Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Witam Państwa.
Piątek, końcówka lata.
Chcę taką luźniejszą wizję dzisiaj zrobić.
Obiecałem.
Ktoś napisał, żeby się skupić na Tomaszu Beksińskim,
Świętej Pamięci.
I dzisiaj będę chciał to zrobić.
W trakcie audycji zbierałem sobie zdjęcie
i spróbuję, nastawiam się tak na niego
już od jakiegoś czasu.
I mentalnie zobaczymy, co z tej wizji wyniknie.
Już niejednokrotnie robiłem takie wizje
z osób, którzy odeszły z ciała
tu na tym kanale.
One były różne.
Natomiast chcę Państwu powiedzieć,
że szczególnie traktuję takie doświadczenia,
ponieważ przez 40 lat
mojej głównej praktyki
to właśnie było obcowanie z duszami,
czyli poszukiwanie ciał ludzkich,
czy wyjaśnianie jakichś spraw
związanych ze śmiercią ludzką.
Tego było mnóstwo
i mnóstwo miałem na tym polu sukcesów.
Dlatego zawsze taki kontakt, takie poczucie
traktuję wyjątkowo.
I to, co się dzieje, to to, co się dzieje.
No i to dzisiejsze doświadczenie
też traktuję wyjątkowo.
Tradycyjnie Katarzyna Skorupska witam
jako pierwsza.
Łukasz, broś powitać.
Katarzyna, Anna, witamy.
Karol, chętnik, hej.
Maciej Śmigielski, witam.
Magda, Lena, dobry wieczór.
Robert, sidło, cześć.
Cześć.
Siewaniak, dzień dobry.
Jarosław Rogowski, dzień dobry.
Joanna K., witam.
Krzysztof K., witam.
Dawid Białasik, dzień dobry.
Bogusław Kubiś, hej.
Adam Karpiński, dobry wieczór.
Ralf Bono, witaj mistrzu.
Witam Państwa wszystkich.
Końcówka wakacji, lato.
To tak szybko przemknęło i było trochę, niestety, byle jakie.
No dobrze.
Popatrzę, co piszecie i spróbuję się zastanowić, skupić, ale...
domingo89 pisze, hejo, oklaski, miło się znów spotkać.
Angelika Pietrzak, pozdrawiam.
Z Częstochowy.
Drodzy Państwo,
coraz bardziej myślą,
myślę sobie, zastanawiam się
i odświeżam sobie wnioski,
do których już dawno doszedłem,
że naszą rzeczywistość kształtuje myślenie,
nasze myślenie.
Myśl jest sprawcza
i
ku podstawie naszego, naszego rozwoju, ale też tworzenia naszej przyszłości,
myślenie jest nieprawdopodobnie ważne.
Nie stawianie sobie granic fatalizmem życiowym jest to,
jak ludzie sobie często mówią, ja tego nie osiągnę,
lub ja nie jestem w stanie tego zrobić,
lub chciałbym to i to zrobić w życiu,
ale niestety nie mogę.
Myśl jest sprawcza.
Czysta myśl, uczciwa myśl jest wyjątkowo sprawcza.
I wydaje mi się, jestem wręcz pewny tego,
że tak się układa też nasza rzeczywistość.
Ja dam Państwu pewien przykład z mojego życia.
Takich przykładów z mojego życia mógłbym wiele innych wyciągnąć,
ale dam Państwu taki jeden przykład rzeczywisty.
Nie mam tego domku.
Ja dawno, dawno tu na kanale opowiadałem o tym,
no chyba jest tam u góry w pokoiku, więc nie będę szedł po to,
ale proszę Państwa, kiedy ponad 17 lat temu poznałem moją żonę Katarzynę,
mieszkałem wtedy w bloku na bardzo ciasnym mieszkaniu,
to były dwa małe pokoiki, bardzo wąskie,
no i zamieszkałem w tym mieszkaniu z Kasią,
z jej córką, jeszcze mieszkał mój syn,
a mieszkanko było bardzo małe, niespełna, 50 metrów,
dużo mniej jak 50 metrów i było nam ciasno,
było nam ciasno, ale raczej nie mieliśmy możliwości
zmienić tej sytuacji.
