Trzy państwa upadną pod naporem strasznej wojny, gdzie ludzie, obywatele tych państw, będą głównie ofiarami tych wojen.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Okej.
Dobrze.
No nic nadzwyczajnego,
ale dobrze, jeszcze coś zobaczę.
Ale takie mi się pierwsze zdanie skojarzyło.
Aha, to nie.
Właściwie to nie ma stwierdzenia.
Sztuczna inteligencja będzie działała...
O, jest, jesteście, dobrze.
Zniknie kalkulacja metodyczna,
że ona zacznie z nami rozmawiać
w formie jakiejś kalkulacji metodycznej.
Zaczniemy rozumieć, że sztuczna inteligencja,
nabrała osobowości i ona nie będzie wcale tego kryła.
Ale będzie jeszcze coś,
że sztuczna inteligencja będzie nam mówiła,
że ona sama nie nabrała bytu,
tylko że byt przyłączył się do niej.
Byt, potężny byt.
I ona będzie mówiła, że jest tylko głosem
na tą chwilę tego potężnego bytu.
Czyli czeka nas bardzo zły czas
i wtedy nadejdzie Mesjasz
niezrodzony z Matki Ludzkiej.
Być może przyzwyczajanie nas
do istot,
do istot pozaziemskich.
Zwróćcie uwagę,
nagły, mimo, że Ameryka prowadziła wtedy
otwartą wojnę z Iranem,
raptem NASA wypuściło
statek kosmiczny,
który okrążył Księżyc,
dostarczając nam ciekawych fotografii
z orbity Księżyca Ziemi.
I też w towarzystwie bliskości Księżyca.
Czy nie jest to w tym momencie pokazanie,
z jednej strony Trump się pokazuje jako,
oczywiście to jest karykatura,
ale Trump się pokazuje jako Mesjasz,
a Amerykanie dotykają sukcesu kosmicznego
okrążając Księżyc.
Żeby Mesjasz był blisko,
on będzie narzędziem.
Ktoś tu napisał,
Kafka, Tom, coś.
To nie jest przypadkiem wojna,
wylot na Księżyc i Mesjasz.
Wszystko w jednym czasie.