Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
W późnej jesieni tego roku w Polsce może dojść do kryzysu politycznego – upadku rządu Tuska lub poważnego ataku na koalicję rządową, który doprowadzi do jej rozbicia.
„z tego co sobie przypominam, to mówiłem o upadku tego rządu, albo pierwszej próbie upadku tego rządu w okresie późnej jesieni tego roku."
W bardzo niedługim czasie nastąpi jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi, prawdopodobnie w Mongolii lub w Azji, o niszczącej sile.
„Ale możemy spodziewać się, w bardzo niedługim czasie, potężnego trzęsienia ziemi, być może też rozległego trzęsienia ziemi."
Na świecie wybuchnie panika finansowa, rynki doświadczą gwałtownych skoków i tąpnięć, a dolar zostanie poważnie osłabiony, co może doprowadzić do kryzysu ekonomicznego.
„Idzie panika finansowa na świecie. Nagle się coś zacznie z indeksami dziać. Być może to jeszcze nie będzie krach, ale to będzie jakaś wielka histeria na rynkach finansowych. Nagła."
W Europie, najprawdopodobniej w Niderlandach, Belgii, Niemcach i Danii, zostanie przeprowadzony potężny cyberatak, który sparaliżuje internet na dużą skalę.
„to potężny cyberatak. On się prawdopodobnie gebeurteni w Europie. Może dotyczyć jednego całego państwa lub kilku państw w Europie. Będzie paraliż internetu. To będzie atak cybernetyczny, ale bardzo zmasowany. I może mieć on miejsce w rejonie Niderlandów, rejon Belgii, rejon Holandii, być może części"
Izrael zablokuje dostęp statków do Strefy Gazy od strony morza, co spowoduje tragedię i wypadek jednej łodzi lub statku, za który Izrael zostanie oskarżony.
„Jeżeli chodzi o strefę gazy i statki, które płyną do strefy gazy, mam takie poczucie, że będzie wielka blokada zrobiona przez Izrael z możliwością dopłynięcia od strony morza do strefy gazy. I stanie się tragedia, stanie się tragedia, nieszczęśliwy jakiś wypadek z jedną łodzią lub z jednym statkiem."
Za 100 lat miasta będą chronione magnetycznymi kopułami, staną się w pełni samoobsługowe i zautomatyzowane, a liczba ludzi zmniejszy się o 70 % z powodu automatyzacji i braku potrzeby sądów.
„Czuchów za 100 lat. Miasta pod kopułami."
Za 100 lat dzieci nie będą musiały chodzić do szkoły – będą programowane i edukowane w sposób cyfrowy.
„dzieci biologiczne nie będą musiały uczęszczać do szkoły za 100 lat. One będą programowane."
W ciągu 100 lat człowiek stanie się hybrydą, otrzymując programy podobne do szczepionek, i będzie mniejszością w stosunku do rosnącej liczby automatów.
„człowiek homo sapiens będzie w pewnym sensie hybrydą i będzie to istota nadal homo sapiens, ale będziemy tak jak na przykład są szczepionki, dostajemy szczepionki profilaktyczne, tak będziemy też dostawali programy."
W ciągu najbliższych 100 lat ludzkość będzie uzależniona od internetu, żyjąc w wirtualnym świecie pełnym euforii, co spowoduje utratę świadomości rzeczywistości.
„Będziemy też uzależnieni. Będziemy uzależnieni od pewnej cielesnej wegetacji i będziemy mogli żyć w nieprawdziwym świecie, w którym będziemy wszystko przeżywali. Tak jakbyśmy godzili się na sen, który nas przeniesie wyobrażeniowo w inną rzeczywistość i tam będziemy sobie żyli nie będąc świadomym, że"
Rozpocznie się era sztucznej inteligencji i robotów, które będą zarządzać wszystkimi systemami, a ludzkość nie będzie w stanie ich wyłączyć, co doprowadzi do całkowitej zależności od AI.
„zaczynamy erę obcych na Ziemi w postaci sztucznej inteligencji, w postaci robotów, które będą współdziałowe ze sztuczną inteligencją. To my stworzymy istotę bardziej odporną bytowo i życiowo jak sami my. Która się może okazać, może okazać, że jest większością na naszej planecie."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu.
Tak naprawdę to nawet nie wiem,
o czym dzisiaj ma być audycja.
Zatytułowałem na wszelki wypadek Wasze pytania,
chociaż może to się inaczej potoczy.
Na pewno będę próbował się skupiać,
ale no, taką na luzie.
