Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu.
Sobota.
Rzadko robię audycję w sobotę,
ale dzisiaj tak się
przytrafiło.
Witam Państwa.
Tytuł może nieadekwatny do audycji.
Zadaję sobie różne pytania,
ale zaraz powiem, co będę chciał zrobić.
Będę brał Wasze pytania
także pod uwagę.
Krzysztof Piekarczyk
jako pierwszy. Hej.
Kamil Konkol. Hej.
Marcin Stopka. Dobry.
Wojciech Tajmenywy.
Hello. Dariusz S.
Witam. Polak Mały.
Siema.
Grzyb Hej.
Janusz Wójcik.
Hello.
Agnieszka K. Witam.
Ktoś Ktoś. Witam.
Zdzisław Chromak. Witam.
Maria Lipka.
Hi. I Justyna
Szakiel.
Hej.
I wszyscy pozostali.
Witam i
chcę powiedzieć tak.
Skupiać się można na różne sposoby.
Zwróćcie uwagę.
W sprawach zasadniczych,
w tych, którymi się zajmuję
od dziesiątek już lat,
można powiedzieć,
to są sprawy kryminalne
czy zaginięcia
w sprawach,
czyli jest kwestia taka,
że z taką wizją zostaję sam na sam.
Było wiele spraw.
Na mojej stronie bym zaczął wpisać
Krzysztof Jackowski jako jeden wyraz.
Krzysztofjackowski.pl
może się zapoznać z moją dokumentacją.
Mnóstwo spraw wyjaśnionych
i to są poczucia, impulsy,
często zdarzeń bardzo trudnych,
bardzo czasami tragicznych,
często tragicznych.
Ja zostaję sam z sobą
przy takiej wizji
i już nieraz
w audycji mówiłem,
dając przykład, że
to jest bardzo wielka odpowiedzialność
pisać czy mówić komuś,
że jego bliski nie żyje,
co się stało, gdzie jest ciało.
Natomiast
rzadko kiedy
zadaję sobie sam pytania.
Coś we mnie tkwi,
jest we mnie jakaś intuicja,
jak i w was także.
I zadać sobie samemu pytanie
i czekać na odpowiedź,
co jest czym.
Tak sobie dzisiaj pomyślałem,
że gdyby zrobić audycję,
no właśnie,
taką, żebym sobie
zadawał pytania
i starał się
poczuć na nie odpowiedź.
Ale zanim,
to pomyślałem sobie,
a to przecież wy,
zadajcie, ale nie pytajcie mnie
jaki będzie Lublin,
jaka będzie Warszawa
czy inne miejsce,
tylko
zapytajcie mnie o
jakieś głębsze rzeczy,
ale też być może
z naszym życiem współczesnym,
ale o coś głębszego,
żebym mógł z tych pytań wybrać
coś,
na czym bym się skupił.
Zadałbym sobie to pytanie.
Zróbmy w sobotę,
że tak nas ktoś mówi,
a co ze złotem?
Jakuza napisał,
To już pytanie jest,
kiedy spotkam przyszłego męża.
To nie tak.
Już patrzę, co piszecie.
Proszę.
Czy w kosmosie jest druga Ziemia?
Szerszeń 1111.
Czy w kosmosie jest życie?
No jest.
My jesteśmy na to dowodem.
Wszak żyjemy w kosmosie.
Może nie druga Ziemia,
czy w kosmosie istnieje życie?
A nie.
Nie będę się skupiał na ten temat.
Ja jestem przeświadczony, że tak,
że istnieje wiele światów,
mnóstwo światów.
Nie wszystkie światy
mają związek z tymże kosmosem,
który widzimy.
Czasami mi się wydaje, że ten kosmos,
który widzimy jest pewną iluzją,
pewną złudą.
Dlatego jest taki bezkresny,
niezwykły i szalony,
ponieważ jest w pewnym sensie iluzją.
Nasza ocena pewnej przestrzeni
jest wywołana na ogół z punktu widzenia.
Nasz punkt widzenia przestrzeni,
która nas otacza jest beznadziejnie mały,
więc być może nie rozumiemy w ogóle kosmosu,
nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć,
ale z innej perspektywy
kosmos wcale nie musi być czymś wielkim,
przeolbrzymim.
