Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór, już jestem widoczny, drodzy Państwo, z lekkim opóźnieniem, ale jestem, tak jak obiecałem.
I dzisiaj się będę skupiał, może słowo kwiecień to nie jest tak idealnie powiedziane, na najbliższy czas.
Ale zanim, to powiem coś dziwnego Państwu, coś co miało miejsce prawdopodobnie, pamiętam, z audycji wtorkowej z tego tygodnia.
Bardzo dziwna rzecz i zaraz Państwu to powiem. Rysio22 eloł, Rysio22 eloł dwa razy, Rysio22 dwa razy to zrobił.
Kolejny.
Kowal, Kowalowie, witam, Madzia Marmat, hej, Wojciech Tajmań, wy, eloł, Zdzisław Chromiak, Panie Krzysztofie, czy ma Pan okazję spotkać się i zjeść kolację z Panem Sikorowskim?
No pewnie, że tak, to właśnie, trzeba będzie to, bo kontakt już z Panem Sikorowskim miałem telefoniczny i trzeba to zrealizować.
Sebastian Rożek, witam, paladaj, paladins.pl, witam, Kaskor, hej, i witam wszystkich Państwa.
Jest dzisiaj sobota, wiadomą rzeczą, że wielu z Was na zasłużonym wypoczynku gdzieś sobie u kogoś jest, ewentualnie odpoczywa, czy w jakiejś miłej restauracyjce, czy kawiarni.
I sobie spędzacie czas, ale są też osoby, które, której tu się pojawiły, za co dziękuję.
Drodzy Państwo, najpierw powiem Wam rzecz istotną.
Chyba, tak, to było we wtorkowej audycji.
Ja zobaczę na tytuły, poczekajcie, bo poznam to bardziej po tytule.
Powiem Państwu rzecz ciekawą, tylko sekundkę, sekundkę.
Tak, to było albo we wtorek, albo, albo, albo, albo w środę miałem audycję, w której miałem dziwną wizję.
Tak dzisiaj mi to przyszło do głowy, bo wiecie Państwo co, różne zdarzenia się kojarzą w jasnowidzeniu, ale na ogół w takich próbach, jak tu robię przed kamerą, nie miałem tego typu wizji, co powiedziałem właśnie w tejże audycji.
Powiedziałem, że kojarzy mi się morderstwo rodziny.
Mam nadzieję, że pamiętacie Państwo, a jeżeli nie, to zapraszam albo we wtorkowym, albo w środowej audycji to mówiłem.
Sam byłem zdziwiony, że taka rzecz się kojarzy, bo nie nastawiacie człowieka na takie kwestie i że będzie o tym głośno.
Drodzy Państwo, dzisiaj wszystkiego.
Takie media donoszą o rzeczy strasznej.
Tragedia w domu w Prusicach.
Służba więzienna podała nowe informacje o sprawcy.
To akurat cytuję Onet.
Niemiejską echa po tragicznych wydarzeniach w Prusicach pod Wrocławiem.
Dwie osoby, w tym pięcioletnia dziewczynka zostały zabite przez 51-letniego funkcjonariusza służby więziennej, który nagle zaczął strzelać do domowników.
Pełnił służbę 17 lat, przebiegała ona wzorowo.
Człowiek ten zastrzelił swoją teściową, córkę, ciężko ranił synka, który jest w stanie, jak tutaj media podają, krytycznym, a on sam jest też w stanie ciężkim, bo usiłował popełnić samobójstwo.
Morderstwo całej rodziny w domu.
To powiedziałem 2-3 dni temu.
To się tu, na tej audycji, skojarzyło mi.
Nie wiem, czy Państwo to pamiętacie, a jak nie, to zapraszam, żebyście mogli na to spojrzeć.
Tak, drodzy Państwo, już, już, już.
O, Łukasz Sadłowski pisze, pamiętam.
Miliard i Suri, pamiętam.
Pamiętacie, tak, bo to mi się zaraz skojarzyło.
Tutaj pisze Beata Grabska, pamiętam, a Marcin znów pisze, nie pamiętam.
To Marcinie, obejrzyj sobie audycję wtorkową lub środową, bardziej ze wskazaniem na wtorkową, a może nie, nie.
To będzie raczej środowa audycja, ze środy.
Obejrzyj i tam to mówię.
Dlatego, no, no.
Mi się to od razu z tym skojarzyło.
Tak.
Patrzę, co piszecie, ale za chwileczkę się będę skupiał.
Tak, jak obiecałem.
Bartolini pisze, tak było, mówił Pan, pamiętam.
Tadek pisze, że też pamięta.
No dobrze.
Ktoś pisze, że wizja Albercik.
