Kiedy będzie porządek na świecie? Dobre pytanie. No, się nie zapowiada.
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Być może nie wszyscy z Was
są dzisiaj, nie wiem,
gdzieś
na spotkaniach, czy spędzają
jakoś atrakcyjniej
wieczór.
Mróz nadal za oknem.
W świecie
bałagan.
Zastanawiałem się,
zastanawiałem się,
coś dla odmiany,
bo rzeczywiście
każda audycja, bo często są
audycje, które
mówią o przyszłości.
Momencik, tylko włączę
wizję.
Skupiam się. Sekundkę, tylko
sobie tutaj wyciszę to.
Tak.
Momencik. O, dobrze.
O, już widzę Was czat.
Więc
nie chciałbym
powielać
zbyt często tych audycji,
może dzisiaj jakiś
temat, który wpadł mi do głowy.
Jack Kuserma.
Witajcie
panocku.
Podejrzewam, że z gór.
Jako pierwszy. Jan
Wielgosz. Witam,
panie Krzysztofie.
Ania
Iwona Wieczorek z zapytaniem.
Katarzyna, Anna
Katarzyna, dobry wieczór.
Merk Mor,
Mroz, tak,
cztery, cztery
zdane, zdenek.
Witam. Joanna, dobry wieczór.
Martin.
Witam, Jacka, pozdrowienia
z Włocławka.
Grzegorz
Spergel.
Moja wizja,
złota wizja z
dwa tysiące dziewiętnastego roku, tu, z tego kanału.
Dwa tysiące dziewiętnaste
rok jest ostatnim w miarę normalnym
rokiem na świecie.
Tak dokładnie się stało.
Wito
dwos coś
twierdzę gwiazdy, do czego
służyły.
Paweł
Frączak,
Frączyk,
ale fajnie, wizja na żywo.
Alicja,
Sol, ko, wo, wa, la, pozdrawiam z Manchesteru, pozdrawiam wszystkich Państwa, o, moment, dobrze, dobrze, oj, zaraz, bo teraz mi to ucieka, a, dobrze, już nie ucieka, a, poczekajcie, muszę ustawić, dobrze, teraz Państwo, jaki temat, ktoś mi zadał pytanie, czy będzie normalnie, kiedy będzie normalnie, niestety, ja się obawiam, że świat,
wszedł w tryb
geopolitycznej nienormalności,
absolutnie
nie ma mowy o
znormalizowaniu się
sytuacji na świecie,
to jest wykluczone, wykluczone,
dlatego, że
tak jak mówiłem, od lat
mamy do czynienia
z
przegrupowaniem się świata,
zmianą sił
finansowych, przemysłowych
i militarnych.
Więc normalnie nie może być
w takiej sytuacji, kiedy
jedni tracą
hegemonię, finanse,
przemysł
na konto innych.