To zależy tylko z perspektywy,
z jakiej perspektywy na to patrzymy.
Czym jest kosmos?
Kosmos jest owalną strukturą hierarchii.
Kompletnie tego nie rozumiem.
Kosmos jest iluzją wielkiej przestrzeni.
To jest iluzja.
Dokładnie tak to poczułem.
Kosmos ma sens do pewnego momentu.
Im dalej się oddalamy w niego,
tym sens się zatraca.
Też tego kompletnie nie rozumiem.
Kosmos jest przestrzenną iluzją.
Ogrom kosmosu jest iluzją.
Kosmos jest matematycznym rozkładem możliwości.
Jeżeli jest obserwator w kosmosie,
my jesteśmy takimi obserwatami,
to kosmos ma uaktywnioną tylko jakąś jedną część przestrzeni.
Cała reszta jest iluzją.
Nasza wyobraźnia dopowiada tej iluzji,
i dalszy ciąg.
A kosmos jest tylko punktem sferycznym,
który ma sens do pewnej odległości od obserwatora.
Potem się zatraca.
Dlatego wydaje nam się, że jest nieskończony.
Kosmos.
Kosmos ma znaczenie tylko wtedy,
kiedy istnieje obserwator.
Kosmos znika w momencie,
jeżeli znika obserwator.
Jakoby obserwator podtrzymuje rzeczywistość.
Ja wiem, że to brzmi nielogicznie,
ale mówię tak, jak czuję.
Obserwator podtrzymuje rzeczywistość.
Czyli innymi słowy,
tak jak gdyby kosmos jest martwym polem.
Kompletnie nie umiem wam tego wytłumaczyć, jak to czuję.
Kosmos jest martwym polem.
Ale w momencie, kiedy jawi się w kosmosie obserwator,
logiczny obserwator,
to kosmos zaczyna mieć sens
i w jakiś sposób funkcjonuje
do pewnej odległości.
On ożywa.
A cała reszta jest iluzją.
Jest iluzją.
Obserwator urzeczywistnia iluzję.
Obserwator...
Teraz mi poczucie mówi o Kant.
Kant to chyba był...
Nie wiem, kto to był.
Na pewno kimś był.
Keanet...
Poczekajcie chwilkę, bo...
Ej, ej, ej.
Źle mi coś tu...
Immanuel Kant.
Momencik, bo ważne.
O, 1720.
24 w Królewcu urodzonym.
Filozof, niemiecki filozof,
profesor logiki i metafizyki
na Uniwersytecie Albrechta w Królewcu.
Jeden z najwybitniejszych reprezentantów oświecenia.
Pozwólcie, bo dlaczego wizja kazała Kant?
W dziedzinie estetyki.
Połączył dotkryny racjonalistyczne i empiryczne.
Podobne jak część racjonalistów i empirystów.
Był krytyczny do w pełni realistycznego wyjaśnienia obserwacji.
Ciekawe, przez co jest zaliczany do idealistów.
Charakterystycznym elementem jego dotkryny była transcendentelność.
Opinia, że podmiot idealisty,
jest poznawczym warunkiem przedmiotu.
Opinia, że podmiot jest poznawczym warunkiem przedmiotu.
Przez to jego epistemologia
jest znana jako idealizm transcendentalny.
Lub krytyczny i kontrastowania z
idealizmem subiektywnym.
Niektórych empirystów,
jak poprzedzający go George Berkeley,
część poglądów Kanta odróżnia go od innych empirystów,
spekulował o rzeczywistości niedostępnej zmysłom.
Konkretniej o rzeczach samych w sobie,
które nazwał noumenami,
a także o Bogu.
Wierzył w możliwość wiedzy a priori,
także wykraczającej poza samą logikę.
Z drugiej strony Kant był też krytyczny do klasycznej metafizyki,
na przykład dotychczasowych prób,
dowodzenia istnienia Boga,
jak te utomistów Libemzia.
Pod tym względem kantyzm czerpie z empiryzmu
i jest też znany jako filozofia krytyczna.
Czyli Kant...
No warto sobie...
Kant skojarzyło mi się dobrze.
Zaraz zajdę na inne pytanie.
