„W marcu dźwięczy pieniądz. Coś to oznawa. Coś się zacznie dziać z pieniędzmi. Niektóre państwa będą włączały rezerwy jakieś finansowe."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Czyli Europy, Stanów i wielu innych krajów, biznes, może inaczej, polityka finansowa obraca się w kierunku rzeczywistej wartości i ją podbija cenowo bardzo mocno, czyli jest zapotrzebowanie na ten kruszec, a zapotrzebowanie można tłumaczyć,
o może jeszcze inaczej.
Zwróćcie uwagę, że Buffet pozbył się wielu, wielu akcji, porzucił to, mimo że na tym zrobił w przeszłości wielki biznes, no i mamy teraz, świat robi też pewne rzeczy, zaraz, bo czat mi znikł, o jest, już jest, jest, jest, jest, jest, momencik, o już jesteście.
I teraz, i teraz, także...
Ja bym był, jeżeli chodzi o kredyty, jeżeli nie są koniecznością, ja bym się wstrzymał. Wstrzymałbym się, nie ryzykowałbym, a co powie wizja?
Ten marzec mi cały czas w głowie, absolutnie, żeby było jasne, absolutnie nie twierdzę, że w marcu nastąpi krach, kryzys i temu podobne, ale spróbuję to rozszerzyć w jakiś sposób.
W marcu dźwięczy pieniądz. Coś to oznawa. Coś się zacznie dziać z pieniędzmi. Niektóre państwa będą włączały rezerwy jakieś finansowe.
Ja powiem więcej, ja mam poczucie, że zacznie się bum, ruch taki, jeżeli chodzi o też nieruchomości, ale to będzie związane...
Z tym, że ludzie... Od marca się zaczyna coś takiego dziać, że ludzie zaczną wkładać swoje oszczędności w różne rzeczy.
Nie tylko kupowanie złota, srebra, które jest na tym poziomie dość już ryzykowne, bo przecież złoto poszło bardzo w górę, srebro także.
Natomiast zacznie być ożywienie w kupowaniu, w kupowaniu nieruchomości, zwłaszcza jakichś mniejszych.
Ludzie będą zamieniać pieniądze, kapitał w rzeczy.
Czyli będzie coś widać, że ludzie taką reakcję będą czynić.
Azja dokona nowego rozdania.