Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Sekundkę, sekundkę, sekundkę.
Tylko...
Bo tytuł jest...
Tytuł jest...
Mówi, żebym tak obrócił.
Proszę?
O, czekaj.
Poczekaj, sprawdzę może na podglądzie,
jak to jest, dobra?
Czy sobie musisz zrobić odwrotnie?
Znaczy, płaszczyznę zmienić?
O, pasuje.
Jesteśmy razem. Jest okej.
Dobra, bo mi mówi, że jest nie okej.
to tak w ogóle pozdrawiam was
nie jest ok, widać nas
przepraszam, że tak głupio wyszło
jest zablokowane
obróć urządzenie
a dlaczego?
poczekaj, ale już sekundkę
ja zaraz zerknę
na kanale
już sekundkę
bardzo państwa przepraszamy
nie, czy to, musisz obrócić
bo jesteśmy obróceni
teraz jest ok
O Jezu, już się coś... moment, moment, już zobaczę. Ojej! Czyli muszę obrócić na piątki, tak?
Ojej! Czyli muszę obrócić na piątki.
A teraz wyłączy głos, bo się przegnie.
Jest dobrze, tylko moment, bo coś mi się teraz... widzicie? Nieprofesjonalnie to wygląda teraz to.
O, ale teraz jest ok Krzysztof
Dobrze, dobrze Krzysztof, ja muszę teraz
Przepraszam widzowie bardzo mocno
Coś mi się tutaj rozkraczył ten mój
Momencik, momencik, momencik
Tak, zamknę
Bo przepraszam, ale coś mi się ze statywem teraz stało
Ok
Ja go rozregulowałem, sekundkę muszę odłożyć
Pozwólcie, że chwilkę go...
O, już teraz powinno być dobrze.
Sekundeczkę, teraz go umiejscowię.
Tak, i teraz go tylko...
Oj, statyw mi przestał działać.
Nie mogę go teraz ustawić.
To może tak po prostu weź oprzyj o to,
że ja na przykład oparłam o szklankę.
Chcecie pytać, jak bardzo jest to nieprofesjonalne?
No tak, ale chciałem, to bym miał swobodę w działaniu, ale niestety nie zrobię teraz tego szklankę.
No dobrze, jakoś będziemy tak sobie rozmawiali z tego wniosek.
I zobaczcie, jakie to jest rządzenie losu, drodzy Państwo.
W ogóle witamy na kanale Krzysztofa Woźniaka-Tora.
Dzień dobry i jeszcze raz Cześku dzięki za zaproszenie.
To zaszczyt był do Ciebie wystąpić. Bardzo za to dziękuję.
Zaszczyt jest też z Tobą wystąpić.
Krzysztofie, sprawy się mają poważnie. Wygląda to bardzo, ale to bardzo nieprofesjonalnie wszystko.
Przepraszam, bo ja trzymam kamerę w ręku i tak będzie już.
Momencik, ja tutaj przyciszę, bo muszę wyjść teraz z tego.
Krzysztof, dlaczego dałem taki roboczy tytuł i w pośpiechu, więc zapomniałem wpisać Krzysztof...
Ale poprawię to, jak skończymy film.
O co chodzi?
Krzysztofie, to naprawdę zaczyna wyglądać
bardzo nieporadnie, nieprofesjonalnie.
Weźmy pod uwagę, że mieliśmy tutaj polityków,
między innymi pana Tuska, pana Hołownię,
pana Kosiniaka-Kamysza,
którzy
bardzo mocno
nas tam ostrzegają przed jakimiś
możliwymi
zdarzeniami, które mogą się
wydarzyć. Całkowicie się
sceneria zmienia przez ten
statyw. Więc tak,
jeszcze
dzisiaj do tego wszystkiego
przyłożył się pan
Olaf Scholz,
kanclerz Niemiec.
ponieważ, zacytuję Krzysztof
to jest interia wydarzenia
i tu jest coś takiego
kanclerz Niemiec w ogniu krytyki
Olaf Scholz powiedział za dużo
to jest interia wydarzenia, opracował Dawid Kryska
kanclerz Niemiec, Olaf Scholz
przypadkowo ujawnił
że brytyjscy i francuscy żołnierze przebywają w Ukrainie
gdzie pomagają Ukraińcom w obsłudze systemów rakiet dalekiego zasięgu SCALP, Storm Shadow.
Na polityka wylała się fala krytyki.
Według komentatorów słowa kanclerza mogą zaszkodzić brytyjskiemu personelowi w Ukrainie oraz pomóc Rosji.
Olaf Scholz poinformował w poniedziałek, że Niemcy nie wyślą Ukrainie rakiet manewrujących Taurus,
które są odpowiednikiem brytyjskiego systemu Storm Shadow oraz francuskiego systemu Scalp.
Kancler uzasadnił to ryzykiem zaangażowania Niemiec jako strony w trwającej wojnie.
Nie będę całego artykułu czytał, ponieważ on mówi, że tego typu rakiety, amunicja
może być obsługiwana na Ukrainie tylko przez wyspecjalizowanych żołnierzy,
a z tego wynika zasugerował, że brytyjscy i francuscy żołnierze już obsługują takie rakiety na Ukrainie.
Tak z tego, ja rozumiem, tak z tego artykułu.
Więc Krzysztof, wygląda to naprawdę nieprofesjonalnie.
Mamy do czynienia z konfliktem.
Mamy do czynienia z konfliktem międzynarodowym, poważnym, gdzie politycy mówią,
No i właśnie, i na ten temat chciałem z tobą porozmawiać Krzysztof, chciałem też posłuchać, mam nadzieję Państwo bycie mieli też ochotę posłuchać twojego zdania, wspólnie byśmy porozmawiali, ale Krzysztof, czy ty nie widzisz jednej rzeczy, że mamy do czynienia z poważnym, wydaje no z poważnym sojuszem, czym jest NATO, tak?
Ale wypowiedzi polskich czołowych polityków, tudzież premiera Słowacji, tu polityka wysokiego z Grecji, którzy w mediach podają, że sprzeczą informacje, ale uwaga, jest bardzo mocno zachwiany system tajemnicy wojskowej, no bo jakby to inaczej nazwać.
Bo jeżeli nawet są brane pod uwagę możliwości wysłania wojsk na Ukrainę innych krajów, które nie są zaangażowane w wojnę w sensie wojska, to tu się okazuje, że robi się z tego wielka targowica.
Ja się zastanawiam nad tym, czy jest to celowe, czy nie jest to celowe.
I wiesz Krzysztof, do jakiego ja dochodzę wniosku?
Że to być może być celowe.
Politycy zachowują się w sposób taki, jak gdyby wszystko, co jest strategią w stosunku do Rosji,
można było powiedzieć, o pan Hołowia sobie tam na wiecu zaczął krzyczeć.
Toły tak nie pojechał na tą Ukrainę, nie?
Tak, tu pan Tusk mówi takie przerażające słowa, które są przerażające.
Dużo ludzi się zlękło tych słów, ludzie myślą.
Teraz pan Scholz sobie tam mówi takie kwestie.
Mi się wydaje, że to jest pewna taktyka.
To jest pewna taktyka, żebyśmy zrozumieli, może inaczej,
żebyśmy się przyzwyczaili do kwestii możliwości wejścia wojsk niektórych krajów europejskich na Ukrainę.
Krzysztof, ja myślę, że to może być pewna strategia taka podprogowa w stosunku do obywateli Europy, ponieważ tych błędów jest za dużo.
To jest taka żonglerka informacjami. Z jednej strony są informacje od polityków u władzy w tej chwili, w tym też naszej, że grozi nam, no przecież słowa pana Tuska były jednoznaczne, że sytuacja jest tragiczna, że grozi nam...
Krytyczna, prawda?
prawda? Krytyczna tak, że grozi
nam
powtórzenie czegoś,
co miało miejsce kilkadziesiąt lat
temu, no to mi się od razu kojarzy
druga światowa. Więc o co
tu chodzi? Mi się wydaje, że tu
chodzi o dwie rzeczy.
