Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
Donald Trump planuje zwiększyć liczbę baz wojskowych Stanów Zjednoczonych w Syrii oraz zapewnić dostęp do ropy na Bliskim Wschodzie.
„On myśli o Syrii, o stworzeniu większej ilości baz w Syrii i o ropie na Bliskim Wschodzie."
Trump zamierza utworzyć unię kapitałową w krajach arabskich, powiązaną z ropą naftową, w której USA będą mieć istotny interes.
„on myśli w ogóle o Bliskim Wschodzie, o krajach arabskich, o części krajów arabskich, jako o unii kapitałowej. Stworzenie jakiejś unii kapitałowej w krajach arabskich, i tu by Ameryka miała w tym interes"
Iran będzie stałym utrudnieniem dla realizacji amerykańskiej unii kapitałowej i projektów związanych z ropą na Bliskim Wschodzie.
„jest przeszkodą i jeszcze Iran, ale mają dużo załatwione, jeżeli chodzi o jakąś... Unię kapitałową związaną z ropą naftową na Bliskim Wschodzie. Dlatego Iran jest cały czas przeszkodą, czymś ważnym dla Ameryki."
W ramach tego planu Trump chce wprowadzić nowy instrument finansowy – „dolar kapitałowy”, drugi dolar powiązany z niektórymi państwami arabskimi.
„Dolar inwestycyjny, dolar kapitałowy, unia kapitałowa w dużej mierze powiązana z niektórymi państwami arabskimi, to może być roboczo nazywane dolar kapitałowy. To będzie jak gdyby drugi dolar, albo inny dolar."
Plan zakłada także stworzenie trzech filarów finansowych opartych na kryptowalutach i kapitałach arabskich, mających wzmocnić amerykański system finansowy w regionie.
„Trump chce stworzyć filary podobne do kryptowalut, tylko chce je teoretycznie zasilić kapitałami, i tu myślę o krajach arabskich, że te... będzie pieniądz jakiś roboczy i dwie kryptowaluty, które będą się składały na trzy filary, a te filary będą gwarantem jakiegoś... czegoś kapitałowego, związanego"
W Polsce wkrótce nastąpi ważne zdarzenie, które wywoła pierwsze poważne przerażenie i całkowicie zmieni postrzeganie sytuacji oraz bezpieczeństwa w kraju.
„Że jesteśmy krótki czas przed jakimś zdarzeniem w Polsce, które naprawdę już przyniesie nam pierwszego porządnego stracha. Wydarzy się coś, jest bardzo ciężko, bo to jest tylko poczucie, jest to bardzo krótki czas przed zdarzeniem, które całkowicie zmieni nasze spojrzenie na sytuację w Polsce i bezp"
Po tym zdarzeniu w społeczeństwie pojawi się zwiększona dyscyplina w różnych dziedzinach.
„Po tym zdarzeniu, zacznie następować dyscyplina. Zaczyna następować dyscyplina w różnych kwestiach."
Politycy w Polsce będą zaczynać wypowiadać się decyzyjnie, a nie jedynie uspokajająco.
„Politycy, ci główni w Polsce, będą się chwilami zachowywać tak, że będą mówili do nas jakby... mówili już w pełnym... jakby mówili już decyzyjnie, a nie uspokajająco."
Na świecie wydarzy się krwiste zdarzenie, które nie będzie autorstwa Trumpa, ale media będą go z nim mocno kojarzyć.
„Będą te ręce ociekiwały od krwi. I to będzie jakiś tytuł w mediach duży. To tak jakby się na świecie wydarzyło coś, czego autorem nie będzie Trump, ale będzie on w jakiś sposób utożsamiany z tym, co się wydarzy."
W najbliższym czasie będzie można wyjechać do Chorwacji, ale od połowy listopada podróże będą bardziej ryzykowne i trzeba będzie zachować szczególną ostrożność.
„w najbliższym czasie będzie można wyjechać do Chorwacji. Jeszcze tak. Ale już późną jesienią może być różnie. Z wyjazdami od połowy listopada trzeba być bardzo ostrożnym."
Putin obawia się, że na froncie może pojawić się bardzo zaraźliwa i śmiertelna zaraza, ewentualnie rozprowadzona jako patogen w szklanych butelkach.
