Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu.
Dzisiaj audycja
nie o polityce.
Także
osoby, które oczekują
na jakieś
moje słowa
polityczne, światowe,
to
niech nie
marnują czasu, ale
wydaje mi się, że może być to bardzo ciekawa audycja.
Dzisiaj odszedł mój
nie jakiś
wielki przyjaciel,
czyli to był mój znajomy,
którego znałem od wielu lat,
z którym widywałem się
sporadycznie,
ale fajnie mi się z nim rozmawiało.
Fajny facet, trochę starszy ode mnie,
schorowany,
zmarł
w nocy
w szpitalu.
Nie wiem,
nie robiłem
takiej sytuacji,
jeszcze nie miałem
tu na audycji, ale
spróbuję się skupić
nad nim, spróbuję w jakiś sposób
znaczy
ja się zajmowałem
całe życie, odkąd
zajmuję się jasnobudzeniem,
całe życie
bardzo często
czułem osoby zmarłe
i w jakiś sposób
z nimi
nawiązywałem kontakt, czy szukając
tych osób, czy wyjaśniając jakąś zbrodnię.
Absolutnie nie uważam
tego za jakąś
czarną magię, czy
coś demonicznego.
Ot, jesteśmy
telepatami,
jesteśmy duszami
i nie ma nic
złego w tym, że
można poczuć
bliską osobę
lub osobę, którą się znało.
Ja będę
chciał to zrobić.
Za chwileczkę,
jak to wyjdzie i czy w ogóle
to wyjdzie. Zobaczymy.
Wojciech Tajmamb
Elo,
kokokoko11
Hello
Idnio Pcharn
Hello, Małgorzata Serafin
Witam, Janusz
w klapkach, jestem, Izabela
Hej. I witam
wszystkich Państwa.
Więc cóż, zanim się
skupię, to powiem Państwu, że
proces
, jasnowidzenia
jest procesem
dość skomplikowanym, bo
inaczej w jasnowidzeniu
podchodzi się do jakichś
kwestii życiowych,
poczuć. Te wizje są, można powiedzieć,
najprostsze.
Natomiast zupełnie
inną
wartością są wizje
związane właśnie z poczuciem
duszy,
z poczuciem
kogoś, kto,
kto nie jest w ciele,
odszedł z ciała,
a miałem niejednokrotnie
przypadki, nieraz
bardzo spektakularne
w przeszłości, gdzie
właśnie, mówię,
posiłkowałem się
osobami,
które nie żyły,
a które miały
wiedzę na temat jakichś zdarzeń
związanych
z ich śmiercią,
nad czym
prowadziła śledztwo policja, czy
rodzina, to
to jest szereg.
Ja już dawno nie mówiłem takiej
historii Państwu, ale
powiem, bo
na pewno dużo osób doszło
i taką jedną, zanim
zrobię to doświadczenie, taką jedną
historię opowiem Państwu.
Kiedyś
przyjechali do mnie ludzie,
o, a może nie to,
to co innego opowiem.
Eee...
Bo to ciekawsze...
Każde przypadków jest ciekawe,
ale dam Państwu przykład.
Przegrała do mnie kobieta
z...
mężem.
Taka pani
po czterdzieste
i ona mi przywiozła rzeczy
należące do jej brata.
I ona powiedziała, Panie Jackowski, brat
był kierowcą tira,
od wielu lat jeździł
tirami po Europie.
To była jego praca.
Niestety urek wypadkowi
na terenie Niemiec
i mamy tutaj
mamy tutaj
opis
jak gdyby zakończenie
ustaleń
i Niemcy
Policja Niemiecka przedstawiła
zdarzeń, jak do tego wypadku doszło
i mówi, ja Panu nie powiem,
co Policja Niemiecka ustaliła.
Ja bym chciał, żeby Pan
poczuł, co, co,
jak to się stało.
Drodzy Państwo,
wydawać by się mogło
to proste, tak, no wypadek
w Niemczech,
no to co, autostrada,
szybka jazda,
no co,
może wpadł w poślizg.