O ewentualne sprowokowanie
Rosji, być może.
Druga kwestia,
że może to
być podkład,
podkład pod ewentualną
prowokację, która się wydarzy
na terenie
powiedzmy jakiegoś państwa NATO,
a żeby
tłumaczyć, dlaczego
to się wydarzyło,
będzie mowa, że właśnie było zbyt dużo spekulacji
na temat, czy wojska wejdą,
czy nie i powiedzmy Rosja nie wytrzymała.
Wydaje mi się to
bardzo podejrzane.
Albo jest jeszcze jedna opcja.
Już daję Ci zaraz głos.
Jest jeszcze jedna opcja, że NATO jest kompletnie informacyjnie rozregulowane.
Ale w to mi się za bardzo wierzyć nie chce.
Już jeszcze jedno.
Ja cytowałem jakiś czas temu z mediów wypowiedź pewnego wysokiego rangą...
to był chyba,
nieważne, wysoki stanowiskiem
pan w NATO, który w Brukseli
dał wywiad i powiedział, że
pokój w Europie jest
pewnego rodzaju iluzją.
Więc zwróćmy uwagę, że
ta narracja,
takie
sprzeczne informacje,
no bo jak można nie wierzyć
słowom premiera
Słowacji?
Akurat premiera Słowacji to rzeczywiście
wierzę. Natomiast jakby to powiedział premier
Polski, to jak można nie wierzyć?
Jak najlepiej.
Generalnie panie premierowi Tuskowi
wierzę jak Morawieckiemu.
Krzysztofie, a ja uważam, że
mamy do czynienia z
rozchwianiem
opinii publicznej,
że przeplata się
wejdziemy, nie wejdziemy.
Wejdziemy, nie wejdziemy.
I to jest przyzwyczajanie nas.
I to jest przyzwyczajanie nas, a potem
wystarczy tylko jakiś punkt
zapalny
i to może
mieć miejsce, bo my już będziemy z tym
w jakiś sposób do tego
przyzwyczajeni. Co ty o tym sądzisz?
Krzyśku, czy zanim
powiem, co ja o tym sądzę, mogę mieć propozycję?
Bardzo cię proszę.
Bo zacząłem, czytam czat, w ogóle strasznie
pozdrawiam twoich widzów.
Pozdrawiam także.
Ja mam taką propozycję.
Jeśli nie zrobimy jej teraz,
to bym proponował, żebyśmy zrobili
za parę dni drugą wspólną audycję.
Cześć.
Ludzie się dopominają wizji.
Kiedyś, jeszcze za starych
dobrych czasów, robiliśmy tak,
że ty miałeś wizję, a ja ją
interpretowałem. Może zróbmy coś
takiego na żywo.
Wcale się do tego nie przygotowywałem,
ale cieszę się,
ponieważ mam tutaj pana Tuska
wydrukowanego i zobaczę
chyba jeszcze kogoś.
Dobrze.
Dobrze, Krzysztofie.
to ja w tym momencie zaczynam mówić
Krzyśku
w ogóle dziękuję za pozdrowienie
sympatyczni są twoi widzowie
pewnie twoja podróba akurat
nie ma od kolony farmy troli
także bardzo serdecznie dziękuję
to ta podróba co twierdzi, że ja nie żyję od 3 lat
słuchaj
ja mogę się najpierw dopytać
może ja nie wiem
na przykład nawdychałem się zbyt dużo
ozonu
Ja dobrze interpretuję wypowiedź
kanclerza Scholza, czyli odpowiednika premiera
Niemiec
że Wielka Brytania nie wyśle
żołnierzy na Ukrainę, bo oni już tam są
że brytyjscy żołnierze już są na Ukrainie
To znaczy, on powiedział, że tam są
pewne osoby
pewne osoby, które
które to są specjaliści od obsługiwania właśnie tych wyrzutnienia dekretowych
i obsługi czegoś tam militarnego.
No czyli kurde strzelają do Rosji tymi rakietami.
Tak, tak.
Przysięgnie.
To ja ci powiem tak, że to jest niebywałe.
Zwłaszcza, że to wychodzi kilka dni po tym,
gdy Putin powiedział, że wysłanie jakiegokolwiek personelu NATO na Ukrainę
będzie oznaczało, że całe NATO wchodzi do wojny.
No, tak to wygląda.
Tego by wynikało, że Wielka Brytania potajemnie sprowadziła na świat zagrożenie
trzecią wojną światową, jeśli kanclerz Scholz mówi prawdę.
No tak, jeśli mówi prawdę, to Wielka Brytania i Francja, bo tam właśnie
tak z tego artykułu wynika.
Z tego faktu te dwa kraje weszły do wojny.
Krzysztof, zwłaszcza jeśli dojdziemy do tego, że przecież niedawno były informacje, że te pociski, nie wiem czy akurat te brytyjskie czy te francuskie, ale generalnie te pociski wystrzeliwane,
wcześniej mówiło się przez Ukrainę, teraz cholera wie przez kogo, z terytorium Ukrainy, jeśli pan Szolc mówi prawdę, trafiały również w obiekty cywilne.
Więc to, Krzysztof, sprawa mega gruba. I powiem teraz tak. Pozwolę sobie zrobić jedno założenie. I cały czas czytam czat, prośba do Twoich widzów, piszcie w komentarzach, czy to założenie jest słuszne.
robię założenie, że
kanclerz Scholz nie jest kretynem
że to nie jest kompletny
idiota
i że facet jest inteligentny
uzasadniam to założenie tym
że został kanclerzem
czyli premierem
gdyby był
głupi
to jestem przekonany, że nie
zaszedłby tak wysoko w polityce
i dlatego zakładam, że
facet jest inteligentny
a to znaczy
że to nie mogło mu się wymskać.
Tylko, że to było przemyślane działanie
i zrobił to celowo.
No tak, w tym momencie też stwierdził,
że on tej broni, tych rakiet
nie wyśle na Ukrainę, ponieważ
uzasadnił to, że musiałyby to obsługiwać
wyspecjalizowani żołnierze
z Niemiec.
Musiałby swoich żołnierzy wysłać tam
z tego wynika podobnie jak Brytyjczycy
czy Francuzi.
Czyli Krzyśku,
tutaj ludzie na czacie
piszą, że
założenie jest dobre.
Czyli tak, skoro zakładamy,
że Kantler-Scholz powiedział to, co powiedział,
nie dlatego, że się mu wymskło,
nie dlatego, że się wygadał,
tylko dlatego, że tego chciał,
to zastanówmy się, czego mógł chcieć.
To mógł chcieć
tylko kilku rzeczy.
pozwolę sobie zacząć od tych
najmniej mrocznych
a jeszcze jedna taka zasadnicza rzecz
pozwolę sobie powiedzieć jedną bardzo ważną rzecz
moim zdaniem
ani pan Hołownia
ani pan Tusk, ani pan Duda
nas nie ostrzegają, jeśli chodzi o konflikt
z Rosją
ostrzegamy to my, ty Krzyśku ostrzegasz
ja ostrzegam
pan Hołownia, pan Tusk
pan Duda nas straszą
Jaka jest różnica? To jest zasadnicza różnica.
Tego zdania jestem też.
Czekamy przed realnym zagrożeniem, a ci ludzie nas straszą w celu wywarcia na nas wpływu
i zgodzenia się na rzeczy, które są dla nas niekorzystne.
I tutaj prosiłbym, to bardzo mocno rozgraniczę, tak jak w dzisiejszym wrogu popołudniowym
odpowiedziałem pewnemu platformersowi, że sorry, ja ostrzegam, ty ostrzegasz,
a ich prezydent Warszawy, który mówi, że ziemia płonie
i że za chwilę będziemy się zabijać o wodę, o on strasze.
Rozróżniajmy. Politycy straszą, my ostrzegamy.
Natomiast tak, jeśli pan Scholz mówił to z premedytacją,
jakie mógł się dzisiaj osiągnąć cele?
