Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dzień dobry, dobry wieczór, jestem już późno, 11, prawie 12 po 21, ale jestem, państwo też się już pokazujecie, dzień dobry, dobry wieczór, chociaż bliżej lata, niedługo najdłuższy dzień w roku, najkrótsza noc w roku, więc można już mówić jeszcze dzień dobry.
Dzień dobry, Patryk, hej, Tymek, Sysak, hej, Eryk, Sen, witam, Małgorzata, Serafin, hello, Madzia, Marmat, hej, Gregory, 555, cześć, Mops, 3 głosuję przeciwko Sorosowi, tak napisał, Marcin, Szady, będzie duchowość, zaraz zobaczymy co będzie,
Paladin,
Inz.pl, witam, Marlos, 4, halo, Martyna M., pozdrawiam i wszyscy państwo, którzy jesteście, jeszcze co nieco można mówić, ja na razie przekornie napisałem przed ciszą wyborczą, bo to za moment już cisza wyborcza, 10, 11, 12, 3 godziny, niespełna 3 godziny do ciszy wyborczej, także możemy jeszcze co nieco rozmawiać.
Nie wiem, czy słyszeliście, ktoś ze sztabu Trzaskowskiego poszedł, ze sztabu, no, ludzi wspierających społeczność Trzaskowskiego, poszedł do jakiegoś hospicjum i wręczał tam ludziom ziemniaki, no, surowe ziemniaki, w obierkach, marne to, przy okazji robiąc sobie fotki i inne rzeczy,
ja chcę być cały czas apolityczny i staram się na tych audycjach być apolityczny, co innego jest mówienie coś o polityce, a co innego jest w takich właśnie walkach wyborczych, chcę być z państwem uczciwy, tak jak powiedziałem państwu, że głos oddałem w pierwszej turze i chwilę o tym powiem i zaraz będę robił audycję na tematy, o które pytacie
i będę starał się skupiać, ale żeby być uczciwym, w pierwszej turze poparłem Grzegorza Brauna, absolutnie nie żałuję tego wyboru, jeszcze zaznaczam, nie godzę się z niektórymi, może przesadnymi wyczynami pana Grzegorza Brauna,
ale z jego retoryką, z jego bardzo...
świetnymi odpowiedziami w wielu wypadkach
i w ogóle z jego światopoglądem politycznym zgadzam się i uważam, że byłby to świetny prezydent, niestety nie ma już o czym mówić w tej chwili,
jedyne co można mieć nadzieję to to, że pan Braun stworzył partię, to chyba się nazywała Konfederacja Koronawirusa,
jeżeli się nie mylę, to ma szansę, ma szansę stworzyć siłę i jeżeli dobrze będzie tworzył swój...
jeżeli się nie zmieni, jeżeli się nie sprzeda, a wątpię w to, to jest szansa na stworzenie się jakiegoś fajnego nurtu politycznego,
który może być w przyszłości bardzo ważny.
Bardzo wyrazisty.
Miejmy nadzieję.
Na kogo teraz zagłosuję?
Ja osobiście, oczywiście państwo macie pełne prawo do swoich wyborów,
a ja nie mam prawa osądzać tego.
Pozwólcie, że sobie można jeszcze dać trochę upustu tymi wyborami, ponieważ robię audycję na żywo bardzo krótko przed ciszą wyborczą.
Ktoś tu napisał, tylko Zorro.
Sławomir Wolski.
A Łukasz S. napisał, boję się starości, przeraża mnie niebyt i ona.
Co pan powie?
Ona to ja rozumiem śmierć, tak?
No niebyt.
Niebyt.
Jeżeli zaglądasz tu na moje audycje, to szereg audycji tyczy spraw, którymi się zajmuję.
I tu wiele razy miałem przypadki, gdzie wyraźnie widać, że dusza po dzielniu się od ciała istnieje, funkcjonuje.
Nie jest to żadna jakaś moja, moje gdybarstwo, tylko wiele spraw, które wykonałem w swoim życiu na to wskazuje.
