Przyszły prezydent wejdzie z planem pewnym w te wybory. Nie będzie to Plan Polski. A za chwilę dodaję, to będzie zdrada.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Niech sobie mówią co chcą, jest po wyborach, prezydent jest, mamy nowego prezydenta elekta i dajmy mu szansę.
A dlaczego ja dzisiaj będę chciał się nad prezydentem zastanowić?
Ano powiem wam dlaczego.
Tu jest, bo ja to mam z TikToka, ale to jest na moim kanale.
To jest audycja z dnia 23 wrzesień 2024.
Czyli uwaga, wtedy to w ogóle właściwie nie byli znani kandydaci,
a co do Platformy to uważano, że kandydatem będzie Sikorski, a nie Trzaskowski.
A ja wtedy już zobaczyłem właśnie człowieka,
nieznanego znikąd, który zostanie wybrany jako prezydent.
Wydawałoby się to szalone.
A jednak posłuchajcie jeszcze raz, bo tu jest pewna rzecz w tej przepowiedni niepokojąca,
nad którą dzisiaj się będę chciał zastanowić.
Uwaga, puszczam ten fragment z września tamtego roku, co mówię o nowym prezydencie.
Uwaga, dobrze, tylko zaraz na głos.
Ok.
Już, już, już.
Momencik.
Uważajcie.
Bardzo uważajcie.
Kandydatów na prezydenta będzie bardzo silna postać.
Bardzo dziwnego człowieka.
Obawiam się, że ludzie go wybiorą.
Przyszły prezydent.
Wolczej.
Planem, który będzie musiał zrealizować.
Nie będzie to Plan Polski.
Słyszycie te słowa?
Ale słuchajcie teraz dalej.
Wrzesień 2024 roku.
Nagle skądś się pojawi.
To będzie człowiek, który nagle skądś się pojawi.
Czyli nie z jakichś szramek różnych partii politycznych,
tylko nagle się skądś pojawi.
Nie polityk.
Słuchajcie dalej.
Tak się też stało.
Porwał więcej jak 50% wyborców.
On będzie posępny, ale bardzo konkretny.
Wydaje mi się sympatyczny.
Nie posępny, ale jest bardzo konkretny.
Będzie kandydował już z zadaniem,
które będzie musiał zrealizować.
Dziwne te moje słowa w telewizji.
Słuchamy dalej.
I to mi się kojarzy ze zdradą nas.