Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór, dobry wieczór Państwu, szybko dzisiaj, a dzisiaj zastanawiałem czy robić audycję na żywo, z tego względu, że jest debata części kandydatów na prezydenta, jest ich w tym roku bardzo dużo i myślę, że dużo osób ogląda.
Ja trochę poglądałem i sobie myślę, nie ma sensu w ogóle tego słuchać, tych górnorodnych haseł, za każdym razem ble, ble, ble, to samo, a potem robią co jak chcą, a my jesteśmy tylko podmiotem, który musi wykonywać zachcianki polityczne.
Tak jest ze wszystkim, dlatego mnie już w tym wieku te debaty nie interesują.
Wolę się zastanowić, a dzisiaj się zastanowię nad, bo zastanowię się co zamierza Ameryka, co do Europy, co z Polską, dzisiaj też się zastanowię nad Polską, mam tu mapę Polski, natomiast, natomiast drugą stronę, bo przecież Chiny zostały mocno uderzone tymi cłami, no i vice versa, Chiny oddały tym samym Ameryce, no i Putin.
Który? Dobrze, ale najpierw przybitamy się.
Witam, X Tomo, witam, Kasia witam, witam wszystkich Państwa, na pewno Was nie będzie tyle co zawsze, ponieważ jest debata i wielu z Was to ogląda, ale ja myślę, że może później obejrzą Państwo to i dzisiaj nie będę zbytnio mówił, dzisiaj będę się skupiał.
Dobrze, chwilkę zerknę co piszecie, Jarek UK, Grzegorz Braun, Grzegorz Braun nie uczestniczy w tej debacie, jakaś nadziko zrobiona ta debata, prosicie Grzegorza Brauna, Grzegorz Braun, Grzegorz Braun, przyjdzie czas, żeby się zastanowić też nad Grzegorzem Braunem, skupić.
Ale dzisiaj.
Przez to, że to wszystko może spowodować światowy konflikt, Ameryka, Izrael, część Europy, Rosja, Chiny, Iran, Jemen, to są punkty gorące.
Dzisiaj właśnie w tej debacie jedna z pań kandydatek, też poważnego wieku, na prezydenta.
Oświadczyła właśnie w tej debacie, że absolutnie wojny nie będzie w Polsce, bo jaki Putin miałby interes atakować Polskę, ale ta Pani nie bierze pod uwagę rzeczy takiej, że my nie mówimy, że ktoś chce zaatakować Polskę.
Tu jest mowa o tym, że stoimy bardzo blisko Trzeciej Światowej, która uwaga trwa, ona trwa.
Pytanie.
Czy się rozleje?
Dużo dzieje się w tej chwili, co może spowodować rozlanie tej wojny.
I tu jest problem, więc ja się będę skupiał, może nie narzucał, ale będę się skupiał na ich myślach.
Pierwszego wezmę Xipinga, będę się skupiał też na Polsce dzisiaj.
Najpierw takie swobodne poczucia.
Co taki człowiek?
Prezydent Chin myśli.
To chwilkę musi potrwać.
Poczułem, że on myśli, ale co jest jasne, że Ameryka próbuje stworzyć szybko nowy system, burząd stary.
Ale Xiping myśli o wyjściu do wielu państw jako konkurencja.
Czyli uwaga, w myśleniu prezydenta Chin nie ma myślenia o wojnie, o konflikcie światowym.
Jest myślenie konstruktywne.
Ktoś mówi słabo słychać?
Nie, chyba nie.
Napiszcie Państwo, czy słabo słychać.
Czy słychać dobrze?
Jest OK.
To dobrze.
Chiny szykują coś na dolara.
Chiny zawalczą dolarem, zrzucając, może inaczej, pozbywając się amerykańskiego długu.
Chiny będą się pozbywały w dużych ilościach amerykańskiego długu.
Będą go sprzedawały za bezpośrednio.
Bez cen wręcz.
Co może spowodować nagły spadek dolara.
Będzie bardzo duża ilość dolarów wypchana na rynek przez Chiny.
Będą to robili różnymi sposobami.
Ale w jakim celu do końca?
Mało tego, to przyspieszy to, co robi Trump.
Chiny chcą przyspieszyć wprowadzeniem dwóch walut, które będą wirtualne.
Jedna z walut będzie trzyliterowa.
