Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
Andrzej Leper będzie pełnił 2,5 kadencji w Sejmie, po czym Samoobrona upadnie i jej przywódca umrze.
„To ja Leperowi powiedziałem, że będzie 2,5 kadencje w Sejmie, a powiedział dlaczego 2,5? Ja mówię, bo potem samoobrona umrze."
Jackowski powiedział Leperowi, że Tusk nie będzie prezydentem (go nie widzi), a Kaczyński będzie leżeć w łożu w sejmie śpioropodobnie — przepowiednia złożona się spełniła katastrofą smoleńską.
„Zadał mi pytanie kto będzie prezydentem Tusk czy Kaczyński. Ja mu mówię. Tuska w ogóle nie widzę. A mówię. A Kaczyński kojarzy mi się, że leży w łożu w sejmie. Śpi."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór, dzisiaj nieco później i dość nietypowo będzie, ale o tym za chwileczkę będę chciał tylko zobaczyć, czy już się tutaj odpaliła.
Jest, widzę się dobrze. Dobry wieczór Państwu, wiele razy w przeszłości przyjeżdżał do mnie Andrzej Leper, śp. Andrzej Leper, po wizję.
My się poznaliśmy dlatego, że ja wykonywałem mu wizję.
To ja Leperowi powiedziałem, że będzie 2,5 kadencje w Sejmie, a powiedział dlaczego 2,5? Ja mówię, bo potem samoobrona umrze.
Tutaj właściwie byłem dosłowny, bo rzeczywiście sam ich przywódca umarł, a moim zdaniem został zabity. Nie mam ku temu najmniejszych wątpliwości.
Leper absolutnie nie był człowiekiem.
Który mógłby sobie odebrać życie? To nie ten typ człowieka.
Ale dzisiaj będę chciał nie o Leperze, a będę chciał się połączyć z Andrzejem Leperem.
Mam tu jego zdjęcie wykonane.
Zanim to zrobię, to jest właściwie audycja dla wytrwałych widzów, ponieważ niektórych może to nudzić.
Spróbuję z nim się połączyć w taki sposób, jak to jest.
Jak to robię, jak to robiłem w przeszłości i robię do dzisiaj, to już nie tak jasnowidzenie jak bardziej medium.
Mówiłem Państwu parokrotnie, że doszedłem po latach do wniosku, że moich możliwości nie jest tylko jasnowidzenie, ale jestem medium.
Jakkolwiek to rozumieć, na pewno tym medium jestem, dlatego że miałem mnóstwo kontaktów z duszami, z osobami nieżyjącymi.
Jak wejdziecie na moją stronę internetową, wystarczy wpisać bez spacji jako jeden wyraz krzysztofjackowski.pl, jest tam szereg spraw, są dokumenty policyjne, są materiały prasowe.
Spraw, które w życiu wyjaśniłem.
W wielu tych sprawach w oczywisty sposób musiałem w jakiś sposób połączyć się z duszą, żeby stwierdzić, gdzie jest ciało danej osoby lub kto ją zabił itp.
Dlatego przez wiele lat udowadniałem i udowadniam, że po śmierci nadal jesteśmy.
Zobaczymy, co z tego doświadczenia wyjdzie.
Nic na siłę, ale chcę się do tego zabrać.
Tradycyjnie i tradycyjnie.
Piw. Pozdrawiam z Chicago.
Miłego, ulubionego, mojego ulubionego jasnowidza. Pozdrawiamy.
Sylwia Koziuk.
Źródło.
Dobry wieczór, panie Krzysztofie.
Siwa. Dobry wieczór.
Mariusz Wiśniewski. Witam.
Andref. Ceny gazu.
Edward Wołek. Witam, panie Krzysztofie z USA.
Agnieszka Kujrowska. Witam i pozdrawiam z Radomia.
Chrzanowska. Pozdrawiam z USA. O Jezus.
Grażyna4066. Pozdrawiam z Włoch.
Zbyszek.
Paka.
Wizja.
Klimuszko.
Majam. Pozdrowienia z B...
Witam wszystkich państwa.
To co?
Doświadczenie. Ja bym chciał, jeżeli to jest możliwe.
Tyle razy ja Leperowi mówiłem.
Andrzejowi Leperowi mówiłem co się może wydarzyć politycznie.