„Putin się bardzo obawia, że na froncie może pojawić się niebawem potężna zaraza, bardzo groźna. Bardzo zjedliwa. On obawia się takiej broni w stosunku do swoich żołnierzy. Może powstać patogen, który... albo być rozrzucony patogen, który będzie nieprawdopodobnie śmiertelny."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Halo, halo, witam Państwa.
Głos jest, wszystko jest, Was nie widać.
Dzisiaj nie miałem pomysłu na tytuł, ale mam nadzieję, że po audycji taki pomysł się znajdzie.
Na razie wizja na żywo i to wszystko.
Proszę Państwa, dzisiaj odpisywałem pewnej Pani na maila, w której zmarła córka.
W młodym wieku zmarła jej córka.
I Pani zadała mi jedno z pytań takie.
Co mógł oznaczać sen, że córka w nim powiedziała
Mamo, tu gdzie jestem, jestem bliżej.
Bliżej, jakby Ci się to mogło wydawać.
Bliżej niej.
Zawsze czułem, że tamten świat jest połączony z tym światem, z naszym światem.
I to słowo blisko, że Ci, co odeszli są i tak blisko nas, nie ulega wątpliwości, że tak jest.
Tradycyjnie, Erik Sen jako pierwszy wita.
Fan Tomas89, dobry wieczór, lubię Pana słuchać.
Maciej L3M3, hej.
Wojciech 70E, Piotr Buda, dzień dobry.
Małgorzata Wilkowska, hej.
Kasia R, witam.
Domino, witam.
Madzia Marmat, dobry wieczór.
Adrian B, pozdro.
Konrad, witam.
Kamila Negu, oj, bardzo trudne, witam.
Jakub Olek, Panie Krzysztofie, jest Pan mistrzem, proszę o wizję.
Arka Przymierza i Michał, też trudne nazwisko do wyczyn przeczytania.
Mateusz, witam.
Michał Karka, hej.
Kastrana TM, witam.
Aneta S, hej.
Sylwia L, witam.
Dariusz S, witam.
Witam wszystkich Państwa.
W moich wizjach...
Ja się dzisiaj będę skupiał, ale taka dygresja.
W moich wizjach jest tak, że są dwie drogi w tamtym kierunku.
A właściwie jest jedna.
Myślę, że bardzo błędnie, bardzo błędnie, wydawać się może większości z nas...
Ja tak też kiedyś myślałem, jak byłem młody.
Że uważajcie...
Tam, w kosmosie, tam jest nasz dom.
Coś Wam powiem.
Kosmos jest tak przeogromny, tak nieprawdopodobnie wielki,
że mało prawdopodobne jest, żeby w różnych miejscach kosmosu nie istniało życie.
Ono może istnieć w różnej postaci, ale nie ulega wątpliwości, że życie w kosmosie istnieje.
Zresztą my, ziemianie, jesteśmy, cała nasza natura na Ziemi, jesteśmy tego wybitnym dowodem.
Sama nasza obecność życia na Ziemi, fauny i flory, jest niezbitym dowodem, że w kosmosie istnieje życie.
Jeżeli ktoś zadaje pytanie, czy w kosmosie istnieje życie...
I...
A drugi...
A drugi powie, nie, nie istnieje, no to, to nie zastanawiał się nad swoją odpowiedzią,
ponieważ my jesteśmy w kosmosie i my jesteśmy dowodem niezbitym na wielką różnorodność istnienia życia w kosmosie.
To jest jedno.
Jako widzicie, istnieje druga droga w tamte krainy, skąd pochodzimy, skąd przychodzimy.
Już Wam to nieraz mówiłem, to jest nasza wyobraźnia.
Nasze myśli, to jest nasze ja, wnętrze.
I ważne jest, że tak naprawdę my nie wychodzimy z tamtego świata.
My cały czas w nim jesteśmy, połączeni psychicznie.
A z tym światem jesteśmy w jakimś kontakcie bardzo prymitywnym.
Bo mamy bardzo prymitywne czujniki.
I przyrządy biologiczne, z którymi się możemy z tym światem utożsamiać.
Czyli oczy, buzia, struny głosowe, ucho.
I unerwienie naszego organizmu, które pozwala nam chodzić, pozwala nam czuć ból lub przyjemność.
Tak naprawdę jesteśmy...
w maszynie, która jest jak sonda na tej planecie.
Prawdziwy ty to twoja psychika, twoja jazi.