Prawdopodobnie BRICS będzie operował dwiema walutami wirtualnymi.
I całkowicie...
Te kraje, które zaczął tymi walutami operować,
całkowicie nie będą chciały z nikim handlować na dolara.
To będzie wykluczenie dolaru w ich przestrzeni
z wszelkiego handlu, z wszelkiej płatności.
Ta nowa waluta może być zaskoczeniem,
bo jedna z nich, będą dwie,
ale jedna będzie zapowiadana,
dłużej,
a pierwsza pojawi się kompletnie nieoczekiwanie.
Może to się stać albo w połowie lata tego roku,
albo pod koniec lata tego roku.
I ukazanie się tej pierwszej waluty
nie spowodowałoby takiego szoku,
gdyby nie właśnie zasada, że
przy ukazaniu się tej waluty,
ona niespodziewanie będzie ogłoszona
z dnia na dzień.
Państwa, które...
Większość państw, które należy do BRICS-u
oświadczy, że nie robią transakcji dolarowej.
Czyli te państwa nie będą handlowały dolarem,
nie będą...
respektowały dolara jako środek płatniczy
za ich towary, usługi czy wyroby.
Będą chcieli w tej walucie pieniądze
za swoje rzeczy.
To spowoduje duże problemy,
dość szybko duże problemy w Europie
związane z walutami, z wartościami walut.
Raptem...
zacznie być dużo chętnych na kupienie
tej waluty wywodzącej się z BRICS-u.
Ona będzie miała jakąś swoją gwarancję
i atrakcyjność,
wbrew przeciwnie do spadającego dolara
i niepewnej sytuacji i w Stanach i w Europie.
I na Bliskim Wschodzie
jakiekolwiek straty z obecnej sytuacji
CEU wynikają,
ja mam wrażenie, że Chiny
i tak by musiały przeprowadzić
pewną rewolucję
związaną z powstaniem nowej waluty światowej,
którą Chiny ogłoszą.
I nie tylko Chiny.
Ta reakcja przyspieszyła,
to co zrobił Trump,
przyspieszył decyzję Chin
i krajów BRICS-u o nowej walucie.
To też może spowodować potężne ruchy
na zachodnich giełdach.
Pamiętacie Państwo jak mówiłem,
że to będzie kryzys, krach,
to będzie potężny kryzys krajów zachodnich,
nie Azji, zachodnich.
Ale zwróćmy uwagę,
teoretycznie, jeżeli rzeczywiście
wyjdzie coś nowego, silnego,
przecież Azja jest silna,
Chiny są silne gospodarczo,
jeżeli wyjdzie w tym całym amoku,
który teraz się dzieje,
bo przecież politykę finansową,
którą Stany Zjednoczone teraz burzą,
na świecie,
to to jest jak remont.
Amerykanizm nie zbuduje nagle.
Trump twierdzi, że już go tam na kolanach proszą
i zaraz będą do Ameryki leciały wielkie fortuny.
Tak, ale z międłego dolara.
Azja, stojąc gospodarczo bardzo dobrze,
stworzy walutę, ogłosi ją jako międzynarodową,
i to może totalnie osłabić
giełdy amerykańskie,
giełdy europejskie,
to też może totalnie osłabić waluty,
walutę amerykańską
i waluty europejskie.
Ja mam obawy, że Trump się tego boi.
Jeżeli tak by było,
to Europa powinna,
jak najszybciej,
zacząć myśleć o zmianie stosunków handlowych,
gospodarczych z Azją,
a trochę się wypiąć na Amerykę.
Ameryka właściwie w tej chwili nic nam nie gwarantuje,
nawet obrony,
za którą sobie każe jeszcze słono płacić.
Czy Europa będzie na tyle rozsądna?
Chiny nie będą miały wyjścia,
bo taktyka,
obecnie taktyka Trumpa jest taka, że
postraszył świat,
a mocno uderzył w Chiny,
i o to mu głównie chodziło,
i teraz dał znów amnestię przed tymi cłami,
które ogłosił na wiele krajów.
Dał im 90 dni,
dał im 3 miesiące.
Po co?
Po to, żeby właśnie
państwa zrozumiały,
że muszą przyjąć warunki.
Większość państw,
tak tam sobie wyobrażam,
żeby przyjęły warunki,
żeby zgodziły się na jakieś warunki,
które Stany Zjednoczone przedstawią.