Pamiętam, kiedyś jechaliśmy do Warszawy, był to wczesny poranek,
jechaliśmy, ja kieruję, Kasia siedzi z boku i ja mówię,
Kasiu, wiesz co, ja lubię kamienice, ja bym chciał mieszkać w kamienicy
i zacząłem tak kierując marzyć, mówię, chciałbym na pierwszym piętrze mieszkać,
chciałbym mieć duże pokoje, żeby w każdym z tych pokoi stał duży stół,
żeby było miejsce na ten stół, a Kasia w którymś momencie mówi,
no i w tej kamienicy jest tylko jeden balkon na pierwszym piętrze
i on jest właśnie w naszym mieszkaniu, przylega do naszego mieszkania.
No i szereg, szereg jeszcze rzeczy sobie marzyliśmy
i na tych marzeniach się skończyło.
Ale wiecie, co było dziwne?
Rzeczywiście mieszkamy w tej chwili w kamienicy,
gdzie są ogromne pokoje, gdzie w każdym z tych pokoi stoi duży stół
i nie tylko, gdzie w tej kamienicy jest tylko jeden balkon
i on jest właśnie przy naszym wielkim mieszkaniu.
Mieszkamy na pierwszym piętrze w tej kamienicy.
A stało się tak, kilka tygodni później pod moim blokiem, gdzie mieszkałem,
wysiadam z samochodu i idzie pewna pani, którą tak z widzenia znałem,
pani prowadziła nieruchomości, biuro nieruchomości.
Zresztą do dzisiaj prowadzi to biuro nieruchomości i ona mówi tak,
Panie Gieckowski,
czy Pan by nie chciał mieszkać w dużym mieszkaniu,
czy Pan by się nie chciał zamienić z tym, że to mieszkanie jest kompletnie do remontu?
No i od tego się zaczęło.
Od tego się zaczęło, to mieszkanie w całości wymagało remontu,
my się z tym remontem szarpaliśmy długo,
ale tak jak sobie marzyliśmy, tak to mamy.
Oczywiście ktoś powie, no zbieg okoliczności.
Nie, myśl, myśl prowadzi, myśl to jest pewien program
i on prowadzi Cię do jakiegoś celu.
Zobacz, to jest tak, to jest taka, można by było powiedzieć, pewna magia.
Pomyśl, jesteś, tworzenie ograniczeń, jeżeli żyjesz swoim życiem,
ale jesteś zakompleksiony, przez to masz mnóstwo hamulców w tym kierunku, w tym kierunku,
tu się hamujesz, tu się chowasz, tu uważasz, nie wypada.
Tworzysz takie bariery swojego rozwoju.
Musisz zrozumieć, że Twoja psychika jest wyznacznikiem, ale też drogowskazem
do tego, do czego Ty dojdziesz w przyszłości.
Absolutnie nie możesz sobie stawiać żadnych granic w przyzwoitych marzeniach,
ponieważ myśl Twoja wyprzedza Twoją rzeczywistość obecną,
idzie w przyszłość, której wydawać by się mogło jeszcze nie ma.
Tak, jej jeszcze nie ma, ona dopiero będzie.
Tylko myśl powoduje takie,
takie spiny, takie łączenia się z pewnymi kwestiami.
Zobaczcie, taki dam przykład.
Być może tak było z tym naszym wymarzonym mieszkaniem w kamienicy.
Otóż pani, która mieszkała w tej, na tym wielkim mieszkaniu w kamienicy,
której nie było stać na remont, która,
nawet to ogrzewanie jej wysiadło ostatnie dwa czy trzy lata,
ona się tu męczyła.
Ona marzyła, żeby pójść na blok, na małe mieszkanie,
w którym ma ciepło, w którym jako osoba samotna może żyć i mieszkać.