To ona tu przyszła.
To ona jest niezniszczalna.
To ona stąd odejdzie.
Cały czas w niej jesteś.
Więc nie możesz powiedzieć, że...
przyszedłeś skądś i wrócisz dokądś.
Ty cały czas jesteś u siebie.
Cały czas jesteś sobą, bo jesteś jaźnią.
Jeżeli sobie to bardzo głęboko uzmysłowimy, to zrozumiemy, że gdziekolwiek będziemy, jesteśmy u siebie.
Więc jeżeli ktoś mówi, a odszedł, już go nie ma.
Absolutny błąd myślowy.
Wyszedł z ciała.
Już go w ciele nie ma.
Ale on dalej jest.
To jest ta jaźń.
Więc nie można nie być u siebie, skoro jesteś jaźnią.
Więc tak prawdę mówiąc, nie spodziewajmy się i nie obawiajmy się tego,
że jeżeli istnieje tamten świat, czy tamte światy,
i my nagle opuszczamy ciało i odłączamy się od tego świata,
a przychodzimy do tamtego świata,
to on nas przestraszy.
Będziemy tam się czuć nieswojo.
Będziemy się lękać.
Bo to jest tak.
Ty cały czas jesteś taki, jaki jesteś.
To jest twoja jaźń i osobowość.
Bardzo ważne, żebyś był dobrą osobowością, a nie złą.
Ale jesteś u siebie.
Więc nie oczekuj obcości.
I nie bój się tego, gdzie będziesz, gdzie pójdziesz.
Bo wiesz, cały czas jesteś u siebie.
Co piszecie?
Zaraz się będę skupiał, ale już.
Sylastale napisał w kosmosie, na pewno są inne cywilizacje.
Kosmos jest nieskończony.
Czeluść.
Mój serdeczny kolega zawsze mówi,
że dusza jak umrze, obróci się w czeluść.
Czyli co?
W bezgraniczną przestrzeń.
I nic po niej, tak mówi.
Dopiero sąd ostateczny przywoła duszę.
Z perspektywy myślenia to jest przerażające.
Sąd ostateczny. Czeluść.
To zobaczcie, jakie to jest też zaskakujące.
I nawet gdyby wziąć tezę sądu ostatecznego,
to pomyślcie,
że jeżeli byś z momentem swojej śmierci stracił świadomość,
kompletnie,
to z powodu braku świadomości nic byś nie czuł.
Nie czułbyś też odległości czasu liniowego.
I nawet gdyby to tak zwanego sądu ostatecznego miało,
sąd ostateczny miałby być za, nie wiem, milion lat,
to ty tak,
umierając, tracisz świadomość
i po chwili jest sąd ostateczny,
ponieważ nie ma świadomości, która będzie świadoma miliona lat.
To podobnie jak idziesz spać,
cieszysz się, bo pracowałeś cały dzień, zmęczony jesteś,
cieszysz się z tego snu,
to nawet zasypianie jest dla ciebie przyjemnością.
I co?
Zasypiasz
i nagle
6.30 czy 5.30 budzik cię budzi.
Ty zaskoczony.
Przecież dopiero zasnąłem.
Ano tak.
Tak to wygląda.
VB123 napisał
Panie Krzysztofie, a czy jest pan za karą śmierci?
Jak w USA?
Znak zapytania.
Czy jako katolik się pan na to godzi?
I czy wyznaje pan zasadę,
zasadę oko za oko, ząb za ząb?
Są przypadki nawróceń w więzieniach.
VB123 powiem tak.
Jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek zabijania.
Zdając sobie sprawę,
jakich potrafi ziemia łotrów nosić
i jakie okrucieństwa potrafią ci łotrzy zadawać innym,
mimo wszystko jestem przeciwnikiem zabijania wszelkiego.
Ze względu na poetyckość tego,
przeczytam państwu.
Andrzej Sidorowicz napisał,
pozdrawiamy Andrzeja Sidorowicza,
napisał tak.
Drogi mistrzu galaktycznej mądrości,
jeśli wrzucę kostkę czekolady w czarną dziurę,
czy zmieni się w gwiazdę, planetę,
czy raczej,
w supernową mojej ochoty na deser.
Ha, ha, ha, mądrze.
Piękne.
Gratulacje poetyckości.
Tchara.
