⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
0:03 1, 2, 3, 1, 2, 3
0:05 Już jestem, witam Państwa
0:14 Witam Państwa
0:16 Jeszcze się, jeszcze Was nie widać na czacie
0:20 Chcę przywitać pierwsze osoby
0:23 Czekam, jeszcze, jest już czat
0:27 Już, już, już
0:29 Czat ruszył
0:30 Dzisiaj będą bardzo różne rzeczy
0:34 Bartolini, dobry wieczór
0:36 Panie Krzysztofie
0:39 Pelplin pozdrawia
0:41 Koko, Koko11, hello
0:44 Heinzberg, dobry
0:48 Cholesterol, siema
0:50 Kaś, Kaskor, hej
0:52 Krzysztof, Piekarczyk, hej
0:54 Kamil, Kalwa, hej
0:57 Wojciech, Lajbach
0:59 Witam, Patryk, hej
1:01 Kowal, Kowalowie, witam
1:04 I witam całą resztę Państwa
1:07 Także tych, którzy dopiero się
1:09 Pojawią lub tych też pozdrawiam
1:12 Którzy będą oglądali ten film
1:14 Już po live na żywo
1:17 Bardzo różne rzeczy
1:20 Na końcu chyba się skuszę na tego malarza
1:25 Też taki
1:26 Keramik różności dzisiaj
1:30 Bo jest o co ma powiedzieć
1:32 Ale najpierw powiem Państwu
1:36 Coś bardzo ważnego
1:39 Drodzy Państwo
1:44 Ameryka jak dotychczas
1:47 Ma klawę życie
1:51 Stany Zjednoczone mają klawę życie
1:53 Musimy sobie to uświadomić
1:56 Że
1:57 Waluta amerykańska
2:00 Póki co
2:01 W większości
2:03 Państw świata
2:04 Jest papierem, który za wszystko
2:07 Który właściwie
2:09 Wszystko za ten papier można kupić
2:14 No nie do końca by się dało tak robić interesy
2:16 Gdyby Polska chciała płacić złotówką
2:19 Lub
2:22 Ameryka to jest pieniądz
2:24 Dolar to jest pieniądz rezerwowy
2:26 Dolar to jest pieniądz międzynarodowy
2:29 I można to tak
2:33 Spuentować, że na przykład
2:35 Za dolary
2:38 Chce kupić
2:39 Co jakieś partie samochodów
2:42 Jakaś firma amerykańska płaci papierami
2:45 Dolarowymi
2:46 Dostaje samochody
2:48 Wszystko można kupić za dolara
2:50 I będzie tak
2:52 Dopóty
2:53 Dopóty
2:57 Dopóki
2:59 Będzie można za dolara kupić też
3:01 Ropę
3:02 Ktoś powie dlaczego?
3:07 Nie, no dlatego nie, że
3:10 Trump obawia się bardzo
3:14 Nie tylko Trump
3:16 Amerykanie obawiają się
3:17 Że kraje BRICS
3:19 Stworzą
3:21 Wspólną walutę
3:22 Opartą na złocie
3:25 Która w dość krótkim czasie
3:27 Może wyprzeć
3:29 Pustego napompowanego dolara
3:32 Dlatego Trump
3:33 W tej chwili
3:35 Dwoi się i troi
3:38 Zostawia sojuszników
3:39 On wie, że ten sojusz
3:43 Na niewiele się zda
3:45 W tym co nadciąga
3:48 Że trzeba
3:49 Podkopywać się
3:51 W rejon Azji
3:53 Trzeba
3:56 Znaleźć przychylność Rosji
3:58 Być może
4:00 Za pośrednictwem Rosji
4:02 Niekoniecznie wojna
4:03 Ale jakiś
4:04 Jak coś na współ z Chinami
4:08 Ameryka wie
4:09 Że może
4:12 Totalnie odpaść
4:14 Na scenie światowej
4:15 Jeżeli
4:17 Kraje BRICS-u
4:20 Jeżeli kraje BRICS-u
4:23 Stworzą
4:24 Swoją walutę
4:26 Już powiedzmy same Chiny
4:28 I Indie
4:29 A też i Rosja załóżmy
4:30 No ale Chiny i Indie
4:32 To jest potężna populacja
4:37 Ludności
4:38 I
4:42 I teraz sobie wyobraźmy, że
4:44 Te kraje dysponują
4:46 Jedną swoją walutą
4:48 A przecież
4:49 Wiele innych państw
4:50 Między innymi
4:52 Turcja, która złożyła wniosek o przystąpienie do BRICS-u
4:56 Powiedzmy też by
4:58 Uznała
5:00 A być może nawet
5:02 Weszła
5:03 W pieniądz BRICS-u
5:05 Pokryty 100% w złocie
5:09 Jest to upadek
5:10 Dolara
5:11 Jest to upadek Ameryki
5:13 Ameryka nie jest w stanie odbudować
5:16 U siebie
5:17 W ciągu roku
5:19 W ciągu kilku lat
5:21 Wielkich fabryk
5:23 Wielkiej technologii
5:25 Niestety nakarmiły tym
5:27 Chiny, Indie
5:29 Koreę
5:31 Technologią
5:33 W tej chwili już
5:35 Technologia amerykańska
5:36 Nie jest potrzebna ani Chinom
5:38 Ani Indii ani Korei
5:41 Dlatego, że
5:43 Oni tą technologię
5:47 Popchnęli o wiele bardziej dalej
5:49 A Ameryka
5:51 Uważając, że ma dolara
5:53 Może zlecać
5:55 Może płacić
5:58 Kupować
5:59 Dzisiaj Trump
6:01 Na jakiejś konferencji
6:03 Chyba w kongresie to było
6:05 Amerykańskim
6:07 Czytał na jakie bzdury
6:09 Ameryka wydawała pieniądze
6:10 Do jakichś odległych państw
6:13 Na jakieś niepotrzebne
6:15 Rzeczy, miliony
6:17 Nieraz dziesiątki milionów dolarów
6:21 Tak
6:22 Ale tak można żyć
6:24 Dopóty
6:25 Dopóki
6:27 Świat uznaje
6:28 Ten papierek
6:31 Jako walutę międzynarodową
6:33 Obawiam się, że
6:35 To jest końcówka dolara
6:36 I obawiam się, że kwestia
6:42 Ratowania się
6:44 Ameryki
6:45 To są
6:48 Ruchy
6:50 Bardzo rozpaczliwe
6:51 Z tego względu, że
6:53 Ameryka nie jest w stanie sama
6:56 Przeciwstawić się
6:57 Takim krajom
6:59 W całości jak Rosja
7:01 Jak Chiny
7:04 Jak Indie
7:05 Jak Korea
7:07 Jak chociażby
7:09 Iran
7:11 Jeżeli mówimy
7:13 O wojnie światowej
7:16 Ameryka
7:17 Czuje
7:19 Że nie jest i też pod tym
7:21 względem
7:22 Potentatem światowym
7:23 A jedyne co by mogło
7:26 Dać szansy Ameryce
7:28 Żeby wygrać taką wojnę
7:29 To wojna totalna
7:31 Czyli wojna atomowa
7:32 Która jest kompletnym
7:35 Fiaskiem dla całego świata
7:38 Bo wycięłoby to
7:41 Wiele terenów
7:42 Na świecie
7:43 Na dziesięciolecia
7:45 Do rozwoju
7:47 Więc Ameryka
7:51 Może źle ujmę na słowo
7:53 Zdrada
7:54 Ale na próbie rozpaczliwej
