Idę będzie ofiar. Jak beznadziejnie ci ludzie będą pomordowani. O jakichś obozach. O jakichś strasznych rzeczach. Które wtedy się działy.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Nie wypieram się tych słów.
I żyjemy w bardzo niebezpiecznym czasie.
Ja chcę Państwu jeszcze powiedzieć kwestię taką.
Zobaczcie.
Mam gazetę.
Ja pokazywałem ją kiedyś.
Ja mam gazetę tutaj.
Ktoś mi przysłał.
Gazetę bardzo niezwykłą, ponieważ jest to...
Gazeta...
Wieczór Warszawski.
Wydana.
31 sierpnia 1939 roku.
Czyli ten Wieczór Warszawski.
Został wydany.
Dosłownie godziny przed wybuchem.
II wojny światowej.
Jest oczywiście.
Przedni tytuł.
Zwróćcie uwagę.
Przedni tytuł jest taki.
Tak to wygląda.
Ale poza tym w tej gazecie jest mnóstwo.
Jak na tamte czasy.
Różnych innych artykułów.
Informacji.
Politykierstwa.
Nie wierzono.
Że II światowa się na ten moment zacznie.
Obawiano się.
Ale nie wierzono.
Chyba lepiej nie wierzyć w to co złe.
A bardziej wierzyć w to co lepsze.
Co dobre.
Co optymistyczne.
A to się jednak stało.
Nikt by nie pomyślał.
Tamtego dnia.
Godziny przed wybuchem.
Tak okrutnej wojny.
Wielu ludzi myślało.
Że I światowa.
Nauczyła ludzi.
Że takie ogromne wojny.
Są czymś koszmarnym.
No nie nauczyła.
To się odbyło.
My stoimy w obliczu III światowej.
A właściwie ona już trwa.
Ona podobnie trwa.
Jak trwała ta.
Bo 31 sierpnia 1939 roku.
Już było bardzo wiele zdarzeń.
W Europie.
Które wskazywały na to.
Że zaczyna się III światowa.
Ale mało kto.
Wierzył.
Że ona się w tak zasadniczy sposób zacznie.
I będzie tak okrutna.
Dzisiaj mamy podobną sytuację.
I też nie wierzymy.
Patrzę co piszecie.
Mirosław Frączek.
Pisze hejo.
Zapraszam na morsowanie.
To się panu polepszy.
Marek z Pszczewa.