Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
22
lipca,
czyli można powiedzieć kilka dni,
bo to tak 22, 23, 24, 25, 26, 27,
28
No 8 9 dni bodajże, tak?
Nie, no jak 22, tak? y 8 9 dni przed
uderzeniem rakiety
w
na w na terenie Polski zresztą nie
pierwszy raz
lipca
2026 roku wykonywałem wizję proszę
państwa z tego zdjęcia z Ławrowa
i bardzo ciekawa rzecz wyszłazy
państwo, ja bym chciał troszeczkę inny
obraz pokazać.
i skupić się na oborowie dalej, bo
chciałbym inny obraz pokazać państwu
tego, co się stało
w województwie lubelskim,
bo
premier czy ten minister jak on tam
Koźniak, pan Kamysz i jeszcze tam jeden
pan od strażaków, oni się wypowiedzieli,
jakby się nic nie stało. Właściwie to
był niewybuch. Yyy,
no mogli zestrzelić, nie zestrzelili, za
szybko spadła, przeleciała 100 km. Yyy,
nazwali to niezamierzonym przypadkiem
być może,
ale nie pasuje mi tutaj moja wizja z 22
lipca, kiedy skupiałem się na Ławrowie.
Nie pasuje mi
właśnie właśnie to.
Zaraz państwu puszczę to, co mówiłem.
z tego człowieka, skupiając się na jego
zdjęciu, minister spraw zagranicznych
Rosji
22 lipca powiedziałem takie słowa.
Chodziło o to, żeby skompromitować
Polskę
i w pewnym sensie,
przynajmniej w naszym kraju, politycy
się dali trochę skompromitować.
Przynajmniej ja to tak odbieram, że jest
to pewnego rodzaju kompromitacja, ale
najpierw posłuchajmy tej mojej wizji.
Już sekundkę puszczam to ten fragment.
Aha.
Rosja bierze pod uwagę zaatakowanie
między innymi Polski. Nie będzie to
wypowiedzenie wojny Polsce, tylko będzie
to jednorazowy jednorazowy atak
rakietowy na Polskę. Jest taka opcja i
Ławrów jest pewny, że po tym ataku nic
specjalnego się nie stanie ze strony
państwowskich. To obnaży siłę i
jednomyślność państw natowskich. Rosja
chce to zrobić. Czeka na odpowiedni
moment.
Jeżeli do tego by doszło, to Rosja nie
chce uderzyć rakietami gdzieś w
zamieszkałe miejsca, tylko to ma być
uderzenie ostrzegawcze w miejsca
niezamieszkałe. To ma pokazać słabość
państwa polskiego i to ma pokazać
słabość sojuszu NATO europejskiego i
także to ma pokazać słabość i bierność
Stanów Zjednoczonych. Rosja chce zrobić
taką pokazówkę.
>> Jak państwo słyszeliście dokładnie jota
wote to się stało,
bo drodzy państwo,
oczywiście ktoś może powiedzieć, że to
była ukraińska rakieta, ktoś może
powiedzieć, że to, że to był przypadek.
Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli,
rakieta przeleciała 100 km mniej więcej
od najbliższych zabudowań 2 km, gdzie
był jej upadek. 2 km to bardzo niewiele.
Rakieta przez
polskie wojsko nie została strącona.
Jest to, zaznaczam, 100 km. To jest
kawał kawał czasu, w którym ta rakieta
musiała lecieć.
Tym bardziej, że premier twierdzi,
że ta rakieta była obserwowana.
No ale były jakieś procedury, trzeba
było zbadać, co to za rakieta, czy wrogo
nastawiona, czy nie wrogo nastawiona. To
już od siebie tak mówię. No
w końcu
to co media podają,
zanim politycy się pojawili przy tym tak
zwanym kraterze,
to już to już
reporterzy różnych massmediów tam byli,
czyli byli sprawniejsi od od
ludzi, którzy mają stać na straży
bezpieczeństwa naszego kraju.
Pan Kosiniak Kamysz twierdzi, że mieli
zamiar zestrzelić rakietę, ale ona za
szybko spadła,
leciała 100 km nad terenem polskim.
Więc drodzy państwo, ta moja wizja z 22
ta moja wizja jak najbardziej
potwierdza się z tym, co się stało, ale
ja to wyczytałem i to jest bardzo
istotne z głowy tego człowieka.
Więc
jest to nie pierwszy uderzenie rakietą w
Polsce, gdzieś koło Bydgoszczy,
tam gdzie tych dwóch ludzi zginęło.