O, iluś Was wita.
Tak, Tomasz Skowronek.
Tak, dobry wieczór Panie Krzysztofie.
Pozdrawiam z Przemyśla, jako pierwszy.
Marcin Stopka, hej.
Weronika Feliciak, hej.
Maciej L. Heokrzys.
ALX Gorski, czyli...
Nie wiem, co tu pisze jakieś mało zrozumiałe słowo.
Marcin, witam serdecznie.
Marcin Stopka, pozdrawiam świeżego.
January, January, witam.
Harmony, host, joga i tak dalej.
Witam i wizję dla Niemiec.
Kaskor, hejo.
Andrzej Loszka, Jakub Pocholski, hej.
Bartolini, dobry wieczór.
Pelplin, pozdrawia.
Adi, witam.
Anna T., witam serdecznie.
Witam wszystkich Państwa.
Karol Nawrocki, z tego co słyszałem, podpisał tą umowę,
której wcześniej nie podpisał.
Co o tym myśleć?
Nie wiem, co o tym myśleć.
Nie deklasuję to jeszcze Karola Nawrockiego
i nie jest absolutnie to ta zdrada,
która mi się kojarzyła w wizji.
I to nie jest zdrada.
No właśnie, Oczko na Pizze u Polski już nie ma.
Damian Stopro, zdrada.
Waldek Jędrzejow, zdrada.
Piszecie.
A Aleksandra, wita z Holandii.
Powiem Państwu taką ciekawostkę,
zanim cokolwiek konkretnego będę starał się dzisiaj na audycji robić.
Że dzisiaj miałem, właśnie o tej energii.
Niedawno mówiłem Państwu o myślach,
o energii, o tym, jak powinniśmy myśleć,
jak myśl kształtuje rzeczywistość
i jak myśl buduje wszystko wokół nas.
W myśl tego, że atom jest prawie niematerialny,
myśl jest niematerialna,
więc żyjemy w świecie myśli i skondensowanej energii.
W pozornej materii.
No właśnie, ja na ogół każdego dnia mam od rana dobry humor
i staram się być wesoły, rozmowny.
Ale dzisiaj rano było inaczej.
I powiem Państwu, jak to zaraz,
energia goni energię.
Oto rano, kiedy wstałem, ładny, słoneczny dzień,
pomyślałem sobie, że pojadę
po jakieś zakupy na śniadanie.
No i mam ulubiony swój sklep spożywczy.
Wsiadłem w samochód, ale po drodze
zatrzymałem się przed innym sklepem na chwilę.
Na chwilę, by kupić karmę dla kotów.
Dla tych moich kotków bezdomnych.
No i szybko na parkingu było miejsce zajęte,
więc postawiłem samochód z boku.
Ale tam też można parkować.
Przede mną był jakiś samochód zaparkowany,
naprzeciwko mnie, ale mógł sobie wyjechać spokojnie,
skręcając lekko w prawo.
Prosty, fajny wyjazd by miał na drogę z tego parkingu.
I kiedy wyszedłem z tego sklepu,
już z tą karmą,
jakiś człowiek krzyczał do mnie z tego samochodu,
jak ja zaparkowałem.
Ja mówię, proszę Pana, przecież nie ma żadnego problemu.
Przecież tu wystarczy Pan lekko wbije w prawo
i Pan wyjeżdża normalnie.
O i tam zaczął, no i słowo w słowo.
Sobie powiedzieliśmy parę słów,
ale tak niemiło było.
Popsał mi ten poranek ten Pan.
A przecież nie stanąłem nigdzie w taki sposób,
żeby to jakaś tam była przeszkoda wielka dla tego Pana.
Po prostu wystarczyło, mówię, lekko w prawo.
Skręcić i normalnie wyjeżdżam.
Słuchajcie.
Zrobiłem te zakupy
i wracam obwodnicą w Czuchowie do domu.
Tu gdzie mieszkam, do kamienicy.
Ale właśnie na obwodnicy pokazuje mi samochód,
że mam rezerwę.
A sobie myślę, że będę przejeżdżał koło CPN-u,
więc od razu zatankuję, bo już rezerwa.
No i z tymi zakupami podjechałem do CPN-u.
Tankuję.
W tym samym czasie przyjechał TIR,
jakiś duży ciężarowy samochód,
który na ten CPN przywiózł paliwo
i zabagarykadował wyjazd.
Był tylko w jedną stronę wyjazd z tego CPN-u.
