⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
33:34 rywalizowałem z kilkoma chłopakami
33:36 o króla strzelców na podwórku
33:38 różnie z tym było
33:39 i właśnie kiedyś
33:42 mieliśmy taki dla nas ważny męcz
33:44 na tym podwórku
33:45 mama parokrotnie wychodziła
33:48 i krzyczała do mnie
33:49 żebym przyszedł, że mam
33:51 jakąś lekturę czytać
33:53 bo była zadana
33:56 a ja no wybaczcie
33:58 no nie mogę sobie pozwolić, że zajdę
34:00 z boiska, my graliśmy do jednej bramki,
34:03 że zejdę,
34:04 bramką była szopa
34:06 pana Kinowskiego.
34:08 Nie mogłem,
34:09 nie mogłem zejść z boiska,
34:13 dać innym argument,
34:14 żeby oni byli królami strzelców.
34:19 I obok
34:20 takiej szopce,
34:22 takim garażyku drewnianym,
34:25 pewien sąsiad,
34:28 pewien sąsiad
34:29 coś robił, coś sobie tam układał.
34:32 Pan Stachu.
34:34 I on to słyszał, jak mama mnie woła.
34:36 Tak raz wyszła mnie,
34:37 zapytała się mnie o drugi raz,
34:39 no i zacznęliśmy o trzeci raz.
34:41 Kiedy ja powiedziałem, zaraz przyjdę,
34:43 a nie szedłem, on mnie zawołał,
34:45 ja podszedłem do niego i on mówi,
34:47 jak ty możesz tak traktować swoją mamę?
34:50 A my tu mamy ważny mecz.
34:53 A kim ty chcesz być w życiu,
34:56 jak ty
34:56 mamy nie słuchasz i się nie uczysz?
34:59 On tak na ambicje mi wszedł
35:02 Mimo, że byłem młodym gówniarzem
35:03 Ja tak stoję, patrzę na niego
35:07 I teraz, żebyście nie odebrali tego jako pychem
35:10 Ja wam mówię szczerą prawdę
35:12 Więc, bo to mnie bardzo zastanawia
35:15 A tak stoję, patrzę na niego
35:19 I wewnątrz, we mnie
35:21 Każe mi coś powiedzieć
35:24 Powiedz mu, że będziesz znanym człowiekiem
35:28 i wyobraźcie sobie,
35:33 że ja mu to powiedziałem.
35:34 Ja mówię, wie pan co?
✦ Wizja · 35:36 – 35:46
Bo mówię, kim ty chcesz w przyszłości być? Ja mówię, wie pan co, ja będę znanym człowiekiem. I nie wiem, czy poszedłem, bo mi wpłynął na ambicje, czy dalej grałem w piłkę.
35:46 Nie pamiętam już tego, ale to pamiętam.
35:50 Minęły lata.
35:51 Minęły lata.
35:53 Pan Stachu
35:54 rozpadł, rozpadła
35:59 rodzina,
36:02 potem zżył z jakąś inną osobą.
36:04 W każdym razie
36:05 wyjechał potem
36:08 do innego miasta.
36:10 Kupę lat go nie widziałem
36:12 i kilka lat temu,
36:16 kiedy
36:16 szedłem ulicą
36:18 w Człuchowie,
36:20 ktoś krzyknął.
36:21 Nie, idę i ktoś mówi
36:23 dawno Cię nie widziałem.
36:26 Mówię, nie znam człowieka,
36:29 starszy Pan.
36:32 Nie poznajesz mnie?
36:34 Nie bardzo.
36:35 No sztachu, sąsiad.
36:37 O Jezus, no tyle lat,
36:39 byśmy się chyba ze dwadzieścia,
36:40 dwadzieścia pięć lat nie widzieli.
36:43 No i rozmawiamy.
36:45 Chwilę pogadaliśmy,
36:46 powspomnieliśmy stare czasy.
36:48 Ja w swoją stronę, w swoją.
36:50 Uszedł parę kroków.
36:52 Poczekaj!
36:53 Ja się odwróciłem, podszedł do mnie i mówi,
36:57 ty, a weź mi ty powiedz, bo mi to w głowie siedzi,
37:00 czyli zobaczcie, jako dzieciak mu to powiedziałem,
37:02 a on też to pamiętał, mi to w głowie siedzi,
37:05 ty wiesz co, bo skąd ty wiedziałeś,
37:06 że ty będziesz znanym człowiekiem?
37:10 Ja mówię, panie Stachu, ja nie wiem,
37:11 mi coś kazało panu tak powiedzieć,
37:14 a on to pamiętał.
37:18 Więc zobaczcie państwo,
37:21 to wygląda w taki sposób,
37:27 jak gdyby
37:28 jesteśmy namaszczeni
37:33 do pewnych zdarzeń.
37:36 Ciężko zrozumieć,
37:38 bo podaję przykłady
37:39 skrajne.
37:41 Podaję przykład
37:42 namaszczenia kogoś do
37:45 przeżycia rzeczy