Oczywiście
tam jest dyskusja, może to była
prowokacja ukraińska. chcieli nas
wciągnąć w ten konflikt.
Może to był przypadek, ale uważam, że ta
rakieta nie była przypadkiem.
I dowodem na to jest moja wizja, że ja z
tego człowieka
22 lipca wyczytałem to.
Jeszcze raz przeanalizujcie moje słowa.
państw natowskich. To obnaży siłę i
Stanów Zjednoczonych.
Chcę zrobić taką pokazówkę.
Drodzy państwo,
kraj Polska,
który graniczy z krajem Ukraina, w
którym dzieją się rzeczy złe, dzieje się
wojna.
Nasz kraj nie pierwszy raz
został uderzony
rakietą.
Są także ofiary w przewodowie. Tak,
są ofiary. Są ludzie, którzy są już
pochowani w grobach.
Stała się następna rzecz i nasz rząd
stojąc nad lejem, mówię rząd to mówię
Kosiniak Kamysz, mówię premier Tusk,
mówię pan przepraszam, nie pamiętam jego
nazwiska, więc mówię pan od straży
pożarnej
w Przysłowie. Oczywiście yyy oni mówią
drodzy państwo, że
to było niezamierzone, to było ściśle
obserwowane. Oni wiedzieli, że to
upadnie,
w teren nie zamieszkały.
Drodzy państwo, tak się może zachowywać.
Może inaczej tak mogą się zachowywać, bo
politycy w państwie z kartonu. No ale
nie wiem jakie to nasze państwo jest lub
jak ci politycy
oceniają nasze państwo,
którym oni decydują.
To uderza
w bezpieczeństwo w nas obywateli
i tłumaczenie.
Ja nie, ja nie mogłem się nadziwić, jak
patrzyłem właśnie
na premiera, na
pana Kosiniaka Kamysza i na tego
trzeciego pana, jak oni się tam
zagłaskiwali przed reporterami,
nie mogą zrozumieć jednej rzeczy.
Przecież my z nikim wojny nie toczymy.
A to już nie pierwszy raz.
Co to za miękka gadka?
Bo to była miękka gadka do tego, co się
stało. No ale nie mi oceniać polityków.
Chyba macie państwo podobne zdanie.
To była prowokacja,
żeby pokazać,
że członek NATO, Polska po raz któryś z
kolei
nie potrafi sobie radzić z
złowrogą rakietą lub rakietami, które w
kierunku naszego państwa lecą by
eksplodować.
To jest też swoisty test.
Jeżeli za polską wschodnią granicą,
albo inaczej jeżeli za granicą państwa
NATO dzieje się złowieszcza wojna, którą
toczy Rosja z Ukrainą,
no to ta granica powinna być wybitnie
strzeżona, no bo to już jest teren NATO.
To jest bardzo wysoka odpowiedzialność,
no bo podobno wszyscy za jednego, jeden
za wszystkich. I drodzy państwo, jak to
ma wyglądać?
I teraz
jest prowokacja, któreś z kolei
wlatuje na teren Polski
rakieta i co?
I nie ma reakcji. Oczywiście jest
późniejsza reakcja. Bębnienie w pusty
bęben polityków
i massmediów.
Rkieta sobie weszła jak w masło i upadła
tam, gdzie chciała.
Czy tak
powinna być chroniona
wschodnia flanka, gdzie za granicą, za
linią graniczną toczy się wojna z
wielkim mocarstwem, którym jest Rosja.
No chyba nie tak to ma wyglądać. I
podobnie reakcja
dyplomatyczna, bo gdyby to się raz
stało, można to zrozumieć,
ale to się dzieje któryś raz z kolei.
Czy nie jest to pewien test, że NATO w
obecnej postaci to wydmuszka,
gdzie nasza linia obrony
obecnej postaci jest właściwie
niewydolna?
Ale też przyzwyczajanie nas,
że to się może stać, że to też jest
testowanie na to.
Wszystko to, co powiedziałem 22 lipca
spełniło się, jeżeli jest to zamiar
Rosji. Dlatego to mówię, bo robiłem
wizję z Ławrowa, z niego to wyczułem.
Jeżeli jest to prowokacja rosyjska,
to
w pewnym sensie im to wyszło.
Dobrze.
Robi się
nieciekawie.
Dlaczego? dlatego że
powiem państwu,
mam takie poczucie,
że Białoruś,
Białoruś
może być wplątana w jakieś działania
wojenne
w niedługim okresie czasu.
może dojść
może dojść do jakiś prowokacji
związanych
z Kaliningradem,
a to wszystko graniczy z Polską.