Logicznie można było,
ale to nie jest takie proste,
żeby opisać zdarzenia.
Dobrze, bo ona mówi, że
rodzina się nie godzi
z tym, co Policja Niemiecka ustaliła
i
nic więcej mi nie powiedziała.
Kazałem im wyjść
Kazałem im wyjść na godzinę czasu
i zostałem sam z rzeczami
i właściwie
od razu usiadłem
do biurka, wyjąłem jedną z tych
rzeczy z odzieży, coś
blisko siebie i się skupiam.
Eee
nagle
takie dziwne
wrażenie,
jakby słów,
powiedz, że widzi mnie dziecko.
Otrząsnąłem się,
ja sobie myślałem, głupota, no.
Ja nie wiedziałem, jakie to dziecko,
jaka płeć tego dziecka, o co chodzi.
Po chwili odłożyłem to, po chwili
ponownie spróbowałem się skupić
i powiedz, że widzi mnie dziecko.
Odłożyłem na dłuższy czas,
na jakieś 10 minut tą rzecz
zrozumiałem,
że jeżeli nie napiszę na kartce,
on każe powiedzieć, że
widzi go dziecko,
to ja żadnej wizji nie uzyskam.
I wziąłem taką
kartkę od drukarki
A4
czystą
i na samym dole napisałem
PS, na czystej kartce
PS. On
każe powiedzieć, że
widzi moje dziecko.
Jak to napisałem, tą kartkę odłożyłem,
nagle obraz,
obraz taki, że
to nie jest autostrada,
to jest droga,
jak u nas lewo-prawa.
Jest noc,
jedzie tirem,
ale przed nim
są dwa tiry
i bardzo powoli jadą.
Jest odcinek prostej drogi
i on, denerwując się,
postanawia
w prostym odcinku ich
wyprzedzić te dwa tiry.
Jak pomyślał, tak zrobił.
Wyprzedza te dwa tiry
i wyprzedzając
drugiego tira,
czyli jednego już wyprzedził
i jednym ciągiem
na tej prostej wyprzedzał,
kończył wyprzedzać drugiego tira,
zauważył, że
przed tym tirem
jedzie samochód osobowy, który
właśnie to ten samochód spowalnia
bardzo mocno jazdę.
I
już był niedaleko
łuk jezdni,
ale on postanowił tym tirem
jednym ciągiem
jeszcze wyprzedzić tą osobowkę.
niestety
z tego łuku wyskoczył mu
drugi tir naprzeciwko jadący,
doszło do czołowego zdarzenia.
Czyli ewidentna
wina tego człowieka.
Napisałem to
na kartce.
I to co państwo powiedziały.
No i
kilkanaście minut jeszcze czekałem,
ale postanowiłem,
poprosiłem żonę, żeby tą kartkę
tym państwu przeczytała
przed pokoju,
że ja się zajmę inną sprawą jeszcze,
nad którą się zastanawiałem.
No i żona
kiedy ci ludzie przyszli
czekała tam z kartką
no i żona czyta
tej pani to
ta pani jej przerwała
w tym czytaniu.
Żona tego PS już jej nie przeczytała.
Tego PS. On każe powiedzieć,
że widzi go dziecko.
Ponieważ jak
żona już przeczytała to,
że wtedy doszło właśnie
z łuku wyskoczył
tir z naprzeciwka
i niestety doszło do czołowego zdarzenia.
A ona mówi
to podobnie policja niemiecka nam opisała.
Tak było
ta pani mówi.
Ale mówi
wie pani bo my się nie chcieliśmy godzić
bo on ma dwójkę dzieci
ma żonę.
Niedawno dom pobudowali.
Wiele lat jeździ tym tirem
i on zawsze
jak była uroczystość
jakaś domowa
święta to on zawsze powtarzał
że kierowca
jak się jeździ zawodowo
takim dużym autem to
nie wolno
prowokować żadnego ryzyka.
