Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dzień dobry.
Pierwszy w historii powrót z Warszawy jechałem 7 godzin do Człuchowa, gdzie z natury w jedną stronę ta droga trwa 4-4,5 godziny.
7 godzin. Były blokady na trasach rolnicze, pełno traktorów.
mimo, że
przez pewien moment jechałem wręcz
jakimiś okrężnymi
drogami, a wręcz
przez chwilę drogą polną
to
jak najbardziej jestem za
rolnikami
i nie żałuję
tych siedmiu godzin
niech walczą
o to co
należy się im i nam
to bardzo ważne.
To tyle.
Moje przygody właśnie
i poczucia, czym są te blokady.
Ja to ja jechałem samochodem osobowym,
ale tymi wertepami jechały też
samochody ciężarowe, tiry.
Byłem w szoku, jak taki tir jest w stanie
przejechać taką wąrzutką drogą,
a jednak poprzejeżdżały.
No tak, dobry wieczór, witam Pani Jackowski, dobry wieczór Panie Krzysztofie, witam Adam, wojna, Akita, witam, tak Adam się uparł na słowo wojna, tak.
Państwo, pamiętacie, jak jeszcze w tamtym roku, w okresie listopada, grudnia,
kiedy się zastanawiałem nad 2024 rokiem, powiedziałem, że już w marcu
będzie wisiało coś w powietrzu, będzie się robiło niebezpiecznie.
Zobaczcie, mamy końcówkę lutego, bliskość marca.
I wielu z Was słyszało to, co mówi premier Słowacji, który powiedział, że jemu jest wiadomo, on w ogóle zastrzegł, że zrobi wszystko, żeby wojsko słowackie nie uczestniczyło w konflikcie.
i powiedział, że jest mu wiadome, iż niektóre państwa na podstawie jakiejś umowy dwustronnej z Ukrainą rozważają lub decydują o wysłaniu wojsk.
wojsk. Dzisiaj temu
premier Tusk
zaprzeczył, ale
pamiętacie jeszcze kilka dni
wcześniej premier Tusk
mówił do nas
takie słowa, które
bez wątpienia
wskazują na,
wskazywały wtedy na coś,
że nas coś czeka bardzo
poważnego.
Proszę Państwa,
jak się tworzy,
jak się tworzy
przyzwyczajanie
tłumu ludzi,
narodów do pewnych
decyzji. A no
przez wałkowanie
pewnych
informacji, które
wydawać by się mogło
są nie do przyjęcia, no bo przecież
chyba każdy z nas, jak jeden mąż, powie, że
w ogóle kto chce,
kto przy zdrowych zmysłach
chciałby uczestniczyć w czymś, co nazwane jest militarny konflikt.
To jest nie do pomyślenia, ale właśnie zwróćcie uwagę,
że narracja o konflikcie, o tym, że powiedzmy państwa europejskie
lub niektóre państwa europejskie mogą przystąpić do konfliktu,
to jest wałkowany już długi czas.
A to mówi o tym szef NATO,
a to mówią jacyś z osobna politycy europejscy,
a to mówią analitycy.
Dużo, dużo tych informacji pada w naszym kierunku.
I tak jak powiedzmy jeszcze półtora roku temu,
Dwa lata temu mówiło się, że istnieje konflikt Rosja-Ukraina, Ukraina-Rosja. Mówiło się o wspieraniu i to jest fakt, to miało miejsce, natomiast nikt nie brał w ogóle pod uwagę jakiejś dyskusji, że stanie się konflikt.
Proszę zwrócić jeszcze uwagę na to, że powstaje coraz częściej medialna narracja, że jeżeli Ukraina by przegrała, to następni powiedzmy jesteśmy my itd.
Zwróćmy uwagę, że tak działa socjotechnika przez rzucanie informacji twierdzących, potem niektóre się wyklucza.
Tak jak powiedzmy jeszcze raz premier, który mówi kilka dni wcześniej słowa, które wydawać by się mogło są jak najbardziej groźnymi słowami, ale drodzy Państwo, socjotechnika, zwróćmy na pewną rzecz uwagę.
Ja Państwu puszczę trzy fragmenty wypowiedzi. To będzie wypowiedź Pana Tuska właśnie sprzed kilku dni, Pana Hołowni też z niedalekiego czasu i Pana Kosiniaka-Kamysza też z niedalekiego czasu.
To jest bardzo ważne, bo to jest trzech ważnych polityków obecnie w naszym kraju.
I drodzy Państwo, i chodzi o to, no ale wielu z Was to czytało, to słuchało,
Ale weźmy taką kompilację trzech wypowiedzi z niedalekiego czasu.
Trzech obecnych, ważnych polityków.
Jeden jest premierem, drugi jest marszałkiem Sejmu,
trzeci jest ministrem właśnie od spraw militarnych, od wojska.
Słuchamy.
Momencik to zrobię.
Momencik, momencik.
Już, już, już.
Już, posłuchajmy.
