Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Raz, dwa, trzy, raz, dwa, raz, dwa, trzy.
Dobry wieczór Państwu, widzę siebie już.
Wczoraj powinna być audycja, nie było jej, a niestety wczoraj byłem,
bo udziękować chwilowo, ale w szpitalu, w Chojnicach, więc nie mogłem nadać audycji.
I Ania Mysia, witam, Seba, hej, Grzyb, hej, Madzia Marmat, hej, Sławek Lorenc, witam,
Piotr Grabiec, witam, Fifiarafa, hej, Kasia, witam, Bartolini, witam,
witam, Cholesterol, witam, Dominik Rabiszewski, witam, Pasik, hejka.
I witam wszystkich Państwa, no czas coraz bliżej świąt, za moment Wielki Piątek,
potem Wielka Sobota i święta, podobno w świętach chrześcijańskich to są największe święta,
w roku, no tak, więc na życzenia świąteczne, że do Państwa jeszcze będzie czas, żeby życzyć,
z takim wymieszanym podejściem dzisiaj podchodziłem do audycji,
zanim ją rozpocząłem, ponieważ idą te święta, trochę się wyciszyło, więc, czy tym kotlem,
politycznym i robić wizję na temat tego kotła politycznego, czy warto w tym mieszać,
coś spróbuję dzisiaj zrobić, tak czy inaczej, potem wyjaśnię, dlaczego taki tytuł,
Stany Zjednoczone Skruszeją, tak, nachodzi mi do głowy to, że Trump zaczął z przytupem,
Trump zaczął z przytupem, cła na całym świecie, zamieszanie,
mały krach chwilowy i co dalej, no właśnie to jest bardzo interesujące i co dalej,
ponieważ świat, w moim mniemaniu, bardzo szybko zrozumiał, że nie ma się co aż tak bać tego przytupu Trumpa
i to jest, to co on zrobił jest czasem na to, żeby się zastanowić nad tym, w którą stronę iść,
i czy dobrym pomysłem jest być ugiętym nadal w kierunku Stanów Zjednoczonych z powodu uznawania Ameryki
jako rozjemcy między, powiedzmy, Europą a Azją, czy to jest konieczne.
Ktoś powie, na pewno konieczne z powodu Rosji, no tak,
to jest argument, ale, ale, czy my dobrze na tym wyjdziemy, czy my się nie będziemy popychać w jeszcze głębszym jakąś,
bo Polska jest, Polska, Europa jest w podobnej sytuacji jak Stany Zjednoczone, jest to waluta, która jest oparta na bardzo wielkich długach,
europejskich, czyli euro i, prawdę mówiąc, jeżeli Azja wyjdzie z nową walutą, to międzynarodową i zacznie ją postrzegać,
przynajmniej te państwa, które są w BRIC-cie, zaczną ją postrzegać jako walutę do handlu, walutę gwarantowaną,
to przecież Europa może podzielić, w pewnym sensie podobno,
podobny los jak Ameryka, jeżeli chodzi o wartości, o pieniądze.
Idzie wielki krach. Mówię to z tego powodu, że od ponad roku czasu mówię Państwu o krachu,
ale w wizji powiedziałem, że będzie to, najpierw będzie mały krach, którym szybko się wszystko pozbiera i tak dokładnie jak w elementarzu się stało
i niedługo czasu upłynie, to jest właśnie istotne, że to nie będzie długi czas, że my nie będziemy po tym małym krachu czekać,
czekać powiedzmy miesiącami, czy rok czasu, czy półtora, to się zdarzy szybciej, szybko, nieoczekiwanie, nieoczekiwanie.
No i właśnie dzisiaj na ten temat krachu będę chciał się zastanowić, skupić.
Wszak chodzi o to, że w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili, w tej chwili,
chodzi też tu o nasze oszczędności.
Wtedy, kiedy mówiłem o krachu, mówiłem Państwu także o tym, że to będzie taki kryzys krajów zachodnich.
Wtedy wymieniałem, czy to będą Stany Zjednoczone, Kanada, Europa, że to będzie kryzys krajów zachodnich.
Zastanówmy się logicznie, jak może powstać kryzys krajów zachodnich?
A nie całego świata.
