Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Witam państwa.
W niedzielę
nie za często prowadz audycja, a dzisiaj
pogoda taka
już jesień można powiedzieć. Przez tą
pogodę
myślę sobie włączę kanał, ale dzisiaj
będzie trochę inaczej
jak zawsze. Może przez to, że niedziela.
Pozdrawiam wszystkich państwa, którzy w
takiej dużej ilości jesteście. Widzę to
po czacie.
Dwa takie wpisy, które chwilę przed
audycją
pod moim filmem poprzednim się ukazały.
Jeden z wpisów pisze
Misiek
Myśnik
GY5.
To prawda, co pan mówi, przepraszam, to
prawda, co mówi pan Jackowski o tych
ogrodach. Robiłem wizję jak jest tam i
mówiłem, że takie są poziomowe ogrody.
To prawda, co mówi pan Jackowski o tych
ogrodach. Kiedyś przyśnił mi się kolega,
który zginął w wypadku samochodowym.
Razem byliśmy na studiach i często w
wolnych chwilach rozmawialiśmy o życiu
po śmierci. Długie były te nasze
rozmowy. Po jego tragicznej śmierci, po
około roku przyśnił mi się i powiedział:
"W tym całkiem, w tym całkiem realnym
śnie". Cytuję: "Muszę ci powiedzieć, że
te ogrody zielone po tamtej stronie
naprawdę istnieją. Czasami
wpadnie tam jakiś piorun, jakaś strzała,
ale ja, ale ja się potrafię bronić.
Niedługo już będę wyżej. Zginął młodo,
miał zaledwie 28 lat. Proszę o modlitwę
za Wojtka. Lubiłem go. Dobry był
chłopak.
Dodam jeszcze, że kiedyś No nieważne. A
zwróciłem na jeszcze jeden, na jeszcze
jeden
wpis.
Napisał to Małpa detok 7716.
Dosłownie 19 minut temu napisał taki
komentarz: "A kiedy opadnie KZ, Polska
będzie potęgą. Ja tutaj zostaję. Jestem
tu od pół wieku i nigdzie się już nie
ruszę.
Właśnie dzisiaj czytałem od pewnego pana
maila, który do mnie napisał
i napisał tak: "Panie Krzysztofie,
kierując ten list do mnie, panie
Krzysztofie,
dlaczego dlaczego
pan widzi dość marnie przyszłość Polski?
A przecież ojciec Klimuszko Jasnowic
widział Polskę
w dobrym świetle. Widział Polskę,
która
jest krajem rozwiniętym. Otóż drodzy
państwo,
musimy
wziąć pod uwagę jedną rzecz.
Ojciec Klimuszko
o tym powiedział mniej więcej w latach
80.
90
2000
2010
2000 prawie
30
no kilka lat zostało nam do 30 40 no
niespełna 50 lat temu i
ojciec Klimuszko zdecydowanie miał rację
jego wizja się potwierdziła.
My zapominamy jedną rzecz,
że właśnie ksiądz Klimuszko powiedział
to tak bardzo dawno i przez ten czas on
to powiedział w czasach kiedy w Polsce
był głęboki kryzys, kiedy ludzie stali w
kolejkach za papierem toaletowym, za
żywnością kiedy to
było bardzo ciężko ludziom.
Z kraju nie można było spokojnie
wyjechać bez zezwolenia.
systemu.
Dużo, dużo rzeczy złych.
Źle się żyło ludziom, chociaż na ten
temat można dyskutować. Ludzie mieli
bardziej w głowach poukładane
i to co czuł ksiądz Klimuszko w tamtych
latach sprawdziło się, bo
teraz mamy już sytuację na świecie dość
zaostrzoną,
ale jeszcze trochę nad wstecz. Zwróćcie
uwagę,
wszak do tamtego czasu,
kiedy ksiądz Krymuszko miał tą wizję i
powiedział o tym,
Polska doczekała dobrobytu.
Oczywiście dużo ludzi powie, gdyby było
jeszcze 1000 razy lepiej, to każdy by
miał uwagi. To jest natura ludzka, ale z
tamtych lat doczekaliśmy dobrobytu, ale
nic nie trwa wiecznie, drodzy państwo. I
zmienia się czas.
Nie porównujcie wizji księdza Krymuszki
do czasów obecnych, ponieważ on mówił o
czasach, które właśnie mijają
i się sprawdziły.