Jesteśmy naprawdę bardzo przyjęci. My w Polsce też musimy zdać być może najtrudniejszy egzamin od niepamiętnych lat i nie chcę epatować polskiej opinii publicznej zbyt mocnymi sformułowaniami,
ale uwierzcie mi Państwo, sytuacja, w jakiej znalazła się Europa, Ukraina, Polska, wymaga skupienia energii i maksymalnej solidarności nie tylko z Ukrainą, ale także całego polskiego narodu.
bo te wyzwania, które są przed nami, są naprawdę pierwsze tego rodzaju od kilkudziesięciu lat i dlatego jestem tak bardzo tym przejęty, bo sytuacja jest naprawdę krytyczna.
Mam dla was dwie wiadomości, złą i dobrą. Zła jest taka, że ani Putin nie odpuści, ani świat nie stanie się nagle spokojnie.
To znacie dokładnie. Nie będę Was tutaj zamęczał tym.
I pan Kosiniak-Kamysz.
Już, już. I pan Kosiniak-Kamysz teraz, jako trio.
Na prośbę wysokiego przedstawiciela, na prośbę Unii Europejskiej,
Polska wypełni lukę, która powstała w przygotowaniu jednostek do sił szybkiego rozmieszczenia.
To potrzebne jest wypełnianie okresu przejściowego, który trwa do końca 2025 roku. Od czerwca tego roku do połowy przyszłego roku powstała luka. Nie było państwa członkowskiego, które mogłoby wystawić jednostkę gotową do podjęcia takich działań.
podjęliśmy decyzję, że Polska tą lukę wypełni.
Jest duża wdzięczność ze strony Komisji Europejskiej
i wysokiego przedstawiciela, że to właśnie my bierzemy na siebie odpowiedzialność.
To jest nasza odpowiedzialność, żeby pobudzać całą Europę
do jak najsilniejszego działania na rzecz wsparcia walczącej Ukrainy.
Tak, to jest państwo.
takie właśnie
newsy, takie
słowa, potem
trochę uspokojenie,
no bo zwróćmy uwagę, to co powiedział
premier Słowacji,
bardzo dużym echem
odbiło się w mediach, a też
wśród różnych portali
społecznościowych,
no i ludzie
zaczęli się niepokoić.
Więc zwróćmy uwagę, że dziś pan premier sytuację uspokoił, mówiąc, że obecnie nie ma w planach wysyłania polskiego wojska na front.
ale musimy zrozumieć, że w naszych głowach
powstaje już pewne zamieszanie
podobnie jak z tym, co powiedział premier kilka dni temu
co tu Państwu puściłem
po raz wtóry zresztą
ale to są ważne słowa
premier wyraźnie nam powiedział, że czeka nas coś
czego od kilkudziesięciu lat nie przeżywaliśmy
no chyba nie trzeba się wiele zastanawiać
każdemu z nas się to kojarzy z jednym.
Z 1939
rokiem.
Drodzy Państwo,
mamy
lada moment marzec,
pod granicami
wschodniej Polski
i nie tylko, ale też głównie
mnóstwo żołnierzy,
którzy są ćwiczenia
na to
do końca
Maja. Te wszystkie
elementy i to,
co słyszymy i co mówią
politycy, bo przecież premier
Słowacji nie jest idiotą.
To jest poważny człowiek,
który powiedział
słowa. Możecie Państwo sobie
wpisać to w internet, przeczytać.
To są poważne
słowa.
Więc w tym przypadku
jest to
tak, jak gdyby, mi się to kojarzy jakby
jak gotowanie zupy,
że dobrze,
woda się zagrzewa, wrzucamy tam
kawałek mięsa, kawałek
jakichś kawałki
warzyw, zaprawiamy
to, solimy,
no i
z tego mętliku
zaczyna się gotować
zupa, po jakimś czasie
nabiera smaku, warzywa,
mięso, wydzielają
swoje
jakieś pozytywne
zapachy.
No i wychodzi z tego smaczna zupa.
Ten przykład nasuwa mi się
dlatego taki, że
w tej chwili jest woda letnia
w tym garku
i wrzuca się właśnie
marchewkę,
pietruszkę, tam jakieś inne rzeczy,
przyprawia, wrzuca się mięso.
To taki chaos.
I wcale ta zupa nie wydaje nam się
smaczna. Ona się musi
podgotować. Jesteśmy
przyzwyczajani do tego
w sposób
w sposób dosyć
szybki,
ale prawdopodobnie
nie jest to wykluczone,
że właśnie do końcówki
maja, do czerwca
ta zupa się musi ugotować.
To musi być
coś takiego, że mętlik w naszej
głowie, będzie
na tyle duży,
że my zaakceptujemy wiele,
ponieważ już wielokrotnie to słyszeliśmy.
Różna narracja w kierunku
tego, będziemy uczestniczyli
w konflikcie, nie będziemy uczestniczyli w konflikcie
i znów będziemy, a może tak,
a może nie, a może tak.
I nasze myśli,
nasz mózg odbiera to jako
element dyskusyjny,
ale możliwy.
I prawdopodobnie w tej socjotechnice o to chodzi, że my jesteśmy trochę skołowani, czy politycy grają i się bawią, czy nie grają i się nie bawią.
W głębi tej techniki jest to, że coraz bardziej nasz umysł odbiera to, że jest całkiem realne, że np. nasze wojsko może pójść na konflikt, a być może nie tylko nasze wojsko.