Żyjemy.
Żyjemy nadal.
Czasami się łapię na takiej myśli.
I zaraz wrócimy do wyborów.
Czasami się łapię na takiej myśli, że, no bo tak, człowiek jest im starszy, tym coraz bardziej odczuwa jakieś tam elementy niedołężności.
Ja to też w sobie czuję.
I powiem Państwu, że czasami przychodzą takie wiadome myśli, ja mówię, ja pierdzielę, ale jeżeli jest to życie tam.
Jeżeli te różne przypadki, które miałem, są dowodami na to, przepraszam, bo jest duszno, więc chciałbym parne powietrze.
Więc oderwanie się od ciała to jest uwolnienie duszy.
Raptem zaczynamy być sprawniejsi, szybsi, uniwersalni.
To może być nawet zabawne, fajne, doskonałe.
A nie niebyt.
Właśnie to, że w życiu...
Mało dociekamy, mało obserwujemy, mało analizujemy, powoduje, że tracimy wiarę.
A przecież tu nie tylko o wiarę chodzi, a też o postrzeganie.
Tracimy wiarę i wtedy co pozostaje?
No wtedy pozostaje właśnie niebyt.
I ona.
Czyli śmierć.
Nie marnujmy życia.
Bo nie ma niebytu.
A też w pewnym sensie nie ma śmierci.
Jest opuszczenie zużytego ciała.
A to nie śmierć.
To wyprowadzka w pewnym sensie z ciała.
Ciało i duch.
To jest symbioza.
Ciało i duch, drodzy Państwo, nawzajem się wypełniają i spełniają.
Bo pomyślcie.
Duch, dusza.
Ona może mieć bardzo bogatą jaźń.
Może sobie wiele wyobrazić.
I to, co sobie wyobraża, jest pięknem zaraz.
Bo jeżeli jesteś duszą, czyli jaźnią, ale niematerialną, to wszystko, co sobie wyobrazisz, powstaje.
Ja już o tym kiedyś mówiłem.
Bo równasz się swojej wyobraźni.
I jesteś tylko tym.
I aż tym.
Natomiast jeżeli taka jaźń wchodzi w ciało, ogranicza swoje możliwości.
Ciało ogranicza możliwości duszy bardzo mocno.
Ale zarazem daje duszy odczuć przeżycia psychofizyczne tak niebywałe,
że sama dusza by nie była w stanie tego osiągnąć.
Na przykład miłość, zakochanie się w istocie cielesnej,
którą spotkamy.
Prawdziwa miłość to jest nieprawdopodobnie wspaniałe przeżycie,
które nie trwa chwilę, a trwa długi czas, czasami całe życie.
Miłość, seks, to są rzeczy, które sama dusza by nie przeżyła.
Do tego musi być pewne indywidualizm.
Indywiduum jeszcze jak ciało.
Więc dusza, żeby nabrać przeżyć, które potem może odtwarzać,
jest ich właścicielem.
Chodzi w ciało.
I chyba na tym polega ogólnie nasze istnienie.
Że nasza wieczność jest przerywana.
Nasza wieczność jest ciągłym narodzinami, śmiercią.
Narodzinami, śmiercią.
To jest bardzo racjonalne, bardzo sensowne, moim zdaniem.
Przepraszam, jakaś alergia.
Mam lekki katar przez tą alergię.
To jest racjonalne, ponieważ właśnie w ten sposób
dusza może uzyskiwać sprawę,
a spełnienie i sprawdzać się też jest obciążona pokusami różnymi,
próżnością, uzależnieniami.
Ale z tym wszystkim można walczyć.
I trzeba się pilnować.
Tak to bym powiedział a propos tej próżni, pustki,
której się ktoś boi i której nie ma, moim zdaniem.
Ktoś pyta.
A winegar, drinker, sutener czy kelner Brukseli?
No tak.
Dawid Pokus pisze.