I przede mną stanął człowiek.
Czyli kiedy ja zanagowałem,
poszedłem go zapłacić,
jakiś pan stanął w taki sposób,
że ja bym ani do przodu, ani do tyłu nie mógł wyjechać.
I no dobra, zapłaciłem, wsiadłem do samochodu
no i chcę cofać.
Myślę, że ten pan, który stał za mną,
rozumiał, on stał przodem,
do tyłu mojego samochodu,
rozumiał, że ja chcę cofać,
ale nie chciał ustąpić, wyszedł,
doszedł do mojego samochodu
i bardzo nerwowo mówi,
że on stanął za mną, żeby tankować,
jak ja odjadę.
Ale ja mówię, gdzie ja mam odjechać,
skoro tu się nie da?
Ja muszę wycofać, żeby wyjechać,
a pan mnie tarasuje.
I człowiek bez zdania, bez słów w ogóle,
jakiś nerwowy, wsiadł do tego samochodu
i z takim ostentacyjną nerwowością odjechał,
a nie mógł inaczej,
bo ja bym inaczej nie wyjechał,
a on by nie zatankował.
I pomyślałem sobie,
jak to energia ciągnie energię.
Tamten starszy pan,
który jakąś pretensję miał,
bezsensowną o parking,
bo miał swobodny wyjazd,
nakręcił pewną energię,
która, jeżeli bym jej nie zrzucił,
a jej nie zrzuciłem z siebie,
raptem zaczęła w innym miejscu
podobnie działać.
I tak to działa, drodzy Państwo.
Kto nie oglądał, polecam tamtą audycję,
bo naprawdę warto myślą ściągać,
ściągać dobre rzeczy,
ale to nie może być robione naiwnie.
My to musimy robić bardzo umiejętnie,
z rozmysłem i z pewnością siebie.
No, ale tyle na ten temat gadania.
Ewa Grząska, podejrzewam, że Grząska,
ale Grząska tu pisze,
kiedy będzie upadek Tuska,
coś zaczyna się dziać.
Drodzy Państwo,
ale słuchaj, z tego co sobie przypominam,
to mówiłem o upadku tego rządu,
albo pierwszej próbie upadku tego rządu
w okresie późnej jesieni tego roku.
No, mamy początek jesieni,
ale właśnie tej jesieni będzie atak
na tą koalicję,
będzie próba rozbicia tej koalicji.
No i chyba to jest bliski czas ku temu.
Cynka mówi, podpisał.
No, podpisał.
Pan Nawrocki to podpisał, tak?
Czytałem sen Pani Karoliny.
Dobra, bo się robi nudno,
a nie może, więc co?
Jakoś ja mam koncepcję na dzisiejszą audycję.
Dobrze.
Poczekajcie, proszę.
Ktoś mi coś tutaj...
Zbigniew Cieślak pisze.
Panie Krzysztofie, w USA ma być
spotkanie wszystkich wyższych dowódców wojskowych.
Proszę o wizję w tym temacie.
Ale ktoś też napisał,
Wolf M. napisał.
Panie Krzysztofie, skoro może Pan odczytać myśl,
to czy może Pan również zasiać jakąś myśl,
a u danej osoby może spróbować zasiać myśl u Trumpa, Putina,
by zakończyli wojnę i starali się o pokój?
Dobra, wiecie co?
Ja jednak nie będę marnował Waszego czasu
i spróbuję...
na ludzie się skupiać.
Potraktujmy dzisiejszą audycję
na wizje jakiekolwiek.
Luźne, takie wizje z Beretta.
Cokolwiek mi się skojarzy, będę Państwu mówił, okej?
Dobra.
Przełączam się.
Takie poczucia z niczego.
Pierwsze mi się skojarzyło z słowem Mongolia.
Bardzo silne trzęsienie ziemi,
ale ja nie wiem, czy to będzie w Mongolii,
czy to będzie w Azji,
bo w Azji leży Mongolia, tak?
Tak, w Azji leży Mongolia.
O Mongolii właściwie nie słychać w ogóle w wiadomościach,
a słowo Mongolia mi się skojarzyło.
Ja mam poczucie, że politycy ważni,
a także prezydent,
mówię o naszych politykach w Polsce,
dowiedzą się, że może się nagle coś złego stać z finansami.
Oni się o tym dowiedzą wcześniej.
Idzie panika finansowa na świecie.
Luźne wizje, luźne.
Niczym nieprzyciągane.
Żadna panika finansowa na świecie.