Drodzy państwo,
nie wiem jak to ugryźć i nie wiem jak to
powiedzieć, ale
zdecydowałem, że chociaż część
dzisiejszej audycji poświęcę
pewnej kwestii ważnej.
Yyy,
jest was dużo na tym kanale, więc yyy
więc czuję potrzebę, żeby państwu to
przekazać, powiedzieć,
ponieważ
jest,
nie wiem jak to określić, jest chyba
źle. Jest źle.
Internet
w istotnej rzeczy jest
opiniotwórczy.
No ale internet to jest bardzo ogólne
pojęcie, ale powiedzmy różne platformy,
na których ludzie się udzielają.
E, drodzy państwo,
wywiady z ludźmi.
Ja też niejednokrotnie w takich
wywiadach uczestniczyłem,
czyli są różni streamerzy, czy jak ich
tam nazwać można,
którzy zapraszają na swój kanał ludzi
różnych
i robią z nimi wywiady. I co jest istotą
rzeczy drodzy państwo, że mnóstwo ludzi
lubi słuchać różnych wywiadów
drzy państwo.
Ale jak się
przyjrzy temu człowiek bliżej, to
to
coś niebywałego, przynajmniej we mnie
coś niebywałego narasta.
I czasami sobie myślę,
jestem jasnobidzem.
Kupę, kupę lat, dziesięciolecia.
To moje jasno widzenie.
Przez całe życie
to jasnowidzenie
dokumentowałem,
łudząc się, że kiedyś się tym zajmie
nauka. Nie zajęła się tym.
Oczywiście były napisane prace
magisterskie na niejednym uniwersytecie,
na wielu uniwersytetach. Miałem też
różne spotkania.
Wielokrotnie w pewnym okresie byłem
zaproszony na y
uniwersytet Łódzki, katedra
kryminalistyki,
Uniwersytet Warszawski,
Politechnika Gdańska,
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu,
no mnóstwo,
mnóstwo uczenia Uniwersytetu Opolski.
Dobrze, ale widzicie państwo,
doczekaliśmy czasów,
że
można wypowiadać się na różne tematy.
Można zarażać ludzi różną tematyką i
wiedzą.
Streamerzy, czyli ludzie, którzy mają
takie kanały, im zależy na
zainteresowaniu, czyli jeżeli kogoś
zapraszają i robią z nim wywiad, ten
wywiad musi wzbudzić zainteresowanie,
musi mieć oglądające osoby. Tych osób
powinno być dużo.
Więc bardzo często
zaproszeni ludzie mogą przyjść i mówić
właściwie co chcą
i rzadko kiedy.
pytani są o dowody, o to, że swoje tezy,
które twierdzą, ja mówię tutaj w dużej
mierze o zjawisku parapsychologii, czyli
o tym,
o tym co nas,
co dotyczy
mojej tematyki,
jasnowidzenia, ale ogólnie
parapsychologii,
bo widzicie,
można snuć
różne teorie.
różne rzeczy. Ja na przykład ostatnio
spotykam ludzi,
cholera, coraz częściej spotykam ludzi,
w których u których
i rozmawiam z tymi ludźmi
i oni
zachowują się tak, jakby byli pewni.
Jest taka grupa ludzi, znaczy taką grupę
ludzi,
oni są pewni, że nie wiem, że że
oni są pewni różnych dziwnych rzeczy,
które tu się dzieją,
powiedzmy jakiś przybyszów, którzy tutaj
przebywają, którzy tu są,
którzy w jakiś sposób
nami zawiadują, czy pilnują nas, czy
obserwują, czy wpływają na nas.
często tworzy w naszych głowach
powierzchowność, wiarę powierzchowną
bez
potrzeby dowodów.
Myślę sobie, że 40 lat zbierania
dokumentacji
na temat spraw tak trudnych,
żeby udowodnić, że to istnieje,
w obecnych czasach nie ma znaczenia.
Nie ma to znaczenia.
Znaczy nie ma historia,
którą która musi być ciekawa,
abstrakcyjna,
która wywołuje w słuchaczu różne skrajne
wyobrażenia od pozytywizmu po
negatywizm,
od poparcia,
po odrzucenie tego poparcia, bo tylko
takie reakcje
powodują,
że kontrowersje,
że dane dany materiał się klika,
ma zasięgi i tak dalej. Tylko odwróćmy
teraz spojrzenie
i pomyślmy
jak to działa na nas.