Nie tylko.
Krąży po internecie taki filmik.
Olega dzwoni. Dobrze.
On chyba dla jakiegoś programu w TVN-ie cyklicznego był nagrywany.
I pan redaktor przed sejmem pytał Lepera co sądzi o Jackowskim.
To jest krótki filmik.
I Leper wtedy mówi.
Gdzieś na zewnątrz przed sejmem.
Leper wtedy mówi, że był u mnie.
Było to przed wyborami.
Jeszcze dłuższy czas przed wyborami prezydenckimi.
Wtedy kiedy Lech Kaczyński kandydował do drugiej kadencji.
On jeszcze wtedy myślał, że też kandydować będzie Donald Tusk.
Zadał mi pytanie kto będzie prezydentem Tusk czy Kaczyński.
Ja mu mówię.
Tuska w ogóle nie widzę.
A mówię.
A Kaczyński kojarzy mi się, że leży w łożu w sejmie.
Śpi.
I on to zapisał.
Kaczyński śpi.
Było to parę miesięcy przed katastrofą smoleńską.
I drodzy państwo.
W dzień katastrofy smoleńskiej.
Kiedy to pierwsze nieoficjalne jeszcze informacje spływały.
Kiedy jeszcze była taka pogłoska, że dużo ludzi zginęło, ale niektórzy żyją.
Był taki moment.
Kiedy takie informacje podawano.
On do mnie zadzwonił i mówi.
Panie Krzysztofie.
Niech pan zobaczy.
Kaczyński śpi w łożu.
Symbol.
Z leperem łączyła mnie pewna więź.
To było coś więcej jak tylko jasnowidzenie.
Spróbuję się z nim połączyć.
Nie wiem czy to wyjdzie.
Nie będzie to spektakularne.
O odegranej roli życie może inaczej.
Osobowość leper już nie istnieje.
Ta cząstka energii odeszła do twórcy tej energii.
Jest to dalej osobowość.
Tylko o wiele bogatsza jak była osobowość leper.
Osobowość jego jako lepera przestała istnieć.
Kojarzy mi się to tak.
Jak gdyby jakaś istota daje cząstkę swojej energii komuś kto rodzi się tu.
I osoba która tu się urodzi musi przeżywać, żyć.
Jakkolwiek żyje.
Jakkolwiek postępuje.
Potem umiera.
I ta energia wraca do dawcy.
Dziwnie to mi się skojarzyło.
Patrząc z punktu widzenia osobowości.
Zwróćcie teraz uwagę.
Jest osobowość.
Andrzej Leper.
Za życia.
To była osobowość.
Ale i ty.
Ja, każdy z nas jest jakąś osobowością.
I teraz.
Tu.
W tym życiu.
Wydaje mi się.
Że osobowość Jackowskiego należy do mnie.
Osobowość twoja należy do ciebie.
Osobowość Lepera należała do Lepera.
A tu odniosłem takie wrażenie.
Że osobowość.
Osobowość Lepera.
Przestała w ogóle istnieć.
Ona jest własnością kogoś.
Kto użyczył energii.
Do życia.
Przeżycia zostały przejęte.
Przez osobowość.
Że.
Że istnienie.
Jak tu przychodzimy.
Rodzimy się.
Istnienie to są takie bańki.
Takie.
Okrągłe bańki.
Ich jest wiele w różnych miejscach.
W pewnej przestrzeni.
Każda z tych bańek jest inna.
To są światy.
One są poukładane.
Nieregularnie.
Każdy świat jest inny.
Innych barw.
Innej rzeczywistości.
Innego sensu.
Ale.
W jednym są do siebie podobne.
Że są światami.
Podobnymi.
Bliźnieczymi.
Wbrew pozorom.
Są to małe światy.
Osobowość.
Która udziela.
Cząstki swojej energii.
Ciału które rodzi się.
W tej przestrzeni.
Lub w innej przestrzeni.
Osobowość jest o wiele większa od tych światów.
Ja wiem, że to może dziwnie brzmieć.
Ale jak kiedyś pamiętam wizję.
Teraz mi się to przypomina.
Że mówiłem, że jak przychodzimy tu.
To stajemy się malutcy.
Że to jest bardzo małe wszystko.