Tylko co Ameryka da im w zamian?
Dolara, który jest
dawno już spocony
i mocno przeterminowany.
Zwróćmy uwagę na dług,
na potężny,
chyba największy na świecie dług publiczny,
mają Amerykanie,
swoje im dolarze.
Co Ameryka może zaoferować
państwom świata?
Bo Chiny
Azja,
ale przecież
nie tylko Azja
zalicza się,
kraje azjatyckie zaliczają się do BRICS-u.
Zwróćmy uwagę,
że tutaj mamy
sytuację,
w której
Azja ma
znacznie więcej z Chinami
do zaproponowania
jak
państwom,
także Europie,
jak Ameryka.
Nie czuję, żeby Chiny
były wojennie nastawione,
a są nastawione taktycznie
i ich ruchy są czyste,
ale zdecydowane.
Trump tylko przyspieszy to,
może właśnie ten wielki krach
będzie
przez to, co Chiny zamierzają zrobić.
Putin.
Putin nie chce zdobyć całej Ukrainy.
I w moim poczuciu
Putin właściwie w sobie
zrezygnował
z układu pokojowego.
Putin będzie dotąd walczył,
aż obali
ten obecny rząd,
a dokładnie
tą prezydenturę.
Czyli
aż
Załęski przestanie być
prezydentem.
Putin,
według mnie Putin
w ostatnich rozmowach
między
przedstawicielami Stanów Zjednoczonych,
a Rosji,
które się odbyło
i w którym rozmawiano o pokoju,
nie rozmawiano
tym razem w moim poczuciu
o pokoju,
a rozmawiano o wojnie.
Amerykanie z Rosją rozmawiali
o wojnie
na Bliskim Wschodzie.
I tu napotkali
opór. Amerykanie.
Tak jak
na samym początku
ludzie Putina
nie mówili głośno nie,
jeżeli chodzi o uderzenie
w Iran.
I to mogło dawać Trumpowi
ważne nadzieje
na to, że będzie mógł
spełnić
życzenie Netanyahu
o ataku na Iran.
Tak teraz,
kiedy Putin uzyskał
wszystko
co chciał od Trumpa
gloryfikacji,
trochę
oczyszczenia go
na świecie
jako człowieka,
uzasadnienia, że ta wojna
była do uniknięcia,
gdyby on był prezydentem tej wojny
by nie doszło.
Zauważenia Zeleńskiego,
że ta wojna
właściwie przez postawę Zeleńskiego
powstała, to są
mniej więcej słowa Trumpa
wypowiedziane na cały świat
publicznie.
Putin dużo uzyskał
przez to.
I chyba niczego więcej od Ameryki
jak na razie nie chcę.
Zastanawiajcie się dlaczego
Putin
nie dał ceł,
nie nałożył ceł
Rosji,
Białorusi,
no i też
Korei Północnej.
Tłumaczenie było takie,
ludzie Trumpa mówili,
że tak, bo my
mało z nimi handlujemy.
Nie.
On nie nałożył tym państwom
ceł
z tej przyczyny,
że te państwa nie są brane
pod uwagę, żeby ugiąć
do sojuszu,
te państwa.
Tylko państwa,
na które Trump
liczy, że
zgodzą się na sojusz
z Ameryką,
na nowy sojusz z Ameryką,
te państwa nastraszył.
De facto
trzeba się zastanowić,
czy
to Trumpowi wyjdzie.
Moim zdaniem
Trump zbyt pochopnie
rzucał
tymi cłami,
potem je zawieszał,
ponownie rzucał,
w końcu je ogłosił po to, by
później je dość szybko
zawiesić na trzy miesiące.
Poważnemu
mocarstwu
to nie przystoi.
Trump miał w tym inny cel
i teraz czeka na realizację tego celu.
Mianowicie
to, że
żeby państwa zaczęły
z Ameryką negocjować.
Wydawać by się mogło,
że jeżeli tak by się stało, to
Chiny mogą zostać
bardzo mocno w tej wojnie
celnej pokonane.
No bo jeżeli Ameryka,
jeżeli Trump będzie żądał
na przykład od Europy,
dobrze, my wam damy bardzo małe cła,
strzelam
na przykład 9%,
które będą obowiązywać,
ale pod warunkiem, że wy
na Chiny nałożycie cła
na przykład 25%,
30%, 40%.