Czyli mówiąc krótko, że on celowo wydał Wielką Brytanię.
Wkopał ich celowo.
no to mógł osiągnąć, pozwolę sobie te cele wybrać od takich najbardziej przyjemnych dla nas, nie?
Mo chcie wymusi rokowania pokojowe Bo zobacz w tym momencie no to ju jest na grubo tak Je Rosja w si dowiaduje
od
jednego z większych krajów NATO,
to jest chyba druga
gospodarka,
nie, przepraszam, trzecia chyba,
druga albo trzecia gospodarka NATO,
pierwsza gospodarka Unii Europejskiej, Niemcy,
tak?
I jeśli Rosja
dowiaduje się od kanclerza
tego kraju, że
brytyjscy żołnierze i być może
francuscy są na
Ukrainie i pomagają
strzelać do Rosjan,
no to
to już jest bardzo grubo. Z tego albo może być
stwierdzenie, dobra,
to w takim razie my jesteśmy
w stanie wojny z NATO,
albo, mi się, no to już jest
takie grube, że już kurde siadamy i
rozmawiamy.
I teraz tak,
Ja pozwolę, czyli albo
kanclerz Scholz moim zdaniem chce
sprowokować
rozmowy pokojowe
i dać argument
dla opinii publicznej
w Europie,
że no sorry,
musimy, no ale sprawa się rypła,
były, Wielka Brytania
nikogo nie spytała, zobaczcie,
ich nie ma już w ogóle w Unii Europejskiej,
bo to takie sierściuchy są niedobre.
Dobrze, że ich nie ma w tej Unii.
Doprowadziły do sytuacji, Wielka Brytania
doprowadziła do sytuacji, w której mieliśmy tylko dwa wyjścia.
Albo usiąść i rozmawiać o pokoju,
albo wchodzić w wojnę z Rosją jako całe NATO.
No to ponieważ jesteśmy normalni,
nie chcemy trzeciej wojny światowej,
no to nie mamy wyjścia, musimy usiąść do rozmów pokojowych.
No więc, jeśli Zachód siądzie do rozmów pokojowych z Putinem,
to trzeba będzie znaleźć kozła ofiarnego.
Zarówno dla wściekłych Ukraińców,
ale ja, broń Boże, nie obrażam Ukraińców,
tylko oni będą wściekli.
I oni będą mieli prawo być wściekli.
Tyle poświęcili, tyle się wycierpieli
i będą musieli się pogodzić ze stratą części terytorium.
Będą wściekli.
Zachód będzie wściekły, że tyle żeśmy pieniędzy stracili.
I co?
I na nic to nie pójdzie?
Trzeba będzie znaleźć kozła ofiarnego.
że chce sprowokować
wojnę NATO-Rosja.
I mam nadzieję, że nie chce sprowokować wojny NATO-Rosja,
bo jeśli chce, to mu się uda niestety.
Krzysztof, ja powiem coś takiego.
Ja kiedy wczoraj miałem audycję na kanale,
skupiałem się i powiedziałem w pewnym momencie
coś takiego, że w Europie
przywódcy będą się przekrzykiwać
i będą dwa fronty zdań na temat dalszego angażowania się w konflikt w Ukrainie.
I co jest istotne, zwróć uwagę, że to przekrzykiwanie już ma miejsce,
bo mi się wydaje, że tu chodzi o coś poważniejszego.
Tu chodzi rzeczywiście o wejście pewnych państw, nie wszystkich,
pewnych państw do Ukrainy, na Ukrainę.
I chodzi o co?
Widzisz, sama ta sytuacja jest o tyle groźna,
że wszystkie te państwa w Europie są w NATO.
I teraz Rosja odczyta to.
Nawet gdyby jedno czy dwa państwa natowskie
puściły swoje wojsko na Ukrainę,
Rosja odczytuje to
jako wypowiedzenie
im wojny przez NATO.
Rosja to odczytuje tak jak chce.
To Rosja wtedy będzie
miała piłkę po swojej stronie i Rosja
decyduje. Kto odczyta to
jako wypowiedzenie przez całe NATO,
kto odczyta to jako
wypowiedzenie przez
poszczególne kraje NATO.
Dlatego też to jest bardzo dobrze,
że mowa
tu o Wielkiej Brytanii,
a nie o Polsce,
bo równie dobrze mogło się okazać, że polscy żołnierze już są na tej Ukrainie
i że polscy żołnierze już tam obsługują śmiercionośne urządzenia
przeciwko Rosji i gdyby tam była mowa o Polsce, to mam takie wrażenie,
że wtedy Rosja by się nie zawahała i by powiedziała, dobra,
Polska by powiedziała na wojnę do widzenia.
Natomiast w momencie, w którym jest to Wielka Brytania,
to po pierwsze, mniej prawdopodobne, że Rosja się na to zdecyduje,
no bo Wielka Brytania jest dużo silniejsza, a jeśli się zdecyduje,
no to Wielkiej Brytanii, a nie nam. Dla mnie Polska, Polacy są najważniejsi
i ja zawsze dba o interes Polski.
Problem jest jeden. My nie wiemy do końca, o co chodzi z tymi manewrami,
które są między innymi w Polsce. Kilka krajów w wschodniej granicy
europejskiej. Polska,
chyba Litwa, Łotwa
i chyba Estonia.
Kto wie, czy nie Słowacja
i też Niemcy.
W tych krajach
cały czas trwają
manewry natowskie,
największe od 1988 roku,
ubiegłego stulecia.
Te manewry
są skupione głównie
po wschodniej części Polski.
to one mają trwać do końca
maja.
Wiesz, jakby to wszystko,
jakby odczytywać teraz to, co mówił
premier Tusk, co powiedział
premier Słowacji,
że niektóre
państwa mają zamiar tam wejść,
to zrozummy jedną rzecz,
że właśnie taka,
no bo jak wprowadzić wojska,
no mówiąc
na przykład zagrożenie
przed atakiem, to
żeby skupić tam wojska przed czasem,
trzeba to nazwać manewrami.
To jest najwygodniejsze.
I coś takiego ma miejsce.
Teraz politycy zaczynają mówić o niektórym...
Chociaż pewnie zaraz się okazuje,
że to pewnie cywilny personel obsługuje.
Ale obojętnie jak to nazwać,
to rzeczywiście byłoby skrajną nieodpowiedzialnością,
gdyby NATO działało w taki sposób,
że nie obstawiłoby granic wschodniej Europy przed wejściem jakichś żołnierzy z NATO ku pomocy Ukrainie.
I tu jest bardzo istotne, że te rzeczy zostały już dokonane.
Tak, więc ja myślę tak, że sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ prawdopodobnie być może decyzje takie już są podjęte.
istotne jest
to, że
właśnie jaka będzie decyzja
jaka będzie decyzja
ostateczna, ale ja uważam, że
że stoimy przed czymś takim
i ja uważam, że w tym roku
zacznie się konflikt
który, zresztą ja nazwałem
ten rok rokiem konfliktów
i obawiam się, że tak będzie
Krzysztof, pozwól, że ja się
chwilę skupię bez pana Tuska
to zróbmy wizję.
Ja się skupiam na słuchaniu ciebie.
Mało chwilki.
Muszę się troszeczkę...
Ja mogę w tym momencie rozmawiać
swoimi widzami na czacie?
Możesz.
Okej.
Jezu, jak to jest
dużo ludzi. Krzyśku,
ty masz fajną widownię. Jezu, jak oni dużo piszą.
Długo jesteśmy
razem. Mówią
ludzie mówią o jakimś orędziu Putina
i że przeczytać rosyjskie komentarze.
Zrobimy to.
Ja wam zrobić wizję.
Ja nie mam żadnych mocy parapsychologicznych.
Cześć, Akamego.
Ale spadł.
Ale to bardzo dobrze. Piszcie jak
najwięcej komentarzy i więcej. W ogóle
dawajcie łapki w górę. Im więcej dacie
łapy w górę, tym bardziej ten
live będzie promowany. Krzysiek będzie miał
więcej wyświetleń.
