Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór państwu.
Mnóstwo od was pytań.
Przygnębiające jest to, co się dzieje w
w ciągu tych dwóch dni
w szkołach. Pamiętacie?
Miałem kiedyś wizję, że szkoły w Polsce
będą zamknięte. Mam nadzieję, że nie
będą. Mam nadzieję, że
to coś tak bezmyślnego więcej się nie
powtórzy.
Taką nadzieję mam.
Ja nie mogę zrozumieć.
Wiecie państwo co? Tak krótko się
wypowiem na ten temat, ale
40 lat prawie zajmuję się
jasnowidzeniem. Często w swoim życiu
dotykałem
strasznych rzeczy. zajmując się tym
jasnowidzeniem, powiedzmy, sprawy, gdzie
były ofiary i byli sprawcy,
nie powinno mnie dziwić.
Nie powinno mnie dziwić, bo ja mnóstwo
takich przypadków w jakiś sposób
w jasnowidzeniu. natomiast
miedzi zupełnie coś innego,
bo w przypadkach
z lat, w których robiłem te sprawy,
to albo byli
jacyś zboczeńcy, albo powiedzmy
był motyw
przestępstwa.
Natomiast w tym, w tych przypadkach
tu trudno
znaleźć motyw.
Sprawca
idzie, atakuje
na ogół osobę, którą pierwszą napotka,
potem właściwie nie ucieka, daje się
złapać.
kompletnie taka osoba
bezwolnie to robi, bez żadnej logiki
przestępcy.
W żadnym przestępstwie tak groźnym nie
ma logiki, ale
jest motyw.
Jaki tu może być motyw?
No właśnie
drodzy państwo,
chciałoby się rzec, a może oni są
opętani, że tak bezsensownie to poszli
zrobić, a ja bym powiedział inaczej.
Nie opętani.
A może oni są zahipnotyzowani
i zrobili to na własne życzenie, chociaż
nie do końca świadomie.
Ktoś powie: "No ale jak
zahipnotyzowani?"
Wiecie, symbolicznie hipnozę można, nie
mam tu niczego na sznureczku,
ale symbolicznie hipnozę
można pokazać w taki sposób.
Poczekajcie.
Oj, mamo, nic sobie.
Wszystko co użyję, użyję przypadkowo.
Okej.
Zobaczcie,
ktoś robi temu, który ma być
zahipnoyzowany coś takiego,
a on się ma
swobodnie, oczywiście bez tych
sznureczków u góry, swobodnie temu
wpatrywać. Tak. I uwaga, no na przykład
w takim tempie tik tok tik tok tik tok
tik tok tik tok. Rozumiecie? bez żadnych
aluzji.
Mózg
nie rozpoznaje obrazów, który jest
prawdziwy, a który jest nieprawdziwy,
który jest filmem,
a który jest rzeczywistością. Twoja
świadomość to rozpoznaje, ale twój mózg
i twoja pamięć właściwie układa to
wszystko
na półkach w mózgu
jako rzeczywistość.
Nie bez kozery użyłem
przy hipnozie,
bujając tym czymś.
Tik tok tik.
krótkie filmiki,
które
wywołują często
nadmiar dopaminy w mózgu
tego, który ogląda.
rolkując to ogląda co chwilę inne treści
od śmiesznych po
dziwne
po
straszne, znów śmieszne,
znów dziwne, znów irytujące i tak można
by było w kółko.
I tych treści, jak ktoś jest od tego w
jakiś sposób uzależniony, tych treści
może dziennie oglądać
500, 1000
mózg
świadomość bier, że to jest fajna
zabawa.
rolkuję sobie fajne filmiki,
które mnie rozluźniają, w pewnym sensie
uzależniają,
ale pamięć przyjmuje to jako obrazy
rzeczywistości,
które są sobie skrajne, które wywołują
skrajne emocje
i które oglądającego w jakiś sposób
hipnotyzują.
Na czym polega
problem? Problem polega na tym,
że
pamięć gdzieś musi zaszufladkować te
wszystkie informacje, które
odbieramy z ze świata internetu.