7:57 Przebudowy świata
7:59 I stania się
8:01 Jednym z takich
8:03 Też nie wiem jak ubrać to w słowa
8:06 Takim
8:11 Inaczej
8:12 Ameryka burzy sojusze
8:14 Bo będzie chciała
8:16 Stworzyć nowe sojusze
8:18 I będzie miała
8:20 Do tych sojuszów
8:21 Duże wymogi
8:24 I powiedzmy że
8:26 80% to był filar
8:29 Uzbrojenia amerykańskiego
8:30 To
8:32 Uzbrojenie
8:34 To uzbrojenie natowskie
8:36 Tak 80%
8:37 A reszta
8:38 Reszty krajów
8:40 Które należały do sojuszu
8:41 To rzeczywiście
8:44 Ameryka Trump
8:48 Dzisiaj też zaprosił ponownie
8:51 Grenlandię
8:52 I powiedział
8:54 Uczynimy was bezpiecznym
8:56 Czyli
8:57 On pokazuje
9:00 Że
9:01 Trzeba coś dać
9:04 Oddać
9:06 Przynależeć
9:08 Żeby czuć się bezpiecznie
9:10 Ja się obawiam
9:12 Że polityka
9:17 Amerykańska
9:18 Pójdzie w kierunku
9:21 Niespokoju na świecie
9:22 Może nie od razu
9:25 Wojna
9:25 Ale niespokoju na świecie
9:27 I na bazie tego niespokoju
9:29 Będzie chciała uzależniać
9:31 Inne państwa które będą
9:33 Łudziły się
9:35 Że Ameryka im
9:37 W razie czego pomoże
9:38 Militarnie
9:40 Ale to będzie kosztować
9:42 Nie tylko konkretne pieniądze
9:45 Ale to będzie też kosztować
9:49 To będą pewne rygory
9:51 Do których Ameryka
9:52 Będzie zmuszała
9:55 Sojusznicze
9:55 Na przykład
9:56 Żeby nie wchodzić w BRICS
9:59 Żeby nie handlować z BRICS
10:01 Żeby nie uznawać
10:03 Ewentualnej waruty BRICS
10:06 Jak takowa powstanie
10:07 To jest próba ożywienia
10:10 W sensie
10:11 W sensie
10:14 Kapitałowym państw
10:16 Kryptowalut
10:17 To są wszystko
10:19 Trochę szalone pomysły
10:21 Ale Ameryka nie ma
10:26 Rozwój krajów BRICS
10:27 Bardzo idzie do przodu
10:31 I to nie stanie w miejscu
10:33 I Ameryka doskonale
10:36 O tym wie
10:37 Dlatego
10:37 To co my nazywamy
10:40 Zdradą
10:40 W pewnym sensie
10:42 To dla Ameryki
10:45 Jest zmianą
10:47 Charakteru
10:49 Postrzegania Ameryki
10:50 I zmiana charakteru
10:54 Sojuszniczego
10:55 Czyli te stare sojusze
10:57 Muszą upaść
10:59 Ale zaraz po nich
11:00 Mają powstać nowe sojusze
11:03 Na zasadzie gwarancji
11:07 Danych
11:08 Od Ameryki
11:11 Tym państwom
11:12 Żeby się czuły bezpiecznie
11:14 Ale za tym
11:16 Będzie szło mnóstwo
11:19 Mnóstwo
11:21 Zobowiązań
11:21 Tak się Ameryka chce zabezpieczyć
11:25 Żeby móc dalej żyć
11:27 Królewsko
11:28 Ze swojego drukowanego dolara
11:31 Osadzonego na
11:32 Potężnym wewnętrznym
11:35 Zadłużeniu Ameryki
11:36 Ono jest kolosalne
11:39 Można wejść
11:41 Google
11:43 I wpisać
11:44 Zadłużenie Stanów Zjednoczonych
11:47 Wyjdzie ogromne
11:48 W tym momencie
11:50 Jest to walka o
11:53 I Amerykanin
11:55 Nie ma zbytniej szansy
11:56 Wygrać tą walkę
11:57 Ale będzie robiła co mogła
12:01 Gdyż dojście do totalnej wojny
12:03 Będzie
12:04 W pewnym sensie samobójstwem
12:07 Też dla Ameryki
12:10 Drodzy Państwo
12:10 Dzisiaj
12:13 Dzisiaj byłem
12:16 Bez co racji
12:18 Tu w Człuchowie
12:20 Nie miałem czasu
12:22 Nic sobie podgrzać
12:24 A byłem dzisiaj sam
12:26 Jestem sam
12:27 Żona miała wyjazd
12:30 Wraca do domu
12:31 Mogu dziękować już
12:31 Ale cały dzień jej nie było
12:33 Nie miałem tam czasu
12:35 A nie ochoty
12:37 Coś sobie ugotować na obiad
12:38 I postanowiłem pojechać
12:39 Czyli do pobliskiej restauracji
12:41 Przy Cepenie w Czuchowie
12:44 Zjeść jakiś obiad
12:47 Dietę mam
12:48 No to wziąłem tam kawałeczek
12:49 Jakiegoś mięsa bez ziemniaków bez niczego
12:58 Stojąc przy takim
13:00 Tam gdzie się zamawia
13:01 Przy pani kasierce
13:05 Już zapłaciłem
13:06 I weszło
13:07 Trzech młodych mężczyzn
13:10 Widać że z podróży
13:11 Bo mówię to jest obok jest Cepen
13:12 No i koło tej restauracji często
13:14 Bo to jest kawałek za Człuchowem
13:15 Podróżujący ludzie
13:20 Stają żeby coś zjeść
13:22 Usiadłem przy stoliku
13:24 No i czekam na
13:26 Zamówione danie
13:28 Wyobraźcie sobie
13:29 Że
13:31 Tych trzech panów usiadło
13:33 Obok mojego stolika
13:37 No i oczywiście tam sobie rozmawiają
13:39 Też czekają na to co zamówili
13:44 I nagle
13:46 Rzadko mi się to zdarza
13:48 Ale zdarzyło mi się to wyjątkowo
13:50 Tym razem
13:52 Nagle
13:54 Tak mimo chodu
13:57 Spojrzałem na nich
13:58 Tak dyskretnie żeby
14:00 Oni
14:02 Tego nie zauważyli
14:04 I stanął mi obraz
14:06 Jak widokówka
14:07 W głowie
14:08 Mianowicie
14:10 Zobaczyłem
14:12 Scenę
14:14 Że
14:15 Oni jadą samochodem
14:20 Wyprzedzają
14:22 Jakąś osobowkę
14:24 I potem
14:26 TIR
14:28 Jakoś wyjedzie
14:31 I straszny wypadek
14:34 Grozi im
14:35 I stanie się to na szosie
14:39 W takim rejonie leśnym
14:42 No tak
14:46 Pani kelnerka przyniosła mi
14:48 Jedzenie
14:50 Mniej więcej
14:51 W tym samym czasie im
14:53 I tak
14:54 I byłem
14:55 Trochę oszołomiony
14:58 Myślę sobie
14:59 Powiedzieć im to
14:59 Czy nie powiedzieć
15:04 Mnie nie znają
15:05 Młodzi ludzie
15:06 Jak ja podejdę
15:10 Zjadłem swój posiłek dość szybko
15:12 Oni jeszcze jedli
15:14 I
15:17 Wstałem
15:18 I chciałem wyjść
15:20 Ale
15:22 Dochodząc z tej restauracji
15:23 Do wyjścia
15:26 Pomyślałem sobie
15:30 Ale dlaczego mi się to skojarzyło