A kto wie, czy Zachód, czy właśnie kraje
natowskie z zachodu Europy,
czyli od nas na zachód, nie
widzą w tym interesu,
że Polskę można uwikłać w pewnym sensie
w wojnę, żeby Polska miała współudział w
tej wojnie.
Wszak jest prowokowana.
Zdarzenia te są bardzo niebezpieczne,
ponieważ w którymś momencie
może dojść do takich rzeczy, gdzie
sami politycy zaczną mówić narodowi
polskiemu, że czas bronić naszych
granic, że nikt nie będzie w osłonie
nocy czy dnia na nasze domy zrzucał
niespodziewanych rakiet.
My to obracamy wszystko w śmiech. Ja
widziałem komentarze na TikToku, na
innych portalach,
social mediach, tak to się mówi. One są
ogólnie prześmiewcze. No można się z
tego śmiać.
Politycy dają powody do śmiania się z
tego. Nasi politycy rodzimi.
Natomiast nie można się śmiać z tego, że
na nasz kraj suwerenny
należący do NATO, należący do Unii
Europejskiej można mogą sobie od czasu
do czasu wpadać rakiety i kogoś zabić.
Lub możemy się cieszyć, że akurat tym
razem był to w pewnym sensie niewybuch.
Czy ta bomba zrobiła, ta rakieta zrobiła
lej,
zrobiła krater, ale nie wybuchła pełną
swoją siłą.
No ale jak najbardziej do prowokacji to
jest
to to jest wpasowane w scenariusz.
Tu nie chodziło o to, żeby ona wybuchła.
Tu chodziło o to, żeby pokazać całą
słabość obronną i czujność naszego
kraju. słabość czujności.
Zresztą nie pierwszy raz. Więc sytuacja
jest taka,
że to z czego się śmiejemy, czyli
zachowania potem polityków,
a to
jak się testuje nasz kraj,
to jest żałosne,
ponieważ widać słabość naszego kraju. To
zaklinanie się polityków
to jest moim zdaniem
właśnie powód do drwin z nich.
Tak
ktoś mówi: "Czemu pan nie robi wizji z
Tuska?" Natalia Gnatowska. No chcesz.
Masz.
Wydrukujemy sobie zaraz Tuska. Dawno w
niego nie zaglądałem. Tylko sekundkę,
żebym nic tu nie pomieszał.
Tusk, tyk.
Mamy pana Tuska już.
Donald Tusk
mamy. Tak, tak, już, już drukuję
już.
Tak,
całej swojej okazałości
mamy pana Tuska.
Tak. O, i już drukuję.
Już drukuję pusa
trzeba się nad tym zastanawiać, bo
powiem państwu, że czas
mi się jakoś ponuro kojarzy.
Ciekawi mnie to. Dobrze, mamy też pana
Tuska.
Dobrze, ale zacznijmy od Ławrowa i
Putina.
Też jest bardzo niespokojnie i niedobrze
na Bliskim Wschodzie. To wszystko się
zazębia.
No oczywiście jest pogoda, to wielu z
nas urlopuje, plażuje, dlaczego by nie?
Ale rzeczy się dzieją i one się
potęgują.
Nie wygląda to dobrze, bo idzie to w
kierunku poważnych wojen. Idzie to w
kierunku rozniecenia się wojen na
świecie. Nam się wydaje, że to wszystko
już przycichło, że to się skończy tak
jak pandemia.
Pandemia się w taki sposób skończyła
tylko i wyłącznie dlatego, że na
Ukrainie Rosja zaczęła wojnę.
Natomiast
patrzę dobrze. Natomiast
Bóg wie do czego by doprowadziły
zamordyzm
zarazowy,
gdyby
nie przerwał się plan zamordyzmu.
Dobrze,
to co pierwsze wyjdzie.
Zaczniemy od Ławrowa,
z którego właśnie to wyczułem.
Co ciekawe
Rosja zrobi jeszcze jedną prowokację
z terenem Polski
i kto wie, czy nie z rakietami, czy nie
z rakietą.
Dwie mogą być to rakiety tym razem.
Jak będzie słychać dyszenie, to mój
piesek wrócił ze spaceru, a jest
strasznie parno,
więc z żoną wrócili i to on zawsze
dyszy. To wybaczcie.
Kojarzy mi się
kolej i stacja PKP
i będzie
zrobiona prowokacja
w kierunku Polski. Tylko wiecie jakie
mam dziwne wrażenie, że te prowokacje w
kierunku Polski to nie jest wygłupianie
się.