Dawajcie łapki w górę.
Tusk
przygotowuje
przemowę do narodu.
Ja nie mówię, że on to zrobi jutro,
ale przygotowuje
przemowę do narodu,
w którym
coś ważnego będzie miał do przekazania.
A słuchajcie, a tak...
A tak...
Najpierw będzie atak informacyjny, albo inaczej, atak na przesyłanie informacji.
Tusk.
Na przesyłanie informacji.
No to mi się kojarzy bardzo mocno
z jakimiś kwestiami
związanymi z wyłączeniem
internetu.
tylko pytanie, kto to wyłączy?
Czy na przykład wyłączy
rząd PiS-a
i wprowadzi stan wojenny, czy
Rosjanie nam wyłączą?
Krzysztof.
Aha.
Ty mi teraz to mówisz
i jak ja to,
jak mi to do głowy weszło,
przypomniała mi się
jedna bardzo ważna rzecz.
Ja tego
nie znajdę, bo, a poczekaj,
może, bo to by było bardzo ważne.
Momencik.
Ale nie, nie będzie tego zapewne.
Już, momencik, nie będę miał tego.
Nie.
Przepraszam, małą chwilkę. Już.
Wczoraj lub przedwczoraj
natknąłem się na
artykuł,
w którym to
Amerykanie
ostrzegają,
a też chyba Izrael ostrzegał,
że blisko
Jemenu przechodzą
kable internetowe
kontynentalne, tak to było
nazwane.
Jesteś przed komputerem?
Tak, mogę poprawdać.
Spisz
Huty może
uszkodzić
kable,
kontynentalne kable internetowe.
kontynentalne
kable internetowe.
Co się wychodzi?
Gigwig. Gigwig Interia.
To kiedyś Robert Bernatowicz.
Pan Robert Bernatowicz tam pracował.
Pozdrawiamy Roberta?
Pozdrawiamy pana Roberta Bernatowicza.
Nie pozdrawiamy polityka, który kiedyś, wiesz,
mnie groził i za
artykuł Roberta Bernatowicza
na Gigwig uwłacił.
Ale
ale
nie dałem. Krzysztof, co tam pisze?
Rebelianci Houthi chcą odciąć internet, uszkodzili podmorskie kable.
To jest artykuł z Geek Weeka pana Daniela Góreckiego z 28 lutego, czyli z wczoraj.
Jemejczy rebelianci Houthi to coraz poważniejsze zagrożenie.
Wiele wskazuje na to, że do ataków na międzynarodowe okręty wojskowe i statki komercyjne dołożyli właśnie niszczenie podwodnych kabli internetowych.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie
zdaje się pogarszać
dosłownie z dnia na dzień, bo rebelianci
Houthi, tutaj trzeba warto
powiedzieć, że rebelianci to kontrolują
80% powierzchni
tego kraju, więc są de facto
osoby, które go kontrolują.
Bo rebelianci Houthi nie tylko
nie zaprzestali ataków na siły
międzynarodowe na Morzu Czerwonym,
ale i rozszerzają
zakres swojej aktywności.
Bojownicy wciąż prowadzą
uderzenia dronowe i rakietowe.
Ostatnio dowiedzieliśmy się, że rozmieszczają też
bezzałogowe statki podwodne
UUV, które stanowią ogromne zagrożenie
dla przepływających w okolicy okrętów.
A teraz wzięli się za podborskie kable.
Zobacz, nawet Ukraina nie ma bezzałogowych statków
podwodnych, tylko ma nawodne, takie motorówki.
Hudi już od jakiegoś czasu grozili,
że obiorą za cel światło wody, które według szacunków odpowiadają za 17% światowego ruchu internetowego.
W grudniu telegramowy kanał związany z bojownikami HUTI opublikował mapę kabli biegnących wzdłuż dna Morza Czerwonego.
Tej towarzyszył komunikat groźba, który brzmiał.
Istnieją mapy międzynarodowych kabli łączących wszystkie regiony świata przez morze.
wydaje się, że Jemen znajduje się w strategicznym miejscu,
ponieważ w pobliżu przebiegają linie internetowe
łączące całe kontynenty, nie tylko kraje.
I tak dalej jest artykuł o tym, że oni zaczęli te kable wysadać w powietrze,
a to mówię ci od siebie, jako człowiek, który się zajmował
telekomunikacją swego czasu, zawodowo,
te kable podmorskie są bardzo narażone na ataki,
ale naprawdę bardzo, bardzo.
Oczywiście, a wyobraźmy teraz sobie rzecz taką, że w pewnym momencie są kable nazwane kontynentalne, łączą kontynenty. Wyobraźmy sobie takie zakłócenie, że raptem jedna część świata jest odcięta od sieci.
To są rzeczy...
17%, natomiast Krzysztof,
bardzo podobne,
wiesz, gdzie się te kable też
kładzie?
Zwykle w złużu
rociągów różnych, więc
prawdopodobnie taki
kabel został podłączony
wzdłuż Nord Streamu.
No, odciąć
Europę
od Stanów Zjednoczonych
bardzo
prosto. No właśnie, mówimy
Zobacz Krzysztof, wracamy do dwóch ognisk na świecie.
To zresztą jest zgodne z moją wizją,
którą ponad rok temu mówiłem,
że oprócz tej wojny, która jest,
czyli Ukraina-Rosja, Powstanie II,
kojarzą mi się bardziej właśnie Bliski Wschód.
Mamy tam konflikt izraelski,
który jest ogłoszony jako wojna.
To się wtrącają Stany Zjednoczone
i walczą z terroryzmem tam.
w Iraku, Iranie i Jemenie, no i w strefie gazy.
I teraz, co jest istotne?
Istotne jest to, że musimy brać pod uwagę, mi się wydaje, dwa te fronty,
bo one z pozoru są innej treści, ale to jest moim zdaniem tylko pozór.
Zresztą ten pozór, no może nie jest on wielkim autorytetem, ale nie tak dawno czytałem artykuł, wypowiedź pana Koźniaka-Kamysza, który mówił, że on przewiduje bardzo czarne scenariusze na najbliższą przyszłość, między innymi dla Polski.
i powiedział, ale w tym wywiadzie powiedział coś takiego,
że trzeba pamiętać, że nie tylko Europa,
nie tylko Ukraina, nie tylko Rosja ma problem,
ale też problem jest na Bliskim Wschodzie.
No, problemy na Bliskim Wschodzie są cały czas.
Znamy to z autopsji.
Natomiast on to zaznaczył.
Nie posądzałbym pana Kosiniaka-Kamysza
o tak rozległe myślenie polityczne,
nie obrażając go,
i przypadkowo by nie połączył
tych dwóch miejsc konfliktowych
jako jedno.
Więc pan Kozieniek,
Kamysz albo się domyśla, albo coś wie.
To nie na organie Ministrum Obrony Narodowej.
Tak, coś wie.
I chyba te działania,
musimy wiedzieć jedno,
że jeżeli zaczął się działania
spotęgowane w kierunku Ukrainy,
Ukrainy, powiedzmy, jeżeli niektóre państwa europejskie wejdą militarnie na Ukrainę,
to musimy się spodziewać, że na Bliskim Wschodzie to jeszcze rozgorzeje.
Ja to nazywam od jakiegoś czasu tworzeniem się dwóch linii frontu.
Jedna linia frontu jest właśnie wschodnia Europa, drugą linią frontu jest Bliski Wschód.
i uważam, że i w jednej, i w drugiej linii
największą kontrolę i sprawczość mają Stany Zjednoczone
z naszej strony, z tym, że tak jak już wielu
analityków politycznych mówi, że Stany Zjednoczone
nie będą walczyły po dwóch liniach frontu.
bo one s zaj Bliskim Wschodem walk z terroryzmem i b tam A tym takim pa czy tym takim bardziej korporacyjnym No tam b pilnowa
Tam będą frontu pilnowały.