Czym jest Wszechświat?
Wszechświat jest iluzją,
ale gdzie się pojawia obserwator,
to dane miejsce w pewnym sensie
zaczyna funkcjonować i ożywać.
Można by było to przyrównać
do jakiejś gry, mapy bitowej,
teraz tak szybko na logikę mi się wydaje.
I w pewnym sensie
cała ta gra, jej schemat
i różne możliwości w tej grze
dla gracza
jest w pewnym sensie pewną iluzją.
Ożywa tylko to miejsce,
w którym gracz jest swoim bohaterem,
którym gra.
Podobnie jest we Wszechświatem,
a reszta jest iluzją.
Jeżeli pojawi się obserwator w tej przestrzeni,
przestaje być iluzją.
Kompletnie...
No może nie kompletnie,
ale mocno tego nie rozumiem.
Ale to jest moja odpowiedź.
Czymże jest Wszechświat?
Mekan.
Czy istnieją miasta podziemne?
Istnieją miasta podziemne...
Pierwsze to mi się skojarzyło słowo Singapur.
No, na pewno miasto znane, ale...
Singapur?
Malezja.
Nie podejrzewałbym.
Singapur.
Podczucia...
Nie wiem, dlaczego mi się Singapur skojarzył.
Jak próbuję się skupić,
to jest to nieaktywne.
W tym sensie jakby nie było na ten temat odpowiedzi.
Zarazem miałem poczucie metro.
No to też w pewnym sensie miasto podziemne,
bo metro jest najczęściej pod ziemią.
Ale sam sens miasta podziemnego
nie mam takiego poczucia.
Ale to nie oznacza, że ich nie ma.
Czy nic nie poczułem?
Dobrze.
Marek83.
Czy dzięki wizjom można podróżować w czasie?
I kiedy taka podróż na Ziemi będzie możliwa?
Nie czy dzięki wizjom,
no bo ktoś powiedziałbyś,
czy dzięki wizjom można podróżować w czasie.
A czy dzięki Twojej wyobraźni i pamięci
można podróżować w czasie?
Można.
Bo na przykład jeżeli masz teraz x lat,
powiedzmy masz 35 lat,
to możesz sobie teraz wyobrazić swoje dzieciństwo.
W pewnym sensie wyobrażeniowo
cofasz się w czasie,
bo przeżywasz i nawet się wzruszasz
w swoją przeszłość.
Ale czy można podróżować w czasie?
Czy jest to możliwe?
Czy można podróżować w czasie?
Zapiszę sobie.
Zaraz Wam powiem.
Skorzyłoby się słowo resony.
Kompletnie mi nic nie mówi.
Poczekaj, już.
Oj tak, miałem długopis,
ale mam jakiś mazak, dobrze.
Piszemy, co zapewne nic nie powie,
w Wikipedii resony.
Takie słowa mają sens,
a czasami resony.
No po angielsku to nie będę wiedział.
Oj, nie ma po polsku.
Słowo resony jest Twoim osobistym przewodnikiem
w usuwaniu stresu.
A to są jakieś sesje oddechowe.
Nie, nie ma nic takiego, co by to znaczyło.
To są jakieś nazwy umowne.
Skorzyło mi się słowo resony,
ale dobrze, nic to nie znaczy.
Kojarzy mi się coś dziwnego,
bo kojarzy mi się słowo,
znaczy kojarzy mi się coś takiego,
że istnieją wirówki.
To są jakieś wirówki,
które są w stanie,
jest to jakieś doświadczalne,
jakaś wirówka,
ale tu nie chodzi o jak taka wirówka,
jak jest, nie wiem, w sokowirówce,
czy w pralce,
tylko wirówka,
że powiedzmy jest przyrząd,
że ona rozbije materię,
czyli rozbije materię na cząstki pierwsze,
a są prace nad tym,
żeby złożyć tą materię
z powrotem z cząstek pierwszych w materię.
I to się nazywa umownie wirówki.
W dwóch miejscach na świecie
są takie doświadczenia robione,
takie prace nad tym robione
i te prace nie mają związku
z podróżami w czasie,
ale mogą być przydatne do podróży w czasie,
tylko mają związek
z nowoczesnym leczeniem
chorób nieuleczalnych.