Więc tak to działa moim zdaniem i absolutnie moim zdaniem nie wygląda to na...
Wiecie, politycy starają się być poważni i politycy nie mówią słów celowo po to, żeby za kilka dni im zaprzeczać, zaprzeczać temu co mówili.
A tutaj tak się dzieje, bo rozumiejąc premiera wypowiedzi sprzed dosłownie kilku dni, powiedział co sami słyszeliście, a dzisiaj mówi, że absolutnie nie zamierza wysłać wojsk.
W naszej głowie zostaje mimo wszystko alternatywa, że jednak może być inaczej, odwrotnie.
Zaczynamy się z tym w jakiś sposób podświadomie godzić i to rozumieć
Zaraz się będę skupiał na temat właśnie marca, kwietnia, maja, czerwca
Chcę Państwu powiedzieć, że parokrotnie
Tak jak powiedziałem, że marzec będzie już
Że marzec nas ostudzi ze złudzeń, że będzie spokojnie, będzie bezpiecznie
No i zobaczcie, jeszcze marca nie ma, a już jest niepewność w naszych głowach i wielka dyskusja, z którą stronę tu pójdzie, niepokój.
A powiedziałem, że coś groźniejszego może się wydarzyć w czerwcu. Kilkukrotnie mi to wyszło w moich poczuciach.
Na ten temat się będę dzisiaj zaraz skupiał
Strażnik Teksasów
Dlaczego Teksasów?
Duda wcześniej powiedział w Paryżu
Że jeszcze nie ma zgodności
Co do wysyłania wojsk na Ukrainę
To pokazuje, że to się niebawem wydarzy
Bardzo mądre spostrzeżenie
Strażniku Teksasów
A Madeusz Marek,
będzie wizja Jacku?
Znak zapytania.
Tu nie ma co myśleć i gęgać,
a trzeba się skupić.
Oczywiście, że
po gęganiu będzie wizja.
Tak jak zapowiedziałem w tytule.
ju ju ju ju ju Ju sekundk Drodzy Pa
A, Domingo89.
Na audycji jest wielu Czechów i Słowaków.
Może wizja z premiera Słowacji, panie Jackowski?
A, wiesz co? Wydrukuję sobie.
Napiszcie mi.
Ten pan ma charakterystyczne nazwisko, ale nie pamiętam.
Potrudźcie się.
Napiszcie mi, jakie nazwisko ma premier Słowacji.
Już można wpisać premier Słowacji.
O, jest Fico.
Fico.
Robert Fico
dobrze wpisujemy
Robert
Fico
dobrze jest pan Robert Fico
i to z Macronem
ale dobrze
tutaj jest grafika
dobrze pan Robert Fico
już, już, już, już, już
ale przekaz
jeszcze naszego pana premiera
oj mały obrazek, muszę
wybrać inny
już
już proszę
aha, tu będą małe
przepraszam, bo ja muszę to powiększyć
dobrze
Ok, teraz
Chyba dobrze wypowiadam
Nazwisko tego pana
Dobrze, mamy to zdjęcie
Drukuj
Mam nadzieję, że się
O nie, nie zawiedzie mnie
Drukarka
Jeszcze wydrukujemy pana premiera
Na posiłku
Ja chciałem tak z niczego, ale skoro, dobrze, to niech będzie.
Tak, mamy pana premiera Słowacji.
A teraz jeszcze weźmiemy pana Tuska.
Już już jest.
Drukuj.
Już.
Drukujemy.
Okej.
I to wystarczy.
Dobrze.
Premier
Czech
Słowacji, przepraszam, tak wygląda.
To jest pan,
chyba dobrze wypowiadam,
Fico albo Fico.
Fico chyba.
A jak wygląda premier
nasz,
każdy wie.
Dobrze. Najpierw jednak tak sobie z powietrza pomyślę. Oto marzec, kwiecień, maj, czerwiec.
Dajcie się tylko nastroić.
Dziękuję.
Są dwa plany, dwie perspektywy.
mam wrażenie, że błędem będzie
błędem by było
gdybym
zaczął się skupiać
na problemie tylko
naszego rejonu
bo w tym przypadku
nie chodzi tylko o Ukrainę
spodziewane jest
większe wydarzenie
i moje poczucie, zresztą nie pierwszy raz,
kieruje mnie na Bliski Wschód.
Tam się odgrywa coś bardzo ważnego,
chociaż ani tego za bardzo nie widać,
ani o tym się za bardzo nie mówi.
Jak gdyby ten problem właściwie nie istniał.
Ja mam wrażenie, że całe zagrożenie spotęgowania się konfliktów na świecie i konfliktu z Rosją, nie tylko ukraińskiego, a być może pewnych jeszcze innych państw, polega na tym,
może inaczej, że są to dwa problemy
połączone z sobą, ale
niezauważalne
nie mówi się o tym, że to są problemy
połączone z sobą
Bliski Wschód
jest w działaniach
amerykańskich
no oczywiście
izraelskich także
z racji tego, że to Izrael ogłosił
stan wojny, a też to, że Bliski Wschód to jest teren, że jeżeli rozgorzeje na świecie poważniejszy komplikt,
to można powiedzieć, że Bliski Wschód to jest zajęcie strategiczne Stanów Zjednoczonych.