I to są tak duże dawki tych informacji,
że one się kumulują. I podświadomie,
nawet sobie z tego nie zdajemy sprawy,
ale podświadomie
wiele rzeczy, które w normalnym świecie,
gdzie nie byłoby
internetu, w normalnym świecie
my byśmy
to, co w tydzień,
to co w tydzień
młodzież ogląda
na różnych portalach
to
w czasach normalnych, kiedy nie było
internetu, człowiek przeżywał
w rok czasu.
Ba, wielu rzeczy by nie przeżył.
Więc musimy zrozumieć,
te rzeczy są niekontrolowane. Jeżeli
sam oglądający przestaje to kontrolować,
te rzeczy
potrafią być bardzo niebezpieczne dla
samego niego,
ponieważ
te wszystkie doznania,
znaczy człowiek uzależnia się w ten
sposób od dodatkowej dopaminy,
kumuluje w sobie różne
sprzeczne sobie informacje jako
rzeczywistość.
i spłaszcza
swoją czujność, co jest moralne, a co
jest niemoralne, co jest złe, a co jest
dobre.
Czym jest
życie,
że życie cudze jest nietykalne, tak jak
i twoje powinno być nietykalne.
To wszystko się spłaszcza.
To wszystko przestaje
mieć
swoją rzeczywistą głębię w moralności,
ponieważ mózg ma tyle informacji
płytkich,
sprzecznych w sobie
i tak dużo ich jest skumulowanych,
że do wielu ważnych rzeczy młodzi
ludzie, ale nie tylko młodzi, dorośli
też zatracają wartość.
I zwróćmy uwagę, że
tak naprawdę
osoby, które,
a przecież nie są to pierwsze przypadki,
osoby, które rzeczy takie robią, one tak
naprawdę nie wiedzą jak to wytłumaczyć.
Potem
są często bezemocjonalne w stosunku do
tego, co zrobiły,
bo
działały w pewnym sensie
w stanie
długotrwałej hipnozy,
którą uzyskali żywiąc się informacjami
różnej treści sprzecznymi sobie.
w stosunku do siebie. Więc, więc
tu jest rzecz
bardzo niebezpieczna.
Zwróćmy uwagę, że
to nie tylko w tych dwóch przypadkach,
ale to najczęściej robią młodzi ludzie.
Ale właśnie bardzo często młodzi ludzie
dotykają
takich różnych portali,
mają więcej czasu.
Stało się to naw nawykiem. Więc
tak w ogóle
była taka był taki czas, kiedy to
po latach 80,
no na zachodzie było to wcześniej, ale
tu była komuna, więc jak komuna się
przemieniła,
bo nie upadła, przemieniła się w
kapitalizm w Polsce
był Był taki czas, że powstawały
przy drogach pierwsze billboardy.
Często na nich coś się ruszało, były
kolorowe.
I pamiętam, że była wtedy medialna
dyskusja,
że te billboardy będą przebodźcowały
psychikę ludzką.
To były billboardy,
to były reklamy przy ulicach, przy
drogach, na ścianach budynków.
To były reklamy
i wtedy dyskutowało się o
przebodźcowaniu
doznań w mózgu.
Natomiast
to, co daje nam internet i różne
platformy
krótkofilmowe, tak zwane,
tutaj mamy maksymalną dawkę
przebodźcowania
emocjonalnego,
pamięciowego
każdego dnia.
Więc jeżeli mamy takie
pokłady przebodźcowania,
przestajemy
w pewnym sensie,
no jest każdy jest sobą, ale w pew w
pewnym momencie człowiek zatraca
siebie,
jest
nosicielem tych różnych
bodźców, które uzyskał,
a których nie przeżył, ale jego pamięć
uważa, że on je właściwie przeżył, bo to
jest w pamięci.
No i
ja pamiętam śmieszną rzecz, powiem
państwu,
a warto o tym powiedzieć
i zaraz się będę skupiał. Spokojnie.