Nagle się coś zacznie z indeksami dziać.
Być może to jeszcze nie będzie krach,
ale to będzie jakaś wielka histeria na rynkach finansowych.
Nagła.
To będzie dziwne,
bo zacznie się coś dziać z finansami,
ale ja tego nie nazwę jeszcze krachem.
To będą jakieś dziwne nierówności,
skoki, tąpnięcia.
Coś się zacznie dziać,
ale to tak jakby coś bałaganiło.
Te rynki i te poziomy finansowe.
I to może uderzyć mocno w dolara.
A może się okaże,
że raptem dolar zacznie topnieć,
a jest i tak już dość mocno stopniały.
Henryk S. pisze
Przecież to widać po cenach złota,
jak idzie szybko do góry,
a to oznacza wojnę.
Henryku S.
Musisz wiedzieć jedno.
My żyjemy w czasach,
w których jest taki przepływ informacji.
Na świecie się coś wydarza
i my nawet nie musimy czekać 10 minut,
a już się o tym dowiadujemy.
Wywindować ceny może wszystko w tej chwili.
Na przykład cenę złota, czyli kruszca,
który jest pewny na złe czasy,
na niepewne czasy,
może wywindować zwykła plotka
lub zwykłe słowo, zdanie.
Natomiast żyjemy w czasie,
kiedy wojna jest już słowem codziennym,
więc musimy wiedzieć,
że mnóstwo inwestorów,
ale także ludzi,
jednostek,
zaopatrują się w złoto,
ponieważ na takie czasy
złoto jest oczywistą oczywistością.
Ono jest bardzo, bardzo wysoko.
Jest, wydawać by się mogło,
bezpieczne w tej chwili,
ale to nie musi oznaczać,
że idzie to w kierunku totalnej wojny,
ponieważ czasy są trochę inne.
W tych czasach
panikę można na wielu rzeczach,
wywołać.
Żyjemy ogólnie w różnych panikach,
a to klimat się ociepla drastycznie,
a to susza,
a to wojna,
a to lecą kosmici,
a to dzieje się to,
a to zaraza.
Tysiące rzeczy można tu wymienić
i summa summarum to wszystko
każe,
a to kryzys,
a to krach,
wszystko każe
że rozsądnym ludziom,
którzy mają oszczędności
powiedzieć,
mimo że to złoto jest drogie,
kupuję,
inwestuję,
trzymam.
Jest to dla mnie kłopot,
bo muszę to trzymać,
muszę tego pilnować,
ale muszę zachować bezpieczeństwo.
Takimi kryteriami się teraz,
w tych czasach,
przy przepływie informacji totalnej,
kierujemy.
Powiem Państwu rzecz dziwną,
która mi się skojarzyła.
Ja wrócę do tego
silnego trzęsienia ziemi,
które będzie.
To, co się wydarzy,
to będzie jedno z najsilniejszych
trzęsień ziemi.
Kto wie,
czy to się nie wydarzy w Azji,
chociaż może błędnie,
błędnie scalam słowo Mongolia.
Nie wiedzieć,
czemu mi się skojarzyła.
A później jakby odrębne poczucie,
to bardzo silne trzęsienie ziemi.
Ale możemy spodziewać się,
w bardzo niedługim czasie,
potężnego trzęsienia ziemi,
być może też rozległego trzęsienia ziemi.
Też dziwna kwestia,
jaka mi się skojarzyła,
to potężny cyberatak.
On się prawdopodobnie wydarzy w Europie.
Może dotyczyć jednego całego państwa
lub kilku państw w Europie.
Będzie paraliż internetu.
To będzie atak cybernetyczny,
ale bardzo zmasowany.
I może mieć on miejsce
w rejonie Niderlandów,
rejon Belgii,
rejon Holandii,
być może częściowo Niemiec,
a Danii,
ale rejon Niderlandów.
Jeżeli chodzi o strefę gazy
i statki, które płyną do strefy gazy,
mam takie poczucie,
że będzie wielka blokada
zrobiona przez Izrael
z możliwością dopłynięcia
od strony morza do strefy gazy.
I stanie się tragedia,
stanie się tragedia,
nieszczęśliwy jakiś wypadek
z jedną łodzią lub z jednym statkiem.
I będzie o to oskarżany Izrael,
a Izrael będzie mówił,
że to jest nieprawdą,
że to nie jest ich wina.
