Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu, dzisiaj będę starał się skupić, tu chcę zaznaczyć, nie jest to audycja na żywo,
puszczę tę audycję jutro w godzinach do południowych, będę chciał się skupić, może nie chcąc właśnie,
właśnie takie doświadczenie chcę zrobić, nie chcąc czuć pewnej presji Waszego czatu, że jesteście,
spróbuję poza widownią skupić się, skupić się na temat właśnie, jest pełnia, na temat przyszłości,
najbliższej przyszłości, w ogóle przyszłości, a też jakie zagrożenia,
czyhają na nas przyszłości, okej, inaczej, więc dobrze, nie ma tradycyjnego powitania,
bo nie ma Was na czacie, w momencie, kiedy właśnie robię audycję, ale spokojnie, trochę na początku może to być nudne,
ponieważ trzeba się w taki stan wprowadzić, pierwsze co mi się kojarzy, to wielki pożar budynku,
to jest albo jakiś urząd, duży gmach, urząd lub budynek telewizji, ale duży pożar budynku mi się kojarzy,
jednak mi się wydaje, że brakuje mi Was trochę, ale może to złudzę, nie, tak może,
drodzy Państwo, nie wiem, może to będzie oznaczało, że być może Trzaskowski nie będzie prezydentem,
po wyborach, ja mam wrażenie, że rząd Tuska przejdzie wielki kryzys,
a być może nawet rząd upadnie, rząd Tuska, gdyby Trzaskowski wygrał, to Tusk mógłby czuć się pewnie i utrzymać się rząd,
po wyborach, ten rząd będzie miał poważne trudności,
a może nawet dojść do rozpadu tego rządu, ktoś wystąpi z koalicjantów z tego rządu,
tak jakby po wyborach zmieni się bardzo dużo, w tym sensie, że Tusk może popaść w taką niesławę, w duży ogień krytyki i dezaprobaty politycznej,
od Platforma Obywatelskiej.
Platforma Obywatelska, czy jak ona się tam teraz zwie, koalicja, no dobra, Platforma Obywatelska będzie w odwrocie.
Rolnicy poczują wielkie straty, w najbliższym okresie może nastąpić coś, prawdopodobnie klimatycznego, gdzie rolnicy poczują, tu chyba chodzi o Polskę,
a być może nie tylko o Polskę.
Poważne straty. Będą pewni strat w plonach, w czymkolwiek przyszłych.
Ja przepraszam, że to tak opornie idzie, ale ja to muszę poczuć.
Nie da się tego zrobić na zawołanie, w każdej chwili, więc spokojnie.
Proszę o cierpliwość.
Ja mam dziwne jeszcze jedno wrażenie.
Jest jakiś plan.
Dziwna rzecz.
Jest to w tajemnicy międzynarodowy polityczny plan,
który ma być, jest taki projekt.
Ten plan ma być zrealizowany.
A mowa tu o Ukrainie i o Polsce.
Może to za duże słowo, które powiem.
Współpaństwo.
A to będzie coś w rodzaju unii dwóch państw.
Polski i Ukrainy.
Będą naciski międzynarodowe na Polskę,
żeby Polska zgodziła się na unię z Ukrainą.
To będzie coś jak takie dwupaństwo,
ale zarazem będzie to unia.
To będzie pewna polityczna zagrywka,
która będzie stawiała w korzystę,
w istniejszej sytuacji Ukrainę.
Gdyż Ukraina będzie mogła wtedy,
będąc w takim dwupaństwie, w takiej unii,
korzystać z tego samego, co Polska.
Czyli być może w jakiś sposób
przynależność do Unii Europejskiej
i w jakiś sposób przynależność do NATO,
jeżeli to NATO jeszcze istnieje.
Teoretycznie ono istnieje.
Coś niedobrego by jej się kręciło wokół Polski,
dlatego, że...
Jak by to państwo powiedzieć?
Nie tak dawno,
chyba już przy nowym kanclerzu,
Donald Tusk powiedział, że
Polska o reparacje się nie będzie prosić.
O niemieckie reparacje.
Coś państwu powiem.
Hehe.
A co byście powiedzieli NATO,
że z Niemiec,
ale też za wsparciem Europy,
zaczną być mocne jakieś zarzuty,
czy poddyskusje będzie poddawane?
Czy wszystkie ziemie, które ma Polska,
faktycznie Polska ma je prawnie.
Być może będzie tu chodziło o rejon Prus
zachodnich i wschodnich,
o dawne landy niemieckie.
Ta dyskusja wróci,
znaczy ona przyjdzie
i będzie jeszcze sytuacja taka,
że to Niemcy będą mieli do Polski
roszczeniowe podejście.
Oczywiście nie oznacza to,
że Niemcy te ziemie sobie odbiorą,
tylko tu chodzi o pewną politykę roszczeniową
w stosunku do Polski.
Być może to będzie wytrych,
żeby Polska odpuściła sobie
wszelkie reparacje za czas,
za okres II Światowej.
Mnie bardziej niepokoi ta Unia Polski z Ukrainą.
To dwupaństwo.
Pamiętacie państwo jak dawno mówiłem,
o tym bardzo dawno,
że jeżeli Ukraina w jakikolwiek sposób
będzie podzielona,
to też pewne rzeczy staną się względem Polski.