Śmieszną rzecz. Pamiętam lata, nie wiem
jakie to było, 80 czy 90,
jak był słynny Bruce Lee film.
Bruce Lee
jakiś tytuł to był, ale A wejście smoka.
W Cowie było kino Uciecha.
Zresztą kino jest pięknie reaktywowane
dzięki staraniom naszego miasta jest
pięknie
unowocześnione. W tej chwili byłem w tym
kinie
już po remoncie i powiem państwu,
pamiętam to kino,
jak na przykład
byłem na filmie Stawka większa niż
życie. Nie wiem, to była jakaś wersja
kinowa, pamiętam czarno-biały film z
klosem z Mikulskim,
ale m
byłem na
wejście smoka Bruce Lee.
Oj, to było przeżycie, bo w domach
czarno-biały telewizor, jakaś alga 21,
20 calowe okrągłe kółko czarno-białe, a
tu wejście smoka w kolorze
na dużym ekranie w kinie. I
pamiętam jak film leciał, a kto był
bliżej
tam gdzie była ta wyświetlarka,
to cały czas było słychać w trakcie film
takie
to pamiętam.
I jak wychodziliśmy z tego kina
to ujrzałem z przerażeniem,
że w kilku miejscach
faceci się szarpali, popychali. A w
jednym doszło do bójki między dwoma
mężczyznami.
Pomyślałem sobie,
cóż to się dzieje? Ludzie po wyjściu z
kina, zamiast być rozluźnieni,
jakieś popychania, a a dwóch facetów się
biło.
Oni byli przewodzicowani.
Im się w pewnym momencie wydawało,
co tam Bruce Lee, może takie techniki
jak Bruce Lee nie mam, ale
bić się potrafię.
Oni byli przebodźcowani
jednym filmem.
Oby nie stała się rzecz teraz
bardzo zła dla internetu,
może to być wykorzystane politycznie
w tym sensie,
politycy
będą chcieli założyć na internet jakąś
jakąś kontrolę w sensie
uznawania,
które treści są
dobre, a które nie. Czyli, czyli
założenia na internet
klauzuli,
jak to się za komuny nazywało,
zapomniałem, ale wiecie państwo o co mi
chodzi,
mam nadzieję.
Zobaczcie po takim jednym filmie przez
chwilę potem im to przeszło, ale oni
byli przebodźcowani,
dlatego wydawało im się, że są może nie
tak sprawni jak Bruce Lee, ale też
potrafią się bić.
A teraz sobie wyobraźcie, że młody
człowiek przegląda treści dzień w dzień,
które nie są walką Brusa Lei czy
czy zmaganiami się Rockiego Balboy.
On ogląda treści bardzo różne
na wszelkie tematy, krótkie, zwięzłe,
magazynuje to w głowie
i jego ś jego mózg
uważa, że wszystko jest możliwe i tak
naprawdę zanika granica przyzwoitości,
moralności, odpowiedzialności.
zanika
coś, co się nazywa człowieczeństwem,
bo mózg jest przebodźcowany. O cenzurę,
cenzurę.
Oczywiście trzeba ścigać wszelkie
jakieś jakieś
rzeczy w internecie, które
nakłaniają do przemocy, do takich
rzeczy. Oczywiście, że to trzeba ścigać,
ale od tego jest policja yyy w sieci,
która powinna to wyłapywać
i i i traktować jako zwykłe
przestępstwo. Natomiast cenzura
internetu jak najbardziej nie powinna
istnieć, ponieważ internet to co
najważniejsze daje człowiekowi, daje
wolność.
No dobrze. I teraz
jest pewien problem, bo wiecie państwo,
bardzo wiele, wielu ludzi jest
przebodźcowanych właśnie tymi krótkimi
filmikami
i wielu z nich nie do końca sobie z tego
zdaje sprawę.
Łapie się na tym, że bardzo wiele osób,
które znam, czy z widzenia, czy bliżej,
oczywiście znam też osoby, które w ogóle
z takich rzeczy nie korzystają,
ale wiele osób No to jest, on odłoży ten
telefon, ale mija 15 minut, tylko go
musi wziąć, znów musi poprzebijać, znów
musi coś pogadać. Czemu to robisz? Albo
to mnie rozluźnia.
