Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
Głos zapowiedział, że ktoś przyjdzie i zabierze dziecko.
„ten głos mówił, ktoś po ciebie przyjdzie, zaraz ktoś się stąd zabierze."
Rosja przejmie pełną kontrolę nad całą Ukrainą w ciągu roku, co będzie oznaczało de facto kapitulację Ukrainy.
„Rosja weźmie pod wpływy całą Ukrainę"
Jeśli Putin podpisze umowę z Trumpem, zdradzi Iran, co wywoła wielką wojnę na Bliskim Wschodzie, obejmującą Litwę, Łotwę, Estonię i Polskę, a Iran stanie się głównym agresorem.
„Jeżeli Putin podpisze umowę, zdradzi Iran. To będzie umowa wiążąca."
Polska i Ukraina będą w przyszłości popadały w poważne zatargi i wewnętrzny konflikt, co doprowadzi do destabilizacji i podziału Polski.
„Polska z Ukrainą w przyszłości będzie miała bardzo poważne zatargi."
Polska zostanie podzielona na kilka regionów zgodnie z ustawą 447, powstanie co najmniej dwie nowe narodowości, a część terytorium zachowa polskość.
„Polska zmieni swój kształt. prawdziwy Polski będzie tylko część Polski a w Polsce będą dwie inne narodowości"
Trump zdradzi Ukrainę.
„Trump zdradzi Ukrainę."
Jeśli Putin wyrazi zgodę, na świecie wybuchnie wojna światowa.
„Jeżeli Putin da zgodę, zgodzi się na to, na świecie stanie się wojna światowa."
W przyszłości w Nowym Orleanie w Luizjanie nastąpi poważne uderzenie lub katastrofa.
„Nastąpi uderzenie w Nowy Orlean."
Wkrótce nastąpi globalny szok finansowy, w tym zmiany walutowe w USA, które będą tsunami dla europejskich finansów, a inwestorzy będą chronić się złotem.
„Szok dopiero będzie. Szok finansowy."
Chiny będą pod presją i doświadczą głębokiego krachu gospodarczego, co silnie uderzy w światową gospodarkę, a USA i inne państwa nałożą na nie odwetową presję.
„W Chinach nastąpi... nie będą gotowe, nie będą przygotowane na tak głęboki krach. I to złamie postawę Chin i gospodarkę Chin bardzo mocno. To będzie uderzenie na cały świat, ale Chiny to bardzo mocno odczują, ponieważ Chiny są producentem, a ten kryzys zniszczy rynek."
Bliski Wschód zapłonie, co spowoduje masowe przemieszczenia ludności w regionie Bałkanów.
„zapłonie Bliski Wschód ale tu jak jest rejon Bałkan Bałkany ludzie się zaczął przemieszczać duże ilości ludzi będą przechodzić z terenu na teren. Czyli będzie jakieś większe zagrożenie i obawy z tym związane."
W południowo-wschodniej Polsce nastąpią zdarzenia zmuszające ludność do ucieczki na północ, z której nie powrócą.
„Południowo-wschodnia Polska dojdzie do jakichś zdarzeń, gdzie ludzie się będą bali tam mieszkać i będą na jakiś czas zostawiali swoje miejsca i uciekali bardziej tu w kierunku północnym Polski. W południowo-zachodnim, północnym. Jak opuszczą te tereny, to już tam nie wrócą."
Kwiecień będzie kluczowy, otworzy drogę do nowej wojny.
„Kwiecień będzie bardzo ważny, dlatego, że w kwietniu utoruje się droga do nowej wojny."
Żeleński nagle zniknie i nie będzie wiadomo, czy żyje.
„że żeleński nagle zniknie i nie będzie wiadomo, czy żyje czy nie żyje."
Rosja wykorzysta Trumpa, ale go zdradzi.
„Rosja wykorzysta Trumpa, ale go zdradzi."
Wojna na Ukrainie jest początkiem Trzeciej Światowej.
„Wojna na Ukrainie ... to jest początek Trzeciej Światowej."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Już, zaraz się uruchomi audycja.
No, no, w tej chwili.
Już, proszę o cierpliwość.
Dobrze, dobrze, powiem.
Już się audycja, o, w tej chwili zaczęła.
Witam Państwa dzisiaj bardzo nietypowo,
dlatego, że audycja miała być o 21.00,
jest 21.14.
Od 14 minut rozmawiam z panią
i to jest rozmowa dla mnie niezwykła.