Ja tożę takie dziwne wrażenie,
że to jest zamierzone
i ma to jakiś swój ukryty cel,
żeby potem
był do czegoś powód.
Strasznie jest parno. Muszę uchylić
okno. Przepraszam państwa, ale jest tak
duszno.
Dzień 30, 35 stopni w Czuchowie.
wczoraj, dzisiaj, więc jest naprawdę
y są te tak zwane tropikalne noce, jak
to nazywają w Polsce, powyżej 20 stopni
to się czuję, ale ja lubię ciepło.
Eh
Rosja nie chce toczyć wojny z następnym
państwem,
ale Rosja musi zacząć,
musi zrobić pozór
możliwości wojny z innym państwem,
żeby
doprowadzić do międzynarodowych rozmów
i żeby wiele państw
uczestniczyło w tych rozmowach,
żeby w tych rozmowach ustalić pewne nowe
zasady
międzynarodowe
państw, które są w okolicy, graniczą w
okolicy Rosji,
do których się też Polska zalicza.
Więc Rosja będzie robiła pozory
możliwości II wojny,
przed którą państwa europejskie będą
starały się, nie wiem, zgasić to w
zarodku i z tego Rosja wtedy będzie
chciała skorzystać.
Ławrow,
on się dobrze czyta.
Rosja chce
bardzo cwanie
ugrać pewną rzecz.
Rosja się nie boi o te prowokacje,
bo Rosja będzie cedowała to, scedowała
to na Ukrainę, twierdząc, że to Ukraina
robi te prowokacje, chcąc sprowokować
między innymi Polskę do wojny.
Zwróćcie uwagę,
że godziny przed zdarzeniem z tą rakietą
Zełeński spotkał się
z premierem naszym, z panem Tuskiem
i pomyślcie
mijają godziny i dochodzi do do
tego zdarzenia
i wielu
internautów twierdzi,
że to robota Załeńskiego.
Ale tu chodziło o to, żeby tak
twierdzić. To chodziło o to, żeby
właśnie obwiniać Ukrainę
o te prowokacje.
Rosji chodzi o To
Rosja nie chce się dogadywać jeszcze z
Ukrainą,
bo Rosja nie chce zakończyć wojny na
Ukrainie na zasadzie,
że te trzy obwody, które zajęła w
trakcie trwania wojny
zatrzymuje, zatrzymuje też Krym, który
już ma dawno z aneks Krymu jest.
Rosja chce ugrać więcej. Jeżeli zamkną
wojnę z Ukrainą,
nie ugrają nic więcej,
bo już nie będzie atutów.
Więc Rosja chce
dogadywań się względem państw
typu Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, być
może Słowacja.
Rumunia.
Dlaczego? Dlatego, że w tej chwili są
atuty, żeby
w tej kwestii się dogadywać.
Europa jest zmęczona wojną na Ukrainie.
Yyy, a jeżeli
Europa zacznie widzieć, że zaczynają się
dziać prowokacje coraz poważniejsze,
więc trzeba jak najszybciej rozmawiać,
żeby nie doszło do następnej wojny. I o
to tu Rosji chodzi.
Ładro.
wywiad rosyjski.
Rosja posiada bardzo kompromitujące,
bardzo kompromitujące materiały na temat
polityków.
Ławrow.
Pamiętajcie, będzie następna prowokacja.
Będzie to miało związek z koleją, albo z
torami, albo z pociągiem, albo z jakąś
stacją
albo coś, co będzie tyczyło kolei.
I jeszcze słowo Sandomierz. Ja mniej
więcej wiem gdzie jest Sandomierz, ale
spojrzę
już tak patrzę.
Sandomierz
Sandomierz.
Sandomierz drodzy państwo. Dokładnie.
Sandomierz. O, Sadomierz leży,
no na linii tutaj na wschód Zamość i już
jest właściwie Ukraina Lwów, niedaleko
Lwowa,
Sandomierz. No kawałek od Lublina.
Dobrze. No sporo od od wschodniej
granicy oddalony. O wiele dalej jak
Lublin.
dobrze.
Rafa 9659 pisze: "Panie Krzysiu, to było
ustawione?"
Nie, to nie było ustawione.
Powiem tak, gdyby to było ustawione na
przykład z Zełeńskim czy przez
Zełeńskiego,
nie doszłoby do tego zaraz po spotkaniu
z panem Tuskiem, dlatego że dlatego, że
byłoby to za szybko. Wszyscy by to
kojarzyli.
