Kiedyś miał Pan wizję, że w wyborach prezydenckich pojawi się jakiś nieoczekiwany kandydat, który nie będzie reprezentował polskich interesów.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
No i zadaje znak zapytania.
No.
Jarek Hutta, no.
Sorry.
Dobra, skupiam się.
No, czas spoważnić.
Przepraszam Państwa.
Kasiu!
Mogłabyś wyłączyć ten telewizor?
Przepraszam Cię.
Kasiu?
Czy mogłabyś wyłączyć telewizor?
Jakoś mi przeszkadza.
Nie wiem.
O, dziękuję Ci. Przepraszam.
My nie mamy telewizji, mamy jakieś tam tylko filmy.
Możemy oglądać w tym
coś tam przez coś, ale
na ogół, kiedy ja
tu się skupiam,
nie jest telewizor włączony.
Tym razem był.
Nie wiem, czy to od tego.
Czy to chodziło o
i tu nawet nie przeczytam nazwiska, bo
chcę być apolityczny.
Tak, pamiętam tą wizję, czułem to.
Im bliżej wyborów, to będziemy
to w jakiś sposób
śledzili. Na razie
nie będę brudził tego kanału
tymi wyborami
prezydenckimi jeszcze za wcześnie.
Przepraszam, że tak to dzisiaj idzie.
No,
chyba na siłę nie ma co próbować.
Dlatego, że
no nie.
No to
czasami tak jest.
Ja pamiętam, kiedyś też taką audycję miałem,
że próbowałem, próbowałem
i dawno dość.
I zrezygnowałem w końcu.
Tak bywa.
To nie jest tak, że
bywały momenty,
że się wizje urywają.
To bardziej chodzi o kwestie
być może mojego
wnętrza.
Takiego momentu