Długotrwały kryzys. Który trzeba wygenerować. Dla Ameryki może być zbawienny.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Teraz Państwu przypomnę jedną rzecz.
Której dawno, dawno nie przypominałem.
Powiem to, bo wielu nie pamięta tego.
Kiedy zaczęła się pandemia.
Były pierwsze dni.
Jechałem z żoną w słoneczny dzień.
W słoneczny dzień do Piły.
Żona czytała jakąś książkę.
Ja kierowałem.
I tak sobie myślałem.
I myślę sobie.
Do czego to wszystko doprowadzi?
Jaka będzie przyszłość?
I mi się wtedy skojarzył symbol pewien.
Biegnie chłopiec.
Mały chłopiec.
Taki, który chodzi jeszcze do szkoły podstawowej.
Poczułem, że jest bieda.
Biegnie chłopiec przez pole do gospodarza.
Będzie u niego coś fizycznie robił.
I dostanie garść cukierków za to.
I on się z tego powodu bardzo cieszy.
Poczułem taką biedę.
Jak to było w czasach biednych.
Historycznie.
Między innymi też w Polsce.
Dziwne to.
Symbol tego chłopczyka.
Pomyślcie teraz drodzy Państwo.
Ten cały szwab.
Ten człowiek.
Co on mówił?
Nie będziecie mieli nic.
I będziecie szczęśliwi.
To się realizuje.
To się realizuje na naszych oczach.
Uderzenie w kryzys.
Dlatego, że.
Taki głęboki kryzys.
Rozłożony na narody, na świat.
Spowoduje.
Spowoduje, że.
Że.
Państwa, które żyją z produkcji.
A tu mówię głównie o Chinach.
Odczują boleśnie.
Na swojej skórze ten kryzys.
Ponieważ.
Konsumenci.
Zbiednieją.
Dobrze.
Czerwiec.
Pamiętajcie czerwiec.
Przepraszam.
Dzwoni znajomy.
Muszę odebrać.
Bo to coś ważnego.
Bo on z bardzo daleka dzwoni.
Witam cię.
Witaj.
Słuchaj.
Bo ja prowadzę w tej chwili audycję.
Dlatego nie mówię po imieniu ci.
I jak skończę ją.
Natychmiast zadzwonię.
A powiedz tylko spokojnie u was czy nie.
Tak sobie.
Zadzwonię do ciebie.
Trzymaj się.
Pozdrawiam.
Kolega mieszka w Kuwejcie.
Dlatego odebrałem.
Ale w porządku.
Także mówię czerwiec.