Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
Chiny nie zaatakują Tajwanu
„Według mnie nie. Nie czuję, żeby Chiny miały Tajwan zaatakować."
Przed kryzysem Amerykanie będą ukrywali pewne dane ekonomiczne, aby przedłużyć moment przed kryzysem
„krótko przed tym kryzysem będą ukrywali pewne dane, pewne, tak jak na przykład jakieś dane kwartalne, czy półroczne, ale powiedzmy dane kwartalne, to będzie, niektóre dane będą, o gospodarce będą ukrywane, tak by przedłużyć moment, w którym jeszcze tego kryzysu, tego krachu nie będzie"
Krach gospodarczy może się wydarzyć jeszcze tej zimy, albo w tym roku, albo mniej więcej w lutym
„w mojej ocenie do krachu jest blisko. Ja bym, ja bym uważał, że, uważam, że ten krach się może wydarzyć jeszcze tej zimy. Albo to się stanie jeszcze w tym roku, albo to się może stać mniej więcej w lutym."
Trump będzie próbował pogodzić Rosję z Ukrainą w sposób niekorzystny dla Ukrainy, co będzie grą polityczną
„mówiłem o tej kwestii dogadania się, że Trump po raz któryś podchodzi do tego, że próbuje pogodzić Rosję z Ukrainą, bardzo niekorzystnie Ukrainę z Rosją. Gra. Nadal twierdzę, że jest to gra. Następna gra w roli Putin, w roli Trumpa."
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Dobry wieczór Państwu, już chyba jest audycja, dobry wieczór Państwu, drodzy Państwo, każdego dnia dowiadujemy się, że ktoś zmarł, dzisiaj odeszła Agnieszka Maciąg,
ja niespecjalnie śledziłem to, co czyni Pani Agnieszka Maciąg, ale moja żona była fanką, jest fanką Agnieszki Maciąg, była nawet na paru jej spotkaniach z nią, które odbywały się gdzieś w Polsce,
bardzo miła, pokorna osoba, 56 lat, młoda, jeszcze osoba, przykre to, ale żyjemy w taktyce.
W takim świecie, gdzie rodzimy się i umieramy, z wielką nadzieją, że to nie koniec. Myślę, że Agnieszka wiedziała, że to nie koniec, bo mówiła o takich rzeczach, które dają nadzieję.
Tradycyjnie Rob, Robaczewski, siemanko Panie Krzysztofie.
Stachu, Stachu, witam, Koko Koko 11, hello, Stachu, Stachu, witam, Hanna, dobry wieczór, Bogdank, witam, Ania P., witam, Andrzejewczyk, witam,
oj, ale nie, Patrycjuszo Rapela, chyba, hej.
Jagoda 75, witam wszystkich serdecznie.
Witamy też Ciebie wszyscy.
Kuba Garnsam, o, ale macie to, Panie Krzysztofie, czy Chiny zaatakują Tajwan?
Według mnie nie.
Nie czuję, żeby Chiny miały Tajwan zaatakować.
Leszek Ciosański, Antwepia, pozdrawiam.
Stachu, Stachu, trzeci raz witam.
No dobrze, witam wszystkich Państwa.
Dzisiaj, wiecie Państwo co, jak zastanawiam się nad tym krachem, kryzysem,
to skojarzyła mi się dzisiaj jeszcze jedna kwestia bardzo ważna, mianowicie to, że Amerykanie
krótko przed tym kryzysem będą ukrywali pewne dane, pewne, tak jak na przykład jakieś dane kwartalne,
czy półroczne, ale powiedzmy dane kwartalne, to będzie, niektóre dane będą, o gospodarce będą ukrywane,
tak by przedłużyć moment, w którym jeszcze tego kryzysu, tego krachu nie będzie,
ale powiem Państwu, że w mojej ocenie do krachu jest blisko.
Ja bym, ja bym uważał, że, uważam, że ten krach się może wydarzyć jeszcze tej zimy.
Albo to się stanie jeszcze w tym roku, albo to się może stać mniej więcej w lutym.
Głowy za to nie dam.
Ale tak mi po głowie to chodzi.
Co poza tym, zobaczcie Państwo, mówiłem o tej kwestii dogadania się,
że Trump po raz któryś podchodzi do tego, że próbuje pogodzić Rosję z Ukrainą,
bardzo niekorzystnie Ukrainę z Rosją.
Gra.
Nadal twierdzę, że jest to gra.
Następna gra w roli Putin, w roli Trumpa.
Ktoś tak napisał.
Karolina.
Panie Krzysztofie, lepiej zainwestować w nowego laptopa, czy schować te pieniądze do skarpety?
Pytanie odwieczne.
Każdy sobie zadaje, jeżeli ma coś kupić.
Wydaje mi się, że,
jeżeli masz je na ten moment zbędne, że nie potrzebujesz ich na chleb,
kup sobie tego laptopa.
Bo przez komputer wiele rzeczy możesz zrobić.
I będzie to użyteczne.
A też ruszysz energię.
Co do energii, musicie Państwo wiedzieć, że
oczywiście każdy człowiek powinien mieć pieniądze zaoszczędzone jakieś dla swojego bezpieczeństwa.
Jeżeli to jest możliwe.
Bo wielu ludzi niestety żyje na styk.
Bo jest wielu takich ludzi.
I to nie ze swojej winy żyją na styk.
Ale jest taka istotna kwestia, że
trzeba napędzać energię.
Czyli w zależności na co cię stać, kupuj.
Nie kupuj rzeczy próżnie.
Nie kupuj rzeczy ci niepotrzebnych.
Ale udoskonalaj się w rzeczy potrzebne.
Bo wtedy robisz taką energię, że
będą do ciebie przychodziły pieniądze.