Natomiast analitycy
zaczęli sugerować,
że Europa musi się
otrząsnąć i sama,
przygotować się na
własną obronę.
Ja to, jak usłyszałem,
to zrozumiałem, że
taki wielki,
dumny sojusz jak NATO
wydawać by się mogło
nieskazitelnie,
jeżeli chodzi o jednomyślność i bezpieczeństwo.
W tym momencie trochę się
połamał. Może to moje
złudzenie, tylko
niewłaściwe myślenie, ale...
Trochę bardzo się połamał nawet.
Coś tu jest nie tak. I teraz wracając do Europy, to to co się dzieje w Europie, między innymi co powiedział pan Scholz, co powiedział premier Słowacji, no Europa, nie wszystkie kraje chcą brać udział w czymś bardzo ryzykownym.
Bo musimy wziąć pod uwagę, że jeżeli tak by się stało, że jakieś wojska weszłyby na Ukrainę, to sytuacja może się potoczyć bardzo nieprzewidywalnie.
I takie gospodarki jak niemiecka czy francuska mogą nie mieć w tym interesu lub mogą obawiać się o to, że zostaną tak czy inaczej wciągnięci w konflikt.
więc te kłótnie i te niedomówienia w Europie będą, ponieważ w NATO w Europie są dwie grupy państw,
jedne być może zdeklarowane do jakichś działań, a drugie wręcz przeciwnie.
No i tak to ja sobie wyobrażam
Ja teraz
Wezmę sobie
Pana Stontelberga
Pozwól Krzysztof
A ty możesz mówić
Możesz komentować
Szanownymi widzami
Wiesz co, no to ja niestety
Krzysztof się z tobą bardzo mocno
Zgadzam, tylko ja bym poszedł
Co w drugą stronę
ja zadaję sobie takie jedno bardzo ważne pytanie
dlaczego Rosja miałaby nas zatatować
zupełnie szczerze
bo
no co, zajmie nie wiem
tereny, które etnicznie nic nie mają wspólnego
po cholerę im to
przestrzeń życiową
to nie są dwie ty
w 1909, które były
czorne.
Proszę, zobacz.
Rosja nie ma
interesu w atakowaniu Polski,
Francji, Niemiec.
Oni mają od cholery
terytorium. Po co im jeszcze więcej?
Oni nie mają ludzi.
Przecież mają wielkie terytorium
i nie mają ludzi. To im chciwy
zabierają część terytorium.
Tym, że chińscy
imigranci się tam osiedlają
już są całe tereny Rosji, gdzie
ciężko porozmawiać po
rosyjsku, a się mówi po
chińsku. Oni to tam nazywają
Kitaj Chiny, nie?
Krzysztof,
ale...
Oni nie mają żadnego interesu.
Może jest inaczej. Czy ja mogę dokończyć myśl?
Proszę cię.
Krzysztof, a może to jest tak?
Może. Krzyśku,
teraz ja się zabawię w Jasnowicach, nie?
Dobra? Dobrze.
Ja się teraz skupiam.
O, ja będę wróżył z kawy.
Nie ma kłopotów, ale będę wróżył.
widzę
sytuację, w której
jakiś
pan, który jest
pół żywy, pół martwy,
on planuje, on kombinuje
i
on
szykuje
konflikt z takim drugim panem,
który kojarzy mi się ze smokiem.
Ha, ha, ha.
I ten drugi pan ma sojuszników.
I jeden z tych sojuszników
kojarzy mi się,
on ma nazwisko na P,
a drugi to jest kraj,
który kiedyś nazywał się na P,
pewnie Persja.
I ten współżywy pan
kombinuje, jak tych sojuszników
tego smoka związać.
Tak.
Żeby on będzie walczył ze smokiem,
żeby ten kraj na P i ten pan na P wysłali jak najmniej pomocy temu smokowi.
I tak mi się kojarzy, że ten służywy pan może sprowokować konflikt,
żeby związać tamte siły.
Bardzo, bardzo ładna wróżba.
Po co my mamy iść na wojnę?
Bardzo ładna wróżba i ja się z nią w pełni zgadzam.
Wczoraj...
Ale wiecie, była tylko wizja.
Ja nie wiem, co się tu dzieło.
Wczoraj prezydent Chin
dał pocałunek...
To możliwe, że Chiny są tym smokiem?
Nie, to przecież na pewno nie możliwe.
Krzysztof, wczoraj prezydent Chin,
jak on się nazywa?
Xi Jinping.
Ja to nazwałem na audycji
pocałunek śmierci
Bidenowi.
Wiesz co, że był pan
prezydent Chin
odezwę dał do
prezydenta Stanów Zjednoczonych, żeby ocieplić
stosunki chińsko-amerykańskie.
Nawet taki artykuł był w prasie,
w mediach wczoraj, że
odmrożenie i przez to może nastąpić
odmrożenie stosunków chińsko-amerykańskich.
Ja...
Krzysztof, nie, nie, nie.
Ja bym chciał, żeby ludzie
sobie rozdawali, kastowali.
Posłuchaj, to jest piękny zabieg,
który zrobił prezydent Chin
w sytuacji
bardzo niebezpiecznej
na świecie, bo musimy
teraz zwrócić uwagę, że właśnie
w marcu teraz są zapowiedziane,
być może już się zaczynają,
manewry
chińsko-rosyjsko-irańskie.
Właśnie te trzy państwa,
które ty z tych fusów od kawy
wymieniłeś.
I teraz zobacz,
i teraz zobacz.
Tu są manewry natowskie bardzo duże
przy wschodniej flance.
Tu są bliskiego wschodu
manewry chińsko-rosyjsko-irańskie.
Tu Ameryka walczy z tym terroryzmem.
Tu państwa się kłócą,
czy mają wojska wejść, czy nie.
To wskazuje na jedną rzecz.
Dla nas na pewien chaos,
Ale to nie musi być chaos, to jest po prostu nerwówka przed, no niestety, tworzeniem się, oby tak nie było, ale tworzeniem się linii frontowych. Ja to tak nazywam.
I uwaga, uwaga. Wizerunkowo wystąpienie prezydenta Chin, wizerunkowo przed całym światem, proszę panie Biden, ja jako prezydent Chin zapraszam pana do rozmów, do ocieplenia stosunków między Chinami a Ameryką.
Dobrze, bo Chinom wiele rzeczy idzie w tej chwili na rękę.
BRICS się rozszerza, Rosja robi zakłócenia w Europie,
robi problem duży dla Stanów Zjednoczonych,
do BRICS-u przeszły Iran i Arabia Saudyjska.
To Ameryka ma problem.
Zresztą w naszych wspólnych audycjach u ciebie na kanale,
Pamiętasz, jak byliśmy jednogłośni w tym, jak była jeszcze pandemia, zaczęła się wojna na Ukrainie i pamiętasz, jak mówiliśmy, że jeżeli Ameryka będzie zbyt długo w takim aucie siedzieć, robić aut w stosunku do całej tej sytuacji, będzie na tym traciła.
No i w gruncie rzeczy z perspektywy czasu dwóch lat Ameryka na tym straciła, bo zwróćmy uwagę właśnie ta niezgodność w Europie do pewnych poczynań, to jest oznaka też, że w NATO są podzielone zdania i NATO może nie działać jednogłośnie.
Ja nie twierdzę, że tak jest
Ale można przypuszczać
Bo mowa jest o bardzo poważnych
Rzeczach
Jest wojna gdzieś
I niektóre państwa NATO
Jakoby sugerują, że może
Wpuścić tam wojska, może nie
Czyli innymi słowy, przystąpić do tej wojny
Czy nie przystąpić
To jest duży międzynarodowy sojusz
A z drugiej strony mamy przeciwnika
Który jest
Ma oczy wojenne
i toczy wojnę, więc w tym przypadku może zachować się bardzo niebezpiecznie.
Wygląda to źle.
I ja myślę, że...