Jeżeli odbieramy bezkrytycznie
i słuchamy bezkrytycznie różnych
tez i twierdzeń ludzi,
którzy
mają się za autorytety
i mówią rzeczy,
które są wręcz niesamowite.
Co to robi w naszych umysłach?
Oczywiście są ludzie, którzy
mają na tyle dużo
własnego zdania, że dobrze posłuchają i
i okej, to mi się zgadza, to nie
tego w ogóle nie przyjmuję do
wiadomości, ale jest szereg ludzi,
którzy odbiera to jako informacje. Tak
kiedyś się mówiło tak, to co mówią w
telewizji to jest prawda. Teraz się
myśli dokładnie odwrotnie, ale drodzy
państwo, telewizja w gruncie rzeczy
przeszła już w internet
i
i ta internetowa telewizja
jest jej dużo do dużego wyboru.
tematy
od płaskiej ziemi
i tu można było już wymieniać różne
niestworzone rzeczy
bez liku możemy sobie wybrać
wierzyć lub nie
istotne żebyśmy to obejrzeli i
odsłuchali
Tak.
Wkraczamy w pewnym sensie w utopię.
W utopię
pewnego rodzaju absurdu,
gdzie
no właśnie, gdzie można sobie zadać
takie pytanie.
Czy istnieje UFO?
Oczywiście w naszych głowach
wystarczy, że zaczniemy w to wierzyć.
Ja nie twierdzę, że UFO nie ma,
ale
czy istnieją, nie wiem,
jakieś jaszczury,
które tu przylatują. Wystarczy, że część
z nas w to uwierzy.
Musimy zrozumieć,
każda niekontrolowana ciekawość
może doprowadzać nas do absurdu,
który zagnieździ się w naszej głowie. To
jest bardzo istotne. Widzicie,
ja żałuję,
pewne rzeczy
w Internecie są uznawane za nudne.
To też pokazuje płaskość
oczekiwań widza
w stosunku do konsekwencji tego, co się
jemu mówi. Zwłaszcza o rzeczach, które
są
w jakiejś
sprzeczności z nauką.
Zobaczcie,
jasnowidzenie istnieje.
Można odczytać
różne rzeczy.
Można połączyć się z duszą i można od
duszy się czegoś dowiedzieć, czyli z
duszą, czyli z energią
istoty
ludzkiej i nie tylko ludzkiej, ale
powiedzmy ludzkiej,
bo myślę też o zwierzętach ludzkiej i po
śmierci można uzyskać informacje
o tym, co się stało. Czy to nie jest
genialne?
niezwykłe.
zaraz wrócę do wizji,
coś wam powiem.
I tak powinny wyglądać
rozmowy
o rzeczach nadzwyczajnych.
które stoją często w sprzeczności z
wiedzą naukową.
Tak jak ja wam teraz to powiem.
W pewnej miejscowości
żyło małżeństwo.
Mężczyzna miał ponad 50 lat. Jego żona o
kilka lat młodsza, ale też po 50 była.
Ludzie żyli zgodnie.
Mieszkał z nimi dorosły syn.
Mieli też córkę, ale mieszkała już na
swoim. Mieszkali w niewielkiej
miejscowości,
w domu jednorodzinnym.
Syn pracował,
a się rano poszedł do pracy,
zostawiając rodziców w domu. Rodzice
zajęli się
swoją swoimi obowiązkami domowymi.
Słuchajcie, bo to ciekawa historia.
I co się dzieje?
Zostawmy dom i rodziców
teraz w spokoju.
Przyjrzyjmy się synowi. Syn pracował
tam, gdzie pracował i o godzinie po
15:00 wrócił z pracy do domu, zapewne
myśląc, że zje dobry obiad,
który ugotowała mama.
Jakże się mylił, kiedy
wziął za klamkę i drzwi były otwarte, a
na ogół były zawsze od wewnątrz
zamknięte. Musiał dzwonić dzwonkiem.
Drzwi były otwarte. Wszedł do domu,
cisza.
Zaczął nawoływać. Mamo, tato,
Zaniepokoił się, wszedł do kuchni, nie
ma rodziców.
wszedł do jednego pokoju drugiego,
wszedł do trzeciego pokoju
i zamarł.
Doznał szoku.
Widzi mamę leżącą na dywanie.
Wokół niej
trochę czerwonych plam na dywanie.