15:32 Dlaczego taki obraz
15:34 Mi się pokazał
15:36 W przeszłości wielokrotnie
15:38 Takie obrazy
15:39 I to były często obrazy z przeszłości
15:42 Pamiętacie tego człowieka
15:44 Który kupę lat temu
15:45 Szedł
15:46 To były moje początki
15:47 Szedł przez plac
15:49 Przez rynek miejski
15:51 W Człuchowie
15:52 Ja siedziałem paliłem papierosa
15:54 On widział że ja palę
15:57 Podszedł do mnie
15:58 I mówi czy może odpalić
16:00 I tak papierosa od papierosa sobie odpalaliśmy
16:06 Zobaczył
16:07 Wóz konny który wyjeżdża
16:09 Z drogi polnej na szosę
16:10 I ciężarówka która uderza
16:13 W ten wóz konny
16:15 Człowiek odpalił poszedł
16:17 Jeszcze był w polu mojego widzenia
16:19 A ja myślę
16:21 Ja muszę się za go zapytać
16:22 Albo ja zwariowałem
16:24 Muszę wiedzieć czy to ma sens
16:26 Krzyknąłem
16:27 Ja mówię stój pan
16:29 Podbiegłem do niego i mu to opowiedziałem
16:30 A on mówi pan ze śląska
16:31 Ja mówię jak ze śląska
16:33 Bo ja pochodzę ze śląska
16:34 To jak się parę lat temu zdarzyło to nie była moja wina
16:37 Tak ja jestem kierowcą ciężarówki
16:40 A wypadek
16:43 Ci dziadkowie wyjechali mi
16:45 I tam powiedział że ten dziadek bodajże
16:47 Zginął
16:48 A ta pani przeżyła
16:53 Te obrazy nagłe
16:54 A teraz zobaczcie
16:55 Tutaj z tymi chłopakami
17:00 I tak sobie pomyślałem
17:01 Przy tym wyjściu z tej restauracji
17:04 Ja mówię przed tymi drzwiami żeby wyjść
17:06 I pomyślałem nie
17:07 Ten obraz
17:08 No najwyżej mnie wyśmieją
17:11 Ale muszę im to powiedzieć
17:14 Poczułem taki obowiązek żeby im to powiedzieć
17:16 Wróciłem do nich
17:18 I mówię przepraszam
17:20 Czy mogę zająć panom chwilę
17:23 Oczywiście
17:25 Odpowiadają
17:26 No i
17:28 Ja im to powtórzyłem
17:33 Tacy zmieszani byli
17:36 Ale żeby uzasadnić dlaczego
17:38 Ja mówię panowie
17:39 Ja jestem
17:40 Takim jasnowidzem tu z Czuchowa
17:44 A tak spojrzałem
17:46 Tak kojarzyłem pana
17:48 Tak właśnie się zastanawiałem
17:48 Że to chyba pan
17:49 A panowie skąd jesteście
17:52 Z kartus
17:57 Wiecie
17:57 Tak poczułem
17:59 Wręcz taki obraz ostry dostałem
18:01 Jak na was popatrzyłem
18:02 Rzadko się to dzieje
18:04 Więc postanowiłem wam to powiedzieć
18:05 Może
18:06 Ta przestroga
18:09 Jest ważna dla was
18:12 A on mi mówi
18:15 Jeden z nich mówi
18:16 Aha nie
18:17 No i oni mi podziękowali za te słowa
18:19 Ja mówię jedźcie ostrożnie
18:20 I starajcie się jadąc nie wyprzedzać
18:25 Nie wyprzedzać pojazdów
18:27 Jedźcie spokojnie
18:29 Kiedy
18:30 Wyszedłem już na
18:32 Parking
18:34 Najpierw wyszedł jeden z nich
18:36 Mówi pan poczeka
18:39 Ja mówię wie pan co
18:40 Ale my właśnie jedziemy
18:42 Do Holandii zobaczyć samochód
18:44 Który chcemy kupić
18:45 Czyli kawał drogi mieli przed sobą
18:51 To bardzo trudne
18:57 Czasami jest
19:03 Marcin
19:07 Halicz
19:09 Herliczka
19:12 Zaginęła matka trójki dzieci
19:14 Kto z nią dzieje
19:17 Ja
19:18 Robiłem tą sprawę
19:20 Sprawa jest badana przez policję
19:22 Sprawa jest bardzo poważna
19:24 Ale ja na kanale
19:26 O takich sprawach które są w toku
19:29 Z czystej
19:31 Grzeczności
19:32 Nie wypowiadam się
19:34 Bo
19:35 Nie można się wypowiadać
19:38 Bardzo przepraszam
19:39 Może
19:47 To nic nie znaczyło
19:50 Może to bzdura
19:51 A może właśnie
19:54 Miałem się znaleźć
19:56 W tym miejscu
19:57 Kiedy oni się na chwilę
19:58 Tam zatrzymają
20:00 Może miałem im powiedzieć to
20:04 Może
20:05 Przez te słowa
20:06 Oni jadąc do tej Holandii
20:09 I wracając z niej
20:11 Będą jechali
20:13 Ostrożnie
20:14 I będą
20:16 Ostrożnie zwracali uwagę
20:20 Nikt
20:21 Nigdy
20:22 Nie lekceważcie
20:26 Nagłych przebłysków
20:27 Nie wolno tego lekceważyć
20:31 Kiedyś
20:34 To też wiele lat temu
20:37 Kiedyś
20:40 Jeździłem takim starym gratem
20:43 Jaki to był samochód
20:46 No nieważne
20:47 Stary grat w każdym bądź razie
20:50 I ten samochód miał już wiele
20:52 Wiele problemów
20:54 Tam coś stukało, pukało, hukało
20:56 I
20:58 W pewnej niedużej miejscowości
21:00 Mam od wielu lat
21:01 Serdecznego
21:04 Znajomego
21:07 Mechanika
21:08 On wraz z synem
21:11 Prowadzi warsztat
21:12 Mają też tam pracowników
21:13 Na dość wysokim poziomie jest ten warsztat
21:16 Nieważne gdzie to jest
21:17 Jest tam też stacja diagnostyczna
21:20 No i
21:21 Kiedy ja tym swoim samochodem
21:23 To tak za 40 km było
21:26 Pojechałem tam do nich
21:27 Ufając im, że zrobią mi ten samochód
21:30 Oni doszli do wniosku, że
21:32 Po oględzinach, takich powierzchownych
21:34 Że ten samochód
21:36 Wymaga kilku gruntownych napraw
21:38 Bo inaczej się
21:39 W drodze mi rozkraczy
21:41 I będę musiał go holować
21:43 I jeżeli się decyduje
21:44 No to oni się mogą podjąć
21:45 Ale na kilka dni muszę ten samochód zostawić
21:50 Od razu go zostawiam
21:51 Tylko kłopot w tym, jak do domu się dostanę
21:55 No i syn tego pana
21:56 Też mechanik
21:58 Mówi
21:59 To ja cię zawiozę
22:02 Do domu
22:02 No i
22:05 No i
22:07 Wsiadłem w jakiś tam po jakimś czasie
22:10 Samochód
22:10 Okazało się, że on mnie wiózł
22:12 Samochodem swojego klienta
