Zobaczyłem jakby wybuch atomowy. Ale to było odległe. To było daleko ode mnie.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
że ludzie byli kompletnie świadomi
tego,
co się dzieje
i dostali informację
o tym,
krótko przed,
przed katastrofą,
że,
że jest
awaria
i jest bardzo,
i że mają
jakieś pozycje obrać.
Była straszna panika.
Tylko jak to się stało,
mam wrażenie,
że to,
to,
to się stało tak błyskawicze,
że nikt nie poniósł cierpienia,
że jakby te wszystkie istoty
raptem
znalazły się
w czymś zaizolowanym,
w czymś,
co izolowało ich od,
od tego,
od tej strasznej katastrofy,
od tego ognia,
od tych wybuchów.
Ja miałem dziwny sen,
dziwny sen kiedyś.
Opowiadałem to na kanale.
Bardzo dziwny.
Nieraz do niego myślam i wracam.
Śniło mi się,
że idę ulicą tu w Czuchowie.
Jest dzień.
Idę ulicą.
Idę chodnikiem.
No i idąc,
w pewnym momencie,
w pewnym momencie
zauważyłem,
że kilka osób
idące po drugiej stronie ulicy
też chodnikiem,
te osoby się kładą na chodnik.
Kładą się.
Stają w miejscu,
kładą się.
I wtedy mi się skojarzyło,
że gdzieś na horyzoncie
zobaczyłem grzyb.
Ale było to w polu widzenia.
I...
Też się położyłem na tą ziemię.
I w tym śnie
nagle przyszło tak jakby
powiew taki.
Taki...
Taka ściana
wiatru.
I wszystko zaczęło się
ruszać.
Trząść.
I nagle
widziałem tylko różne
takie kreski.
Kolory różne.
Czerwień.
Róż.
Biały.
Ale to tak w desenie właśnie
czerwień, róż, biały.
Takie kreski.
To taka mozaika.
I to tak jakby tak
szybko taki ogień szedł.
Ale.
W tym momencie jak ja to w tym śnie widziałem
spostrzegłem
w tym śnie, że
chwilę.
Ale...
Ale ja już jestem poza tym.
Ja tak jakbym tylko to obserwował.
To by była powiedzmy jakiś powiew gorący.
Temperatury.
To już mnie nie ima.
Ja...
Ja jestem poza tym.
Ja tylko to widzę.
Ale nie odczuwam nic.
Pamiętam to opowiadałem na audycji.
Bo to było dziwne doznanie w tym śnie.
I tak teraz mi się w tym samolocie skojarzyło,
że właśnie jak do tego doszło.
To...
Te ofiary, ci ludzie
od razu zostali od tego odizolowani.
Czyli...
Byli już jak gdyby
na zewnątrz.
W innym wymiarze.
Mimo, że nadal tam.
To jest ucieczka.