Jest światowy impas, jest światowe, światowy przewrót, przewrót hegemonii siły, o tym już wielokrotnie mówiłem, więc ekonomiczny także lada moment.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Takie macie trudne niki.
Tomasz
Stankiewicz.
Pozdrawiam Zerbląga.
Marcin
X. Witam Panie
Krzysztofie.
Witam wszystkich Państwa.
Dobrze.
Trzeba ten czas wykorzystać
intensywnie, dlatego, że jest
kilka dni do pełni.
Jednak to ma,
to nie ma zasadniczego wpływu
na wizję, ale to ma jakiś też
wpływ. Mi się lepiej
w pełni, przy pełni robi wizję
w pierwszej kwadrze właśnie
i pełni. No więc zobaczymy,
jak to się
będzie
dzisiaj
przedstawiało.
Już?
Tak. Łukasz
Kozłowski pisze
Trump ogłasza uderzenie za parę
dni. Drodzy Państwo,
traktujmy te wszystkie działania
nie
jako jednostkowe działania.
Powiedzmy, Izrael
robi swoje, Rosja robi swoje, a teraz
Ameryka zaczyna robić swoje z Wenezuelą.
My musimy
zrozumieć,
pojąć, że mamy
do czynienia z impasem
światowym i te wszystkie
takie zagrywki,
rozgrywki regionalne,
one się zaliczają do
konfliktu światowego,
który niestety
dopiero się
zaczyna.
Jak
słyszymy na przykład, że
od dzisiaj była delegacja,
delegacja amerykańska
u Putina
w sprawie właśnie pokoju
na Ukrainie,
to co się dzieje na świecie
nie ma de facto nic wspólnego
z wojną na Ukrainie.
w której dopiero
stoimy przed
trzecią światową.
Tak jak powiedziałem Państwu
do roku 2028
będzie sytuacja
taka, że w każdej chwili
możemy spodziewać się
bardzo pogłębionych
działań zbrojnych
na świecie.
A też
warto by było
nie skupiać się tu
jeżeli chodzi o
nie plasować
w sposób taki, że tu Polska,
tu Czechy,
tu Słowacja, tam Finlandia,
tam Niemcy,
kraje Beneluxu,
bo ta wojna nie ma
epicentrum tu w naszym regionie,
to jest
przesilenie światowe,
to jest możliwość
wystąpienia wojny
światowej. Ona
jak pamiętam dawno się skupiałem
z rok, dwa
temu, dwa lata temu
mniej więcej, to pamiętam mówiłem,
że o tyle
będzie bezpiecznie w tej
trzeciej wojnie światowej,
że nie będzie szedł jakiś wielki
międzynarodowy front,
tylko to będą wojny
lokalne
w różnych miejscach.
Więc
o tyle
wydawać się to może
bezpieczniejsze, dlatego, że
wtedy nie będzie tego
wielkiego frontu, nie będzie też tych
zniszczeń, a też
nie będzie pożogi, jeżeli chodzi
o ludzi, o cywili,
o ludność.
Biorąc
pod uwagę nasze rejony
polskie, to chcę Państwu
powiedzieć, że ja nie czuję
cały czas, nie czuję tutaj działań
wojennych
w dosłownym tego słowo znaczeniu,
ale czuję, że
w pewnym momencie