„I obawiam się, że my właśnie będziemy łupem do zahandlowania."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
jeżeli na świecie pękają i walą się sojusze,
to handluje się słabymi.
Handluje się tym, czym można handlować.
Ja jestem patriotą.
Ale, staram się przynajmniej nim być,
ale nie można się pochlebnie wypowiedzieć
na temat sytuacji naszej politycznej
na świecie międzynarodowej,
w wykonaniu naszych polityków.
Bo drodzy Państwo,
z jednej strony mamy proniemieckiego premiera,
czego on właściwie nie ukrywa i nie ukrywał.
I prounijnego, która to Unia,
być może nie do końca lubi tą drugą stronę Polski.
Mamy też drugą frakcję polityczną,
która jest oddana sprawie Ameryki.
Jest oddana amerykańskim, powiedziałbym, sprawom.
Jest wzorowym sojusznikiem, chciałoby się powiedzieć.
I być może warto mieć sojusze z wielkimi, z silnymi.
Tylko, że wielcy i silni rozwalili szachownice,
pozrzucali pionki z szachownicy i na nowo je układają.
I my jesteśmy jednym z pionków.
I obawiam się, że my właśnie będziemy łupem do zahandlowania.
Po co Putin?
Po co Rosja miałaby w tej sytuacji obecnej napadać na Polskę?
Napadać na Litwę, Łotwę, Estonię?
Finlandię?
Słowację, czy powiedzmy Rumunię?
Po co?
W obecnej sytuacji Rosja może zagrać o wpływy.
Czyli Rosja może zagrać o nowe uformowanie się stref wpływowych.
Ktoś powie, no ale to jest być może niemożliwe.
To jest możliwe.
Ponieważ stary porządek,
w jakim żyła Europa i Polska także,
stary porządek runął.
Ja myślę, że politycy europejscy, prezydenci, kanclerze, premierzy,
doskonale wiedzą, że właśnie szykuje się nowe rozdanie wpływów.
I nie myślcie, że Rosja,
kiedy to Trump prosi parokrotnie Putina o pokój,
to Putin albo ludzie Putina dyskutują tylko na temat Ukrainy.
Nie.
To jest jedyna dla Rosji okazja,