Chwilę przed zaczęciem tej audycji
dosłownie siedziałem przed komputerem,
miałem zaczynać stream
i patrzę, SMS przyszedł.
Odczytałem tego SMS-a.
Teraz jestem z panią połączony,
więc ja...
Momencik, ja chyba...
Momencik.
SMS brzmiał w taki sposób.
Dzień dobry, dopiero...
A nie, nie, nie.
To ja pomyliłem.
Nie mogę...
Aha!
A to...
Pogłupiłem się.
W każdym razie przeczytałem
SMS-a, że
uratował Pan mi i dziecku
życie. Minęło 10 lat.
Dopiero teraz mam odwagę
Panu podziękować.
Tak mniej więcej to było napisane.
Chyba się nie mylę, tak?
Tak, tak, tak.
Proszę Panią,
mimo, że miałem mieć audycję,
ja od razu zrozumiałem, że to chodzi
o tą wieś Marianka
i oddzwoniłem do Pani.
I Pani się zgodziła,
bo rozmawialiśmy
przez telefon, ale Pani się zgodziła
mniej więcej opowiedzieć sytuację
i chociażby właśnie dla dokumentacji,
dla zjawiska jasnowidzenia.
Dobrze było, gdyby Pani opowiedziała,
co się wydarzyło, jak to wyglądało.
Oddaję Pani głos.
Dobrze, dziękuję Panie Krzysztofie.
Z tej strony Alicja.
Miałam 23 lata, jak zachorowałam na schizofrenię.
Chociaż nie wiedziałam wtedy, że to jeszcze schizofrenia.
No miałam właśnie, to się tak zaczęło tak powoli, coraz bardziej pogłębać ta choroba.
Choć naprawdę moja rodzina myśleli, że mam tylko na przykład depresję.
I tak nie wiedzieli co robić.
Później coraz gorzej było ze mną, coraz gorzej, coraz bardziej straciłam rzeczywistość.
Rozmawiałam sama ze sobą i naprawdę było ciężko już.
zaprowadzili mnie do psychiatry,
ale psychiatry, jeszcze nie było
na tyle ze mną źle. Mówiłam, że mam
urojenia, ale psychiatra
mi dał też na schizofrenię leki,
tylko dał mi po prostu, ola,
zapinę coś, co
daje się, może ogólnie tak się daje, narpie w tą
lek, a na mnie on nie działał.
I zaczęła się ta choroba pogłębiać.
Ja miałam wtedy małego synka,
po roczku
był i
po prostu
tu byłam w domu, byłam u mojej siostry.
Siostra sobie nie dawała ze mną rady,
zaprowadził za...
No, pojechałam do domu rodzinnego.
I tam już zaczęłam mieć
tak silne urojenia.
Widziałam rzeczy, których nie ma
i słyszałam głos.
I bałam się bardzo o mojego syna, bo
wydawało mi się, że w domu wszyscy są opętani,
bo tak widziałam to wtedy.
I widziałam to dziecko.
Ten głos od mojej mamy,
od taty, ten głos mi powiedział
Ala, idź. Myślałam, że
że to Bóg do mnie mówi, bo ten głos
po prostu myślałam, że to jest Bóg
i Bóg mi kazał wyjść na pole.
Znaczy wstałam w drzwiach i kazał mi iść prosto
i nie wiedziałam, gdzie on mnie kieruje,
tylko widziałam, no zobaczyłam wtedy diabła,
chociaż nie wiem, czy to prawda, czy nie,
ale to mogły być urojenia, mogły nie być
i szłam prosto.
I ten głos mi cały czas mówił
Ala, idź prosto, idź,
do góry nogi
i on był taki głośny.
Niech Pani powie, ile to czasu trwało,
jak Pani wzięła dziecko
i poszła z dzieckiem.
Ile to czasu trwało?
Ja byłam już chora parę miesięcy.
Nie, nie, chodzi o samo zdarzenie,
bo chyba dziecko na śnie pani wzięła, tak?
Tak, na śnie.
I on cały czas spał mi na rękach.
I naprawdę on nie płakał.
On przez ten cały czas, jak ja szłam,
widziałam takie różne rzeczy,
szłam, obłąkałam się, wracałam w jedną stronę,
wracałam długo i szłam prosto w pole.
Widziałam rzeczy, których nie ma, słyszałam głos.