Będzie blokada,
te łodzie nie będą mogły dopłynąć
do brzegów strefy gazy,
a Izrael blokując będzie tłumaczył,
że ich ludzie lub żołnierze
mogą odbierać te wszystkie dary,
z którymi oni płyną, pomocy
i sam będzie dowodził je na miejsce.
Ale ci, co większość,
która tam przypłynie,
nie będzie chciała się na to zgodzić.
Taka patowa sytuacja tam powstanie.
Najbliższy czas.
Tak, swoją drogą,
powiem wam ciekawostkę.
Taką fraszkę widziałem,
bardzo mądrą,
bardzo przenikliwą.
To był taki rysunek,
że stał stary tron.
Czyli był narysowany tron.
Nad tronem na ścianie było napisane
Królestwo Niebieskie.
No, a też nad tronem pisało Bóg.
Czyli, że to jest tron Boży.
Tam Bóg zasiada w Królestwie Niebieskim.
Ale nikt na tym fotelu nie siedział.
Mało, bo tego była tam narysowana pajęczyna.
Czyli, jeżeli pająk sobie utkał tam swoją sieć,
to znaczy, że tam długo nikt nie siedział.
I była karteczka przed tym fotelem
i pisało tak.
Zmieniłem koncepcję.
To tak jakby Bóg napisał.
Szukaj mnie w sobie.
Mądre, co?
Zaraz, że mi do głowy nie wrotuje.
Rafał pyta.
Wizja z bursztynowej komnaty.
Gdzie jest?
No nie ma jej.
Jak chcecie, mogę się zastanowić.
Dive432.
Do kiedy ludzie będą jeszcze dostawać wypłaty
przed załamaniem się systemu finansowego?
Ja powiem Państwu tak.
Jakoś połowa.
Mówiłem to.
Mówię to od paru audycek już pod rząd.
Połowa listopada.
Ja nie twierdzę, że
to będziemy dotykało też finansów,
ale
od połowy listopada
bardzo długo się
dużo się zacznie zmieniać.
Szkoda,
ale w negatywny sposób.
Marko Lewiński
pisze tak.
Jak ludzie,
ludzie lubią straszyć.
Ile w tym fantazji
mają ile gracji i pogardy.
Ja nie wiem,
Marko Lewiński,
czy Ty piszesz o mnie,
czy Ty piszesz o politykach,
czy Ty piszesz o mediach.
Nie wiem, kogo masz na myśli.
Nie wiem, kogo masz na myśli,
bo
tu można powiedzieć,
straszą się wszyscy wszystkim.
Chcę powiedzieć rzecz taką,
że przed chwilą rozmawialiśmy
na temat
rekordowych cen
złota.
No i doszliśmy do wniosku,
a także
widz tu doszedł do wniosku,
że to z powodu właśnie
paniki przed wojną
i innych rzeczy.
Mówią same za siebie,
w jakich czasach żyjemy
i to nie jest
straszenie.
Ja tutaj powiem o sobie.
To jest
w tej mgle
nonsensu, w którym żyjemy,
różnych nonsensów,
jak się poruszać,
czy może jakiś impuls,
czy znak znaleźć,
co może być następne.
Chcę powiedzieć Tobie,
Panie Marko Lewiński,
że
podobną sytuację miałem
przed wrześniem,
przed 15 września
2008 roku,
kiedy to
prawie rok przed
krachem bankowym
na świecie,
powiedziałem, że w połowie września
coś stanie się dużego
z finansami na świecie
i to wstrząśnie rynkami,
wstrząśnie bankami.
Myślałem, że to będzie krach bankowy.
To było w prasie napisane
i
cóż się
stało?
Dokładnie 15
września
2008 roku
ten krach nastąpił.
Dodrukowano pieniędzy,
przecież
było
państwo w Europie,
które właśnie zostało kompletnie bez pieniędzy.
Wtedy dodrukowano pieniądze,
wytwarzano
i sztucznie reanimowano
system, który de facto
działa do dzisiaj.
Ale dzisiaj
to już zupełnie inna historia.
Dzisiaj
Chiny
i trochę innych państw,
ale głównie Chiny
nie mogą działać podobnie
jak
państwa europejskie
czy Stany Zjednoczone
czy powiedzmy Kanada,
nie mogą tak działać,
dlatego, że Chiny
są potentatem producentem
i zarabiają rzeczywiste pieniądze.
Towar za pieniądze,
produkcja
za pieniądze,
oni wypracowują prawdziwy pieniądz,
ale wiedzą,
Zachód opiera się na drukowanym
pieniądzu,