I rzecz polega na tym, że jest obawa, że niektóre kraje, być może Chiny, być może Rosja, być może Iran,
być może jeszcze jakieś inne kraje, w którymś momencie zaczną reagować i z tego może powstać poważny konflikt.
To, co jest wokół Ukrainy, to jest pilnowanie drugiego frontu na taką okoliczność.
Więc, żeby rozumieć, co się tu dzieje, musimy zerkać na Bliski Wschód.
Aktualnie na Bliskim Wschodzie
Sytuacja jest lekko uspokojona
Ponieważ Izrael
Zgodził się na przedłużenie
Troszeczkę
Uspokojenie
Tych
Rzeczy, które robią w strefie gazy
Ale
Sytuacja tam jest cały czas
To jest wojna
I cały czas jest napięta
to działania
na Bliskim Wschodzie
mogą spowodować,
że tu
u nas
pewne państwa
prędzej czy później
będą musiały wysłać
na Ukrainę wojska,
ponieważ otworzy się
oczywisty front
otworzy się oczywisty front,
a właściwie dwa fronty.
Blisko wschodni
i przez to europejski.
To nie będzie wysłanie wojsk
jakichkolwiek kraju europejskiego
w rejon Ukrainy
bez powodu.
Albo z powodu tego,
że powiedzmy obrona Ukrainy się załamuje.
To będzie reakcja na rozszerzenie się w innym rejonie,
a tym innym rejonem jest Bliski Wschód,
rozszerzenie się konfliktu światowego.
...
Ale zwróćcie Państwo uwagę na pewną rzecz, bardzo ważną, bo pomyślmy strategicznie jako NATO. NATO dostaje w kość strategicznie dokładnie w tych dwóch miejscach.
Bo zwróćcie uwagę, jeżeli Rosja pokonałaby Ukrainę, to zmieniałoby już sytuację bardzo mocno, ponieważ po pierwsze Ukraina jest buforem Europy od Rosji,
A też Rosja by się zbliżyła do Europy, a Polska stałaby się dla innych krajów europejskich buforem.
Ale tu nikt by się tym nie martwił, załóżmy specjalnie, tylko problem jest taki, że w pewnym sensie NATO dostaje w kość, bo istnieją przepisy, które mówią, że do NATO mogą należeć państwa, które nie graniczą z Rosją.
Rzekomo jest takie porozumienie, niech mi ktoś poprawi, jeżeli się mylę.
Ale zwróćcie uwagę, NATO dostaje też w kość mocą na Bliskim Wschodzie, a tam jest Europa, a tam leży Izrael.
że Izrael nie należy do NATO, to Izrael jest bardzo powiązany politycznie ze Stanami Zjednoczonymi i vice versa.
A tam już zostały pewne tereny, ponieważ Iran i Arabia Saudyjska od 1 stycznia weszły do BRICS-u, czyli bardziej skierowały się w kierunku Rosji i Chin i nie tylko tych państw.
musimy brać pod uwagę to, że jako teren, w którym leży Izrael,
a też wpływów amerykańskich, niekoniecznie pokojowych, jak znamy to z przeszłości,
może się rychło, albo już się rychło kończy przez to, że właśnie Iran i Arabia Saudycka
weszły do BRICS od 1 stycznia.
To są dwa punkty strategiczne,
czyli Ukraina i Arabia Saudyjska i Iran,
na które już właściwie Ameryka nie ma wpływu
takiego, jaki miała.
A wiadomo, że ta organizacja BRICS
może się umacniać w różnych uchwałach międzynarodowych,
może też stworzyć wspólną walutę.
i dla Stanów Zjednoczonych jest to bardzo niekorzystne.
Więc Ameryka traci bardzo dużo, biorąc pod uwagę więź z Izraelem też.
Izrael też jest w trudniejszej sytuacji, będąc tam i czując oddech wpływu na Iran
i na Arabię Saudyjską Chin i Rosji.
Więc to są dwa przyczółki,
których NATO traci.
I to mogą być dwa fronty.
Pierwszy front na Bliskim Wschodzie
to głównie
Stany Zjednoczone,
być może Wielka Brytania
i Izrael.
A drugi front
nie sądzę, że cała Europa,
a powiedzmy
niektóre kraje.
Powiedzmy, że ten plan jest od dawna
ustalony.
Dlaczego?
Dlatego, że pamiętacie Państwo?
Półtora roku temu trzymając zdjęcie Bidena, prezydenta Stanów Zjednoczonych, mówiłem, że pan Biden jest pewny, że jeżeli jakiekolwiek państwa miałyby uczestniczyć w konflikcie z Rosją w kwestii Ukrainy,
to będzie to
4, 5, może 6 państw
ale nie wszystkie
czyli nie wszystkie z NATO
a może 6 państw
a teraz się okazuje w ogóle
że zwróćcie uwagę
raczej Stanzy Oczone
nie będą angażowały się w konflikt
z Rosją
tylko są
bardziej nastawieni na
i
trzymają się tamtego
coraz głośniej jest o tym, że Stany Zjednoczone
raczej,
to mówią specjaliści
od polityki, raczej
nie będą angażowały się
w działania,
jeżeli by przyszło walczyć
w Europie
z Rosją.