Oczywiście on będzie miał wpływ na cały świat, jeżeli taki nastąpi kryzys.
Ale właśnie przez to, że kraje, tutaj w tej chwili teoretycznie mówię, jeżeli Chiny stworzą własną walutę lub dwie własne waluty,
bo chodzi mi po głowie, że kraje BRICS-u stworzą.
Nie wiedzieć czemu dwie waluty.
I one będą, one będą takim, one będą takimi walutami, które kraje BRICS-u uznają je za,
najpierw będą je nazywały, że to są waluty, w których oni chcą tylko handlować.
Jeżeli powiedzmy Europa chce coś,
kupić z Indii, no to proszę, musicie naszą walutą nam zapłacić,
a nie euro, nie dolarem.
Tak mi się to jakoś dziwnie kojarzy.
Ale mówię, za chwilę będę się skupiał, no bo tak,
mały krach, który wywoła Ameryka, jeszcze to mówiłem,
to jeszcze chcę jedną rzecz zaznaczyć, zanim się będę na temat tego kryzysu wypowiadał,
to skupiał, to muszę Państwu powiedzieć jeszcze jedną rzecz.
Czy pamiętacie Państwo moją audycję, kiedy Trump przystąpił do dogadywań się z Rosją,
dogadywań się z Rosją, że,
mi się skojarzyło wtedy, że Ukraina będzie podzielona na trzy części,
i zobaczcie, zobaczcie na pewną rzecz.
Jest taki, momencik,
Stevie Witkow spotkał się z Władimirem Putinem.
Ten Stevie Witkow to jest bliski człowiek Trumpa,
taki nominowany przez Trumpa do rozmów z Putinem.
Spotkał się z Władimirem Putinem w Petersburgu w piątek.
Specjalny wysłanek USA opisał później spotkanie jako produktywne,
twierdząc, że prezydent Rosji wyraził chęć trwałego pokoju,
chociaż zajęło to trochę czasu, zanim do tego doszło.
Otrzymał się.
O szczegółach Witkow poinformował w rozmowie z Fox News,
jak przekazał, przekonujące rozmowy skupiają się wokół możliwego porozumienia pokojowego,
opartego na modelu pięciu terytoriów.
Ale głównie chodzi o to, że Rosja ma być podzielona głównie na trzy terytoria.
I tylko jedno.
Jedno z tych terytoriów będzie uniwersalnym państwem ukraińskim.
Reszta to będzie część Rosji i też część, która będzie w jakiś sposób,
będą tam wojska stacjonowały i nie będzie to w pełni,
wojska obce niż ukraińskie i nie będzie to w pełni część ukraińska.
Drodzy Państwo,
czyli innymi słowy można powiedzieć, że w gruncie rzeczy,
Ukraina zostanie w dużej mierze rozebrana.
Rozbiór Ukrainy.
Czyli wszystko się dzieje na warunkach Putina.
Zresztą media podały dzisiaj, że jeśli,
to są słowa Putina,
po rozmowach amerykańsko-rosyjskich,
jeśli Ukraina chce zabrzeć układ pokojowy,
powinna zrzeć się ankietowanych przez Rosję regionów,
powiedział szef rosyjskiej służby wywiadu zagranicznego,
Sergiej Naryszkin.
Na tym oczekiwania kremla się nie kończą.
Wcześniej, no i właśnie tu jest ten pan,
wysłannik Trumpa,
Stevie Witkow.
Właśnie jest pomysł właściwie rozbioru Ukrainy.
No tak to w gruncie rzeczy można by było nazwać.
Dobrze.
Drodzy Państwo, zastanawiamy się nad,
boję się tego trochę, ale jak będą waluty wyglądały,
jak to będzie wyglądało.
Ponad rok temu, jak robiłem wizję,
gdzie powiedziałem, że będzie,
Ameryka wywoła mały krach,
będzie trochę strachu,
ale on się szybko wyprostuje, uspokoi
i inwestorzy,
politycy odetną z ulgą,
po czym nie upłynie długi czas
i nastąpi wielki krach.
I to spowoduje, ten wielki krach spowoduje
kryzys krajów zachodnich
i w jakiś sposób,
wtedy, żeby to dobrze przypomnieć Państwu,
i w jakiś sposób
my zostaniemy zubożeni,
czekajcie, ja uchylę okno,
ponieważ jest tu ciepło.