Nie, to cię uzależnia. jesteś
uzależniony.
Ja bym się dopatrywał głównej przyczyny
tam,
bo bardzo ważne, jak ja jak ja parę razy
na audycjach to mówiłem o takich
rzeczach,
że bardzo ważne jest to,
co
wrzucamy do swojej głowy.
te krótkie filmiki, to przebodźcowanie
to tik to tik to tik
zą. Zwróćcie uwagę kiedy
między innymi powstał TikTok,
jak się zaczęła pandemia.
Pamiętam
jak
ówczesny prezydent Duda
było zostań w domu, nie wychodź i
reklamował TikTok mówiąc:
"A teraz czas na sport,
esort
Czyli mówił ludziom, że mogą uprawiać
sport, ale to będzie esport.
Więc
każdy ma wybór,
ale ciężko jest od młodych ludzi wymagać
wyboru,
jeżeli
spora część młodych ludzi jest
uzależnionych od takich platform i od
tych treści, od tych treści na tych
platformach
ci ludzie nie potrzebują
często kontaktów koleżeńskich,
spotkań, gry w piłkę wspólną, nie wiem,
rozmowa, opowiadanie sobie kawałów,
pogadanie o nauce, o czymś, w ogóle o
czymkolwiek,
bo im wystarcza to, co oni sobie
sklorują, przebijają.
wytwarza się w człowieku samotność,
której człowiek nie zauważa. No bo skoro
przewija i ogląda, to nie jest sam. Co
chwilę coś nowego się dzieje,
ale zanika
przez to, że mamy to w głowie, zanika
wartościowanie.
W naszej świadomości zanika
wartościowanie
na zasadzie
aha,
to jest złe,
tamto jest niemoralne,
to jest kłamstwo, a to jest prawda, to
jest dobre,
a to jest dobro,
a to jest litość, a to jest sumienie.
To wszystko się zaciera,
bo mózg ma tyle bodźców i informacji,
samo mózg,
który z tych informacji wybiera,
gubi się w tym
i uważa,
że każda alternatywa jest możliwa w tym
istnieniu.
I wtedy może dojść do tego, że człowiek
powie sobie tak, młody człowiek powie
sobie tak:
"Zrobię coś, najbardziej makabryczną
rzecz,
która jest od razu potępiana,
co zrozumiałe,
ale on już się nad tym nie zastanawia,
ponieważ w swoich bodźcach w mózgu
ma tyle informacji, że każda, nawet ta
najidiotyczniejsza i najbdurniejsza,
jest możliwa,
jest przyjęta,
bo przecież jego mózg to przyjął,
więc
to nie ma znaczenia
jakim sposobem
Wielu się o nim dowie.
To ma znaczenie. To nie ma znaczenia.
Znaczenie ma tylko to, żeby się
dowiedzieli.
Przecież
samo podejście do przypadkowej ofiary,
czyli ten, który idzie to zrobić,
idzie jako przyszła ofiara, bo będzie
ofiarą swego czynu,
a szuka ofiary
i dla niego nie ma znaczenia, co to jest
za ofiara. Dla niego ma znaczenie,
że ma być ofiara, powiedzmy pierwsza
napotkana.
To świadczy
o
wymieszaniu się
w osobowości danego człowieka
jakiejkolwiek
jakichkolwiek odruchów,
mamy w normalnym mózgu funkcjonują od
dziecka.
Odkąd jest świadomość,
te odruchy są
zatę
i przebodźcowanie mózgu w sposób
maksymalny.
Więc zastanówmy się nad tym,
bo ta hipnoza działa nie tylko w tak
ekstremalnych przypadkach.
Ta hipnoza działa w jeszcze innych
przypadkach, jak na przykład
chęć odbycia z kimś, spotkania
towarzyskiego,
spotkać się, porozmawiać, czuć z kimś
więź, bliskość.