Albercik tu śpi, czeka na swoją Panią, ponieważ dzisiaj Pani pojechała
do Poznania.
I odwiedzić córkę, która tam studiuje.
No i właśnie aktualnie w tej chwili wraca z Poznania do domu.
Już, już, już.
Oj, coś tu było.
Dziś tak sobotnie to tak troszeczkę na luzie, o.
Kosa pisze, witam serdecznie Panie Krzysztofie.
Łapki w górę dla Pana Krzysztofa.
A i tak dalej.
Pozdrawiam.
No właśnie.
Ja się skupię na temat kwietnia, spokojnie.
Ale może nie tak sztywno.
Może, może na spokojnie.
Założyliście Państwo, że bardzo mocno dzieje się na rynku, na rynkach nieruchomości.
Jest tyle wzrostów sprzedaż nieruchomości.
Mieszkań, domów.
A jest coraz mniej kupujących.
Mało tego, zaczynają się pierwsze obniżki.
To można obserwować.
Ja dzisiaj oglądałem taki program i dlatego to mówię.
Można obserwować.
Właśnie z różnych, zaczynają być pierwsze przeceny.
No od dość drogich cen.
Mieszkania były zawsze drogie w naszym kraju.
Domy.
A nieruchomości nie mają popytu.
Nie to, że ktoś ich nie chce.
Tylko to, że no właśnie.
To się wszystko kurczy.
I tej recesji mogą to być pierwsze objawy.
Wiele rzeczy będzie trudno sprzedać.
Niestety to wszystko dopiero przed nami.
Nienomat.
Dobry wieczór.
Wizja w sprawie śmierci twórców.
Sądy.
Uwielbiałem ten program.
On jest nowatorski do dzisiaj można powiedzieć.
I kapitan.
Szkoda, że nikt po nich czegoś podobnego nie zrobił.
Bo to był świetny duet.
No i skupię się chociażby z samej sympatii do autorów tego programu.
I chyba pomysłodawców w ogóle.
Bo tworzyli świetny duet.
No dzisiaj to by byli staruszkowie, jeżeli by żyli.
Bo ja byłem gówniarzem jak oglądałem Sądę.
A uwielbiałem.
W tamtych czasach.
Pamiętam mogę to powiedzieć.
Bo przecież byłem świadkiem tego.
To było coś niezwykłego.
To chyba się ukazywało.
Nie pamiętam tygodnia.
Wiem, że było Studio 2.
To był taki.
Początkujący program drugiej telewizji.
Bo głównie leciał tylko pierwszy program.
Studio 2 było o wiele lepsze.
Były tam świetne filmy.
Serial Kosmos 1999.
Boże kiedy to było 1999.
A tam był serial, który mówił, że.
O Jezus.
Taka technologia już miała być.
Kosmiczna.
No i właśnie Sonda.
Sonda to było coś wyjątkowego w polskiej telewizji.
Monika Maria.
Panie Krzysztofie.
Jakie Pan przewiduje lato?
Czy będzie susza?
Pytanie istotne.
Lato.
Lato się będzie składało z trzech faz.
Początek ładny.
Przed połową lata.
Będzie okres brzydki.
Deszczowy.
Czyli to może być jak w okresie.
Połowy czerwca.
Będzie takie dwa tygodnie, dziesięć dni.
Brzydkie.
A potem znów się zrobi ładnie.
Tylko druga połowa lata będzie.
Bardziej kapryśna.
Jak pierwsza.
W moim poczuciu.
Wiosna i lato.
Mogą być ładne.
Pierwsza część lata.
Mniej więcej.
Przed pierwszą połową się popsuje.
Na dziesięć dni.
Dwa tygodnie.
Popsuje się pogoda.
Będzie nam dokuczał ten dwutygodniowy okres.
Takiej brzydkości.
A potem wróci lato.
Chociaż już będzie takie bardziej kapryśne.
Ale ogólnie ciepłe.
Kwiecień.
Czyli to w co wchodzimy.
Trzymaj się.
Dzisiaj w ogóle śpimy o godzinę krócej.
Ale za to jutro będzie dłużej dzień.
Ja jednak uważam, że dalej trzeba te wizje robić.
Ja to nazywam tak brzydko z Beretta.
Czyli wizje nienaprowadzane.
Bo zwróćmy uwagę, że wiele rzeczy z tych właśnie wizji nienaprowadzanych.
Takich co wleci do głowy.
One najczęściej.
Się sprawdzają.
I to często nie trzeba długo czekać.
Na to sprawdzenie.
Chociażby jak ta śmierć w tej rodzinie.
Która się wydarzyła.
Co w ogóle było czymś dziwnym dla mnie.
