„że żywność zacznie iść bardzo w górę i bardzo w górę"
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu. Cała Polska mówi o śmierci znanego polityka.
Nie wiem, czy Państwo sobie przypominacie, że nie tak dawno mówiłem, miałem poczucie i mówiłem Państwu,
że w Polsce będzie mowa o śmierci znanego polityka i będzie mówiła, będzie głośno w całej Polsce o tym.
Mamy tą sytuację, niestety przykro, że tak się stało, ale tak jest, więc przykro, że taka sytuacja zaistniała.
Ja już dawno odbiegłem od czytania pierwszych, nie wiem, czy to tak, a to jest Madzia Marmat.
Dobry wieczór Mistrzu Przemysław.
Witam serdecznie, ile, a ile czegoś tam się zbierze dla dzieci.
Maciej, pozdro z Lądka Zdroju, Rafa, witam.
Witam wszystkich Państwa.
Państwo, ja się zastanowiłem nad tym, co się stało i powiem Państwu,
że ja mam swoją ocenę i swoje poczucie.
Skupiałem się na tym temat i zaraz to powiem, natomiast i nie będzie to jak gdyby clue dzisiejszej audycji.
Dzisiejsza audycja, to wizję jest blisko pełni, księżyc coraz bardziej świeci,
więc trzeba to wykorzystać na sytuację światową, na to, co w Polsce, na to, co w Polsce, na to, co w Polsce, na to, co w Polsce, na to, co w Polsce, na to, co w Polsce.
że żywność zacznie iść bardzo w górę i bardzo w górę
ale o tym za chwileczkę, powiem Państwu jeszcze takie ze swojego podwórka dzisiaj, w ciągu dnia.
Pewnie Państwo do mnie napisali, zginął im pasz, zginął im prawo jazdy.
A gdzieś za granicę wyjeżdżają, z całą rodziną ci Państwo, z Mazur ci ludzie są.
No i ja usiadłem, gdzie może być to prawo jazdy.
I określiłem, określiłem, co określiłem, wysłałem to im mailem, no i krótko potem, a mieli godziny do wyjazdu,
krótko potem taki oto miły...
Panie Krzysztofie, to niesamowite, już prawie miałam usiąść i się rozpłakać ze złości,
że nie możemy znaleźć i wpadłam na pomysł po tym, co Pan napisał o małej szafce w ciemnej oprawie
i że to może być coś, co przypomina szafkę i od razu wyciągnęłam z podłóżka walizkę z czarnej skóry z dokumentami
i tam w karcie pojazdu znalazłam prawo jazdy.
Hurra, jestem mega wdzięczna i szczęśliwa.
Jest Pan wielki, chciałam się dowiedzieć...
Aha, dodzwonić i się tym pochwalić, ale Pan przeczyta, a my się pakujemy spokojnie na wyjazd.
Pozdrawiam, Weronika z pięknych Mazur.
Miłego wypoczynku, drodzy Państwo.
Ja się cieszę.
Że w głowach mamy internet, że działamy jak sieć, jak internet, że telepatia, że jesteśmy wszyscy połączeni informacjami,