⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
4:14 z pewnej miejscowości
4:16 która miała problem
4:18 i przyjechała się mnie poradzić.
4:21 Ja jej w tym problemie
4:22 poradziłem.
4:27 Okazało się, że ta rada była słuszna
4:29 i pani
4:31 w odwdzięce takiej
4:33 za jakiś czas
4:35 zadzwoniła do mnie, powiedziała, że
4:39 pełni funkcję wysoką w pewnym ośrodku
4:47 wypoczynkowym
4:47 i jeżeli mam ochotę, to mogę przyjechać do tego ośrodka na weekend
4:52 z osobą towarzyszącą.
4:55 Tam są baseny, można się wykąpać itd.
4:58 Ja niechętny na takie wizyty, ale jakoś nie wiem czemu zgodziłem się
5:03 i z synem pojechałem.
5:07 Kiedy byłem przez te dwa dni w tym ośrodku,
5:11 pani poprosiła mnie do swojego gabinetu
5:14 i wyłożyła tam trochę zdjęć
5:17 swojej rodziny, bliskich.
5:20 Miałem odpocząć,
5:21 a pani po prostu chciała, żebym jej tam opisywał
5:23 jakieś historie
5:25 rodzinne. Robiłem to
5:27 i w pewnym momencie
5:29 do tego
5:31 gabinetu wszedł
5:33 młody chłopiec
5:35 w wieku
5:36 nie wiem, wtedy
5:39 mógł mieć 14-15 lat.
5:44 O coś pytał mamę. Okazało się, że to był jej syn. Okazało się, że ta pani miała w tym budynku dużym, w tym ośrodku, mieszkanie służbowe, gdzie mieszkała tam z mężem i synem.
5:55 I wyobraźcie sobie Państwo, że kiedy ten chłopiec pod szeptem rozmawiał z mamą, ja doznałem strasznego poczucia.
✦ Wizja · 6:15 – 6:40
Doznałem strasznego poczucia, mianowicie takiego, że taka scena mi się skojarzyła, przeświadczenie. że ten oto chłopiec, jak będzie dorosły, będzie przy nim jakiś kolega i on zabije człowieka i to mu zmarnuje całe życie.
6:40 Drodzy Państwo
6:43 Oczywiście ja temu
6:46 Przy chłopcu nic nie mówiłem
6:48 Ale jak chłopiec wyszedł
6:50 To
6:51 Ta pani mówi
6:54 To jest mój syn, jedynak
6:56 Co pan może o nim powiedzieć
6:59 Ja nie wiem dlaczego
7:01 Ja to tej kobiecie powiedziałem
7:02 Ale ja to jej powiedziałem
7:03 I dałem taką uwagę
7:06 Mówiąc, proszę panią
7:07 Jak on będzie dorastą
7:09 niech pani uważa, może on w złe środowisko będzie.
7:12 A on mówi, proszę pana, on jest kujon,
7:14 on się dobrze uczy, on wygrywa jakieś
7:15 olimpiady wiedzy,
7:17 domator, ciągle w książkach siedzi.
7:22 No,
7:23 żałowałem, że to jej powiedziałem.
7:27 Na drugi dzień wracałem do domu
7:29 i przez 10 lat
7:34 nie miałem z tą kobietą kontaktu.
7:37 Wręcz zapomniałem
7:39 O wizycie
7:41 Mojej u tej pani
7:43 W tym ośrodku
7:44 Proszę Państwa, minęło 10 lat
7:47 Moja córka dzwoni do mnie
7:49 I mówi, tato jakaś twoja znajoma
7:51 Z takiej i z takiej miejscowości
7:54 Chce
7:55 By się wykonał wizję
7:58 Ale
7:59 Nie może przyjechać
8:01 Ona może wysłać list
8:02 Ja mówię, Monika ja nie mam żadnej
8:04 Znajomej w Kołobrzegu
8:06 znajomej w mieście,
8:08 ale mówię,
8:11 dobrze, niech wyśle list.
8:13 Ten list przyszedł
8:14 po paru dniach.
8:17 W tym liście był jakiś przedmiot,
8:20 w tym liście było
8:21 kilka zdjęć i
8:22 jedna kartka pisma.
8:25 A tam, zapewne,
8:26 pamięta Pan swoją wizytę,
8:28 tam, a tam,
8:30 swoją wizytę
8:32 Wspomniał Pan o moim synu
8:39 Obecnie syn