Że ja nie nastawiając się na coś takiego.
Poczułem to.
Na audycji powiedziałem.
Wizja jest niczego.
Dziwna rzecz mi się skojarzyła.
Pierwsza.
To.
Kandydaci na prezydenta.
Absolutnie się jeszcze nie mam zamiaru skupiać na temat.
Kandydatów prezydenta.
Ale.
Skojarzyło mi się, że.
Jeden z kandydatów na prezydenta.
Albo się.
Kompletnie przez coś zdewaluuje.
Albo zrezygnuje.
A może jedno i drugie.
Ciekawe.
Takie poczucie mam.
I jest jakaś.
Będzie jakaś akcja robiona.
Jeżeli chodzi o.
Wewnętrzna akcja.
Polityczna.
Będzie robiona.
W stosunku do.
Do tego żeby.
Ta akcja będzie robiona w stosunku.
Żeby inaczej.
Żeby pewną.
Szachownicą.
Pewnym przetasowaniem.
Zaszkodzić.
Dwóm kandydatom.
Będzie się robiło pewne przetasowanie.
I albo.
Jeden kandydat zrezygnuje.
Ustąpi.
Albo.
Popełni coś.
Co kompletnie go zdewaluuje.
Wśród wyborców.
Najbliższy czas.
Nie wiem co to jest.
W jakiejś miejscowości widzę mnóstwo karetek.
Które jedzie na sygnale w jednym punkcie.
Ale to jest coś dużego.
Coś wielkiego się wydarzyło.
Gdzie mnóstwo karetek jedzie.
Na sygnale.
Ja się właśnie boję przy takich luźnych wizjach.
Mi się kojarzy jakaś lokalizacja.
Może to być błąd.
Właśnie jakiś logiczny już.
Wydarzy się.
W najbliższym czasie coś.
Dużego gdzie będzie dużo.
Przynajmniej rannych osób.
Ponieważ będzie jechało dużo karetek.
I ja mam wrażenie to będzie w Polsce.
Wiadukt mi się kojarzy.
Wiadukt.
Lokalizacja może być błędna.
Może sugestywna być jakaś.
Ale mi się bardziej to kojarzy.
Gdzieś.
Gdzieś tutaj rejony.
Gdańsk.
Elbląg.
Taki łuk Olsztyn.
Taka Polska.
Północna.
I być może wiadukt.
Będzie miał z tym coś wspólnego.
Taki wiadukt w powietrzu.
Co się po nim jeździ.
Jeszcze jedno.
Pamiętacie państwo jak mówiłem.
O katastrofie ekologicznej.
W Czechach.
Zwróćcie uwagę.
Że taka dokładnie się dzieje.
Poczytajcie dzisiaj informacje.
O.
Tam nawet chyba.
Chyba jest jakaś informacja.
Na temat.
Że tam rząd się wypowiada.
Zaraz.
Momencik.
Ja gdzieś to miałem.
Nie wiem czy jeszcze o tym piszą.
Ale jest pokazane właśnie.
Nawet nie wiem dokładnie co tam się stało.
Z nagłówków.
Ja wpiszę.
A ja mówiłem że to w Czechach będzie.
Stan wyjątkowy w Czechach.
To jest TVP info.
Co tutaj można przeczytać.
To jest z dzisiejszego dnia.
Informacja.
Największa katastrofa ekologiczna na świecie.
Na świecie.
Pamiętacie jak mówiłem.
Że w Czechach nastąpi.
Coś.
Co da duży dym.
Tu jest zdjęcie z potężnym dymem.
I to będzie wielka katastrofa.
Wielka katastrofa ekologiczna.
Władze regionu.
Ołomunieckiego.
Ogłosiły stan zagrożenia.
Z powodu.
Skażenia środowiska.
Wycieku toksycznego benzenu.
Pod koniec lutego.
W pobliżu miejscowości.
Około 50 km od granicy Polski.
Wykoleił się pociąg.
Z niebezpieczną substancją.
Skutki tego wypadku.
Są.
Przyznają.
Władze fatalne.
Początkowo lokalni urzędnicy.
Nie chcieli ogłaszać stanu wyjątkowego.
Bali się.
Że władze państwowe.
Nie pokryją korzyści.
No i tak dalej.
Zobaczcie.
To jest największa na świecie.
Katastrofa ekologiczna.
Ona się wydarzyła.
Wcześniej.
Ale ja to właśnie mówiłem.
I krótko po tym jak ja to powiedziałem.
Że w Czechach taka będzie.
To szybko tak było.
Informacje o tym.
Potem już znikły.
A teraz piszą.
Że to jest efekty.
Tej.
Katastrofy.