Jeżeli
Trump by uzyskał zgodę
wielu państw
na pewien sojusz
z Ameryką
i na to, że te państwa
będą chronić amerykańską gospodarkę
i swoją, nakładając na chińskie
produkty cło,
no to by
Chiny
zostały skrzywdzone
gospodarczo, handlowo,
ale Chiny
w mojej ocenie, w moim poczuciu
zrobią coś szybciej
i uderzą
w dolara i gospodarkę
amerykańską.
Także w giełdy zachodnie.
Pamiętam, jak przed
sporym czasem mówiłem,
że
mówiłem tak,
stanie się krach, ale ten krach
może być jakiś nierówny.
Kraje zachodnie
i Ameryka będą się
taplać w krachu.
Oczywiście ten krach
przepłynie trochę po Azji,
ale potem Azja
zacznie wzwyżkować,
a kraje zachodnie
zaczną dołować.
Wielki krach.
Trump swoją szybkością
doprowadził,
doprowadził do tego,
że ten krach
przyspieszy.
On się wydarzy
jeszcze w tym roku
i pytanie,
czy to nie wywoła wojny,
czy Ameryka
nie wywoła wojny,
by ten nowy
porządek na świecie
zakłócić.
Zaczęcie wojny
z Chinami
może być
na przykład
Iran,
Jemen.
To są dwa
państwa, na których
prędzej
zacznie się wojna,
jak ewentualna wojna z Chinami.
Wojna z Chinami nie jest pewna,
ale
trzeba bardzo patrzeć
na Trumpa.
Trump użył
pewnej,
pewnej
nie tak dawno publicznie,
pewnej psychologii,
mówiąc, że będzie się
widział, będzie spotkanie, narada,
właściwie ostateczna narada
z wysokimi przywódcami
Iranu
w sprawie
no
tych,
tych działań
nad uzyskaniem
uranu.
Ale zaznaczył,
że jeżeli nic to nie da,
te rozmowy nic nie dadzą,
wówczas
i się zwrócił do
wszelkich
redaktorów,
którzy na tej konferencji byli
i powiedział, no chyba
jesteście pewni Państwo,
że wtedy
trzeba będzie
zrobić rzeczy ostateczne
z Iranem. Iran jest
państwem, przywódcy Iranu
są nieugięci.
Iranu właściwie
odmówili już mu,
ale jest grany teatrzyk.
Trump bez
myślenia
postraszył
cały świat.
Bez skrupuł.
Jak myślicie, czy Trump
bez skrupuł
może zdecydować się na wojnę
nie u siebie?
Ja nie mam wątpliwości.
Barbara Pilch
Indie są w dobrych stosunkach
W obecnej
sytuacji dobre stosunki
międzynarodowe
nie liczą się w
gestach czy przyjaźniach,
a liczą się w bezpieczeństwie
i pieniądzach.
I to musimy brać mocno pod uwagę,
to znaczy
robi się nowy
porządek świata, jeżeli
chodzi o ekonomię. Ameryka
skapitulowała.
Tak jak Ameryka przegrała wojnę
z Rosją, walcząc na Ukrainie,
ukraińskimi żołnierzami,
ale swoim sprzętem,
tak też Ameryka
zrozumiała, że przegrywa
wyścig dominacji
hegemonii i własnego
dolara.
To, o czym Państwu
mówiłem od kilku lat,
że takie zagrożenie jest
i tego się Ameryka obawia.
Ameryka
czuje, że przegrywa to
i
sytuacji, chcąc ratować
to
na siłę, bo
powiedzmy, że
Biden sporo przespał.
Może
dobrze, może
dzięki temu nie ma
wojny światowej,
Trump chce to szybko zrobić
i zagrożenie jest
olbrzymie. Tak to widać.
A tutaj
napisał
Ernestowol
przespał
o Przełęczy Dawidowa
kiedyś na to zgodzany.
Tu mi mignęło, ktoś napisał,
ale znikło mi, przepraszam.
Gdzieś mi poleciało już to,
że aha
Meklab01
Trump nie jest niezależny od
Izraela. Oczywiście też się
zgadzam z tym.
Mstod
a złoto pisze. Drodzy Państwo
jeszcze raz mówię na
to co się szykuje