Miał pan kiedyś proroczy sen?
Parokrotnie.
Jeden sen do dzisiaj uważam go za proroczy,
a do dzisiaj nie wypełnił się.
Mam nadzieję, że się nie wypełni.
Mianowicie śniło mi się kiedyś,
że byłem w takiej jasnej jaskini.
Tam było wiele osób, tak jakby Europejczycy.
Było tam z 20-30 osób.
Ja byłem wśród nich.
Siedzieliśmy na jakichś kamieniach w tej jaskini.
A wokół nas byli jacyś bojownicy arabscy
z bronią, z turbanami.
I pamiętam, czuliśmy beznadzieję.
Ja tam czułem w tym śnie beznadzieję,
będąc tak jakby jeńcem z tymi ludźmi.
I strach. Ogromny strach.
Ja opowiadałem kiedyś na sen na audycji.
Mam nadzieję, że ten sen się nigdy nie potwierdzi.
W rzeczywistości.
Ale coś takiego mi się śniło mocno.
Wiele snów miałem proroczych.
Mówiłem też kiedyś o tym.
Joanna Buczyńska pisze tylko Nawrocki.
I znaki wykrzykników.
Przepraszam.
Tomasz Cymbała.
Panie Krzysztofie, może wizja Polski roku 2050.
To może wiele wyjaśnić.
Nie, to za daleko.
Wizja Polski 2030.
Ponieważ 5 lat.
Tyle właśnie idę.
Trwa kadencja prezydencka w Polsce.
Ja uważam, że te 5 lat
są decydujące co do losów Polski.
I bynajmniej nie chodzi tu
jaki prezydent będzie nami rządził.
Tylko sytuacja na świecie.
Jest w bardzo zaawansowanej fazie
wszelkich przemian gospodarczych,
siłowych, militarnych
i wszelkich innych zależności
między sojuszami i państwami.
I te 5 lat
jest czymś bardzo ważnym.
Nie wiem czy państwu
powiedzieć dzisiaj
na kogo ja zagłosuję.
Czy powiedzieć to po wyborach.
Bo nie chciałbym.
Ale mam nadzieję, że wy wszyscy macie swoje zdanie.
I każdy z was będzie wiedział
na kogo iść głosować.
Według swojego sumienia.
Zaraz się skupię na temat 2030.
Właśnie tak przed ciszą wyborczą.
Zwyrol napisał
wybory to iluzja.
Coraz bardziej mi się tak wydaje.
Tu jest kwestia bardzo istotna.
Ja w ostatniej audycji
przed tą
pokazywałem państwu
fragment filmu z mojej audycji
z września 2024 roku,
kiedy wypowiadałem się na temat
wyborów prezydenckich w Polsce.
I powiedziałem, że
pojawi się
mężczyzna o dość silnym charakterze.
Który wyskoczy jakby nie z polityki.
I powiedziałem, że on
może wygrać wybory.
Chociaż nie powiedziałem to twierdząco.
Ponieważ
może to nie oznacza, że wygra.
Logika.
Drodzy państwo w tej chwili bardzo łatwo
trafić lub nie trafić.
Jest dokładnie 50% na 50%.
Kto wygra wybory?
Logika, sugestia
jest tutaj ogromna.
Także jakieś przekonania moje
na pewno miałyby na to wpływ.
Więc ja nie będę próbował.
Jeszcze jedną rzecz biorę pod uwagę bardzo mocno.
Drodzy państwo
możliwość mataczenia w wyborach
zwłaszcza
partii czy polityków, które
mają dostęp do mediów
i do różnych
instytucji jest pewna.
Ja nie twierdzę, że ktokolwiek ma zamiar
mataczyć w tych wyborach.
Ale widząc
co się działo ostatnio w mediach
w wykonaniu pana
premiera Tuska.
I różnymi innymi
wygimasami
medialnymi.
Gdzie stawia się oszczerstwa
w stosunku do człowieka, który
kandyduje na prezydenta.