Wiecie jakie to były plamy? Nie chcę
tutaj na nazywać tego.
Mama miała ranę kótą
w klatce piersiowej.
Szok.
Ojca nie było.
Zareajło się od policji pogotovia.
Stwierdzono zgon.
Policja stwierdziła, że została dźgnięta
w klatkę piersiową.
Szok. Podejrzenia poszły na męża
tej kobiety, na tego 50 chyba
siedmioletniego mężczyznę.
Rozpisała się okoliczna prasa. o tym
szukano
jako podejrzanego
męża tej kobiety, jako podejrzanego tego
czynu.
Do mnie przyjechała córka.
Do mnie przyjechała córka, drodzy
mniej więcej tydzień po
tym zdarzeniu,
jak zaczęła mi mówić,
co się stało,
powiedziałem: "Niech pani nie mówi, bo
wiem z prasy, co się wydarzyło w waszej
miejscowości." z tego względu, że mówię
o miejscowości
już już już już
już Bytów Bytów. To się stało w Bytowie,
czyli tutaj nie tak daleko, czyli między
Człuchowem, między Chojnicami a
Kościerzyną miejscowość Bytów.
Dobrze.
Dała mi czapkę z daszkiem. dała mi
zdjęcie, duże zdjęcie twarzy, jakby było
powiększone zdjęcie na przykład
dowodowe, tak jak dowod tylko
powiększone na A4 twarz była widoczna.
Szczupły mężczyzna na twarzy, czapkę z
daszkiem taką jak to kiedyś mężczyźni
nosili
i ja położyłem to na biurku. Położyłem
to na biurku, tą czapkę i to zdjęcie, a
kończyłem pisać maile. Tej kobiecie
kazałem iść. Kończyłem pisać maila
i drodzy państwo piszę tego maila w
zupełnie innej sprawie. Koń kończę
pisać, ale tak co chwilę zerkam na tego
mężczyznę i mówię: "Boże,
przecież on nie wygląda na złego
człowieka.
Przecież żył kupę lat, wychował dzieci z
tą kobietą, ze swoją żoną.
Tam musiał być jakiś afekt, jakiś
sprzeczka. jakiś zbędny ruch
i stała się tragedia.
jak tylko tak pomyślałem,
jakby on z tego zdjęcia czekał na to, że
ja tak powiem, tak pomyślę, bo ja nie
powiedziałem, pomyślałem
i nagle wpłynęło mi do głowy coś
takiego,
że poszedł pieszo,
poszedł
mijał jedną wieś.
doszedł do drugiej wsi, minął ją też
bokiem i tam była rzeka rzeczka. I on
doszedł nad tą rzeczkę, usiadł sobie
i głośno coś mówił. Ja sobie po latach
myślę, że on głośno przepraszał tą żonę,
że on sam był w szoku to, co się stało,
po czym spojrzał w tył za siebie. Tam
był 100 met dalej zagajnik,
młodniak taki lasek.
wstał i poszedł w kierunku tego lasku.
Po drodze rozpinał pasek,
na którym potem dokończył swego żywota w
lesie.
Spisałem to, co poczułem
i przyszła córka tego pana.
Oddałem jej czapkę,
oddałem jej
zdjęcie,
przeczytałem i dałem jej tą kartkę. A
ona mówi: "Ja wiem gdzie to jest.
Gdzie?" Ja mówię, a on mówi: "Widzi pan,
rodzice kilka lat wcześniej
mieszkali dwie wsie dalej od
Bytowa
i tam jest rzeczka, tam ojciec chodził
nad tą rzeczkę na ryby i jest zagajnik
blisko".
I tam poszedł.
To jak pan mówi o tych dwóch wsiach i
rzeczce, to ja wiem, że on tam poszedł i
poszedł potem do tego zagajnika. Wiem,
który to jest zagajnik. Zaraz tam
pojedziemy.
no i
tak się stało. pojechali.
Resztę się już dowiedziałem z prasy
i z radia
tu naszego lokalnego,
pojechali tam całą rodziną, czyli nawet
wnuczek pojechał, młody chłopczyk i ten
wnuczek
jak weszli w ten zagajnik, ten wnuczek
natrafił na
dziadka,
który no
podzielił
babci.
Fajna historia.
Może nie tak ekspresyjnie
opowiedziana, ale ciekawa.
A gdyby tak wymyślać takie historie?