Krzysztof, czerwiec, kiedy ja pod koniec tamtego roku, 2023,
trzy, skupiałem się, między innymi
mówię dla Superekspresu
i to zostało tam opublikowane,
to mówiłem, że
już od marca
będzie niespokojnie.
Będzie tak, że my będziemy
spodziewali się
pogorszenia,
jeżeli chodzi właśnie o
bezpieczeństwo, o wojnę.
No i czy się pomyliłeś?
Od lutego.
Od lutego, tak.
Ale poczekaj,
Ale poczekaj, ale jeszcze jest marzec.
Kto wie?
Niedługo będzie rozmawiał
prezydent polski, premier polski
u pana
Bidena będą rozmawiać.
Zostali tam wezwani.
Wszystko przed nami.
A w tym momencie zrobiłem vlog na ten temat.
Po co zostali tam wezwani?
A obejrzę, bo nie oglądałem.
Bardzo ciekawy jestem twojego zdania.
Natomiast jest jedna rzecz.
W tych moich poczuciach
ja nie twierdzę, że to się stanie.
Ale zobacz, manewry mają potrwać do końca maja.
A ja mam poczucie, że czerwiec będzie już bardzo groźny.
I jeżeli ma coś wyniknąć, to mi się kojarzy czerwiec.
I tego się boję.
Dobra, ale...
Przepraszam, zagadałem się, a...
A nie, dlaczego?
Bo mam gościa.
Ale to goście bardzo chętnie słucha.
Krzyśku, ty mówisz takie...
Przepraszam, niestety mądre rzeczy,
Wiesz, jako twój przyjaciel ja się bardzo cieszę, że mówisz mądre rzeczy.
Dziękuję.
Szkoda, że ty nie możesz kreować rzeczywistości,
że ty tylko czujesz tą przyszłość,
a ty nie możesz zdecydować, która się zrealizuje, a która nie.
Powiem ci tak.
Ja nie mam wątpliwości.
Teraz zdradzę coś, co tam mówiłem u siebie na vlogu, nie?
Ja nie mam wątpliwości, że to, co nam serwują w mediach głównego nurtu,
a propos wizyty Tuska i Dudy w Białym Domu, to jest nieprawda.
On wcale tam, pan Biden ich wcale nie wezwał po to, żeby ich pogodzić
dla dobra Polski, żeby była jedność narodowa, to jest nieprawda.
On ich wezwał po to, żeby realizować interes Stanów Zjednoczonych.
A interes Stanów Zjednoczonych niestety jest taki, żeby wepchnąć Europę
w konflikt zbrojny. Niestety.
gdyż Europa, i to też na naszych wspólnych rozmowach u Ciebie na kanale wideoprezentacje,
też mówiliśmy o tym, że Europa nie będzie chciała uczestniczyć,
przynajmniej większa część Europy nie będzie chciała uczestniczyć.
Europa ma pewien komfort.
Europa po tych niepokojach, gdyby się uspokoiło,
Europa, będąc mądrzejsza o to, co teraz przeżywa,
może wybrać kierunek.
Mi się wydaje, że dla Stanów Zjednoczonych
największym problemem w tej chwili jest to,
właśnie ta organizacja BRICS,
bo przecież to jest, już wiele państw do niej należy,
a wyobraźmy sobie, że gdyby Europa
albo większa część Europy
doszła do wniosku, że to jest dla nich interes,
No, pomyślmy w jakiej sytuacji by się znalazły Stany Zjednoczone.
Tu chodzi o to, że Chiny mają ten komfort, że wygrywają ze Stanami Zjednoczonymi gospodarczo bez wojny, bez konfliktu.
Interesem Chin jest utrzymać status quo.
Stany się do tego się zmijają,
a Chiny idą do góry.
To jest kwestia tego, czy te gospodarki już się przecięły,
czy się przed tą zafinę.
Amerykanom nie chce się pracować.
A jeszcze wyobraźmy sobie, że Chiny
wprowadzą walutę międzynarodową.
To może być już bardzo poważnym problemem
dla Stanów Zjednoczonych.
Inne kraje mogą się w jakiś sposób zasyminować z tym, w jakiś sposób zmienić kierunki swoich gospodarek, ale dla Stanów Zjednoczonych to mogłoby się okazać gospodarczą i polityczną klęską na dziesięciolecia.
i mogłoby wywołać bardzo poważny wewnętrzny kryzys w Stanach Zjednoczonych.
A mowa o dominancie, mowa o kimś, o państwie, które przez dziesięciolecia dominowało,
nazywane było żandarmem świata militarnie, a też głównym bankiem światowym, można powiedzieć.
i tu to jest wszystko zachwiane.
Dlatego trzeba to odczytywać,
że Stany Zjednoczone muszą się bronić,
ale one bronią głównie swojego interesu.
Tylko i wyłącznie swojego i strony Izraela.
No Izrael nie ma wyjścia.
Izrael z powodu swojego położenia geograficznego...
Ma wyjście.
Może na przykład przenieść swoją populację
w inny teren geograficzny.
Nie mów tego dwa razy.
Nie, tylko raz tak powiedziałem.
Poczekaj, jeszcze się chwilę
na panu Bidenie skupię.
O, wizja Bidena.
Bardzo dobrze. Właśnie ludzie
piszą na czacie, że wizja Bidena.
Widzicie? To jest dobry jasnowidz.
Wy jasno widzimy.
Wizja Bidena.
Jest wizja?
Siedzę cicho, żeby
żeby nie zagłudzić wizji.
Ja nie mam wątpliwości,
że Stany Zjednoczone w tym roku przystąpią do działania.
I cały czas potwierdzam, że to jest front.
Tak, na Bliskim Wschodzie jest już ułożony ewentualny front,
natomiast w Europie on będzie posiłkowany
czterema, pięcioma lub sześcioma państwami.
Nie wiem dlaczego nie jest to takie jednoznaczne,
ale chcę Państwu powiedzieć i Tobie Krzysztof,
że skupiając się rok temu,
pierwszy raz powiedziałem na kanale u siebie,
że Biden, jeżeli rozszerzy się konflikt na Ukrainie,
jeżeli miałoby to się rozszerzyć na konflikt międzynarodowy,
to 4, 5 lub 6 państw tylko w tym będzie brało udział.
On już wtedy to wiedział.
Czyli uwaga, ta moja wizja jeszcze zapisu, rząd się na coś zgodził, ale jak się o tym dowiemy, będzie już za późno. Nawet nie będzie na kogo krzyczeć w tej chwili.
tą schedę zgody tej
przejął Tusk,
pan
Kośniak-Kamysz z racji
swojego stanowiska.
Dlatego zresztą
jeszcze jedno, bo to jest bardzo
istotne.
Po wyborach, kiedy pan Tusk
został premierem,
cały czas, kilkukrotnie mówiłem to w różnych audycjach,
że on mi się kojarzy
z smutne. Że on
o czymś się dowiedział
i nastrój jego prysnął.
Mało tego, powiedziałem, że jest na tyle smutny
i na tyle się z czymś nie godzi,
ale nie ma na to wpływu,
my chwilami my o dymisji poda si do dymisji Nie wiem czy to akurat jest prawd czy my o tym aby poda si do dymisji
Natomiast, natomiast
nie tak dawno pan Tusk powiedział wyraźnie,
wszyscy to słyszeliśmy,
że on jest smutny, on się martwi,
sytuacja jest krytyczna.
Przed polskim narodem stoi wyzwanie
najtrudniejsze, czy podobne,
jakie było kilkadziesiąt lat temu.
Czyli pan Tusk wyraźnie potwierdził, można powiedzieć,
moje poczucia o nim, bo jest smutny.
I teraz jest tak.
Jestem przekonany, że Stany Zjednoczone
przystępują do działania.
To, że w konwulsjach może być duża część Europy,
to jest inna kwestia.
ale uważam, że te działania
tak czy inaczej
się staną
tak to czuję
drodzy Państwo, jeszcze chcę powiedzieć
jedną, jedną ważną rzecz
tu na kanale
a propos Krzysztofa
serdecznego mojego kolegi
proszę Państwa
i wysłuchaj to Krzysztof
bo chcę to powiedzieć
każdy człowiek
popularny, znany.