To wszystko się zatraca,
bo musimy karmić
swoje uzależnienie.
Ale jak karmimy swoje uzależnienie, nie
czujemy się pozornie samotni, chociaż
samotni jesteśmy.
Wybaczcie, że tyle mówiłem, ale
tak.
Ara Arletka pisze: "Wizja Dzuma".
Chyba dzuma.
No to dyż uma. Tak. bez kropki wyspuma.
Drodzy państwo,
pamiętacie
jakiś czas temu, niedawno
wykonywałem wizję
i mówiłem, że
na przełomie tego roku
i przyszłego początku roku
może pojawić się
dość zjedli bazeraso. Oczywiście
te pogłoski o dumie
w Rosji
no nie są jakąś poważną zapowiedzią.
Trzeba to brać
no na zdroworozsądkowo.
Sprawa się dzieje na Syberii.
No ale coś jest na rzeczy, ponieważ
jakieś państwa tam Mongolia, jeszcze
jakieś państwo
jakoś jakąś ochronę sanitarną na
granicach otworzyli. No coś tam się
dzieje,
ale bardzo bębnią o tym media,
także media zachodnie amerykańskie.
Tu się udziela bardzo mocno
pan Rubio, czyli człowiek od spraw
politycznych międzynarodowych
przy Donaldzie Trumpie. Pan Rubio
apeluje do do Putina. Yyy, Trump mówi,
że wie sam osobiście z Putinem na ten
temat rozmawiał.
Media zachodnie
o tym mówią.
W tej wizji powiedziałem, kiedy jeszcze
nie było mowy o tej dżumie yyy w Rosji.
W telewizji powiedziałem, że będzie nowa
zaraza, bardzo zjadliwa i i niektórzy
politycy już o tym wiedzą.
Tak poczułem.
Zagrożenia są dwa.
To, które, o którym słyszymy,
ale to też może dać pretekst.
I mamy już winnego.
Zarążek
winnego już powstał.
Nie wiem, czy państwo dobrze mnie
rozumiecie.
Tak
panie Krzysztofie,
moment. Widzicie już, już, już. Aha.
Jerzy Jaśkowski, lekarz i historyk w
kontekście nadchodzącej zarazy.
Bardzo proszę o wizję. Wiem, chyba już
nie żyje pan Jaśkowski.
Jerzy Jaśkowski.
Ale czy go drukować?
Może nie na tej audycji.
Dzień dobry.
Dobrze, dobrze.
Więc skupmy się, co się może wydarzyć,
jeżeli chodzi o zagrożenie jakąkolwiek
możliwą epidemią
w najbliższych miesiącach.
Chwilkę to potrwa. Dobrze.
Czuję takie zagrożenie.
Powstanie kilka ognisk.
Na początku dwa,
potem trzecie pojawi się.
One nie będą bardzo rozległe te ogniska
na początku, ale bardzo,
bardzo ostre, bardzo
zaraźliwe.
W tych czasach z dżumą można walczyć,
jest są duże szanse jej wyleczenia.
zwłaszcza z dżumą
płucną,
która jest podobno najgorszą z tych
dżum.
Ale bardzo istotne jest, że właśnie od
pierwszego dnia
zainfekowania trzeba zażywać specyficzne
jakieś antybiotyki.
Nie można przegapić tego czasu.
Później leczenie już jest trudniejsze,
znacznie trudniejsze. Hle
tym razem
Ameryka
i Europa może się bać
i rządzący mogą się bać.
Jak mówiłem o zarazie,
to wskazałem na Chiny.
A Chiny,
co byście nie sądzili, są pobratyńcem.
Rosji. Rosja pobratyńcem w polityce, nie
rasowo, ale w polityce
e
są pobratyńcami.
Chinom nie zależy, a wręcz przeciwnie
Chiny nie chcą
konfliktu światowego.
A to, co robi Trump z Izraelem na
Bliskim Wschodzie,
to jest zalążek. Właściwie to jest
początek i światowej.
Oczywiście
na Ukrainie
to się zbiega z sobą ta te dwie wojny.