Jeszcze troszeczkę w piecu przepalam,
ale, no jest, o, może to drugie,
o, tu będzie mniej,
bo czasami jakiś samochód tu przejeżdża.
Okej.
Jest tu ciepło.
Dobrze bym wodę na komputer wylał,
to jeszcze by było.
Więc tak.
Jak to się mi będzie kojarzyło na teraz?
Tram będzie mięk.
Oczywiście on będzie pokazywał,
jeszcze jakieś,
jakieś takie pewne siebie ruchy,
ale Tram będzie mięk
z powodu właśnie zachowania się Azji i Chin.
Tu jest ciekawostka.
Chiny postrzegają plan Trampa,
tak mi się daje to poczuć,
plan Trampa w sposób taki,
że Tram cłami straszy Europę
i wiele państw w innych częściach świata.
Te cła są pewnym interesem,
żeby stworzyć sojusz,
sojusz handlowy z państwami.
I wtedy Tram będzie gotowy
lub nawet będzie proponował państwom
wręcz,
bardzo niskie stawki słowe,
albo nawet ich zniesienie.
Tylko po to,
żeby jak najwięcej państw z Ameryką
tworzyło sojusz handlowy,
sojusz przemysłowy.
Ameryka chce stworzyć coś
na podobieństwo Brixu.
Chce stworzyć drugi,
w pewnym sensie Brix,
związany na handlu,
eksporcie, imporcie.
Tylko jest,
ja mam poczucie,
że taka sytuacja,
że Chiny,
Chiny chcą przytrzymać Trampa
i niekoniecznie chcą z nim negocjować.
Tramp będzie wykazywał
w najbliższym okresie czasu
zaniepokojenie,
różnymi wypowiedziami
w stosunku do Chin,
bo według planu Trampa
to Chiny powinny się ugiąć
i wtedy doszłoby do jakichś ludzkich ceł
w stosunku do Chin.
I teraz na wzór tego,
jak Ameryka by nałożyła
cła już takie po dogadaniu się,
na przykład byłyby to cła 25%
na wyrobi z Chin,
to Trump by oczekiwał,
że państwa,
które wejdą w sojusz handlowy z Ameryką
i działałyby na zerowym cle
z Chinami musiałyby też ustanowić cło
w jakichś tam widełkach,
powiedzmy 20%, 25%, 32%,
powiedzmy teoretycznie w taki sposób.
I Chiny nie chcą w ten sposób,
Chiny brakiem chęci do porozumienia się
ze Stanami Zjednoczonymi,
psują trochę ten plan Trumpowi.
Chin, bo to jest bardzo ciekawe,
jest.
Mam prezydenta Chin,
skupię się na nim.
Chiny coś przyspieszą,
jakąś strategię związaną z handlem światowym
i Chiny wyjdą z propozycją
do krajów bliksu,
ale też z propozycją do wielu krajów na świecie,
o jakieś porozumienia handlowe,
które wytrącą zupełnie argumenty Trumpowi.
To z czym wyjdą Chiny
może mieć miejsce w lipcu.
Chiny według mnie
przyspieszają plan,
który
tworzy
bardzo dużą siłę handlową,
ale też plan ekonomiczny, finansowy,
dwie waluty
i będzie to cios dla Ameryki.
Chiny postawią z dnia na dzień
świat przed nową propozycją.
Chiny dadzą Europie szanse na współpracę,
żeby Europa nie zbankrutowała,
lub inaczej, żeby mogła czysto
wdrożyć się i prowadzić handel
z krajami bliksu, współpracę z krajami bliksu,
mimo że nawet mogą nie należeć do bliksu.
To wybije argumenty Trumpowi.
Według mnie Ameryka będzie,
jak w tytule zaznaczyłem, kruszać.
Ameryka się zacznie kruszyć,
a argumenty Trumpa zaczną wietrzeć,
zaczną się psuć.
One przestaną być atrakcyjne.
Zaczyna być panika.