22:14 Który też tam zostawił samochód
22:16 Do jakiejś tam
22:20 Czy czegoś
22:20 No był na chodzie ten samochód
22:21 No i on prowadzi to auto
22:24 To było nieduże auto
22:25 Jakiś taki, nie wiem
22:28 Taki mniejszy gabarytowo samochód osobowy
22:30 I
22:33 No ja siedzę
22:34 Na miejscu pasażera
22:38 Jadąc
22:38 On tam opowiada
22:40 Bo ten człowiek jest muzykiem
22:42 Interesuje muzykę elektroniczną
22:45 Nawet ma sukcesy w tym
22:47 I takie hobby
22:50 O tej muzyce opowiada
22:52 No to ja go zacząłem wypytywać
22:54 On no
22:56 Kiedyś był taki znany
22:58 Muzyk właśnie elektroniczny
23:00 Polski
23:00 Marek Biliński
23:02 On mi opowiadał, że znał osobiście tego Mareka Bilińskiego
23:06 No i
23:08 Czy nawet
23:10 Jakiś wspólny koncert mieli
23:12 No i jedziemy
23:13 A ja jak on mi to opowiada
23:15 Cały czas wewnętrznie
23:18 Dosłownie
23:20 Czułem trupa w tym samochodzie
23:23 Ale dosłownie trupa
23:24 Ja mówię
23:25 W pewnym momencie Marcin
23:28 Nie gniewaj się
23:30 Ja czuję trupa w tym samochodzie
23:33 Nie zapach
23:35 Tylko poczucie
23:36 Ja mówię
23:38 Czy ten samochód miał jakiś wypadek
23:40 Czy w nim ktoś zginął
23:42 A on mówi
23:43 Nie sądzę, nie nie
23:44 Ja znam historię tego auta
23:45 Bo to mój kolega
23:47 Zostawił mi ten samochód
23:50 Młody chłopak
23:52 Eee
23:54 Ja mówię
23:55 Ale ja czuję trupa w tym samochodzie
23:58 Nie
23:59 Mówi tu na pewno wypadku nie było
24:01 No i dalej o tej muzyce
24:02 No i docharjaliśmy do Czuchowa
24:06 On mnie zostawił
24:06 I po kilku dniach
24:08 Ktoś mnie zawiózł
24:11 Żebym odebrał swoje już naprawione auto
24:13 Żebyście dobrze je naprawili
24:16 I minął z miesiąc
24:18 Może półtorej
24:19 Od tego czasu
24:21 Kiedy ja już ten samochód odebrałem
24:24 I ten syn
24:26 Tego pana
24:27 Ten mechanik Marcin
24:29 Do mnie dzwoni
24:29 I mówi nie uwierzysz co się stało
24:32 Ja mówię co się stało
24:33 A on mówi
24:34 Wiesz ten mój kolega nie żyje
24:37 Ten co jego autem cię wiosłem
24:40 Do domu
24:43 Do brata na przysięgę
24:45 I mieli po drodze wypadek
24:48 Straszny wypadek
24:49 I teraz dokładnie nie pamiętam
24:51 Ale tam chyba zginęły
24:53 Zginęli jego rodzice
24:55 Ten chłopak
24:57 A z tego co wiem
24:58 Siostra chyba przeżyła
25:00 Ale nie mam do końca pewności
25:03 Że siostra przeżyła
25:05 Jakoś tak teraz to przypominam
25:07 To zobaczcie
25:09 Nie tylko przeszłość
25:11 Ale
25:13 Przyszłość daje tą energię też
25:16 Teraz porównajcie to
25:18 Ten człowiek
25:20 Kupę lat lata
25:21 Początek lat 90
25:22 Na placu
25:25 Z niego emanowało to co się wydarzyło
25:27 Dlaczego emanowało
25:29 Dlatego że
25:30 On na pewno w swojej świadomości to zgasił
25:32 Ale w podświadomości cały czas
25:35 To było dla niego straszne
25:37 Makabryczne traumatyczne przeżycie
25:39 Więc on tym emanował
25:41 Ale zobaczcie
25:43 To była przeszłość
25:44 A teraz dlaczego ja jadąc w aucie
25:47 Który na pewno
25:49 Według zapewnień
25:51 Tego Marcina nie miał
25:53 Żadnego wypadku było to auto
25:55 Bezwypadkowe
25:56 I był to samochód
25:58 W którym nikt nie zginął
26:02 Znał tego kolegę
26:03 Znał ten samochód
26:05 I dlaczego było czuć
26:08 Tym trupem
26:10 Na przyszłość
26:12 A jest właśnie ciekawe
26:14 Bo ktoś powie tak
26:15 Bo to co się wydarzyło emanuje
26:17 Ta energia gdzieś zostaje
26:19 W tych miejscach
26:21 Czy w tym czymś
26:23 I wtedy ktoś
26:24 Kto jest sensytywny wyczuje to
26:26 Ale jak można wyczuć energię
26:29 Która się jeszcze nie wydarzyła
26:32 Traumatyczna straszna energia
26:33 Ten wypadek w którym ginie
26:35 Ten chłopak jego rodzice
26:38 I mały włos nie zginęła jeszcze
26:39 Siostra
26:42 Jak można
26:43 Czuć energię tej traumy
26:45 Która się dopiero ma odbyć
26:48 Więc
26:49 Nie są to rzeczy
26:52 Nie są to rzeczy
26:53 Które się muszą wydarzyć
26:56 Żeby potem można było je poczuć
26:58 Są to rzeczy które
26:59 Jak gdyby
27:00 Nie wiem przez co
27:02 Przez los
27:05 Są jakby zapisane
27:07 Albo jesteśmy w takim toku działań
27:10 Że jeżeli coś
27:12 Nie przerwie tego tempa
27:13 To dojdzie do tego i do tego
27:16 Wystarczy czasami żeby
27:17 Przerwać coś
27:19 Żeby czegoś zrezygnować
27:20 Żeby czegoś nie zrobić
27:22 I wtedy
27:23 I wtedy do tego nie dojdzie
27:28 Ja nie wiem
27:30 Co oni
27:31 Postanowili
27:33 Bo ostatnie pytanie tych
27:34 A bo potem jeszcze ci dwaj wyszli
27:37 I nawet jeden z nich robił sobie
27:39 Ze mną zdjęcie
27:42 I
27:44 Ostatnie zdanie powiedzieli takie
27:45 A niech się pan może skupi
27:48 Bo jedziemy oglądać Skodę
27:51 Do tej Holandii
27:53 I będziemy decydowali
27:54 Kupujemy ją czy nie
27:56 Niech się pan skupi czy warto po nią jechać
27:58 Ja mówię
27:59 Tego nie wymagajcie ode mnie
28:03 Nie czas i nie warunki
28:05 Na to żeby usiąść tutaj gdzieś
28:06 Na krawężniku i się skupiać
28:08 Jedźcie mówię ostrożnie
28:11 A może oni
28:13 Zrezygnowali z tego wyjazdu
28:14 Nic się wielkiego by nie stało
28:17 Lub jeżeli pojechali
28:19 To postanowili pojechać
28:21 Wolniej lub nie ryzykować