Byłam tak obłąkana,
Pani opowiedziała, że Pani przechodziła przez jakąś rzeczkę
po walonym drzewie
Tak, była rzeczka i było powalone drzewo
i ja zjęłam buty, bo ten głos mi wszystko dyktował
co mam robić i ja to wszystko robiłam
kazał mi zdjąć buty, wrzucić do rzeczki
i tam właśnie był taki konar, który leżał
tak, żeby przejść można było
I on nagle się zrobił, ten konar taki, że było można, na niego nie był śliski, tylko był taki, tak nagle kora w moich oczach była taka szorstka, taka się zrobiła.
I ja na boso, z dzieckiem na rękach, przeszłam po tym konarze, nawet się nie zachwiałam.
i chodziłam z kubą na rękach, on spał cały czas, ja to pamiętam.
Nie płakał mi, dopiero się rozpłakał, jak znaleźli mnie właśnie na tym polu,
jak pan Jackowski powiedział, gdzie jestem.
I nikt by się nie domyślał, bo szukali mnie helikopterami
i czekali chyba do wieczora, bo później mi tak opowiadali, żeby mnie znaleźć.
Ale już wieczorem właśnie pan Jackowski powiedział, gdzie jestem.
i byłam akurat tam, gdzie właśnie...
A jak sam moment odnalezienia?
Co pani z tego momentu pamięta?
Pamiętam tak, że stałam naprzeciwko,
widziałam kościół w Mariance,
stałam naprzeciwko tego kościoła,
stałam z dzieckiem i cały czas
ten głos mówił, ktoś po ciebie
przyjdzie, zaraz ktoś się stąd
zabierze. Ja byłam, pamiętam,
tak głodna, dziecko na pewno
też i tak stałam taka głodna
i nagle zobaczyłam światła.
Chyba latarkami świecili
świecili i nagle takie krzyki
w moją stronę i ja stałam
sztywno, bo nie wiedziałam
co robić, podbiegła Monika z moją
siostrą Kamilą i ja myślę,
bojąc się Kamili
oddać dziecko, zobaczyłam
Monikę i powiedziałam
Monika i ona wzięła ode
mnie dziecko, bo
się po prostu bałam komukolwiek je oddać
i mówiły, że tak
mocno trzymałam Kubę,
że po prostu nie mogli mi go
z rąk zabrać, tak mocno
go trzymałam, żeby nikomu go nie
oddać. Czyli wyszła
Pani mniej więcej o trzeciej w nocy,
a
gdzieś w granicach godziny dwudziestej drugiej
odnaleziono Panią.
A jednasta.
To było lato. Ile dziecko miało wtedy lat?
Już mówię.
W marcu skończył roczek, to był lipiec.
Małe dziecko.
To roczek w marcu,
kwiecień,
czerwiec, lipiec.
Rok i trzy miesiące miał.
Kiedy pani się dowiedziała, że ja wskazałem to miejsce?
Później jak wyszłam ze szpitala i było już ze mną lepiej, leki zaczęły działać,
wróciła mi rzeczywistość, zaczęłam wracać do zdrowia, to wtedy mi właśnie opowiadała rodzina.
Cieszę się. Wie pani co, to jest niezwykłe, bo minęło 10 lat,
ale nie wie Pani jak się wzruszyłem
po tym
SMSie i po tym co Pani powiedziała
bo najczęściej
tragedie ludzie zachowują w sobie
nie chcą o nich mówić
Pani powiedziała to tak
jak Pani to przeżyła
a ja Bogu dziękuję
że dał mi taką łaskę
że mogłem Panią wskazać
to był impuls
ja byłem wtedy
miesiąc po operacji serca
miałem jeszcze
kratkę piersiową zdrutowaną,
tak można powiedzieć, ledwie chodziłem.
Popatrzyłem
na Pani zdjęcie,
Pani z dzieckiem była na tym zdjęciu,
na ręku Pani dziecko miała
i wie Pani co?
Wstałem od komputera,
doszedłem do stołu i impuls.
Staw,
staw, który
obrośnięty jest rudymi
trzcinami.
W tej bliskości. Wtedy otworzyłem Google Maps
i szukałem, szukałem takiego miejsca
i jest to miejsce.
Wydrukowałem, naznaczyłem, zeskanowałem
i wysłałem pani rodzinie.
Po czym, z tego co od nich wiem,
to oni poszli, wtedy policjanci
mieli przerwę po szkliwaniach
i na świetlicy w tej wsi w Marianka
mieli na radę co robić w nocy,
co przeczestywać, co szukać
i pani rodzina najpierw tam weszła z tą kartką
i oni powiedzieli, że nie mają czasu, bo nie mają na radę
i wtedy właśnie grupa osób się zebrała z latarkami
i poszli w tym kierunku.