Jak zgasić
zagrożenie trzeciej światowej?
Tym razem
istnieje takie zagrożenie ze strony Chin
i Rosji.
Jeżeli się to zacznie, to spowoduje to
bardzo dużą panikę,
bo ta zaraza będzie zupełnie inaczej się
rozwijała
jak to, co trenowaliśmy.
To bardzo dziwne, co powiem państwu,
ale zaraza
przyjdzie
ze statku
do Europy.
Na tym statku będą
owoce, żywność.
Do Europy zarazę przy
przyciągnie statek.
Stany Zjednoczone będą sporą nerwówkę
okazywały.
Jeżeli chodzi o
możliwość zarazy,
to może być odpowiedź Chin
na to, co się dzieje w Iranie
i na możliwość gotowości Zachodu,
gotowości do wojny Zachodu z Rosją.
a też tego, co Izrael i Stany robią z
Iranem.
Ah.
to co obecnie dzieje
w Rosji,
na Syberii.
To taktyczna zagrywka,
że jak zaraza powstanie,
żeby nie było na Chiny,
cenowo jest odegrany
pewien spektakl.
który
ma kierunkować ewentualnie,
że gdzieś jakoś przypadkowo coś się
wydarzyło
i tak naprawdę nie ma winnego. się
przeniosło,
a zaraza ma powstać celowo
i mogą stać za tym Chiny.
Ja powiem państwu dziwną rzecz, ale w
trakcie dzisiejszej wizji poczucia
kilka razy stanęło mi w głowie 10
stycznia.
Ale nie traktujcie tego jako daty
zarazy.
Jak ona się pokaże, pojawi,
to zacznie być straszna panika.
straszna panika,
która
to będzie traktowane jako najwyższe
zagrożenie,
a ludzie
nie do końca na początku będą w to
wierzyli, że to jest takie zagrożenie,
bo będą to
uważali, że to jest podobie do tej
zarazy, którą mieliśmy
w 2000 roku,
ale to nie będzie taka sama,
to nie będzie taki sam spektakl.
Może się okazać, że to będzie prawdziwy
spektakl tym razem.
TGC
Dobre wiecz z czeska
Republiki,
a dalej już nie potrafię za bardzo
przeczytać, ale pozdrawiamy.
Tak.
Tá.
z
Piotr
Pietrowski pisze
D5B:
"Zły duch szaleje niestety,
a my śpimy.
To, że zły duch sobie szaleje, to nie ma
znaczenia głębszego. On zawsze szalał,
ale my śpimy
i taki jest problem".
Miss, Mis pisze, kto będzie pacjentem
zero i kiedy zamkną lasy.
Miss, mis, ale teraz mamy
wojnę
i nie patrząc w szczegóły
trzecią światową
w pewnej swojej fazie.
O tym nie zapomnijmy.
Panie Krzysztofie, jeśli są dwa światy,
to co się dzieje? Jak
jak próbujemy przywołać duszę osoby
zmarłej?
Ja nieraz,
ja nieraz
robiłem poczucie z osoby zmarłej.
Nieraz w sytuacjach, kiedy musiałem
jakąś sprawę
kryminalną wyjaśnić.
Po pierwsze, nie czułem nigdy nic złego.
To są dobre doznania i dobre poczucia,
ale nie wiem, co taka dusza czuje.
Nie odnioszę nigdy złych
intencji,
złych doznań. To są dobre, spokojne
doznania.
Państwo, zwróćcie uwagę
jak to się wszystko zagęszcza sytuacja
na świecie.
W Polsce co i róż.
Wo województwach
południowo-wschodnich
nieraz kilka razy dziennie są alerty.
Chroń się w dobrym miejscu.
Zobaccie jak to jak ta narracja
wzrasta.
Nie należy z tego drwić. Nie należy też
uważać, że nic się nie dzieje, bo
bo się dzieje,
a my jesteśmy tylko w pewnym etapie
tego,
co ma się dziać, co ma się stać.
Tak,
do niebawem. Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam państwa.