A tu to nie o mnie.
Krzysztof taki jest.
Miewa
swoich oponentów, a też
miewa nieraz ludzi,
którzy zaparcie, bo
jest grupa ludzi, które
jak widzi kogoś
publicznego, to zaparcie
mówi, że go
nie lubi, nie nawiedzi i tak dalej.
Drodzy Państwo, chcę powiedzieć jedno.
Krzysztofa Woźniaka
poznałem
zanim go poznałem osobiście, to oglądałem jego kanał.
Bardzo mi schlebiało, jak komentował moje wizje,
bo był przy tym obiektywny, prawdziwy
i nieraz nawet dobry dla mnie,
bo nawet gdzieś, gdzie się potknąłem,
on potrafił logicznie, on przyznał, że to było potknięcie,
ale logicznie je potrafił wytłumaczyć, usprawiedliwić,
a nie znaliśmy się.
Krzysztof parę razy
za mną się ujął
pamiętam, bo to jest jego obraz
dlaczego go cenię
Krzysztof
kiedyś jak w Prince'y
wskazałem ciała
pięciu ofiar
to był straszny wypadek
zginęło tam trzy dziewczyny, w tym jedna nieletnia
i dwóch chłopców
oni się utopili w Wisłoku
i szukano jako żywych
a ja wskazałem
to był mój straszny
ale duży sukces. Wtedy rzecznik prasowa Podkarpackiej Policji Pani
wydała oświadczenie, że Jasnowic żaden nie pomagał w tej sprawie itd.
Ja oczywiście do prasy mówiłem tak jak było. Zresztą od wójta Trin
przydostałem podziękowania po wszystkim od pana Ryszarda Jędrucha.
i na piśmie
i teraz
Krzysztof się pojawił
u mnie.
Oczywiście
w Warszawie, spotkaliśmy się
i obiektywnie mnie wysłuchał.
Potem
nasze
drogi się zbiegały
coraz częściej, aż w końcu
założyłem kanał
i zaczęliśmy wspólnie coś nagrywać.
Ja muszę Państwu prywatnie powiedzieć jedną rzecz.
Siedzi tam, w tym okienku przed Wami facet,
który jakby miał powiedzieć, kiedy on śpi,
to bałbym się nawet wizją zaryzykować,
bo jest to człowiek, który śpi bardzo różnie,
bardzo przeżywa to, co robi
i jest wewnętrznie wulkanem różnych nastrojów.
oddany temu, co robi.
Ci, co go obserwują,
na pewno są w stanie stwierdzić,
że nie boją się żadnego tematu
politycznego i niejednokrotnie
poruszał takie tematy
na przestrzeni czasu,
że ryzykował
swoim kanałem.
Tu pisaliście mi właśnie, że
w jednym z ostatnich naszych audycji
Krzysztof nie wykasował tego,
co miał wykasować, bo pisaliście do mnie.
No dobrze, ale właśnie...
Ale zobaczcie, to tak wygląda, jak ja go ostrzegam,
a on...
Proszę Państwa, na kanał się pracuje latami,
a Krzysztof wielokrotnie swój kanał narażał na...
Zresztą już jak się znaliśmy, to miał duże problemy,
jak był czas zarazy.
W trakcie zarazy potrafił
i potrafiliśmy razem mówić rzeczy bardzo niewygodne,
wygodne ogólnej narracji.
I pomyślcie sobie,
że gdyby Krzysztof teraz znikł,
mi by czegoś mocno brakowało,
bo potrzebni są ludzie,
którzy rozstrząsają to,
co podają nam media.
A dlaczego?
W prosty sposób.
Wszyscy razem jesteście zgodni.
Większość was jest zgodna z tym,
bo czytam wasze komentarze
i pod filmami, i czat.
No dziś akurat nie, bo jestem przez telefon.
To szybko mi to mija.
I sami mówicie, że mediom
właściwie nie należy ufać, bo
jest tam pisane
dużo rzeczy stronniczo.
I właśnie takie osoby
jak Woźniak
to jest coś bardzo
ważnego, ponieważ
to są osoby niezależne.
To są osoby, które
rozstrząsają
różne tematy.
Ja kiedyś przeczytałem taką
taką...
Włoźmy, jak ktoś o wszystkim mówi. No tak.
Bo publicystyka
jest o wszystkim.
Nudnie by się czytało
artykuły jakiejś publicysty,
który by pisał tylko
o sortowaniu śmieci
w miastach.
Do tej polityki musisz nawiązać.
Nie, no ważne to jest. Dlatego,
drodzy Państwo,
bardzo ważne jest, żeby teraz
sprawdzać media,
sprawdzać to, co idzie,
o czym jest mówione.
Pozwólmy uwagę, że różne narracje
i zarazy,
ale i teraz są różne narracje,
które jak jakaś narracja powstaje,
to na ogół wszystkie media idą
w tym jednym kierunku.
I potrzebny jest ktoś,
potrzebni są ludzie,
którzy wkładają tam swoją rękę,
grzebią w tych ściekach
i starają się to
na język polski
mówić, co jest wątpliwe,
co jest niewątpliwe,
co jest niebrane pod uwagę, a co jest
zanadto brane pod uwagę,
co się imputuje nam
przez te
często stronnicze
informacje. I to jest
bardzo ważne i Krzysztof taką robotę
wykonuje. Cenię sobie z nim
znajomość i cenię,
gdyby, uwierzcie mi,
gdybym ja, Krzysztof, a znamy się
już trochę lat, gdybym ja
w Krzysztofie zauważył pewne,
pewne,
nie wiem, pewną sprzedajczykowatość,
zależność
od kogoś lub czegoś.
Dawno, oczywiście grzecznie bym to zrobił,
ale dawno byśmy
nie robili nic wspólnie. Ale jest to
człowiek pod tym względem, moim zdaniem,
czysty.
Człowiek, który nie dał
się kupić w taki czy inny
sposób. A przeżywanie
różnych rzeczy też,
Krzysztof jest nieraz atakowany przez różnych, czy to redaktorów, czy ludzi. To jest właśnie dowód na to, że jest niezależny, bo gdyby był jednym cięgiem, szedłby w jedną formułkę, zresztą myślę, że już dawno by go ludzie nie oglądali, a go ludzie oglądają.
i życzę Ci Krzysztof,
żeby to trwało i trwało
i życzę Ci zdrowia. Sobie też.
Za to cenię Krzysztofa
to jest moje zdanie.
Krzysztof, wiesz co, bo tutaj
ktoś napisał na czacie, że ja zaraz
odfrunę i rzeczywiście Ty mi zaraz
tak...
Ja to powiedziałem szczerze.
I żeby było jeszcze jasne,
to Wy nie macie pojęcia,
jak my się często,
znaczy nie ja, jak Krzysztof się często
na mnie?
Ja.
Bo ja też jestem
zalatany. Jesteśmy umówieni
na wspólną audycję
i marnuję
Krzysztofowi nieraz wiele godzin.
Komplikuję mu
te godziny, bo on jest
znów bardzo poukładany
i konkretny. Ja nie.
Mieliśmy sto powodów,
żeby się pokłócić.
Bardziej Krzysztof ze mną,
jak ja z Krzysztofem.
i to były słuszne powody,
ale Krzysztof powiedział
jedną rzecz
do mnie kiedyś,
parę razy ją powiedział.
Gdybyś był inny,
dawno bym już z tobą
nie rozmawiał i dawno
byśmy już nic nie nagrywali.
Ale tobie to wybaczam,
wydaje mi się,
on nie powiedział dlaczego,
ale wydaje mi się, że Krzysztof też
i we mnie widzi taką trochę
niezależność i prawdziwość
i to nas z sobą łączy.