Że trzeba
wykluczyć wszelkie ryzyko.
I nam się wierzyć nie chce ta pani mówi.
Że brat
no tak bezmyślnie
zaryzykował
i przed łukiem jezdni jeszcze tą taksówkę wziął.
No ale wizja była taka sama.
Jak opis policyjny.
Ja tą rozmowę słyszałem tu z tego pokoju.
Bo drzwi były ucholone.
I żona już jej nie czytała
tylko wręczyła ją tą kartkę
nie czytała tego PS.
A ta pani mówi
ale ja już się z mężem nie będę widziała.
A żona mówi
no ale tu mąż wszystko napisał
no i sama pani stwierdziła
że to się zgadza z opisem niemieckim.
tak ale mam jeszcze taką głupią sprawę.
mianowicie
on ma dwójkę dzieci.
Ma siedmioletniego syna
i trzy półroczną córeczkę.
I ta córeczka
kilka razy
była taka sytuacja
to matka tych dzieci
a żona brata
mówiła że ona potrafiła bawiąc się
spojrzeć na drzwi
od pokoju
i powiedzieć
tato ty tu jesteś
przecież ty nie żyjesz.
I mają małego pieska.
Szczeka.
I ona od matki miała to pytanie
matki dziecka
czy z nią się coś dzieje
z tą dziewczynką
czy ona rzeczywiście widzi ojca czasami.
Jak ja to usłyszałem
ja wyrwałem stąd
do przedpokoju
ja mówię niech pani da mi tą kartkę.
Kobieta trochę zdezorientowana
ja mówię niech pani zobaczy co tu pisze.
On każe powiedzieć że widzi go dziecko.
Wiecie ja byłem w szoku
przez kupę czasu po tej wizji
a ta kobieta zareagowała tak
jakby to się nic nie stało
przecież to było szokujące
to było szokujące
on się domagał
żeby potwierdzić
że to co córeczka jego widzi
czasami
to jest on.
To było niezwykłe
i takich doświadczeń miałem
bardzo wiele
i one są bardzo wymowne
pokazują że
mimo iż człowiek zginął
w tym przypadku był nadal
istniał nadal
były w nim uczucia
była w nim tęsknota
na pewno za dziećmi
skoro dusza jego wróciła do domu
może dzieci małe
mają coś
że mogą widzieć
takie zdarzenia
Odszedł mój znajomy
i on był schorowany
ale zawsze wesoły
zawsze
fajnie mi się z nim rozmawiało
często żartowaliśmy
może nic z tego nie wyjść
jest tak czasami
w jasnowidzeniu
że nawet jeżeli coś
wydaje się nieistotnego
to trzeba to powiedzieć
żeby dalej czuć
to mówię te pierwsze poczucia
słów
odpadły mi nogi
odpadły mi ręce
odpadł mi cały balast
poczułem się wolny
i pomknąłem
zatrzymałem się dopiero w parku
parku zrozumiałem
że jest coś nie tak
byłem zdziwiony
nie chciałem tam wracać
pomknąłem do domu
tam gdzie pomyślę
tam się przesuwam
widzę że jestem szklisty
zroczysty
widuję przestrzeń
do której mogę odejść
i odejdę
ono się czasami wyłania
ale ode mnie zależy kiedy tam wejdę
siedziałem jakiś czas
w fotelu w rogu ścian
i się wszystkiemu i wszystkim
przyglądałem
gdybym tu miał zostać
byłoby tu smutno i samotnie
to jest swoboda
czasami trzeba przerwać to na jakiś
dalej nie będę tego robił
August Kowalewski
wpływasz na losy świata
pilnie zrób dwóch szefów wywiadu
Rosja
Aleksander Bartnikow
Chiny
hen
wen
tak przeskoczyć teraz
przez V
najpierw poszukam
Aleksander
dobrze
jest ktoś taki
aleksander Bartnikow
aleksander bartnikow