Najpierw zaczniemy zauważać,
że na świecie
coś się zacznie dziać z dolarem,
że dolar i będzie słab,
ale że wiele państw,
które nie są z bliksem związane,
które nie współdziałają się z Chinami,
wiele państw będzie się chciało rozliczać
nie w dolarze.
Wiele państw, które się dotychczas rozlicza w dolarze,
to będzie taki pierwszy element
związany z nastawaniem,
z bliskością krachu
i potężnego kryzysu krajów zachodnich.
Drugim sygnałem będzie ropa naftowa.
Oczywiście ropa naftowa jest w tej chwili tania.
Ona trochę odbiła, ale jest tania.
Ja nie mówię, że ona będzie droga czytania.
Ja mówię, że z ropą naftową
zacznie być jakiś problem.
Przyjdzie okres,
bardzo krótko przed tym krachem, kryzysem,
że będą problemy z ropą.
Z jakichś przyczyn.
Trzeba być bardzo ostrożnym jeszcze do jednej rzeczy.
W wielu państwach zachodnich,
w wielu krajach europejskich
ludzie upoważnieni do tego
będą obiecywali albo sugerowali,
że czas obniżyć stopy procentowe.
To może wielu ludzi zmylić
w stosunku do tego,
że idzie ku lepszemu.
Że handel, sprzedaż, kupno
zacznie się rozwijać.
No bo stopy spadną.
To będzie fałszywa flaga.
Według mnie.
Wtedy powiedziałem ponad rok temu,
bo ktoś mi dostał tą moją audycję,
oglądałem ją.
Mówiłem, że mały krach
zacznie się od Ameryki.
Ameryka go spowoduje.
No Trump go spowodował.
I zacznie się on w kwietniu.
Zaczął się w kwietniu.
A kiedy duży krach?
Pewności nie mam.
I warunkuję to od jednej rzeczy.
Jeżeli Chiny wyjdą z czymś,
to będzie skierowane bardziej do krajów BRICS,
ale to będzie komplikowało sytuację
w Europie, Stanach Zjednoczonych.
W lipcu to już końcówka sierpnia.
Sierpień, wrzesień.
Może następować kryzys.
Dobrze, zostawiamy ten kryzys na razie.
Najgorszą, z naszego punktu widzenia,
najgorszą rzeczą, jaka się stała,
bo przecież byliśmy w bloku państw,
jeszcze jesteśmy w bloku państw natowskich.
Pod tym względem główne skrzypce odgrywały stan zjednoczony.
Więc w tym przypadku,
w tym przypadku jest,
jest to wyraźny znak,
że no niestety Rosja
tą wojnę wygrała.
Mimo, że ona jeszcze trwa.
Ale wygrała też wojnę z Ameryką.
Poza tym, czy Chiny
w pewnym sensie też nie wygrały wojny z Ameryką.
Wojny gospodarczej, wojny ekonomicznej.
De facto dla krajów BRICS-u ta wojna się pomału kończy,
a Trump dopiero w nią wszedł.
Biden, i tutaj przyznaję rację Trumpowi,
spał przez całą swoje kadencje, chyba dwie.
I przespał możliwości, które chce próbować teraz obudzić Trump.
W moim poczuciu to jest za późno.
I my jesteśmy skazani na głęboki,
głęboki kryzys na świecie.
Justyna Bieńkowska.
Kiedy mówił Pan o kryzysie, coś za Panem przeleciało.
Łukasz OMD.
A czy Europa przystąpi do tej propozycji z Chin?
Ja mam takie wrażenie, że
Trump, żeby ratować sytuację,
będzie próbował
wdrożyć też jakieś propozycje handlu bez jakichkolwiek obciążeń,
bez ceł, bez niczego.
Będzie kusił, kusił sojuszem.
Ameryka ratuje zbudowanie konkurencyjnego sojuszu,
nie militarnego, a
a handlowego z
resztą krajów, które jeszcze uwierzy w Amerykę.
Nie jest to bez szans, ponieważ
ponieważ Ameryka nadal jest
w wielu kwestiach silnym krajem.
Co z krypto, Marcin Krason?
Marcinie, co z krypto pytasz?
Ja nie znam się na krypto. Mówiłem Wam, że krypto,
czeka kryzys.