28:23 Z wyprzedzaniem
28:25 Nie pakować się
28:27 Jak to często młodzi ludzie
28:29 Szybko kawał drogi
28:30 Trzeba jak najszybciej przejechać
28:31 Tylko potraktowali to w sposób
28:35 Ostrzeżenia i wtedy
28:37 Wtedy drodzy państwo
28:38 Może do tego nie dojść
28:40 Oczywiście nikt wtedy nie powie
28:43 Powiedział nam taką rzecz
28:44 Zobacz jeżdżę i się nic nie stało
28:46 Takie bzdury
28:47 Ja nigdy nie zapomnę opowiadałem to
28:49 Ale to warte jest powtórzenia
28:52 Ja nigdy nie zapomnę takiej sytuacji
28:55 Przed laty
28:55 Bo muszę państwu się przyznać
28:57 Ja mam prawo jazdy od 2008 roku
29:02 Pochodzę z biednej rodziny
29:04 Rodzice nie mieli ani samochodu
29:06 Ani prawa jazdy
29:09 Nie było też takiego bodźca
29:13 Żeby jeździć samochodem
29:16 Ja nieraz myślałem
29:17 Ale mówię
29:18 No jeżeli mam tam powiedzmy 40 parę lat
29:20 No gdzie w tym wieku teraz prawo jazdy
29:23 Robić to tamto
29:27 Wtedy jak nie miałem prawa jazdy
29:29 I wcale nie myślałem
29:31 Żeby je mieć
29:33 I tu właśnie bardzo dziwna ta historia
29:35 Ja ją może niektórzy słyszeli
29:37 Ale ja ją powtórzę
29:39 Bo ona jest warta powtórzenia
29:41 Drodzy państwo
29:43 Bo to jak horror
29:45 Ta historia jest jak horror
29:47 Ja to przynajmniej odbieram
29:49 To ma związek ze Słupskiem
29:52 Ale od początku
29:55 Prowadziłem wtedy taki kurs jasnowidzenia
29:57 Dwudniowy
29:59 Może nawet za duże słowo jasnowidzenia
30:03 Pobudzenia telepatii
30:05 Była grupka osób
30:06 W Warszawie to się działo
30:08 Była grupka osób
30:09 I był pewien człowiek
30:13 Dość młody zmarł
30:14 Był tam pewien człowiek
30:16 Któremu to dość dobrze szło
30:18 Zaskakiwał mnie chwilami
30:20 Bo co my to robiliśmy w grupie
30:23 Grupa siedziała na sali
30:25 I była wywoływana jakaś osoba
30:28 I ja dawałem zadania
30:29 Konkretnym osobom
30:30 A inni patrzyli jak ktoś te zadania wykonywał
30:32 No i był człowiek
30:35 Któremu szło wyjątkowo
30:37 I se myślę cholera
30:41 Dam mu moją kurtkę
30:42 On nie wiedział bo to było takie
30:46 Kilkupokojowe pomieszczenie
30:48 Myśmy się spotkali
30:50 Na takiej dużej sali
30:51 A ja tam
30:53 W drugim pokoju miałem
30:54 Swoją kurtkę
30:56 Jakąś tam torbę
30:58 Ze sprzętem
31:00 Z laptopem
31:00 I kiedy nie mogłem zamknąć oczy
31:05 Miał się skupić
31:07 Coś było położone za drzwiami
31:09 W tej sali
31:11 Gdzie robiliśmy doświadczenia
31:12 W tym czasie kiedy on się skupiał
31:15 Miał zamknięte oczy
31:15 Ja poszedłem do drugiego pokoju
31:18 Wziąłem swoją kurtkę
31:19 To była skórkowa kurtka
31:21 Wniosłem ją do tego pokoju
31:24 I mówię tak
31:27 Mówię
31:29 Kiedy on wykonał
31:30 To swoje doświadczenie
31:32 A teraz zrobisz drugie doświadczenie
31:33 Ja mówię
31:34 Nieważne do kogo ta kurtka należy
31:39 Powiedz czy tej osobie
31:40 Coś zagraża
31:43 Coś niebezpiecznego
31:45 I dałem mu swoją kurtkę
31:46 On na 100% nie wiedział
31:48 Że to jest moja kurtka
31:49 Zresztą musiał nie wiedzieć
31:50 Że to jest moja kurtka
31:51 Bo ja często zaznaczałem
31:56 Były pogadanki przed tym
31:58 Żeby właśnie ludzie się rozluźnili
32:00 Ja często mówię
32:01 Że jeżdżę niestety pociągiem
32:03 Ponieważ nie mam prawa jazdy
32:05 Więc tutaj
32:08 Gdyby się sugerował
32:09 To by nawet na taki pomysł nie wpadł
32:11 Słuchajcie
32:17 Ja mam taką krótkę
32:17 I mówi
32:19 Jemu grozi śmierć
32:20 Jemu grozi śmierć
32:24 Nagła w wypadku
32:28 Ja mówię jaka śmierć
32:30 Dość długo się skupiał
32:32 Może tak z 5 minut
32:33 I mówi tak
32:35 On będzie jechał czarnym samochodem
32:40 Dużym
32:40 Osobowym
32:42 I będą 4 osoby w tym samochodzie
32:45 Czy będzie komplet pasażerów
32:48 I mówi
32:50 A ja mówię
32:51 On będzie pasażerem
32:53 Nie on będzie prowadził to auto
32:55 I tu już od razu w niego zwątpiłem
32:57 Ale pozwoliłem mu to kontynuować
32:59 Ale w sobie już pomyślałem
33:00 Bzdury gada człowiek
33:02 I wyobraźcie sobie
33:04 Że
33:07 Tylko ja nie przynudzam
33:17 Dobrze
33:18 No niby nie przynudzam
33:19 I wyobraźcie sobie
33:21 On mówi
33:23 Pod tira
33:24 On wjedzie pod tira
33:27 I zginie
33:28 Pamiętam powiedział że zginie
33:29 Wziąłem mu tą kurtkę
33:31 Nie powiedziałem mu
33:32 Nie chciałem żeby stracił wiarę w siebie
33:36 Bo ja uznałem to doświadczenie za kompletną bzdurę
33:39 Ponieważ
33:40 A w innych rzeczach szło mu bardzo dobrze
33:43 Ponieważ
33:43 Wiedziałem że nie mam prawa jazdy
33:46 Więc nie będę prowadził samochodu
33:47 Więc
33:49 Historia się nie wydarzy
33:57 Zrobiłem prawo jazdy
33:59 Minęło może od tamtego czasu
34:00 Ze dwa lata
34:04 Piękny letni dzień
34:08 Poszedłem do sklepu papierniczego
34:11 Kupiłem
34:12 Dwie ryzy papieru do drukowania
34:15 I
34:16 Jeszcze takie
34:18 Rulunki do faksu
34:19 Taki papier do faksu
34:22 I dwoma rękoma
34:24 Bo to jedno i drugie to dość
34:26 Dość duże
34:26 Niosę to w ręku bez torby bez niczego
34:30 Mam może
34:31 Z trzysta metrów
34:34 Czterysta metrów do domu
34:36 I słuchajcie nagle
34:38 Pojawiła się na niebie
34:40 Nistotli zowąd czarna wielka chmura