Najgorsze na świecie.
Więc zwróćcie uwagę.
Że to też jest następna.
Potwierdzona wizja.
Tylko bana na Czechy.
Ale wracam do tego wiaduktu.
Może tak.
Widzę scenę.
Dużo karetek jedzie.
Więc jeżeli dużo karetek na sygnale.
To są ranni.
Jest to wiadukt.
Może brać w tym udział pociąg.
Lub.
To co się wydarzy.
Będzie związane z wiaduktem.
Muszę przerywać.
Patrzę co piszecie.
Mona Milne.
Co z Kanadą.
Teraz i długoterminowo.
Nie dojdzie w Kanadzie do żadnych zmian.
W sensie.
Tego co próbuje robić.
Trump.
Jego ludzie.
Kanada to przejdzie na spokojnie.
Przetrwa to.
Najbliższy jest czas.
Jakaś panika.
W bankach nastąpi.
Nie za duże słowo.
Ale ciekawe.
Lira.
Waluta Lira.
Czyja ona jest.
Taka waluta Lira.
Nie.
Lira to.
Powiedzcie mi czy może być.
Jakiś pieniądz który się Lira nazywa.
Chyba nie.
Lira turecka.
Lita.
A Lita.
Turecka.
Coś się zacznie dziać z jakąś walutą.
Bo nie Lira.
Ktoś pisze nie.
A to jest Lita turecka.
Trudno gdybać teraz.
Zaczyna się najpierw coś dziać.
Z jakąś walutą jednego państwa.
To może być.
Pierwsza oznaka.
Że zacznie płynąć.
Kryzys po różnych państwach.
Przepraszam.
Przepraszam. Przepraszam.
Nie ma co już się tutaj spierać.
Myślę.
Poczucie bardziej Lira było słowo.
Ale Lita.
Jest bardzo podobne.
A czekajcie.
Lir.
Zostawiamy to.
Taka rzecz mi się skojarzyła.
Że najpierw państwo.
W jakimś państwie.
To może być nieduże państwo.
Znaczy się z ich walutą coś dziać.
Potem.
Banki.
Ale już w bardziej szerszy sposób.
Wpadną w jakąś panikę.
To będzie bardzo umiarkowana panika.
To może być pierwszy.
Sygnał.
Że coś się.
Nagle zacznie dziać.
Z finansami.
Czuję.
Że to jest ważne.
Może to tak przybliżę.
W jakiś sposób.
Bo.
To nie będzie za duże państwo.
Coś się będzie z ich walutą działo nagle.
Niedobrego.
I to spowoduje jakieś.
Taką delikatną panikę.
Nie tylko w tym państwie.
I banki.
Będą.
Trochę w panice.
Albo będą ostrzegały.
Żeby nie robić jakichś nerwowych ruchów.
Z walutami.
Z pieniędzmi.
To się zacznie od.
Niedużego państwa.
Ale być może gospodarczo znaczącego.
Chyba się dobrze wyraziłem.
Jeszcze raz powtarzam.
Skojarzyło mi się.
Niewielkie państwo.
Niewielkie to mówię.
W stosunku jak na przykład.
Do Stanów Zjednoczonych czy do Rosji.
To będzie takie.
Przeciętnej wielkości państwo.
Jak powiedzmy Turcja.
Jak Polska.
Jak Francja.
I wiele innych państw.
Podobnej wielkości.
Jeszcze chwilę przerwy.
I ponownie podejdę.
MR Midnight.
Witam serdecznie panie Krzysztofie.
Sie dużo.
Śle dużo pozytywnej energii.
Widać po panu.
Że duża zmiana dieta.
Bardzo panu służy.
Brawo.
Brawo proszę o wizję Szkocji.
Czy zostać.
Czy wrócić.
Mogę bez wizji powiedzieć.
Że ja bym na twoim miejscu.
Został.
Niedawno miałem takie pytanie.
I zastanawiałem się.
Skupiałem i odpisywałem.
Poprzez maila.
Komuś.
Kto właśnie w Szkocji.
Mieszka.
A pochodzi z Polski.
Mariusz Kowalski.
Mariusz Kowalski napisał.
Lira jest z Turcji.
Jak się nazywa turecka waluta.
Jak się.
Nazywa.
Lira się nazywa.
Okazuje się.
Więc.
Mi się skojarzyło słowo Lira.
Ale czy Turcja jest tak ważna.
No.
Tak pokazało mi się w tej wizji.
Tak powiedziałem.
Nie ma co kombinować.
Aha bo Ewka napisała Lira.
Nie Lir.
Zgadza się.
Kiedyś Włosi.
Miało Liry też.
Ktoś tu pisze.
Mateusz S.