Więc tutaj w ogóle ta symbolika
sojuszu,
którą od dziesięcioleci, jak był pokój,
tak wszyscy
głośno mówili,
że jest fajnie wszyscy za jednego, jeden za wszystkich.
No troszeczkę to się komplikuje.
Dobra.
Więc to jedno z drugim jest powiązane
i trzeba brać te dwa miejsca pod uwagę,
chcąc zrozumieć,
czy niektóre państwa militarnie wejdą na Ukrainę
i będą razem z Ukraińcami walczyć, czy nie.
od tego to zależy
i teraz zwróćmy jeszcze na pewną rzecz uwagę
że były takie pogłoski
a też premier
mówi
Słowacki powiedział mniej więcej
że on wie
o porozumieniu dwustronnym
mi konkretnym pa pa a Ukrain i wej tych wojsk tych pa kt maj to porozumienie dwustronne z Ukrain to nie jest wej kraj natowskich
Czyli NATO do tego nic nie ma, mimo że te kraje należą do NATO.
Czyli z tego by wynikało,
że gdyby te kraje w odwecie były atakowane przez Rosję,
to NATO nie ruszy z odsieczą tym państwom,
ponieważ jest to ich suwerenny wybór,
że te kraje zdecydowały się pójść na konflikt z pomocą Ukrainie.
Ale zwróćmy uwagę, że to może być też porozumienie,
w którym interes mają Stany Zjednoczone.
Ja pamiętam wielokrotnie wykonując wizje na temat Polski,
miałem poczucie, że Polska w pewnym momencie
będzie wykonywała specjalne zadanie
i jest to bardziej
ustalone ze Stanami Zjednoczonymi
jak z Europą.
No dobrze.
Premier Fice.
Premier Słowacji, który
wczoraj
alarmował,
że on wie,
że niektóre państwa wejdą,
chcą wejść w konflikt,
jest na to decyzja itd.
Bardzo dziwnie mi się to kojarzy.
Mianowicie kojarzy mi się to w taki sposób,
że
pozornie,
tak, z niego to wyczytałem,
z pana premiera,
takie rozchwianie NATO,
to tu poprawiam to, co przed chwilą mówiłem,
bo to sam ja powiedziałem też,
rozchwianie NATO jest pozorne.
To rozchwianie NATO-skie,
czyli
rozchwianie
o decyzjach
o bezpieczeństwie NATO
jest
pozornie szerzone
i ono jest
celowo szerzone
a jest to
pewien plan
niektóre
państwa będą mogły działać
militarnie
w tych
konfliktach,
ale poza NATO,
ale to jest celowo
dogadane,
żeby
nie można było
powiedzieć,
że to są decyzje NATO.
I mam wrażenie,
że takie odłączenie się
Ameryki od Europy
w sojuszu teoretyczne,
bo są głosy, że właśnie tam, że to jest fikcja, że właśnie to jest działanie, działaniem stworzony pewien chaos, niepewność, tylko po to, żeby można było działać.
To jest wcale nie głupie, ponieważ NATO jako cały sojusz ma pewien problem.
Pozwólcie uwagę, jeżeli którykolwiek z państw natowskich zaczęłoby działać militarnie, np. chcąc pomóc Ukrainie, no to wróg może od razu nazwać, że to są działania natowskie.
Więc takie stworzenie narracji o tym, że NATO się chwieje, jest celowym zabiegiem, który ma dawać przekonanie, że w ogóle to się sypie wszystko i teraz tu się dzieje, tu ci walczą, niby są w NATO, ale ich NATO nie obowiązuje.
ten chaos jest celowy.
I mam takie wrażenie,
że on jako premier
do pewnych decyzji,
które też dotykają Słowacji,
a to jest naturalne, ponieważ
Słowacja graniczy
z Ukrainą, podobnie jak Polska,
że na pewne działania
on jako premier
czy
czy też prezydent tego kraju
nie mają wpływu.
I to może mieć też pewną swoją logikę,
ponieważ my nie wiemy
wewnętrznie na to,
jako organizacja militarna, jako sojusz,
może już jakiś czas temu ogłosili,
uchwalili, że są
w fazie
pewnego rodzaju
wojny.
Jeżeli tak jest,
to musimy sobie zdać sprawę,
ja to wiele razy mówię, bo
że kwestia
dobrowolności
niekoniecznie
musi mieć miejsce,
że powiedzmy dobrowolnie
każdy prezydent i premier
danego kraju godzi się dobrowolnie,
że z jego terenu
czy inaczej, o wykorzystanie nawet jego sił zbrojnych,
to tu są rozkazy.
Wyobrażacie sobie Państwo jakąkolwiek
międzynarodową organizację własnej obrony,
militarną, na którą w momentach zagrożenia
poważnego międzynarodowego
nie obowiązują rozkazy?
