W dzisiejszych czasach czas na dostanie nowej karty to mogą być miesiące albo nawet lata.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Jakoś to uruchomiłem, ale zupełnie inaczej nadaję, na innej platformie jak tej nagrywaniowej, no nie chcę się nawet na tym nie znam, jak to tłumaczyć. Napiszcie mi, już głosy jest wszystko. Napiszcie mi, czy wszystko jest ok, czy mnie słychać, widać i czy jestem na YouTube.
Tak, czyli jest ok. Dobra, jest ok, więc musiałem pewne ustawienia porobić, pewne rzeczy.
Które, które mi, no, no które, dobra, ale zrobiłem i działa i jest ok.
Czat chodzi szybko, zupełnie inaczej nadaję jak, w ogóle nie nadaję z samego studia YouTube, tylko teraz z jakiegoś czegoś, to się nazywa, tak, dobrze, OBS, coś tam.
Dobrze, mimo, że bez głosu było, ale...
Tradycyjnie, Gosia89, witam, Łukasz już jest, Hugo Potter, coś, pokazuje, że nie było głosu, KMG, mikrofon, no i tak dalej.
To dzisiaj nawet nie będę pierwszych czytał, bo każdy pisze o mikrofonie.
Dobrze, właśnie, w tym chaosie.
Drodzy Państwo, ze Stanów Zjednoczonych napisali do mnie ludzie, wczoraj.
Wczoraj.
Będę się skupiał, będą wizje i tylko właściwie wizje, ale jakiś pan do mnie napisał maila tej treści, bardzo krótkiej.
Panie Krzysztofie, moja żona zgubiła paszport i gren kart, to chyba zieloną kartę, tak?
Wydaje się, wydaje jej się, że zostawiła w garderobie w jednej z szuflad, przeszukaliśmy wszędzie, gdzie...
Można było.
Załączam zdjęcia dokumentu i tej gry karty.
I nie mogłem, nie mogłem, parę razy podchodziłem, gdzie może być paszport, gdzie może być zielona karta ludzi, gdzieś, gdzie mieszkają w Stanach Zjednoczonych.
I skojarzyło mnie.
Zdaje mi się szafa i że to jest w złożonej bluzce.
W szafie jest bluzka złożona, złożona, ułożona w szafie i w tej bluzce jest ten dokument i ta zielona karta.
Ja odpisałem temu panu następujące słowa.
To, czego szuka pana żona jest...
Przepraszam, tylko Alberta wypuszczę.
Proszę cię, Albert.
I proszę cię.
Chcesz to wyjść?
Tak, idź do kasi i tak.
I teraz słuchajcie.
Odpisałem następującej treści maila.
To, czego szuka pana żona jest w meblu z garderobą.
Kojarzy mi się damska bluzka, a w niej ta rzecz, której szuka.
Tam, gdzie jest złożona ta bluzka są też inne rzeczy.
Poskładane.
Poskładane bluzka jest z innymi rzeczami poskładana.
Czyli jest więcej rzeczy tych poskładanych, ale to jest w złożonej bluzce.
I po jakimś czasie o to, co odpisuje mi ten pan.
Dzień dobry, panie Krzysztofie.
Chciałem się podzielić pozytywną informacją, jak i też podziękować za pomoc.
Mimo iż pierwsze, bo ja temu panu próbowałem najpierw coś sugerować, ale nic z tego nie wychodziło.
I dlatego mówię, ja parę razy do niego podchodziłem i ostatecznie już taki zrezygnowany dostałem impuls.