Ja powiem pani, że ja tylko to chcę, żeby pani to wiedziała,
bo ja jak wysłałem tą mapę,
zeszłem na podwórko
i rozmawiałem jeszcze
ze swoim sąsiadem,
który tam był
i w pewnym momencie dzwoni telefon.
Ja odebrałem ten telefon, a tam
krzyki było słychać
i płacz dziecka.
Tak, krzyki było słychać.
I mówili mi tak, znalazła się.
Jezus, jak ja się
ucieszyłem. I jeszcze powiem,
potem pani
mąż zadzwonił, który
mówił, że przyleciał
z Anglii
i był
u dziecka bodajże w szpitalu.
Ja nie wiem, czy dziecko było w szpitalu, czy...
Było.
No bo właśnie tyle co...
Przypominam, to mówił, że u dziecka w szpitalu
i powiedział, że dziękuję,
że on dziękuję mi za wskazanie
i pani dziecka, bo żyjecie.
Tak.
Ale dzisiejszy ten SMS mnie wzruszył, powiem pani.
Już dawno chciałam do pana,
ale ja mówię na Facebooku do pana napisałam,
ale mówię, pan jeszcze nie odczytał,
może tam dużo wiadomości wysłałem.
Rzadko zaglądam na Facebooki.
A szukałam pana,
w ogóle strony pana, co tam pisał,
że i tak nagle znalazłam
numer do Krzysztofa Jackowskiego.
I mówię, może się oddam,
napiszę, może podziękuję właśnie,
chociaż telefonicznie,
czy tam sms-em.
Bogu niech pani podziękuje.
Tak, Bogu dziękujemy.
To jest najważniejsze.
a ja cieszę się, że z Twoimi skromnymi
tymi zdolnościami mogłem
w tak ważnej kwestii.
Ja w ogóle tą sprawę uważam,
ja bardzo dużo spraw wykonałem w swoim życiu,
ale tą sprawę uważam za wyjątkową,
bo naprawdę
Wy żyjecie.
Tak, u nas było prawie dwie osoby.
I to jest ważne. Cieszę się.
Pozdrawiam Panią.
Dziękuję za te słowa.
I wszystkiego dobrego.
Ja też dziękuję bardzo.
Pani sobie zapisze mój numer telefonu.
Ja już zapisałam sobie Pana numer telefonu.
Dobrze, że Pan odzwonił. Bardzo się cieszę.
Nie spodziewałam się, że Pan odzwonił.
Myślałam, że
odczyta tylko Pan smsa.
Może i smsa coś napisze.
Wszystkiego dobrego.
No, wszystkiego dobrego. To do widzenia.
Z Bogiem.
Audycja będzie.
Mam tu wydrukowanego
Trumpa, Putina,
bo dzieje się wyraźnie coś dużego na świecie.
Bardzo dużego i trzeba śledzić.
Wybaczcie mi za ten wstęp, ale dosłownie.
Dosłownie.
Już miałem wszystko przygotowane do audycji
i takiego SMS-a dostałem.
Ja mam tyle tych SMS-ów.
Aha, bo ja przedzwoniłem do Pani.
Momencik, to ja wezmę tak.
A, bo to jakimś czymś innym przyszło.
A, tu są wiadomości.
O.
Dobry wieczór. Z tej strony Alicja.
Zaginęłam
w 2016 roku z synkiem.
Piszę do Pana,
bo chciałam podziękować
z całego serca za uratowanie nam życia.
Już dawno
chciałam do Pana napisać
i podziękować, ale jestem osobą bieżącą
i bałam się, że te wizje
mogą mieć
powiązania ze złem.
Teraz Kuba ma 10 lat.
W marcu urodziła nam się córeczka.
Ma 3 lata.
3 lata.
Zaraz.
Dziękuję z całego serca
za to, że możemy cieszyć się
życiem. Pozdrawiam.
Chciałem pana adres, aby móc
podziękować osobiście.
Ja tu zakryję
pani numer.
Tak wygląda.
ojej, już, momencik, bo ja byłem
o
zaraz, bo ktoś mi to
no w każdym bądź razie
sms od pani
to jest
zaginięcie
we wsi Marianka
pod Erblągiem, Boże, to już
10?
no nie, 9, 9, bo
2016
a mamy 2025
czyli 9 lat.
Nature Sounds Jest Pan bohaterem Jak mi czyta taki list od Ocalonej Tak to jest pi Je kto powie mi
że to jest sens,
sedno jasnowidzenia, drodzy państwo.