To byłby nonsens.
to ja bym nie chciał do takiej organizacji należeć, ponieważ w takim momencie, kiedy jest zagrożenie poważne, to sojusz wojskowy jest zobowiązany do wydawania poleceń, ponieważ tylko wtedy można utrzymać porządek, kiedy jest zagrożenie.
Ja się obawiam, że premier Pico nie ma decyzyjności w tym. Mało tego, uważam, że w innych krajach głowy państw też niewiele mają do powiedzenia w takiej sytuacji.
Więc musimy zrozumieć, że politycy w pewnym sensie mają związane ręce.
Pamiętacie, kiedy się skupiałem na premierze Tusku, mówiłem od samego początku, odkąd został premierem, że nie czuję w nim radości.
On się czymś martwi. On wie o czymś, z czym się nie godzi. Drodzy Państwo, to się potwierdziło w stu procentach, ponieważ to, co Wam nawet dzisiaj, po raz, który puszczałem, on powiedział, że się bardzo martwi, że sytuacja jest krytyczna, że czekają nas.
czeka na zmierzenie się z czymś,
czego nie było od kilkudziesięciu lat.
On to mówi w sposób bezradny.
Tylko uwierzcie mi Państwo,
że to najprawdopodobniej jest tak,
że w momencie zagrożenia,
a przecież my nie musimy tego wiedzieć,
na to nie musi nam,
może inaczej przywódcy,
może nawet nie mogą nam powiedzieć tego,
w jakim stanie jest sojusz,
jaki stan ogłosił,
ponieważ ja przypominam sobie pewnego admirała,
który w Brukseli mówił nie tak dawno
do obywateli w jakimś przemówieniu,
że był artykuł na temat,
że pokój w Europie
jest pewną fikcją
i to się nam tylko wydaje, że Europa
ma pokój
w tej chwili
i to wcale nie jest głupie
powiedzmy niektórzy chcą
jakimiś
niekonkretnymi zdaniami
tak jak premier to powiedział
czy jak ten admirał
powiedzieć coś więcej, bo oni wiedzą
ale oni nie mogą
się temu
sprzeciwić, ponieważ
powiedzmy
NATO ma
podjęło już jakiś czas temu
decyzję o tym, że
są to działania
niejawne,
ale od tego
momentu NATO
decyduje militarnie
o powstrzymaniu
zagrożenia, więc
w tym momencie padają rozkazy.
I prawdopodobnie tak jest.
Czuję. To mówię dlatego, że
z tego właśnie pana
premiera Czech,
Słowacji, przepraszam, Fico,
tak to poczułem.
On to wie, ale jest
bezradny, bez wpływu. Mało tego,
jeżeli są
jakiekolwiek przygotowania,
to jest niby ten,
jak to, manewry,
tak?
ale jeżeli tam są jakiekolwiek
przygotowania
to i w jego państwie to się dzieje
ale on nie ma wpływu decyzyjnego
żadnego
żeby w to zaingerować
żeby się na coś nie godzić
on może tylko to mówić
Ja rozumiem jego lęk, obawy, ponieważ jeżeli by miało dojść do jakichkolwiek działań natowskich,
to pomyślmy, że właśnie Słowacja i Polska to są główne korytarze dojścia do państwa Ukraina.
A jeżeli tak jest, to na 100% te korytarze zostaną użyte.
Więc
Obyśmy się nie zdziwili
Że jak dojdzie
W końcu do
Momentu w którym
Pierwsze oddziały
Przejdą granicę
Ukraińską
To będą to właśnie
Kraje Polska i Słowacja
I mimo, że
Premier Fico
To mówi teraz
nie będzie miał wpływu
sprzeciwić się temu,
ponieważ o tym decyduje
o tym decyduje sojusz,
do którego Słowacja i Polska należy
i na czas stanu,
który sojusz ustalił,
ani premier, ani prezydent
Liczy się taktyka i organizacja przygotowania do odparcia zagrożenia, bo jesteśmy w sojuszu.
Widzę.
On myśli, tak czuję to w sposób taki,
że NATO chce wykorzystać jego kraj
do działań, które stworzą bezpośrednie zagrożenie
na jego kraj.
Ale w pewnym sensie
jest tak, że
jeżeli tak jest skonstruowany
sojusz,
bo dotychczas znaliśmy sojusz
z sytuacji
pokojowych, więc
on wyglądał transparentnie,
bardzo fajnie,
Pachniał bezpieczeństwem, ale teraz mamy poważne światowe zagrożenia i stoimy w obliczu trzeciej światowej, a właściwie nie stoimy, bo ona trwa.
na razie NATO
nie odpowiadało
na to, co się dzieje.
Ale jeżeli NATO
dłużej nie będzie odpowiadało,
to może się okazać
za późno, albo może na tym bardzo stracić.
Dlatego,
żebyśmy zrozumieli całą tą sytuację,
musimy
pojąć, że
Sojusz
nie jest, że sojusz nie jest
organizacją bezpieczeństwa militarnego
konkretnych państw, do których my też należymy,
tylko jest wojskiem,
które w momencie zagrożenia
muszą wydawać rozkazy,
bo inaczej sojusz by nie mógł działać.