Czyżby niektóre państwa na świecie
i w Europie w ten sposób zdradzą Polskę?
Jeszcze jedną rzecz państwu powiem,
już zupełnie z innej,
jak gdyby z innego elementu.
Mam wrażenie, że w kilku państwach
albo na jakimś kontynencie,
kto wie czy nie w części Europy,
nastąpi nagły problem z internetem.
Jakby był bardzo ograniczony dostęp do internetu
lub internet na jakiś czas zaniknie,
co spowoduje wręcz
paraliż komunikacyjny.
Mówicie państwo...
Niektórzy mówią, że przed końcem pewnej epoki
lub przed wielkim resetem
będą trzy dni ciemności.
Te trzy dni ciemności
to wcale nie musi być kompletna ciemność,
że nic nie widzimy.
Jest kompletnie trzy doby ciemne.
Tylko trzy dni ciemności
to może być brak internetu,
brak prądu.
Trzy dni braku kontroli
nad tym od czego jesteśmy zależni.
I tu nie chodzi o przeglądanie stron www.
Tu chodzi o to, że elektronicznie funkcjonuje
nasz dom, mieszkanie.
Właściwie wszystko co posiadamy
i co użytkujemy
jest użytkowane,
jest sterowane prądem,
systemem, siecią.
Ktoś by zapytał, czy pieniądze są bezpieczne.
Czy w bankach pieniądze są bezpieczne?
Można powiedzieć, że tak.
Wszechobecnie jest.
Ma bardzo dużo do powiedzenia
w stosunku do bezpieczeństwa naszych oszczędności.
Pomyślmy, jeżeli na świecie
nastąpi nagły krach,
gdzie decyzja o naszej ekonomii
decyzję musimy szybko podejmować.
I wtedy na przykład nastąpi
blokada internetu
z powodu, że dużo ludzi
zaczęło coś w bankach kombinować,
bo chcą swoje oszczędności wypłacać
albo zamienić w coś innego.
Nastąpi zablokowanie tego internetu.
Nie mamy w ogóle wpływu na to,
co się stanie z naszymi oszczędnościami.
A powiedzmy hiperinflacja,
która nagle się by pojawiła,
zżera nam te wartości na naszych oczach.
Nie jesteśmy w stanie nic zrobić.
Jeżeli tak się stanie,
że jakiś czas po wyborach prezydenta,
w Polsce,
zaczął się sypać koalicja.
Jeden z koalicjantów wyprowadzi
swoją partię z tej koalicji.
Kto wie, czy nie będzie to element
namówienia przez opozycję,
że po nowych wyborach
ta partia będzie miała udział
w przyszłej władzy.
Tusk odejdzie w niełasce.
Większość Polaków jest spodporządkowana systemowi.
W Polsce są dwa nurty systemowe.
Ja bym powiedział,
że Polska ma wpływy z zewnątrz.
Bardzo mocne wpływy z zewnątrz.
I w stosunku do jednej głównej partii w Polsce
i w stosunku do drugiej,
w tej chwili opozycyjnej partii w Polsce,
to są bardzo złe rzeczy,
ponieważ nic nam nie da
wybranie prezydenta tego czy tamtego,
zależnego od jednej z partii,
ponieważ dalej jesteśmy w tym systemie
wpływów z zewnątrz.
Żeby cokolwiek w Polsce ratować,
należy wybrać prezydenta w pełni,
ale to w pełni,
niezależnego.
Ale czy Polacy są na to gotowi?
Raczej nie.
A jeżeli zrobiliby to,
to bym się niesamowicie zdziwił.
1999 rok,
czy 1990,
o liczbą 1990 roku,
2000,
2010,
2020,
35 lat.
Jesteśmy, można by było powiedzieć,
w systemie demokratycznym, kapitalistycznym.
Zwróćcie Państwo uwagę,
jak te właściwie partie wami władają.
Od lewa do prawa.
Na przykład służba zdrowia,
zapadająca się, załamująca się służba zdrowia.
Już nawet prywatnie,
płacąc dużo, czeka się długo.
System zdrowia kulał,
ponieważ,
ponieważ mówiono, że
jesteśmy, przeobrażamy się
na początku lat 90-tych,
przeobrażamy się
z systemu komunistycznego
w system demokratyczny.
Okej,
a to już minęło 35 lat
i jest gorzej, jak było.
Kiedyś, prywatnie,
do lekarza mogłeś się dostać szybko.
Dziś kolejki się wydłużają,
mimo że płacisz.
Mówię tylko prywatnie,
ponieważ państwowo graniczy często
z cudem.
Ja mówię, sprawne i szybkie dojście do lekarza.
A to jest tylko służba zdrowia.
Zastanówmy się,
czy można wierzyć
jednej czy drugiej partii,
skoro mówią, że przez 30 lat,
żyjemy w pewnej transformacji,
że służba zdrowia się musi
odbić.
Od czego?
Od dna, po którym szoruje?
35 lat?
Jakie horrendalne pieniądze
płacimy
na służbę zdrowia?
I ona się w ogóle nie odbija,
a wręcz przeciwnie
w wielu kwestiach zapada.
I co?
Następne wybory
mogą być
co zmienią?
Tu stawiam znak zapytania.
Do następnego razu.
Pozdrawiam Państwa.