I mówi się o takich
rzeczach przy okazji
kiedy pan Rymanowski pyta
pana premiera czy
przecież ABW sprawdzało
dwukrotnie za czasów
kadencji Tuska. Tegoż człowieka
pana Nawrockiego.
Pan Tusk powiedział, że to zostało
prawdopodobnie źle zrobione.
A pan Morawiecki go zapytał czy
czy są jakieś dowody
na przestępstwa tego człowieka.
On powiedział, że nie ma. Ale zarazem
zaczął się powoływać na
dziwnych ludzi.
Nie wiem. Wydaje mi się
że stawka tu jest bardzo
duża. Jeżeli
wygrałby wybory Trzaskowski
to Tusk ma
w tym momencie władzę
pełną
decyzyjności
w naszym kraju.
Zawsze jest bezpiecznie
jeżeli władza
która rządzi
rząd który rządzi
ma jakiś wentyl
który będzie
kontrolował tą władzę.
To obojętnie kto rządzi
zawsze powinno być
powinien być taki wentyl
wtedy
wtedy jest ta demokracja pewniejsza.
Łukasz Piechocki
Trzaskowski ograniczenie
naszych praw
Neomat
szczęść Boże
Pan Grzegorz
Braun
zadeklarował, że
nikt nie odda głos
na Nawrota
dlatego ja pójdę
za głosem
osoby na którą głosowałem
i zagłosuję
na Nawrockiego
Oczywiście Państwo
absolutnie nie musicie iść
moim wyborem
Państwo musicie w swoim sumieniu
w swojej analizie
w swoich przekonaniach
ja te przekonania szanuję
i
musicie sami
zdecydować
na kogo pójdziecie głosować
ja posłucham
Brauna, ale to znaczy
nawet Braun
na którego głosowałem
nie powiedział tego
to i tak wybrałbym Trzaskowskiego
z tego względu, że właśnie
traktuję go jako wentyl
pewnej kontroli
nad tym
co obecny rząd robi
i chce robić
a Ewa
Bernacka pyta
witam Agnieszko
kiedy Krzysztof ma urodziny
ale Agnieszko
ja mam 1 czerwca urodziny
oj w dzień wyborów
w dzień wyborów 1 czerwca mam
urodziny
62
jak to zleciało
Kadol z 773
unieważnią wybory
no nie powinni
unieważnić
Neomat kogo
znaki zapytania
tutaj nie wiem
może do kogoś on to pisze
Monika Wojewoda
prawidłowo
panie Jackowski
no tak
a zaraz pomyślimy
o roku 2030
tak właśnie na luzie
Beata Stojek
napisała
a ja ci też głosowałam na Brauna
teraz będę na Nowrockiego
tak
a Anna Maria
Jackowski głosujesz na PiS
nie
Anna Mario
jakbym powiedział
żona Trzaskowskiego to byś powiedziała
że głosuje na PO
to polega na tym
że ja nie głosuję na PiS
ja czuję się obywatelem
czuję się patriotą
i chodzę na wybory
z tego względu
że takie mam prawa
a to na kogo teraz mam głosować
to jest wybór większości
to większość postawiła mnie
przed tym
żebym poszedł
i na kogoś zagłosował
wybrałem Nowrockiego
natomiast ja głosowałem
jeszcze raz mówię na Brauna
a nie na PiS
Jim1235
czy dusza pamięta
swoich krewnych
ze wszystkich swoich wcieleń
tego ci nie odpowiem
przepraszam muszę
przepraszam sekundkę
wybaczcie
ja nie wiem czy dusza pamięta
inne swoje wcielenia
nie mam tak dalekiej wiedzy
ale jestem przekonany
że wszystko to co bierzemy
od siebie
z tego życia
i następuje
bardzo ciekawa kwestia
jeszcze raz powtarzam
bo musimy sobie uświadomić
czym my jesteśmy
bo zobaczcie widzicie mnie
ciało
gdybym ja mógł was widzieć
w tej kamerce
to bym powiedział o widzę was