No bo powiedzmy jakieś państwo powiedziałoby,
no dobra, ale my na tym najwięcej stracimy, my się na to nie godzimy.
Tu to jest taki moment, że padają rozkazy.
Ja już to kiedyś mówiłem, dawno, że właśnie tak sobie to...
Ale to poczułem i być może dlatego pan premier
jest niepocieszony,
jest smutny.
Jego wcale po głowie nie głaskam,
tylko
w pewnym sensie go rozumiem,
bo on może być tylko
do tej sytuacji pewnym pozerem,
nie obrażając go
tak samo jak premier Fico.
Mam poczucie, że on
bardzo szybko będzie uspokojony
i nie będzie więcej
mówił takich słów.
uspokojonym w sensie pozytywnym.
Po prostu dobrą radę ktoś mu da.
Nic mu się nie stanie.
Tak Poczu z pana premiera to i dlatego on zachowa si jak si zachowa zacz o tym publicznie m bo wiedzia tylko mo publicznie to powiedzie
Czym się na pewno w jakiś sposób naraził politycznie
No ale też trzeba zrozumieć obawy
Słowacja jest bardzo małym państwem
I na pewno zagrożenie jest wielkie
Podobnie Polska jest troszeczkę większym państwem
No i też jest zagrożenie wielkie
Prowier Tusk
To jest przygotowane w dziwny sposób.
Ale tu bardziej można zrozumieć.
Dwa państwa.
Dwa państwa wchodzą
jako
dwa państwa są przygotowane
jako ich decyzja
niewiążąca
w tym momencie
z tym, że są w NATO
i tak dalej. Oczywiście
wtedy na to będzie się ich
państwa narodzkie będą się ich wypierać
w tym sensie, że to była ich decyzja.
My nie mamy nic z tym wspólnego. Będą takie oświadczenia.
Będzie się wydawało, że to jest jakiś
chaos, a to jest
celowe
celowa gra.
Są dwa państwa.
Potem za nimi
stoją trzy państwa.
Jeżeli te dwa państwa
nie radziłyby sobie
w aktywności
militarnej, to dochodzą
do nich trzy państwa, ale nie będzie
tak, że całe NATO
ruszy.
To jest
pewna taktyka,
żeby cały czas zachować pozór, że nie mamy do czynienia z trzecią światową, a z dużym konfliktem.
Ale to nie trzecia światowa.
Tak, premier Tusk.
nawet to
co dzisiaj
premier Pruszk powiedział
że Polska
nie ma zamiaru
wprowadzać
wojska na Ukrainę
polskiego wojska
o ironio
to jest prawdą.
Premier mówi, powiedział prawdę.
Premier powiedział w pewnym sensie prawdę w tym,
w tych zdaniach, które wam z telefonu mówiłem.
Że się obawia, co nas czeka,
że sytuacja jest krytyczna.
To jest prawda, co powiedział,
ale to, co powiedział dzisiaj,
że nie przewiduje wprowadzenia polskiego wojska na Ukrainę,
to jest też prawda.
ponieważ te decyzje
nie należą do
nie zależą od premiera
jeżeli nawet taka sytuacja by zaistniała
i po zaistnieniu tej sytuacji
zapytano by premiera
no jak to, mówił pan
najpierw o obawach, o jakiejś sytuacji
krytycznej, o tym, że Polacy
tak, mówiłem
o tym wiedziałem
tego się obawiałem
i chciałem chociaż takimi słowami trochę ostrzec Polaków.
No dobrze, a przez pan dni później pan powiedział,
że nie przewidują,
że pan nie przewiduje tego,
że tak, to też prawda, odpowie premier.
I uzasadnij, no dlatego to jest prawda,
ponieważ de facto
to nie ja, ani nie prezydent
decydowaliśmy o tym.
taktycznie, było to inaczej publicznie przedstawiane,
ale taktycznie to był rozkaz,
rozkaz sojuszu, w którym jesteśmy.
Więc tak to należy, moim zdaniem, rozumieć.
Donald Tusk.
on nie wie
czy i kiedy
nastąpi taka decyzja
on może wiedzieć
że ona może nastąpić
szybko
albo niedługo
albo za jakiś czas
decyzyja może być nagła,
ale on
innej wiedzy nie posiada.
On tylko wie
o takiej możliwości
lub o takim pewniku.
Teraz mi się skojarzyło 20 dni
To są takie poszlaki w głowie
Że może się to wydarzyć za 20 dni
Może się to wydarzyć w marcu
Może się to wydarzyć
W kwietniu
Ale drodzy Państwo
Ja uważam, że jesteśmy w takim
cyklu zdarzeń do czerwca.
To napięcie, które jest teraz
i te różne
pogłoski, ten lęk
premiera Fico,
który
powiedział prawdę
w niemocy.
Przecież to
między innymi od niego zależy
od prezydenta Słowacji.
Czy on pośle
wojsko
z tej narracji, którą się tutaj nam mówi.
Czy on pośle wojsko
na Ukrainy,
czy nie swoje, słowackie?
Ale zastanówmy się.
On powiedział, że zrobi wszystko,
żeby słowackie wojsko tam nie poszło.