34:42 I jak zaczęło lać
34:44 To kiedy ten kawałek
34:46 Doszedłem do domu
34:48 To cały ciekłem cały byłem mokry
34:50 I
34:52 I nagle przestało padać
34:54 I wyszło słońce
34:56 Ten papier to wszystko
34:58 Było przemoczone
35:00 Domem położyłem to na schodach
35:02 Gdzie wchodziłem do domu
35:04 Na zewnątrz
35:06 I powiedziałem nie
35:09 Idę
35:10 Zapisać się
35:12 Na prawo jazdy
35:14 No i
35:16 Jak pomyślałem tak zrobiłem
35:18 Zrobiłem to prawo jazdy
35:20 Słuchajcie
35:22 Mija jakiś czas
35:24 Nie wiem
35:25 To było w 2008 roku
35:28 Mmm
35:35 Pamiętam jak
35:36 Kupiłem to auto
35:38 Przechodzoną Skodę Superm
35:40 Czarną jedynkę
35:42 Nie myślałem wtedy o tej wizji
35:44 Tego człowieka
35:45 Nie pamiętałem o tym
35:48 Bydgoszczy
35:51 Przechodzony samochód
35:54 Wracałem
35:56 Nowicjusz
35:56 Prawo jazdy zdałem
35:58 Ale wiecie jak się zdaje prawo jazdy
36:00 Jak człowiek chce od razu jechać
36:02 I od razu się czuje królem szos
36:05 Żeby się nie szarżowałem
36:07 Tylko wydawało mi się
36:08 Że już potrafię jechać i wszystko rozumiem
36:09 I wszystko wiem
36:13 90 moim zdaniem
36:15 Procent kierowców
36:16 Popełnia na początku ten sam błąd
36:19 I
36:22 To było ślisko
36:23 Była taka lekka gołoleć
36:25 Aż się bałem jechać do Człuchowa
36:26 Z tej Bydgoszczy
36:28 Już tym autem
36:30 Czyli pojeździłem parę miesięcy
36:33 Pewnego dnia mój syn mówi
36:35 Tata jedźmy do ustki do znajomych
36:37 Do twoich znajomych
36:39 Nie chciałem ale w końcu pomyślałem
36:41 Pojadę
36:43 Siedzę nudzę się w mieszkaniu
36:45 Pojadę
36:46 Zadzwoniłem do córki
36:48 I córka mówi
36:49 Że chętnie też z nami pojedzie
36:50 Czy może jej chłopak pojechać z nami
36:52 Ja mówię oczywiście
36:53 I czworo ruszyliśmy pojechaliśmy
36:56 I teraz słuchajcie
36:58 Takie przypadki przeczucia zrządzenia losu
37:04 Jechałem
37:05 Do tej ustki
37:07 To musiałem dojechać najpierw do Osłupska
37:09 Ale żeby dojechać do Osłupska musiałem przejechać
37:11 Miejscowość Miastko
37:12 W miejscowości Miastko
37:15 Na pierwszym tam jest chyba 2 czy 3 ronda
37:17 Na jednym z rond
37:20 Skręciłem i jadę
37:21 Prosto prosto prosto
37:23 I dopiero po 10 minutach
37:25 Chłopak mojej córki mówi
37:28 Ale w końcu gdzie my jedziemy
37:30 Ja mówię no do ustki
37:31 To dlaczego jedziemy na koszali
37:33 Ja mówię jak na koszali
37:35 No bo na rondzie pan skręcił na koszali
37:37 Ooo Jezu
37:38 Na rondzie w miastku
37:41 Wróciłem rzeczywiście
37:42 No i pojechałem prosto dalej
37:46 Po prostu
37:47 Jakby coś
37:50 Chciało mnie wyciągnąć
37:51 W innym kierunku
37:52 Bo tam coś czekało na mnie
37:55 No i dojechałem do
37:59 Do tej ustki
38:01 Odwiedziliśmy znajomych
38:02 To już było późne popołudnie
38:05 Ten córka i jej chłopak
38:07 Poszli nad morze
38:09 A ja sobie siedziałem ze znajomymi rozmawiałem
38:11 No i gdzieś
38:12 W granicach godziny 22-22.30
38:15 Postanowiliśmy wracać do domu
38:17 Chcieliśmy jeszcze u nich kolację
38:19 I zobaczcie
38:21 Wracamy z ustki
38:23 Do Słupska
38:26 Wjeżdża się od razu po prawej stronie
38:28 Jest CPN
38:28 Jak wjeżdżam od strony ustki
38:30 Tam na tym CPN
38:33 Mimo że miałem pół baku paliwa
38:35 Kiedy do Czuchowa dojechał
38:36 I jeszcze kupę by zostało
38:38 To coś mi powiedziało
38:41 Stań tu na CPN
38:42 I za 50zł zatankuj
38:44 Jak tankowałem za te 50zł
38:46 Poszedłem zapłacić
38:47 Ja mówię po co ja to zrobiłem
38:49 Przecież to nie ma sensu
38:50 Ja mam pół baku paliwa
38:52 No dobra ruszyłem
38:55 Jest gdzieś koło 23 wieczorem
38:59 Ruchu właściwie nie ma w Słupsku
39:02 Jadę
39:03 I tam jest takie
39:05 Takie dziwne
39:06 Skrzyżowanie
39:07 Tam często wtedy na noc
39:10 Światła nie działały
39:12 Tylko migały na żółto
39:14 W nocy
39:18 I
39:19 Surka jeszcze będę zdążyła powiedzieć
39:21 Zobacz jaka piękna pełnia księżyca
39:24 Ja spojrzałem na tą pełnię
39:25 Myślałem fajnie
39:27 Jedziemy w tym kierunku
39:28 Więc po drodze będę widział tę księżyc
39:31 I wpadłem na skrzyżowanie
39:34 Gdzie
39:35 Byłem pewny
39:37 Po pierwsze nie widziałem tira
39:39 Który jechał
39:41 A po drugie byłem pewny
39:43 Że ja mam pierwszeństwo
39:45 Bo światła były wyłączone
39:47 I tylko
39:49 Ostatnie chwilę to usłyszałem
39:51 Klakson
39:52 I jeden reflektor tira widziałem
39:57 Reflektor duży światło
39:59 I on cały czas trąbił
40:01 Ten kierowca tego tira
40:03 I potężny huk
40:05 I wszystko mi znikło
40:08 Wszystko mi znikło
40:10 I miałem wrażenie
40:11 Że unoszę się
40:13 Nad taką wentylacją
40:15 Ja to
40:15 Najwłaściwsze słowo to jest wentylacja
40:18 To było prostokątne
40:19 I takiej o szerokości
40:21 O takie to było gdzieś
40:22 Że ja tam wiszę
40:25 I tło
40:27 Tło jest ciemne
40:29 Ale tam gdzie ta wentylacja
40:33 To taka o
40:35 To było takie tło popiołowate
40:38 Jaśniejsze
40:39 I ja się poczułem
40:41 W tym momencie nieprawdopodobnie
40:43 Ale uwierzcie mi
40:45 Nieprawdopodobnie
40:47 Wspaniale
40:49 Bezpiecznie
40:51 Wszystko mnie wypełniało
40:52 To było tak genialne
40:54 Wrażenie
40:56 W ogóle nie byłem świadomy