Otóż nie. Otóż widzicie państwo,
taki jest tytuł.
Taka jest treść. Bytów jest niewielką
miejscowością.
Jeżeli
zna tą sprawę policja bytowska, zna tą
sprawę rodzina,
ale ja z czystym sumieniem
mogę wam powiedzieć,
że ja to zrobiłem.
Na tym polega
szacunek,
uwaga, do widza, do was.
Siostrę bodajże Uberman nazwisko z
Olsztyna siostrę zakonną której zwłoki
wskazałem policja znalazła.
Każdy zna znał a zwłaszcza środowisko
duszpasterskie.
Więc jakim byłoby skandalem, gdyby
okazało się,
że ja sobie przypisuję tą historię,
Wiktor Kowalewski
z Leszna
na pewno miał sąsiadów.
Na pewno miał
Na pewno miał sąsiadów. Na pewno znana
jest historia policji z Leszna. Wiktor
Kowalewski.
Ja wskazałem jego zgłogi.
Policja znalazła.
Podobno w tej sprawie
świętej pamięci Wiktora Walewskiego,
dwóch policjantów, którzy pojechało w to
miejsce, tak zrecjonowali to potem
córce,
córce
zaginionego.
Stali tam przez 10 minut, patrzyli na
zwłoki i nic do siebie nie mówili. Tak
byli w szoku, że w tym miejscu znaleźli
zwłoki.
A jednego dnia
na jeziorze
Jamno
wskazałem dwa ciała dwóch topielców,
które były w innych miejscach.
Każdy z nich. Jednego dnia rodziny
wyciągnęły jednego i drugiego, a policja
przez wiele dni nie znalazła ani jednego
mimo poszukiwań.
A w Nieborzynie
koło Płońska
zaginęła pani, która się nazywała Ewa
Fabczak. Wieś Nieborzyn.
Każdy we wsi Niebożn znał, bo to jest
nieduża wieź, zna tą historię i znał Ebę
Fabczak, jak to ludzie w małych wsiach.
Także ta pani ma rodzinę. Proszę.
Wskazałem jej zwłoki. A rok czasu
policja
w Kazimierzy Wielkiej szukała kobiety.
Tu nie mogę się jest tu na pewno gdzieś
nazwisko,
ale tą kobietę wskazałem po roku czasu
ja i policjanci ją dokładnie
w tym miejscu znaleźli.
Paweł z Olsztyna,
którego wskazałem
na wysokości ulicy Radiowej w rzece
i gdzie go znaleziono.
Elblong, nie Kwidzyń. Kwidzyń
niedaleko stadionu
powieszonego wskazałem go też go szukano
trochę dni
wieś Marianka pod Elbląiem o tą młodą
panią z tym dzieckiem odnalazłem
ponad dobę pani w pernamentnym szoku
dziecko odwodnione
w dobę czasu Błąkali się.
Dziecko malutkie. Obydwoje trafili do
szpitala.
Proszę. Wieś Marianka. Każdy zna tą
historię. Na tym polega
prawda o rzeczach, które stoją w
Proszę
o miejscowość Olecką.
22letni Robert, który zaginął w Olecku.
Ja wskazałem jego ciało.
Józef Lipina, świętej pamięci.
Proszę.
W niedzielę przyszli do nas z gotową
mapą sporządzoną przez jasnowidza.
Opowiada Dorota Kondriasiuk z policji w
Węgorzewie.
Dorota Kondrasiuk z policji w
Węgorzewie. Położenie ciała zaznaczono
krzyżykiem. Ciało miało być w pasie
trzcin u brzegu wyspy Irma, niedaleko
miejscowości Jeżykowo.
Pojechaliśmy tam ze strażakami. Zwłoki
leżały dokładnie w miejscu określonym
przez Jackowskiego. Proszę,
to są rzeczywiste.
O, proszę. Ekspres elbląski.
Odnaleziona przez jasnowidza kobieta
trafiła na oddział no tak do szpitala i
dziecko także tu, żeby było
wiadomo.
Jasnowic Szczuchowa uratował 12letnią
dziewczynkę przed pedofilem.
Proszę,
dramatyczne odnalezienie
dziewczynki,
która kto wie czy by uszła z życiem,
bo sprawca namówił ją na wyjazd
pociągiem.
Była nastolatka.
Jasnowic odnalazł ciało Katarzyny.
Jasnowic Krzysztof Wowski odnalazł ciało
24letniego
Roberta W.