Nawet gdyby miał
być postawiony w stan dymisji.
jak on może,
czy on zrobi wszystko?
Czyli co? Nie od niego to zależy?
że tak, to może nie zależeć od niego,
nie zależeć też od prezydenta jego państwa.
Jesteśmy w sojuszu.
Nie w sojuszu wspólnych przyjaciół.
Jesteśmy w sojuszu wojskowym, międzynarodowym.
Najprawdopodobniej największym na świecie.
Sojusz wojskowy, militarny
w momencie zagrożenia nie działa
bez rozkazów.
A kto myśli inaczej,
jest w błędzie moim zdaniem.
Więc nie czytam z premiera Tuska,
kiedy się coś wydarzy,
ani z pana Fico,
pana premiera Słowacji,
dlatego, że oni takiej wiedzy nie mają.
Oni mogą wiedzieć więcej,
Na pewno wiedzą, ale nie mają wiedzy tej ostatecznej w tych działaniach.
Cały czas lotnisko. Paraliż na lotnisku.
Lotnisko.
NATO się okopało
i NATO jest
coraz bardziej gotowe
na konflikt
face to face
tu
Europa
Jutro to pociągnę dalej, zastanowię się, poczuję.
Już, już, tak będzie lepiej
Nie
Już
Pan już tutaj
Panie Krzysztofie, czy planować
wakacje nad morzem na lipiec?
Kolego najdroższy
ciężko
odpowiedzieć
zbyt dużo
nie odpowiem Ci
Tak.
Już?
Dawid K.
Wtedy pewien pan, koordynator służb, nie, to ktoś inny, jakiś pan, no nieważne, przy rządzie gdzieś tam mnie mocno zaatakował.
Nie rozumiałem dlaczego, a okazuje się, że chyba go zabolało wtedy to podzielenie naszego kraju. Polska będzie.
ale drodzy Państwo
po jakimś czasie
Polska będzie miała
inny kształt
czuję to
to.
Premium
car. Gdzie przeczekać to, co
będzie? Co się dzieje?
Gdzie przeczekać?
Z logicznego punktu
widzenia widać, że
i Bliski Wschód,
i tutaj Europa
centralna i wschodnia,
to są najbardziej w tej chwili
niebezpieczne miejsca.
Nie oznacza to to,
że tylko będą to te miejsca,
bo to zależy
przyszłości i jaką
amunicją będą do siebie
strzelali.
Karol M.
Jakie są prawdziwe powody
gnębienia rolników?
Coś Państwu powiem.
jeżdżę autem,
który ma
coś takiego,
jak gdzieś na chwilę stanę
na światłach
czy stanę na skrzyżowaniu,
ustępuję pierwszeństwa,
silnik mi się wyłączy.
To jest, żeby
samochód
przez te paręnaście sekund
nie truł środowiska.
Ale tak jest fatalnie w tym moim aucie to skonstruowane i bardzo często o tym zapominam, że jak mi się wyłączy, to muszę wcisnąć do samego końca pedał sprzęgła i potem lekko na gaz muszę dać, żeby on mi się włączył.
I drodzy Państwo, jeżeli nieodpowiednio, głęboko wcisnę pedał sprzęgła, to mi się nie włączy. I wyobraźcie sobie, ile razy najadłem się strachu, bo gdzieś stanąłem, mam ruszać i dezorientacja. Nie ruszam, a za mną samochody, za mną już jakiś samochód rusza. Orientuję się, że ja nie jadę, staję.
Państwo, wszystko ma granice swojego rozsądku.
Mi się wydaje, że Europa w wielu kwestiach straciła poczucie relatywizmu i jakiegoś rozsądku.
I zbyt długo to trwa.
Nonsens goni nonsens.
Kiedyś się śmieliśmy, że może to pokiczkam jakoś, ale że w przepisach unijnych znalazło się, że ślimak był rybą. Jakiś gatunek ślimaka był rybą.
Bo przepisy bardziej opłacały się, jeżeli się właśnie tego ślimaka zakwalifikowało do ryby. I tak to podobno było ustalone. Z tego powstawały żarty.
Tak, w początkowej fazie śmieliśmy się z pewnych dziwnych rzeczy, a wręcz nonsensów. W tej chwili ich jest tak dużo, że drodzy Państwo, one się mszczą i na rządzących, i na tych, którzy muszą się do nich stosować.
Ja jeszcze raz powtarzam
Jestem za
Szanowaniem natury
I całej naszej planety
Tylko drodzy Państwo
To często wygląda tak
Jeszcze raz powtarzam
Za każdym razem jak będziecie
W sklepie jakimś dużym
Będziecie kupowali różne zakupy
Większość z tych produktów
Jest w ochydnych foliach
Zapakowanych
a przy samej kasie
proponują wam jakąś dziwną torebkę ekologiczną
tak wygląda ta ochrona środowiska
taką mamy
więc to
głupota się mści
i będzie mściła dopóki
nie zmienią się ludzie
a tu zaczyna być wielki problem
ponieważ
ludzie
muszą się
dostosowywać do fanaberii,
bo jeżeli nie,
to są nazywani politycznie, a społecznymi.
No i koło się zamyka.
Do jutra. Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam Państwa.