Czy Izrael zabił
Hirrego Kirka?
Musiałbym spokombinować.
Nie.
Czy robić taką wizję?
To może na następny raz spróbuję się skupić.
Dobrze.
Taki dzisiaj luźniejszy,
mniej spięty.
Miałem ciężki dzień,
dużo pracy.
Donald Trump.
Ale nie kierunkujemy się politycznie.
Co on se myśli?
Co tam w jego głowie?
Pobawmy się dzisiaj troszeczkę tym.
Tak delikatnie,
żeby nie przesadzić.
On myśli o Syrii,
o stworzeniu większej ilości baz w Syrii
i o ropie na Bliskim Wschodzie.
On myśli nie tylko o Syrii,
on myśli w ogóle o Bliskim Wschodzie,
o krajach arabskich,
o części krajów arabskich,
jako o unii kapitałowej.
Stworzenie jakiejś unii kapitałowej
w krajach arabskich,
i tu by Ameryka miała w tym interes,
coś...
Dobra, no nie będę dawał od siebie.
Unia kapitałowa.
Trump lub specjalni jacyś eksperci
mają w niektórych krajach arabskich
dużo załatwione,
jest przeszkodą i jeszcze Iran,
ale mają dużo załatwione,
jeżeli chodzi o jakąś...
Unię kapitałową
związaną z ropą naftową
na Bliskim Wschodzie.
Dlatego Iran jest cały czas przeszkodą,
czymś ważnym dla Ameryki.
Dolar inwestycyjny,
dolar kapitałowy,
unia kapitałowa
w dużej mierze powiązana
z niektórymi państwami arabskimi,
to może być roboczo nazywane
dolar kapitałowy.
To będzie jak gdyby drugi dolar,
albo inny dolar.
Trump myśli tak,
żeby...
Trump chce stworzyć filary
podobne do kryptowalut,
tylko chce je teoretycznie zasilić
kapitałami,
i tu myślę o krajach arabskich,
że te...
będzie pieniądz jakiś roboczy
i dwie kryptowaluty,
które będą się składały na trzy filary,
a te filary będą gwarantem jakiegoś...
czegoś kapitałowego,
związanego z krajami arabskimi
i z handlem ropą.
Trump myśli...
o stworzeniu amerykańskiego kapitału,
który nie istnieje,
który będzie się opierał
na trzech filarach finansowych,
a który...
a który gwarantować będzie
jakiś kapitał arabski,
który będzie rzeczywistym kapitałem,
ale to będzie trochę taka przykrywka.
Mało tego, Trump myśli,
o...
Trump bardzo stawia na niektóre kraje arabskie,
czyli chce zmienić politykę...
amerykańską, tak jak...
postępowanie Ameryki względem Bliskiego Wschodu
w wielu wypadkach było
dla konkretnych państw tragicznie,
patrz na Irak, patrz na Syrię,
patrz na wiele innych miejsc,
czy obecnie strefa gazy,
czy Iran,
ale Trump stawia na niektóre kraje arabskie,
z których...
z którym będzie chciał uściślić współpracę
i też danie bezpieczeństwa
amerykańskiego krajom arabskim,
tym, które z Ameryką pójdą na układ.
Jest to próba tworzenia czegoś nowego,
czegoś nowego
i taki układ, jaki jest na przykład w NATO,
Ameryka i Europa,
to tu Trump chce coś nowego zrobić usilnie,
będzie chciał to zrobić z niektórymi krajami arabskimi
w zamian, że kapitały krajów arabskich będą
jak gdyby gwarantem na nową...
na nowe filary finansowe amerykańskie.
E...
To będzie chytra zagrywka,
żeby teoretycznie wzmocnić dolara.
Że jesteśmy krótki czas przed jakimś zdarzeniem w Polsce,
które naprawdę już przyniesie nam pierwszego porządnego stracha.
Wydarzy się coś,
jest bardzo ciężko, bo to jest tylko poczucie,
jest to bardzo krótki czas przed zdarzeniem,
które całkowicie zmieni nasze spojrzenie na sytuację w Polsce
i bezpieczeństwo Polski.
Po tym zdarzeniu,
zacznie następować dyscyplina.
Zaczyna następować dyscyplina w różnych kwestiach.