widzę jesteście
ale zwróćcie uwagę
my widzimy ciała
z których prędzej czy później odejdziemy
ale to ciało
teraz żyje
czyli wy ja
całe przeżycia mamy w swojej pamięci
nasza tożsamość
jest zbudowana właśnie
z całej tej pamięci
teraz zastanówcie się
ciało umiera wtedy kiedy wyjdzie dusza
i kiedy dusza wychodzi
z ciała
wtedy dzieje się coś takiego
że cała ta pamięć wychodzi
wszystkie te przeżycia
a ciało staje się martwe
właściwie nic nie znaczące
kompletnie puste
a wszystkie przeżycia
to jest ta twoja jaźń
i wtedy
zabierasz
wszystko i wszystkich z sobą
niepotrzebna ci materia
więc wszystkich kogo byś miał
w jaźni będą dalej żyli
ponieważ i ty będziesz
niematerialną
jaźnią podobnie jak twoje wspomnienia
są niematerialną
jaźnią mimo że działy się w materii
w twoim życiu
nie wiem czy dobrze się wyraziłem
czy mnie dobrze zrozumieliście
oddzielenie się od ciała jest
pewnym wyzwoleniem
ale też nie obdziera nas
z naszych wspomnień
przeżyć
wręcz przeciwnie ożywia
te wspomnienia i przeżycia
ja już to kiedyś mówiłem
na przykład
wyobraźcie sobie taki moment
bardzo kogoś kochacie
jesteście już latami z tym kimś
i ten ktoś
zostaje sam bo wy odeszliście
nie ma was
umarliście
wiecie że wy możecie do wielu rzeczy
wracać tam
i przeżywać to na nowo
to nawet nie będzie nudne
bo za każdym razem jak będziecie to przeżywali
to tak jakbyście to przeżywali pierwszy raz
tak jest to w mojej ocenie
w moim poczuciu skonstruowane
dlatego
bardzo ważne jest w życiu
jakich wspomnień
nabieramy
jak to życie przeżywamy
bo jeżeli
toczymy życie złe
to po prostu mamy
taki materiał do
do przeżywania
do powielania
a jeżeli przeżyjemy życie
fajnie wręcz wspaniale
i ono się będzie składało z wielu przeżyć
dobrych w stosunku
do innych
waszych intymnych
nieintymnych
ambicjonalnych
wtedy wszystko to
jest wasze
i ktoś kiedyś
tak mówimy
no jest człowiek ma już trochę lat
i mówi a wspominałem swoje dzieciństwo
boże jaki to był inny świat
jak było fajnie
ale to nie zginęło
to w tym świecie materialnym przeszło
tego nie ma
ale w twojej jaźni będziesz mógł
bywać w tamtym świecie
kiedy będziesz chciał
będziesz mógł tam wracać
to jest wspaniałe
czyli można powiedzieć
że jesteśmy w życiu cielesnym
takimi kolekcjonerami
w każdym wcieleniu
tworzymy nieświadomie
jakość
jakiegoś swojego życia
istotne jest żeby to życie
przeżyć dobrze
bo tu się równa właśnie ta
ta religijna
ta religijne
tezy
że albo pójdziesz do
piekła albo do nieba
tylko drodzy państwo
dlaczego my uważamy że
do piekła
ktoś nas strąci
pójdzie jeżeli źle życie przeżyjesz
jeżeli skrzywdzisz
różnych ludzi
jeżeli będziesz karcił krzywdził
jeżeli nienawiść
złość będzie twoim pokarmem
to ty to zabierasz z sobą
i kiedy odejdziesz
z ciała ze swoimi przeżyciami
i będziesz mógł nimi dysponować
zrozumiesz
że zbudowałeś piekło
w którym jakiś czas przyjdzie ci
funkcjonować
dopóki się znów nie narodzisz
i znów nie zaczniesz budować czegoś nowego
piekło
a
człowiek dobry