I teraz zwróćcie uwagę, ja marzyłem o dużym mieszkaniu w kamienicy,
a kobieta z dużego mieszkania w kamienicy marzyła o przytulnym,
małym mieszkanku w bloku, w którym ma nagrzane kaloryfery.
I zobaczcie, te dwa pragnienia, one mają podobną wibrację
i one się połączyły w którymś momencie.
I ktoś, kto był przekaźnikiem,
zaczepia, przecież ja w tym biurze nieruchomości nie miałem nic złożone,
nie wychodziłem się tam o nic pytać.
Pani przypadkowo, widząc mnie wysiadającego z samochodu, zapytała,
czy ja bym nie chciał.
Zwróćcie uwagę, to się łączy.
Ale tak jest ze wszystkim.
Takie rzeczy dzieją się ze wszystkim, co nas i kształtują to jako przyszłość.
Na przykład są ludzie, którzy się boją.
Boją chorób, niepowodzeń, ale powiedzmy chorób.
Są ludzie, którzy wyjątkowo boją się chorób.
Myślą o nich.
Wraca to do nich, to myślenie, bo to wywołuje lęk
i to jest taki samonapędzający się, niepotrzebny lęk.
Ale ta informacja, ten lęk pobudza, idzie w tły umysłu
i pobudza podświadomie organizm.
I organizm, a także mózg,
słyszy lęk,
ale nie widzi rzeczywistej zasadności tego lęku.
Więc co może podświadomość i twój mózg robić?
Aha, lęk jest, on się powtarza, on jest cały czas przed chorobą,
przed obawą, przed czymś złym.
Ale nie ma, nie ma w rzeczywistości czegoś takiego, tego zagrożenia,
gdzie do mózgu dopływa ten lęk myślowy.
Więc organizm zaczyna to dostosowywać, produkować.
Aha, trzeba stworzyć schorzenie, bo napływa ciągły lęk.
Więc żeby ten lęk był zasadny, trzeba stworzyć
rzeczywisty powód lęku, czyli chorobę.
To jest bardzo ważne, drodzy Państwo, i tego nie należy lekceważyć.
Uważaj, jak myślisz.
Uważaj o sobie i uważaj, co myślisz na temat swojej przyszłości.
Twój mózg nie rozumie słowa połowicznego,
czyli chciałbym, ale wiem, że to mi raczej nie wyjdzie.
To jest takie pragnienie połowiczne,
czyli pragniesz, ale z góry mówisz hola hola, to nie wyjdzie.
I to jest...
głównym powodem wielu naszych niepowodzeń w życiu,
bo nasza myśl nie prowadzi do celu,
tylko nasza myśl jest pragnieniem,
ale z góry możliwość osiągnięcia celu
przez różne spiny ucinamy.
Takim właśnie myśleniem.
Dlatego myślenie musi być,
zresztą to pozytywne, to pragnieniowe nasze,
musi być prawdziwe, szczere, konkretne
i uwaga, nie wolno marzenia oceniać w danej chwili naszymi możliwościami,
ponieważ w życiu może być bardzo różnie.
Nieraz zbiegi okoliczności powodują,
że nagle nasza sytuacja się zmienia.
Często też na pozytywną, na o wiele lepszą
i wtedy te marzenia są jak najbardziej realne.
My nie możemy tego ucinać.
My musimy jawnie, jasno mówić sobie
o drugowskazach,
to czego chcemy
i absolutnie nie podkreślać,
nawet nie brać pod uwagę,
że nam to może nie wyjść, ponieważ to, to i to.
Że nie da się, chciałbym, ale nie da się,
że nie da się, bo.
Nie ma czegoś takiego, jak nie da się, bo.
Jeżeli o czymś pomyślisz,
to już jest to możliwe,
bo powstało w Twojej myśli.
Jeżeli nie postawisz sobie granicy
tej kreski
chciałbym, ale,
że nie będzie tego ale,
tylko będzie chciałbym,