Nam się z tej perspektywy wydaje.
Że to jest przeogromne i wielkie.
A to jest bardzo małe.
Teraz mi się kojarzy.
Że osobowość jest potężna.
Nie wiem czy jedna.
Czy jest ich wiele.
Która udziela cząstki swojej energii.
A potem jest właścicielem.
Tych przeżyć.
Scenografia.
W świecie.
Z czasem może się zmieniać.
Tu gdzie my żyjemy na ziemi.
W jednym z tych światów.
Była inna scenografia.
Była.
Inna cywilizacja.
I to zostało zmienione.
Jakby na ziemi.
Czas temu.
Była inna cywilizacja.
A potem zostało wszystko zmienione.
I powstała nowa cywilizacja.
Albo może nie nowa.
Tylko inna.
Bardzo proszę o sekundkę.
Cierpliwości.
Funkcjonujemy.
Na cząstce cudzej energii.
Którą potem.
Bierze do siebie.
Ta osobowość.
I jest właścicielem naszych doznań.
Nasze ja się rozpływało.
Jakby nasze ja.
Traciło znaczenie.
Licząc się tylko do znania.
Takie słowo.
Nie wiem czy właściwe.
Że pozostaje jednak.
Twoja sublimacja.
Momencik ja sobie wpiszę.
Co oznacza słowo sublimacja.
Już.
Sublimacja to zjawisko.
Fizyko chemiczne.
Polegające na.
Bezpośrednim przejściu substancji.
Ze stanu stałego.
Stan gazowy.
Z pominięciem.
Fazy ciekłej.
Proces ten wymaga doświadczenia.
Energii ciepła.
I często odbywa się w warunkach.
Obniżonego ciśnienia.
Popularne przykłady to.
Suchy lód.
Czyli sublimacja.
Zjawisko fizyczno chemiczne.
Polegające na bezpośrednim.
Przejściu substancji.
Stanu stałego.
Czyli powstaje sublimacja.
Jednak osobowości.
Czyli.
Wysyłana.
Albercik proszę nie kręć się.
Bo mi przeszkadzasz.
Połóż się albo grzeczny bądź.
Czyli tak.
On zawył jak wilk.
No.
A ja robię wspaniale prowizje.
Drodzy Państwo.
Ja nie wiem czy słyszeliście to.
Ale Albert zaczął się bardzo dziwnie zachowywać.
Zaczął chodzić po pokoju.
A potem stanął.
I do drzwi drugich tutaj wyjściowych z pokoju.
Zawył.
Jeden raz tak.
Jak Boga kocham.
I na drzwi tak wskazywał.
Dziwne.
Bardzo dziwne.
Jak się Albert zachował.
Bo on nigdy tak nie zawył.
Albert jest pieskiem który tylko szczeka.
I zaczął chodzić po pokoju.
Jakby czegoś szukał.
Co też nie jest w jego naturze.
Bo to jest piesek kanapowiec.
Sublimacja.
Czyli zobaczcie.
To co mówiłem.
Pozostaje sublimacja.
Ale to jest bardzo skomplikowane.
Coś.
Potężna osobowość daje cząstkę energii.
Jak tu się rodzimy.
Jak tu powstajemy.
Potem następuje sublimacja.
Czyli przejście ze stanu stałego.
W stan gazowy.
I.
Jestem podważany.
To nie jest tak, że my.
Te wszystkie przeżycia.
Wrzucamy.
Potem ktoś to odbiera.
Jest tego właścicielem.
A my zlikamy.
Nie osobowość.
Ale ja.
Negatyw.
Osobowość staje się negatywem.
I łączy się z osobowościami.
Z wielu przeżyć.
Żyć, istnieć.
To jest bardzo dziwne.
Obłędnie się może nam wydawać.
Że ktoś zabiera nasze przeżycia.
A to nie jest tak.
My jesteśmy tylko kogoś energią.
Więc.
My wracamy do niego.
Jak do siebie.
Nie żyjemy po to.
Żeby karmić kogoś.
Przeżyciami.
Tylko wracamy do siebie.
Z przeżycia.
Kasiu.
Od drugi raz.
Pies nas dziwnie się zachowuje.
Może nie trzeba na ten temat.
Robić audycji.
Do niebawem.
Wszystkiego dobrego.