40:57 Że jakiś wypadek jest
40:59 A najistotniejsze że mi się wydawało
41:01 Że to trwa dłuższy czas
41:05 A wypadek to są ułamki sekundy
41:07 Dłuższy czas
41:10 I
41:11 Tak jakbym chciał tam wlecieć
41:16 Ale zarazem
41:18 Nie wlatywałem tam
41:19 Ale miałem straszne pragnienie
41:21 Tam wlecieć
41:22 I czułem taki się wypełniony
41:24 Takie wspaniałe to wszystko było
41:28 I nagle
41:30 Usłyszałem głos
41:31 I obszybto miałem
41:32 Drzewa
41:33 A to chłopak mojej córki
41:38 Między dwoma takimi
41:39 Dużymi świerkami
41:40 Na chodniku
41:41 Pod jakimś pomnikiem
41:42 Takim głazem wylądowaliśmy
41:45 On nas odbił
41:46 O i na
41:48 Przez całą jezdnię nas odbił
41:50 Drugiego pasu jezdni
41:52 I gdzieś tam na chodniku wylądowaliśmy
41:55 Uderzył w silnik
41:57 Gdybym sekundę wcześniej wjechał
42:00 To by uderzył w gablotę
42:02 I by nas zmielił
42:03 To nas uratowało
42:08 Byliśmy poturbowani
42:09 Ale nic
42:12 Nikomu się właściwie
42:12 Nic poważnego nie stało
42:14 Ale dziwnej historii nie koniec
42:21 Drodzy Państwo
42:23 Kiedy
42:25 Zadzwoniłem
42:25 Bo tam córkę syna i tego chłopaka
42:27 Wzięli do szpitala
42:29 Ale oni gdzieś po godzinie
42:31 Przyszli tam
42:32 Mieli jakiś opatrunek coś tam
42:34 Jakieś plasty gdzieś
42:35 Bo takie potłuczenia
42:37 Ja nie chciałem jechać do szpitala
42:40 Odmówiłem karetce
42:41 Byłem w jakimś szoku
42:43 Samochód oczywiście do kasacji był
42:46 Zadzwoniłem w tym szoku
42:47 Do tego znajomego u którego byłem
42:49 On przyjechał do mnie
42:51 W ogóle się pytał dlaczego
42:53 Przestawiony samochód jest na chodnik
42:54 A ja mówię nie on tak nas wyrzuciło tam
42:56 No i on nas zawiózł
42:59 Myśmy tam gdzieś samochód odholowano
43:01 A on nas zawiózł do Człuchowa
43:06 Na drugi dzień
43:07 Czułem się potwornie
43:09 Wszystko mnie bolało
43:12 No i okazało się
43:13 Że miałem dwa żebra złamane
43:15 Czego
43:17 Ale to dopiero na drugi dzień
43:19 Jak zacząłem to czuć
43:22 Całą noc byłem w szoku
43:25 Drodzy Państwo
43:26 Ale
43:27 Nie koniec
43:29 Tego horroru
43:32 Wyobraźcie sobie
43:33 Że
43:35 Wyobraźcie sobie
43:37 Że na drugi dzień
43:43 Siostra
43:45 Tego chłopaka
43:46 Z którym wtedy córka moja się przyjaźniła
43:51 Wiozła znajomych
43:53 Też z Czuchowa
43:53 Wiozła znajomych na hel
43:55 Koleżankę z jej dziećmi
44:01 W miejscowości Lipuska Huta
44:04 Wieś taka jest
44:05 Gdzieś tam
44:07 Gdzieś niedaleko
44:09 Kościerzyny
44:12 Niestety
44:13 Wyprzedzała
44:15 Autobus
44:17 Na podwójnej ciągłej
44:18 Na łuku jezdni
44:20 Uderzyła w malucha
44:23 Zabijając kobietę z malucha
44:25 I
44:29 Wpadła na nich jeszcze
44:31 Z nad przeciwka jadąca Skoda
44:34 Która
44:37 Zabiła pasażerkę
44:39 Którą właśnie wiozła
44:41 Na hel
44:42 Dwie ofiary
44:43 Ten chłopak
44:44 Mimo że przeżył wypadek ze mną
44:49 Pojechał tam
44:50 Z rodzicami
44:52 Dzwonił do mnie
44:54 I mówi że jest w takim szoku
44:56 Bo wczoraj przeżył sam
44:59 Wypadek
44:59 Przez moją nieuwagę
45:01 A teraz stoi
45:04 I mówi są dwie ofiary
45:07 Tym dzieciom się nic nie stało
45:09 A jego siostra miała chyba miednicę
45:11 Piękniętą do szpitala
45:12 I ją wzięto
45:14 Ale to nie koniec jeszcze tego horroru
45:18 Drodzy Państwo
45:20 Ja to też opowiadałem na audycji
45:22 Ale to zsumujmy
45:23 To właśnie przez to co dzisiaj spotkałem
45:25 Jestem z trzema chłopakami
45:29 Nie lekceważę takich przeczuć
45:31 Nie wolno ich lekceważyć
45:33 I trzeba je wypowiedzieć
45:36 Drodzy Państwo minęły lata
45:39 Wtedy kiedy miałem wypadek
45:41 Nie znałem jeszcze swojej żony
45:42 Katarzyny
45:48 Szczęście dało mi
45:49 Poznać Kasię
45:50 Jesteśmy razem siedemnaście lat
45:52 Bardzo
45:54 Rozsądnie żyjemy
45:55 Bardzo się rozumiemy
45:56 I kochamy
45:59 I nie wiem
46:01 Dwa może trzy lata wstecz
46:03 Wiecie że ja lubię ustkę
46:07 Byliśmy w ustce latem
46:09 Z ustki
46:14 I
46:15 Wracaliśmy wieczorem do domu
46:20 Wjeżdżamy do Słupska
46:22 No i jadę cały czas tą samą drogą
46:24 Jadę koło ratusza
46:26 No i jest to skrzyżowanie
46:28 Nie lubię tego skrzyżowania
46:30 W
46:30 W Słupsku
46:33 Jest tak
46:35 Przed tym skrzyżowaniem
46:37 A ja to nawet narysuję
46:39 Bo to jest
46:40 To jest dopiero jak z horroru
46:43 Ej tylko czysty karteczek nie mam ale dobrze
46:47 Ja to szybko narysuję żeby to było bardziej obrazowe dla Państwa
46:52 To jest tak
46:54 Jadę
46:55 I powiedzmy jest droga
46:57 Tu jest to
47:08 Erne
47:17 Chciałbym żeby to obrazowo zabrzmiało
47:20 Tak tam jest dalej
47:25 Droga
47:27 I teraz tak
47:28 Tu są światła
47:29 I tu są światła
47:32 A przed pasami są
47:36 A dobrze przed pasami
47:40 Tak tu jadę
47:41 Oj bo tu trochę inaczej
47:42 Tu jadę
47:43 I uważajcie to jest to skrzyżowanie w Słupsku
47:47 A tu jest ratusz
47:48 Tu jest duży parking
47:51 I tu jest ratusz słupski
47:54 Ratusz
47:56 I teraz zobaczcie
47:58 O tam jest ratusz
47:59 I ja jadąc tą przez centrum
48:01 Oj przez centrum
48:03 Uważajcie tu są najpierw pasy
48:05 Oj tu są najpierw pasy
48:07 To tak będę patrzył to będę lepiej powiedział