Natomiast żeby ludzie tak myśleli, że to
Zełeński może mieć z tym coś wspólnego,
to właśnie
taktycznie stało się to właśnie krótko,
godziny po wizycie Załeńskiego z panem
Tuskiem. Pana Załeńskiego z panem
Tuskiem, żeby było sprawiedliwie.
Więc, więc
więc to
mi to wygląda na idealną prowokację,
żeby właśnie
ośmieszczyć, pokazać słabość. Tak jak
mówiłem w tej wizji z 22 lipca to się
dokładnie
potwierdza.
Jeżeli to wyczułem z Ławrowa, no to
dlatego uważam, że za tym stoi rosyjska
strona.
On mówi o jakiejś
akcji grudniowej,
że w grudniu może się zacząć jakaś akcja
rosyjska,
napór rosyjski jakiś, nie wojna,
ale tworzenie pozorów przyszłej wojny.
A przez to
tworzenie podstaw do rozmów
międzynarodowych.
I o to im głównie chodzi.
Więc Rosja w pewnym sensie szykuje się
do wielkiego blewfu,
na który będzie chciała złapać
między innymi Europę,
żeby Europa za cenę spokoju zgodziła się
na pewne ustępstwo do w stosunku do
niektórych krajów.
I jednym z tych krajów jest Polska.
Tak ja to kojarzę i tak mi się to
wydaje.
Odkładam na chwilę Ławrowa.
Pan premier Tusk.
H
Ja mam poczucie, że Niemcy,
że Niemcy chcą po cichu
spowodować,
żeby właściwie
zanikła granica
Ona będzie teoretycznie, ale żeby ona
zanikła granica między Ukrainą a Polską,
Polska tworzyła unię
dwóch państw,
byłoby to państwo dwurządowe,
bo to jest nie do pojęcia, ale coś
takiego, taką unię
Wbrew pozorom to by bardzo osłabiło
Polskę.
A chyba Niemcom nie wydaje się.
Nie wydaje się, żeby Niemcy marzyli o
tym, żeby Polska była gospodarczo
silna.
Tego nie rozumiem już kompletnie. Jakby
Polska się miała podzielić na dwie
części. Jedna część będzie
polską z innym państwem niepowiązaną, a
inna część Polski będzie tworzyła
Unię z powiedzmy Ukrainą.
Nie umiem tego do końca zrozumieć.
Przyjdzie moment, że
politycy polscy
będą stali przed
zadaniem
nakłonienia obywateli polskich do
to nie będzie proste
do tworzenia Unii
z Ukrainą.
ja jeszcze na chwilę wezmę ławrowa.
ograniczenie przynależności państw
niektórych europejskich do Unii. Źle
mówię. Do Unii, do NATO
i mowa będzie o Litwie, Łotwie, Estonii,
Polsce,
Słowacji, Rumunii.
Trump.
Trump jest
w pewnym sensie dogadany
z Putinem.
Trump odpuścił sobie państwa,
które wymienił Trumpowi Putin.
Trump będzie coraz bardziej pokazywał
takie coraz mniejsze zaangażowanie
w stosunku do tych państw, między innymi
Polski.
Szkoda,
szkoda, że mamy tak.
Ja to nie nazwę żadną inną miernotą. Ja
to nazwę inaczej. przyzwoicie tak
delikatnych polityków
w obecnych czasach, którzy rządzą naszym
krajem.
W czasie kiedy świat się dzieli na nowo,
kiedy sojusze upadają i łupie dzielony
na nowo,
wyobraźcie sobie premiera
Polski,
ministra
obrony
i jakiegoś pana od strażaków.
Wyobraźcie sobie
ich miny. Przypomnijcie sobie ich miny
i mowę, którą mówili
przy tym kraterze.
Czy
czy z taką polityką, z taką postawą
polityczną
wielcy tego świata, którzy dzielą łupy,
którzy w tej chwili bombardują, tłuką i
nie mówię tylko o Rosji, mówię o
USA, mówię o Izraelu. Czy z takimi
politykami ktoś
rzeczywiście chciałby rozmawiać
poważnie,
czy
ale to wszystko od nas, drodzy państwo,
zależy od nas wyborców.
Potem nie dziwmy się,
że ci,
za którymi głosujecie,
tylko PiS nie jest lepszy,
stoją
nad dziurą w ziemi
i się poklepują po plecach i mówią:
"Jest git, daliśmy radę".
Gdzie noty dyplomatyczne? Gdzie
oburzenie? Gdzie,
gdzie
twarda
racja stanu?
Trele morele.