Czy
zaginiony
Stanisław Skrzeszewski,
63latek
Stanisław Skrzeszewski, którego policja
szukała i rodzina szukali 7 miesięcy.
Ja go wskazałem w 15 minut. jego zwłoki.
I drodzy państwo, pokazałem wam mały
procent rzeczy, które w swoim życiu
zrobiłem.
Do każdej z tych rzeczy podchodzę.
Czy to są wizje na temat przyszłości,
czy
na temat duchowości, podchodzę z takim
taką samą powagą jak w takich sprawach.
Tylko wiecie, to polega na tym,
ta mała cząstka dokumentacji, którą wam
pokazałem, ona ona mówi o jednej rzeczy,
że to się naprawdę wydarzyło. I teraz
ja mogę powiedzieć wam z czystym
sumieniem,
że staram się szanować
was jako widzów
i jako osoby, które w jakiś sposób
wspólnie mają wpływ na ten kanał.
dlatego, że
że ja wam przedstawiam
dowody
na zjawisko,
które jest,
które jest
tu uważam, nauka ma problem
y jak zaszeregować, do czego
zaszeregować
to, co zrobił Jackowski.
Jak to tłumaczyć?
No właśnie.
I przeraża mnie,
że w internecie
można mówić często rzeczy niestworzone.
A najgorsze jest to, że ludzie
odbierają wiele takich wypowiedzi
różnych ludzi
za
jednoznaczne, autentyczne i prawdziwe.
Co to robi w naszych głowach? Robi to
sieczkę, papkę,
światopoglądową, papkę, gdzie
uwierzymy we wszystko
bez dowodów.
Oczywiście
każda z tych historii, jeszcze z
historii, o których wiele wam nie
mówiłem, a w moim archiwum tego jest
mnóstwo
spraw, które metodą jasnowidzenia
wyjaśniłem.
Każda z tych historii jest niebywale
ciekawa i w efekcie swoim udowodniona,
ale w obliczu
sensacji, które nie mają w sobie
dowodów, tylko cudzy cudzy
pogląd.
Ktoś w to mówi i w to wierzy.
Żeby nie było, ja nie piję do nikogo. Ja
oceniam
pewną postać rzeczy, jaka ma miejsce
w świecie publicznym,
czym jest internet, czym jest chociażby
YouTube,
czym jest TikTok.
Jest to bardzo
niepokojące zjawisko, ponieważ
takie coś
uczy nas płytkości, kompletnej płytkości
myślenia.
Coraz mniej zapominamy o konsekwencjach.
o konsekwencjach
tego, co słuchamy,
bo w końcu przestajemy rozumieć,
co jest zwykłą opowieścią
dla klikalności,
a co jest historią prawdziwą.
mieszamy
historię prawdziwe rzeczywistość
z
fantazją niczym niepopartą.
Ale jeżeli zmieszamy z tym prawdę, ktoś
powie:
"Prawda zawsze się obroni". Oczywiście
jest to prawda.
Tylko jeżeli ludzie
nauczą się nie oczekiwać prawdy,
to i prawda się nie obroni, ponieważ
ludzie jej nie będą chcieli zaznać.
musimy zrozumieć to prawidło, które jest
i zawsze będzie,
że jeżeli mędrzec, nie mówię tu broń
boże o sobie, daję tylko przykład.
Jeżeli mędrzec
popłynąłby na wyspę, na której żyje
100 nienormalnych,
po przybyciu na taką wyspę, po krótkim
czasie nienormalni stwierdziliby, że
mędrzec jest idiotą,
że to mędrzec jest nienormalny,
ponieważ nie rozumieliby
oni, co on do nich mówi i o co mu
chodzi.
O tym nie możemy zapomnieć, że
to co przyjmujemy do głowy,
do siebie
zostaje cząstka każdej informacji.
Każde słowa w jakiś sposób zostają nam w
głowie.
Tak się buduje na musimy zrozumieć jedną
rzecz.
Ludzi w jakiś sposób znanych nazywa się
celebrytami.
Mnie też nazywają celebrytą.
Absolutnie
nie wstydzę się tego słowa i i nie boję
się tego słowa. Tylko widzicie państwo,
celebrytą może zostać każdy. Na przykład
celebrytą może zostać
człowiek, który,
no nie wiem, ma jakiś problem z sobą
i ludzie go oglądają dla zabawności.