Polityka, polityka, różne rzeczy.
Przepraszam, nie wiem,
Może ta pani jeszcze dzwoniła?
A nie chciałby być niegrzeczny?
Nie, a nie, to nikt nie dzwonił.
Polityka, to wszystko jest trudne, zmienne.
Nie jest łatwo odczytywać takie rzeczy.
Ale, drodzy państwo,
ale zwróćmy uwagę,
że to, te sprawy właśnie,
to jest coś niezwykłego
i tu muszę powiedzieć
przepraszam za
powiem to nieskromnie
Jackowski jest hebest
bo to jest ważne
jest przydatne
jest ratujące
kogoś
jeżeli już
momencik
Momencik, jeszcze sekundeczkę
Proszę was o sekundkę cierpliwości
Już, już, już
Już, poczekajcie
Dosłownie sekundkę
Już się skupiam na trampie
Wybaczcie, ale no
Stała się rzecz wyjątkowa
Rzadko kiedy do mnie zadzwoni ktoś
Kto mówi, panie
Już
Już wydrukuję to
Jeżeli drukarka nie
Nie wzięła sobie wolnego
Bo z nią jest różnie
Chodź proszę Cię
Chodź
I łaskała drukarka moja
Hysteryczna jest dzisiaj
Już zaczynamy audycję
Przepraszam, że pozwoliłem sobie na
Ale to moment
taki był
i
było wiele artykułów
na temat tej sprawy, bo to
prawie
doba,
jak ekspres
Elbląski
odnaleziona przez zastąpicę kobieta
trafiła na oddział psychiatryczny, a dziecko
dziecko
do
szpitala
też, tam było chyba
odwodnienie u dziecka.
Zwróćmy uwagę na dramaturgię.
Pani opowiedziała, jak wyglądała
w tamtym czasie jej choroba,
jej załamanie.
Ona była świadoma, że ma to dziecko.
Znaczy, była w różnych miejscach,
przecież mogła to dziecko upuścić.
To dziecko było malutkie,
wzięte na śnie z łóżeczka.
Ta pani też wstała w nocy,
była u swoich rodziców
i w nocy tak jak spała,
tak wyszła z tym dzieckiem.
Co się kazało chodzić.
Słyszeliście?
Kto wie, gdyby
Dorana
nie była znaleziona?
Kto wie,
co by się stało z dzieckiem,
co by się stało z nią?
Niezwykłe to.
Dobrze.
umówmy się, ja nie chcę się skupiać
ciągle nad Putinem,
ale
ci panowie,
tym panom nie chodzi
tylko o
podpisanie
pokoju
na Ukrainie.
nie ma tam Żałyńskiego
drodzy Państwo
Żałyński
jest
właściwie już nie jest prezydentem
powinny być wybory
na Ukrainie
ktoś powie jest wojna
tak ale w ukraińskim prawie
z tego co ja się orientuję
nie ma zapisu
że prezydent
może rządzić dłużej,
jak ustawa o tym mówi, ukraińska.
Być może może się nazywać prezydentem,
ale jego podpis właściwie już nie jest ważny.
Więc Trump i Putin nie uznają,
Żeleńskiego jako pełnoprawnego
prezydenta i podpis
Żeleńskiego
w gruncie rzeczy prawnie, według prawa
ukraińskiego
nie liczyłby się.
Rada Narodowa,
czyli nie wiem, Rada Narodowa,
organ
wieloludzki,
on odpowiada
za decyzję, kiedy
akt prezydentury się
przedłużył, tu akurat ze względu na wojnę.
tak,
nie, to ta audycja,
Marta, panie Jackowski, to nie ta audycja,
coś się panu pomyliło,
jeszcze wyjaśnię dla tych, którzy doszli,
że po prostu,
już mówiłem to,
tak to wygląda, dobrze,
Trump i Putin,
co w ich głowach?
Donald Trump
Dziękuję.
Zgaszenie wojny pozwoli na zapalenie wojny.
w tych rozmowach
będzie objęty Bliski Wschód
jeżeli Putin podpisze
z Trumpem umowę,
nawet jeżeli to przed jakimiś ludźmi miałoby być,
przed jakąś komisję z jednej i z drugiej strony,
Jeżeli Putin podpisze umowę, zdradzi Iran. To będzie umowa wiążąca.
Putin zrezygnuje
z krajów nadbałtyckich
Litwa, Łotwa, Estonia