Politycy, ci główni w Polsce,
będą się chwilami zachowywać tak,
że będą mówili do nas jakby...
mówili już w pełnym...
jakby mówili już decyzyjnie,
a nie uspokajająco.
Mnie naszło.
Taka rzecz mi się skojarzyła.
Taki plakat z dzwonkiem Trumpa.
Ma ręce we krwi.
Będą te ręce ociekiwały od krwi.
Ociekały od krwi.
I to będzie jakiś tytuł w mediach duży.
To tak jakby się na świecie wydarzyło coś,
czego autorem nie będzie Trump,
ale będzie on w jakiś sposób utożsamiany
z tym, co się wydarzy.
A co to się musi wydarzyć na świecie,
skoro będą montowali w taki sposób zdjęcie,
że będzie miał umrusane ręce we krwi?
Ludwik Brzęczyszczykiewicz napisał.
Witam, panie Jackowski.
U, u, u, u.
Coś jest, jakaś zawieszka widzę.
Może to chwilowe.
Czekajcie, coś...
No, jest dobrze.
Jakoś zawieszenie było, ale...
Chyba dobrze.
Udało mi się porozmawiać z...
na TikToku z...
Aronem Muskiem
o pana wizjach z zamachów na Trumpa i Kirka.
Aron Musk był w szoku.
No, nie wiem, czy to traktować poważnie, czy nie.
Co napisałeś?
Mary Teski pisze.
Przez pana rodzina każe mi wyrabiać paszport.
Mam uciekać z Podlasia?
Ja tego nie powiedziałem.
Ja mówię, żebyście państwo nie uciekali,
a wręcz przeciwnie, pilnowali swoich domostw.
Polska jest i będzie rozgrywana.
A rozgrywka, a wojna to dwie różne rzeczy.
MZ pisze.
Panie Krzysztofie, ile lat ma Albercik?
Dziesięć.
Kasia, nie dołuj mnie.
Jedenaście, Kasia powiedziała.
Andrzej Jaworski pyta, czy...
w najbliższym czasie będzie można wyjechać do Chorwacji.
Jeszcze tak.
Ale już późną jesienią może być różnie.
Z wyjazdami od połowy listopada trzeba być bardzo ostrożnym.
Tak mi się wydaje i tak trochę czuję.
Putin, mówicie?
Gracjan mówi Putin.
To jest gdzieś ten Putin.
No dobra, bierzemy Putin.
Jest coś dziwnego z Putinem.
Dlatego, że ja go...
słabo łapię.
Nie wiem czemu, czy to od zdjęcia zależy.
Ja wczoraj próbowałem się nad nim zastanawiać.
I nie mogłem.
Tu mam po części, jest tutaj i Putin i Trump.
Takie zdjęcie.
Ja go sobie...
Ja ich rozdzielę.
Chyba nie będą mieli o to do mnie pretensji.
Ja spróbuję z innego zdjęcia go potraktować.
To jest rzecz dziwną.
Skojarzyło mi się, że Putin się bardzo obawia, że na froncie może pojawić się niebawem potężna zaraza, bardzo groźna.
Bardzo zjedliwa.
On obawia się takiej broni w stosunku do swoich żołnierzy.
Może powstać patogen, który... albo być rozrzucony patogen, który będzie nieprawdopodobnie śmiertelny.
Może nawet nie tak śmiertelny, jak wyniszczający organizm.
I to w szybkim czasie.
I zaczyna się to obstrukcjami nagłymi.
Tak poczułem, że on się czegoś takiego boi.
Że on wie, że w jakichś szklanych butlach, takich gruszkowatych, ten patogen jest przygotowany.
I ma być rozlanych kilka ogonów.
Ale nie ma nic z tego patogena.
Wiecie Państwo, że tu gdzie ja mieszkam, nawet teraz, może Wy nie słyszycie, ale mam lekką chronotną.
Od dwóch czy trzech dni bardzo dużo lata samolotów odrzutowych.
W ciągu dnia.
Teraz, o tej porze, gdzie to już jest, no... która to jest?
Za 5.22.
I te samoloty gdzieś tam w oddali latają.
Słychać je?
Nawet w tej chwili słyszę.
Jesteśmy bardzo krótko przed czymś, co postawi Polskę na baczność.
A może inaczej.
Gdzie wtedy my będziemy postawieni na baczność.
Wszystkiego dobrego.
Do jutra. Pozdrawiam.