Zwróćcie uwagę, krypto mniej więcej w tym samym czasie,
jak giełdy leciały w tym małym krachu,
krypto zachowywały się podobnie.
Spadały.
Więc po raz następny okazuje się, że nie jest to prawda
w praktyce, że krypto nie są czułe na krachy.
Ja jestem pewny,
mimo że nie znam się na strukturze tego krypto,
dlaczego, co i jak to działa,
ja jestem pewny,
że krypto, że kryptowaluty,
one w nazwach mogą przetrwać,
ale chodzi o wartości ich.
W momencie głębokiego kryzysu kryptowaluty
odczują go podobnie, czyli
nazwa kryptowaluty może zostać,
ale spadki, bezpośrednie spadki,
będą podobne jak w kryzysie
normalnym finansowym
na świecie.
A co z Iranem, Artur Przygocki?
Abym musiał sobie wziąć tutaj Pana,
który podobno z nimi negocjuje,
z wiskiem Trump.
Może dam radę go wydrukować.
To szybko pozwólcie.
Weźmiemy sobie Trumpa takiego.
Mam dwóch.
Ja sobie wybiorę te dwie postacie,
jeżeli dam radę,
bo tu jest i przywódca irański,
i Trump.
Zobaczymy co mi się skojarzy.
Dobrze, na tej karcie otwieramy
i teraz zasadnicze pytanie.
Co na to moja drukarka?
Ja wcale nie żartuję.
Dobrze, chyba dobrze będzie.
Tylko o tak to zrobimy.
I tak.
Na kablu ją mam.
Zawiesiła mi się,
z wi-fi coś jest i tak.
I jest na kablu,
i teraz jest grzeczna.
Tak czasami trzeba.
Odgięcie jest takie.
I próbuję się zastanowić.
Atmosfera z obydwu.
Trump.
Ja mam wrażenie,
że na tą chwilę Trump,
wolałby jakiekolwiek porozumienie,
żeby uspokoić Izrael,
jakiekolwiek porozumienie
na warunkach Trumpa,
ale nie wojnę.
Ale co na to Iran?
Iran jest gotów na minimalne ustępstwa.
I warunkiem będzie czerwiec.
Coś w czerwcu.
Ale Iran tego nie spełni.
To tak jak gdyby Iran,
teoretycznie się na coś zgodzi,
ale ostatecznie tego nie spełni,
a teren będzie do czerwca.
I jak Iran tego nie spełni do czerwca,
tak w okolicy lipca,
końcówki czerwca, początku lipca,
Izrael może zaatakować pewne cele,
bez dyskusji z kimkolwiek.
Izrael może zaatakować cele konkretne w Iranie.
I według mnie wojna się zacznie.
Mariusz Bol napisał
Trump nie pozostawi żadnego wojska pomocy dla Polski.
No nie zostawi.
Trump się z tego będzie wycofał.
Oczywiście, jeżeli będziemy odpowiednio płacić,
to będzie stwarzał pozory obrony naszego kraju.
Ktoś mnie nazywał włóczyki.
Słusznie.
Remik Remik pyta,
czy złoto zdrożeje po tym krachu?
Jak się krach zacznie,
złoto będzie bardzo mocno drożyć.
Ale zaznaczam, nie mam pewności,
robicie to na własną odpowiedzialność,
jeżeli ktoś postawi na złoto.
Ono jest i tak bardzo wysoko już w tej chwili.
Natomiast,
kiedy zacznie być taka spirala w górę,
cenowa na złocie,
może dojść w którymś momencie
do
usztywnienia cen
i zbicia cen złota
przez państwa.
I na to się trzeba przygotować.
Patrzę, co piszecie.
Neomad.
Czasami trzeba szpital odwiedzić.
Agnieszka AS
Czy mega trzęsienie ziemi wkrótce?
Różnie z tym jest.
To poczułem, to powiedziałem.
Nie myliłem się.
W tych krótkich przestrzeniach
były te trzęsienia ziemi.
Mniej więcej w rejonach, które określiłem.
Powiedziałem, że potem będzie przerwa
i będzie potężne trzęsienie ziemi.
To przed nami.
Idą święta.
Nie chcę Państwu za bardzo głowy zawracać.
Do niebawem. Wszystkiego dobrego.