48:09 Tylko tu są najpierw
48:11 Oj żeby było tak
48:13 Tu są najpierw pasy
48:14 I światło sygnalizacyjne
48:17 I przed skrzyżowaniem jest światło sygnalizacyjne
48:20 Jeszcze był dzień
48:21 Ale był wieczór
48:22 No jak to w lato
48:23 I ja jadąc byłem zamyślony co mi się nie zdarza
48:28 Przejechałem
48:29 Na czerwonym świetle te pasy
48:31 Bogu dziękować że nikt nie szedł
48:33 I żona nagle mówi
48:35 Coś ty zrobił
48:36 Czy na czerwonym przejechałeś
48:37 Jak mi to powiedziała jeszcze miałem kawałek
48:40 Może z 20 metrów
48:42 Do tych drugich światłów przed skrzyżowaniem
48:44 Tu
48:44 I tu się zanim dojechałem
48:48 Zapaliło już zielone światło
48:50 Mogłem prosto jechać bez zatrzymywania się
48:52 A mi coś kazało tu
48:53 Przed tym skrzyżowaniem stanąć
48:56 Ja na tym skrzyżowaniu miałem wtedy ten wypadek w 2008
48:58 Tu mi kazało stanąć
49:00 I ja znów stanąłem
49:01 Samochody za mną trąbią
49:05 A ty masz zielone
49:06 Czy ty zmysł postradałeś
49:07 Jedź
49:08 I jak zdążyła to powiedzieć
49:11 Stąd wyskoczył czerwony samochód
49:14 Moim zdaniem musiał to być ktoś naćmany
49:16 Pijany normalny człowiek
49:18 Tego nie mógł zrobić
49:19 Ten samochód on jechał
49:22 Co najmniej ze 120
49:25 Wyjechał
49:25 Bo mi się tu kierunki mylą
49:27 O Jezus
49:28 Wyjechał zaraz tak
49:30 Czyli odwrotnie muszę powiedzieć
49:35 Zmiażdżył
49:36 To z tej uliczki
49:38 Z tej bocznej
49:40 Wyjeżdżał samochód
49:42 I on na piskach dopiero przy tym
49:45 Drugim skrzyżowaniu się zatrzymał
49:46 Tu by nie miał szans
49:47 On nawet nie hamował
49:49 On na czerwonym wpadł
49:51 Ja pomyślałem sobie Boże
49:53 To tak jakby było
49:56 Powtórka
49:57 To tak jakbym ja nie daj Bóg miał zginąć
50:00 Na tym skrzyżowaniu
50:01 I wiecie że
50:02 Od tej pory
50:04 Już przez to skrzyżowanie w ogóle nie jeżdżę
50:07 Jeżdżę kawałek dalej
50:08 Jest tam inny wjazd
50:11 I już nie korzystam z tego
50:12 Bo to co się stało za drugim razem
50:15 No bardzo mnie zszokowało
50:17 Po latach
50:19 Także
50:21 Ja chcę państwu powiedzieć tak
50:23 Że nigdy nie lekceważcie
50:25 To nie znaczy czy macie
50:27 Bo ktoś powie no dobrze
50:28 Ale ty jesteś jasnowidz
50:29 Ty masz tam przeczucia
50:31 A ja nie jestem jasnowidzem
50:34 Nie
50:35 Intuicję ma każdy
50:36 Każdy z was jest w stanie
50:39 Skupić się na kimś
50:40 Ale już pamiętajcie
50:41 Jeżeli sam spotyka was coś takiego
50:44 Że sami
50:49 Patrzycie na kogoś
50:50 Kogo nie znacie
50:50 I coś wam stanie w głowie
50:51 To jest bardzo ważny impuls
50:54 To jest coś do wstrzeżenia
50:59 Ja wiem, że to nie jest proste
51:00 Podejść do kogoś obcego
51:01 I powiedzieć coś takiego
51:02 Ale zaufajcie swojej intuicji
51:07 I swoim przestrogom
51:11 Tak
51:19 Łukasz Sadowski
51:20 Panie Krzysztofie proszę o poczucie
51:22 Czy Donald Trump w najbliższym czasie
51:25 Wyprowadzi USA i NATO
51:27 Z NATO
51:29 On to zrobi
51:30 Ale to będzie manewr
51:31 Żeby potem stworzyć coś bardzo podobnego do NATO
51:35 Albo to będzie się nadal NATO nazywało
51:38 Tylko już
51:38 Nie za miły uśmiech
51:42 Za przyjaźń i za friko
51:43 Ameryka nie ma wyjścia
51:46 Panie Krzyszku
51:49 Ale spana gawędzia
51:51 Szczekamy
51:52 Na malarze
51:54 Proszę o miłość dla słuchaczy
51:57 A
51:59 Marching Larch
52:01 Mówi idę spać
52:02 To śpij
52:05 No spojrzę
52:17 Na
52:21 Zdjęciu
52:22 Nie będę go pokazywał
52:25 Nawet sobie pozwolę
52:26 Koleś kartkami to zasłonić
52:30 Żeby nie było negatywu
52:34 Żeby ktoś nie posądził
52:35 Że kogoś straszę
52:39 Tą twarzą
52:42 Zdjęcie jest czarno białe
52:45 Samej twarzy
52:46 Gdy mnie palono
54:26 Nie mogłem odejść od ciała
54:27 Dusza
54:31 Nie mogła odejść od ciała
55:09 Dusza nie odchodzi wtedy sama
55:16 Po duszę przychodzą
55:18 Jakieś siły
55:20 I dzieje się to brutalnie
55:35 Nadmierne zło
55:36 Czyni duszę nielotną
55:38 Duszy odbierane są moce
56:00 Balast
56:01 Balastem jest cierpienie
56:33 Innych
56:37 Wszystko to słyszysz
56:39 I jesteś wśród nich
56:42 To kara najgorsza
56:48 Sam musisz
57:12 Zlizać swoje
57:14 Czyny
57:16 Do cierpienia
57:16 Każdego cierpienia musisz przyjąć
57:28 Przeżyć za niego to cierpienie
57:31 Żeby stamtąd siebie dostać
58:00 Musisz przeżyć każde cierpienie z osobna
58:10 Jesteś w miejscu
58:12 Gdzie jest samo cierpienie
59:12 Podziwiam czytanie ze zła
59:14 Małgorzata Biśniewska
59:16 A wiele
59:23 Spraw
59:25 Które robiłem w życiu
59:27 To było
59:28 Czytanie ze zła
59:30 Ludzi
59:33 Którzy zrobili coś złego
59:34 Którzy
59:36 Zabili inną osobę
59:39 To też ludzie
59:40 Źli byli, którzy to zrobili
59:42 Zło jest bardzo słabe
59:50 Zło jest
59:56 Silne
59:57 Kiedy ma wiarę
1:00:00 Czyli kiedy
1:00:02 Osoba zła żyje
1:00:04 I wyrządza zło
1:00:06 A jeszcze ma poparcie
1:00:08 Ale
1:00:10 Zło
1:00:13 Które
1:00:14 Zaistniało
1:00:15 Jest wielką słabością
1:00:17 Jest beznadziejną słabością
1:00:20 To zło
1:00:22 Niczego konstruktywnego
1:00:24 Nie zbuduje
1:00:26 Jest balastem
1:00:27 Tak jak poczułem tu
1:00:31 Wszystkiego dobrego