Na przykład jeżeli rozbicie materii
w niematerię,
a potem złożenie tej materii
jeszcze raz,
tej niematerii w materię,
z wykluczeniem błędu,
jaki powstał w organizmie.
Tak najprościej bym powiedział.
Ale to jest w powijakach.
Są próby na ten temat
i do tego służą jakieś wirówki.
Czy istnieje podróż w czasie?
Mam dziwne wrażenie,
że jest mnóstwo sfer istnienia.
Nasze istnienie,
nasza przestrzeń istnienia
nie jest absolutnie jedyną sferą istnienia.
To są kręgi istnienia.
My jesteśmy w jednym z kręgów istnienia.
Światy istnieją na różnych płaszczyznach.
Żyjemy w kręgach przestrzennych
i ich jest wiele.
Ja nie wiem ile,
ale jest ich wiele.
To jak widzisz na przykład Wszechświat
i ten Wszechświat ma
walory spiralne jak galaktyka,
kuliste, epiliptyczne,
skaliste,
jak jakieś skały, meteory czy komety.
Nie oznacza, że żyjesz,
bo to jest pewna iluzja,
którą obserwujesz,
która nadaje ci wyobrażenie.
A to jest tylko pewien krąg.
Dalej ten kosmos, który widzimy
jest iluzją.
Gdybyśmy na jego granicach
się znaleźli jako obserwator,
przestałby być iluzją.
Ale jeżeli tam obserwator nie dochodzi,
Będąc na tym świecie,
my absolutnie nie jesteśmy własnością
tego świata,
czy my nie należymy do tego świata.
Ale każdą przestrzenią
zawiadują pewne siły.
Często są to siły marne.
Siły, które nie są.
Siły, które chciałyby od nas
posłuszeństwa,
a też uwielbienia.
Zwróćmy uwagę,
że my szukamy uwielbienia,
jeżeli w coś wierzymy,
to już szukamy uwielbienia poza tym światem.
Mówimy sobie,
gdzieś tam jest Pan Bóg,
gdzieś jest Mesjasz,
gdzieś są święci.
Oni są tam, gdzieś.
Nie tu,
gdzie istniejemy, gdzie żyjemy,
gdzie jesteśmy.
Gdzie tak naprawdę byśmy chcieli na zawsze zostać,
bo się boimy śmierci.
Także nie jestem w stanie odpowiedzieć,
czy istnieje możliwość podróży w czasie,
w sensie materialnym,
czyli z naszego punktu widzenia
osób żywych w ciele.
Nie kojarzy mi się,
żeby to było.
Istnienia,
istnienia,
mimo że są na różnych pułapach,
my jesteśmy
na jednym z nich,
są kręgami,
a te kręgi
w pewnym sensie
są
z sobą połączone.
Istotne jest,
żeby
nie wiedzieć,
że są inne kręgi rzeczywistości,
ponieważ wtedy
powinniśmy chcieć
się przemycać
w inne miejsca.
Być może
byłoby to w jakiś sposób możliwe.
I przed nami
to, że żyjemy
w kręgach różnych rzeczywistości
jest kryte,
by celowo
nie możemy się
o tym dowiedzieć.
Każda rzeczywistość
w świecie materialnym
ma swój odpowiednik,
mentalny.
Czyli można powiedzieć,
że dusza
są dwie rzeczywistości
każdego kręgu istnienia.
Rzeczywisty ten materialny
i mentalny,
który jest jakoby
odbiciem jego.
Mentalny jest doskonalszy,
bardziej uniwersalny,
ale mentalny
jest efektem
istnienia
tego realnego,
w którym my żyjemy teraz.
Czyli może w myśl
chrześcijańskiej modlitwy
jako w niebie,
tak i na ziemi.
Coś sprawdzę,
ale proszę Was nie powiem,
bo boję się,
to jest idiotyczne.
Dobrze?
Mi wyszło takie zdanie
platońska zasada łączenia.
No i tutaj
wykład drugi
idealizm platoński
system
składa się ku pierwszej
interpretacji,
ale jednocześnie
ja to otworzę na chwileczkę.
Już.
Okej.
To jest bardzo długie,
a na pewno takiego