On jest też celebrytą.
nasza głowa,
nasza pamięć
w jakiś sposób zabarwia się,
jeżeli wpuszczamy do niej różne
informacje.
Nie jesteśmy względem tych informacji
krytyczni,
bo nas już tak naprawdę prawda nie
interesuje, tylko nas interesuje
zabawność albo ciekawość.
To nieważne, czy to jest prawdziwe. To
ma być ciekawe.
To jest niebezpieczne
dla nas wszystkich.
przestajemy,
albo inaczej, ponieważ nie chcemy
na coś, co jest niesamowite dowodu.
My chcemy słyszeć, że coś jest
niesamowite.
dowód nam niepotrzebny.
Dla nas ważniejsze jest, nie wiem,
elokwencja rozmówcy,
pewność siebie rozmówcy i tak dalej, i
tak dalej.
jest to źródło informacji,
które pozwala
ludziom
mówić,
że ziemia
Jest to jedna półkula, która
która stoi na czterech drążkach. Te
cztery drążki na dwóch żółwiach,
a te żółwie płyną w wielkim kosmicznym
oceanie. Oczywiście
absurd powiedziałem, żeby było jasne.
Chodzi mi o
przykład,
że i taka teoria wypowiedziana w sposób
ciekawy,
poparta
historiami ciekawymi,
znajdzie swoich zwolenników.
Czyli można powiedzieć, że możemy
układać wedle pomysłu
wszystko. Czym jest wszechświat,
czym jest życie na ziemi, czym jest
ziemia, czym jesteśmy my,
czym jest wszystko.
Nie potrzebujemy już pomału nauki.
My potrzebujemy
ciekawości, ciekawej opowieści.
Nie wiem czy dobrze
będę zrozumiany, ale miałem ochotę to
państwu powiedzieć
i zaapelować do was.
Nocny
Jarek czy Jeku?
Będzie jakaś wizja czy tylko ględzenie?
Jarek spadaj jak ci się to nie podoba
spadaj stary.
Jak chcesz na gwiźnięcie cokolwiek to
kup se bilet do cyrku. Jedź tam i
pooglądaj. I krzyknij se na klauna.
Będziesz długo fikał, czy lwy wejdą na
scenę zaraz?
No bez przesady, bracie. No mówię na
jakiś temat.
Chciałem coś państwu
uzmysłowić,
bo sam sobie to uzmysłowiłem. Chciałem
się z tym podzielić. Myślę, że to jest
ważna informacja. Wszak twój mózg to
gąbka.
A jeżeli uważasz, że to co mówię jest
ględzeniem,
jeżeli uważasz, że to co pokazałem małą
cząstkę spraw, które wyjaśniłem w swoim
życiu, które są udowodnione, to jest
zględzenie, to co ty tutaj szukasz?
Jutro postaram się zrobić wizję, a
dzisiaj chciałem się tym z państwem
podzielić. Mam nadzieję, że nie
przyjmiecie tego źle.
To jest taka przestroga dla samego mnie
i dla państwa.
I starajcie się
zarażać swoich znajomych, bliskich,
dzieci,
rodziców, wszystkich,
żeby naprawdę,
żebyśmy się w tym świecie, który
wszędzie biegnie do nas z informacją,
żebyśmy się stali czujni, żebyśmy nie
wklejali sobie w mózg niestworzonych
rzeczy, bo rzeczywiście wrócimy do czasu
Kiedy będziemy myśleli i to uważajcie
jaki to paradoks.
Stworzyliśmy sztuczną inteligencję,
technologię, a wracamy
do epoki, myślowo, do epoki
Ziemia jako półkula jedna na czterech
drążkach, one na dwóch żółwiach,
a żółwie płyną po bezkresnym kosmicznym
oceanie.
Bo
takie akceptowanie
bez konsekwencji udowodnienia
różnych historii, jakie płyną do nas,
jest jak jazda bez trzymanki.
W którymś momencie uwierzymy,
prawda nie ma znaczenia,
że prawdą jest historia,
która musi być tak wymyślona, żeby nas
zainteresowała,
żeby nas zainteresowała.
Ale to buduje nasz światopogląd.
To
osłabia naszą czujność.
deprymuje naszego ducha wewnątrz, naszą
duszę.
To brudzi nasz światopogląd
i zdrowy rozsądek.
Sorki za dzisiejszą obycję. Wszystkiego
dobry.