Krzysztof, ja powiem tak, ja to powiedziałem
kiedyś, bo żeby to nie wyszło
w kurzenie sobie, dobra? Nie, to nie mógł,
błagam. Ja to powiedziałem kiedyś na swoim
kanale, jak byłeś,
ale niech to usłyszą też twoi widzowie.
Mam nadzieję, że
nie zrobię ci tym trochę wrogów.
Nie, to nie mógł, ale nie, inaczej.
Nie, błagam, ale ja chciałem...
Krzysztof, to...
Proszę, że będzie okej.
Proszę, ja chciałem to już
dawno powiedzieć,
powiedziałem dzisiaj i prosiłbym
cię, nie dokładajmy do tego nic.
To jest moje zdanie.
Nie rzeczy. Druga będzie bardzo
pozytywna. Pierwsza.
Proszę państwa, gdyby nie Krzysztof Jackowski,
mnie już by tu nie było.
W lutym 2022
była zmasowana akcja,
której uczestnicy
nie ukrywali, że chcieli mnie,
jak to było, skasować,
usunąć.
Uczestniczką była na przykład pani Karolina Korwin-Piotrowska,
to leciało bardzo na grubo.
I gdyby Krzysztof się wtedy
za mną nie ujął, to tym ludziom by się udało.
Także
ja wiem, że Krzysztof
jest w porządku,
wynika z tego, że
wiecie,
wam zdradzę trochę kulis internetu.
Generalnie w tym biznesie
internetowym
większość ludzi to
bardzo dwulicowe, sprzedajne
istoty są.
i jak ktoś ma problemy,
to oni wszyscy uciekają. Nie ma.
Nie ma.
A Krzysztof jest osobą,
na którą zawsze mogłem liczyć.
I zawsze jak wszyscy uciekali,
to Krzysztof był osobą, która
przychodziła z pomocą.
Ale się nie zostawia ludzi, ale ty podobnie.
Krzysztof jest osobą,
która może zrobić wszystko.
A ja i tak zawsze będę wiedział, że Krzysztof
jest w porządku.
To była
pierwsza rzecz. A druga rzecz, Krzysztof
Ja sobie przypomniałem twoją wizję.
Ty naprawdę
robiłeś u mnie na kanale.
Ty mówiłeś coś takiego,
że
najpierw się
opamięta większość
Europy,
a potem się opamięta Polska,
jakby dołączy do tego opamiętania.
I ty to mówiłeś w kontekście już
konfliktu zbrojnego na Ukrainie.
Pamiętam.
I ja się pytałem,
czy będzie Polska w wojnie.
Najpierw się opamięta większa część Europy,
a potem do tego pamiętania
dołączy Polska. Pamiętasz i tak, Krzyśku?
No.
Mi obecna sytuacja do tego bardzo
mocno pasuje. Premier
Fico, któremu uważam,
że Polska powinna postawić
pomnik, a na pewno
powinni mu dać order Orła Białego.
Tylko taki nowy, nie śmigany,
a nie odebrany takiemu
innemu politykowi, co nie zapłużył przechodzony,
bo pan premier Fico
nie zasługuje na używkę.
Moim zdaniem
zapoczątkował
opamiętanie Europy.
I powiem ci tak, Krzysiek.
Krzysztof?
Oby to była prawda.
A ja do tego, co powiedziałeś
i oby to była prawda,
dodam łyżkę dziegciu. Mogę?
Oczywiście, to twój kanał.
Na koniec,
bo już ponad 60 minut grubo rozmawiamy.
Prawie 70.
Interia wydarzenia.
I to właśnie o czym mówiliśmy,
że Ameryka nie ma wyjścia.
Mateusz Kucharczyk napisał ten tekst.
Niepokojące słowa w kongresie.
Porażka Ukrainy oznacza wojnę NATO z Rosją.
Sekretarz obrony USA powiedział,
że NATO będzie zmuszone do bezpośredniego starcia z Rosją,
jeśli Ukraina zostanie pokonana.
Jeśli Ukraina przegra w wojnie z Rosją,
Sojusz Północnoatlantycki będzie musiał z nią walczyć,
powiedział w trakcie przesłuchania w kongresie Lloyd Austin.
Kraje bałtyckie bardzo się martwią, czy będą następne.
Znają Putina, wiedzą do czego jest zdolny i szczerze mówiąc,
jeśli Ukraina przegra, sądzę, że NATO znajdzie się w stanie wojny z Rosją,
powiedział szef Pentagonu Lloyd Austin
podczas czwartkowego wysłuchania w Kongresie Stanów Zjednoczonych
w związku ze swoją hospitalizacją z początku stycznia.
i to jest ta łyżka dziegciu
a ja mogę trochę spróbować ją osłodzić
Krzysztof, 70 minut
ja też się tak wyrażę, że się tak
biegłem do ciebie na to nagranie
prosto z kilku godzin
nie zdążyłem pójść do toalety
uwierz mi, ja też bym chciał
skończyć
ale wytrzymam nawet jeszcze godzinę
Najwyżej zmienię fotel.
To oznacza, że już poszło,
pod krzesłem jest mokro
i on teraz godzinę chce mówić.
Znam tą wypowiedź, Krzysztof.
To jest jedna z cyklu wypowiedzi,
które się pojawiły od jakiegoś miesiąca,
która ma na celu przekonać
kongres amerykański,
żeby dał forsę na Ukrainie.
A ten pan bardzo mocno lobbyje
za interesami amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego,
bo w przeciwieństwie na przykład do Polski,
która daje Ukrainie żywą gotóweczkę,
to Stany Zjednoczone nie dają gotówki.
Stany Zjednoczone dają uzbrojenie,
które kupują w swojej zbrojeniówce.
Więc jak na przykład amerykański kongres powie
60 miliardów dla Ukrainy,
to to jest tak naprawdę 60 miliardów
dla amerykańskiej zbrojeniówki,
a dla Ukrainy jakieś tam, wiesz,
wozy, bojowe czołgi i tak dalej.
Więc tam jest bardzo poważny lobbing.
A wiesz przecież, że
taki lobbing najlepiej robi się w Kiełbyszynie.
Ale Krzysztof, ale już
bombardowanie
Jemenu
i innych państw na Bielskim Skokie
to już nie jest tylko lobbing.
To są działania,
które...
Inaczej, obawiam się,
obawiam się, że
do konfliktu.
Tu nawet ktoś napisał,
nie, ja rozumiem,
tu ktoś napisał, to w końcu będzie ta wojna,
czy nie? A ja odpowiem tej osobie,
tylko przepraszam, nikt nie zdążyłem przeczytać
i to mi mignęło.
Odpowiem na to pytanie.
To, co my z Krzysztofem rozmawiamy, to jest właśnie,
bo czym innym jest audycja,
w której ja robię wizję,
a czym innym jest charakter spotkania
mój z Krzysztofem.
Krzysztof jest analitykiem,
więc ja też staram się
analitycznie rozmawiać z Krzysztofem
czyli można powiedzieć, że mówimy
różne swoje poglądy
dociekamy, nawet to co mówimy
nie musimy w to wierzyć, tylko
rozbieramy właśnie problem
na części pierwsze, domyślamy się
obyśmy
o rację, obyśmy o rację Krzysztof
ja jednak
Mogę odpowiedzieć na pytanie, czy będzie ta wojna
czy nie? Bardzo proszę
Będzie, ale
wierzę, że nie w Polsce
I tym optymistycznym akcentem kończymy. Drodzy Państwo, dziękuję za cierpliwość. Jest Was prawie 11 tysięcy. Wszystkiego dobrego.
Bardzo dziękuję Krzysztof za zaproszenie
strasznie dziękuję
twoim widzom, że mnie tyle czasu tolerowali
Krzysztof, aktualnie
najbardziej przehypowany
kanał na YouTubie prowadzi też stream
ma mniej widzów niż ty
także serdecznie ci gratuluję
i mówię same za ciebie
pozdrawiam ciebie, twoich widzów
Wszystkiego dobrego, pozdrawiam