Jak nie z tej, to z innej strony.
Bo ty z nich robisz pewną energię.
Obracasz nimi.
Dobrze.
Sławek1001 pisze
Moje poczucie ukrypadną lada dzień. Jak myślisz Krzychu?
No, jeszcze nie padną.
Katarzyna Grzanka
pisze
Bardzo boję się krachu.
Będę się skupiał.
Już.
Ktoś tu pyta bardzo ciekawe pytanie.
Panie Jaskowski.
Po śmierci gdzie się powinienem udać?
Jako dusza w którym kierunku?
A propos tego co mówi Ator Woźniak u siebie na kanale.
Tu akurat nie wiem.
Nie wiem co on mówił na ten temat.
Jeżeli chcesz znać moje zdanie.
To ja mam takie poczucie, że dusza bardzo szybko odziera się, zrzuca z siebie element roli.
Reinkarnacja, każde przyjście na ten świat to jest nowa rola do przejścia.
Ta rola jest tylko do tego a nie innego jednego życia.
Więc rzecz jest taka, że jeżeli odchodzisz z ciała.
Twoja dusza bardzo szybko zrzuca z siebie elementy tej roli.
I wracasz do siebie jaźnią.
Do całego swojego bogactwa, wszystkich przeżyć.
Jesteś kimś o wiele potężniejszym.
Znasz bardziej swoją wartość.
Jesteś spokojniejszy.
I żyjesz w przestrzeni takiej pośredniej.
Jesteś tam, ale to jest przestrzeń pośrednia do następnych wcieleń.
Element łączenia życia duszy z ciałem jest elementem powszednim.
I właściwie nasze życie ma główny sens poprzez wcielenia.
Ja mam też dziwne wrażenie, że wracając na ten świat.
Ja się zawsze bałem na tym kanale to powiedzieć, bo to naprawdę trąca już jakimiś teoriami spiskowymi.
Ale wiecie, że takie mam wrażenie, że wracając na ten świat nie zawsze musimy wrócić.
W tą przestrzeń czasu, w jakiej teraz żyjemy.
Czyli powiedzmy ja urodziłem się w 1963 roku.
No i to zobaczcie.
Urodziłem się wtedy, kiedy już był prąd, światło.
Kiedy były samochody.
Kiedy telewizory, jakie tam czarno-białe, ale były.
W 1963 roku można się urodzić w innej epoce.
W innych czasach.
To jest ciekawe.
Czyli ten świat jak gdyby jest taką matrycą czasoprzestrzenną, w którą możemy wejść w różne miejsca, epoki.
Ja Państwu powiem ciekawostkę.
Ponieważ osoby, które poddają się takiej hipnozie.
To się nazywa jakby regres, czy regresja, czy regres.
Ja się nie poddawałem czemuś takiemu.
Ale że załóżmy jak ktoś przychodzi z tamtego...
Znaczy jak ktoś jak gdyby wczytuje swoje wcielenia.
To zawsze cofa się.
Że kiedyś był tam kimś, a kiedyś kimś.
Ale to zawsze jest przeszłość.
Natomiast ja mam wrażenie, że czas.
Ten liniowy czas zdarzeń, w którym my żyjemy.
Jakoby jedna linia czasoprzestrzenna, w której my żyjemy.
Ten czas nie do końca...
To nie jest czas, że tylko tu i teraz.
Ten czas jest cały czas żywy.
I my możemy do niego z przestrzeni, z pozycji duszy.
Możemy się wcielić w innym momencie czasoprzestrzennym.
I uwaga.
Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość.
I dlatego dziwi mnie.
Dlaczego w tych regresjach nie ma kogoś, kto powie żyłem w czasach.
Gdzie...
Nasza technologia obecna.
To jest coś śmiesznego do technologii, w której ja żyłem.
Takie mam wrażenie.
Tak to czuję.
No dobrze.
To co?
Krach.
Ja wiele razy podchodzę do tego słowa krach.
W różnych audycjach.
Już, już patrzę tylko co piszecie.
Ania P.
Panie Krzysztofie, czy moje migreny to jakaś kara za grzechy?
Czy lekcja życiowa?
Czy klątwa rodzinna?
Migreny.
Ja miałem okres w życiu.
O wiele lat temu, mogę dziękować.
Miałem tak potworne ataki migren.
Był taki, mogę dziękować, krótki okres, że mnie tak łapały migreny, takie bóle.
Że ja w życiu nie myślałem, że tak może to boleć i tak to może być dokuczliwe.
Współczuję Pani.
Warto się badać.
Mi to samoistnie przeszło.
Ale warto się badać.
Gdzie odszedł Gagarin i Hermaszewski?
Jak wyglądało ich przejście?
Uuu.
Twarz Gagarina.
Nie jest mi w pamięci znana.
Ale twarz Hermaszewskiego, tak.
Skupię się na jego twarzy.
Chwilkę to potrwa.
Mam takie poczucie, że on umierał w łóżku.
I moment śmierci pamięta, że bokiem, jakby wyszedł swoim bokiem.
Całym ciałem wyszedł bokiem.
Zsunąłem się z ciała.
I zacząłem się śmiać.
Ta dusza się zaczęła śmiać.
Poczułem nieważkość.
Jakbym wrócił na orbitę.
Autentycznie się zacząłem śmiać.
A wyobraźnia ożywa.
Że chciałem być w bajce Bolek i Lolek, to byłem.
We wszystkim możesz być.
Bo nie masz materii.
Wszystko jest energią i możesz tam przebywać.
Wszystkie przeżycia powiększają świat wyobraźni.
Jest piękny.
I możesz wszędzie tam być.
I on mi się kojarzy ciągle wesoły.
Naprawdę uwierzcie mi, że coraz bardziej wyobraźnia...
Ja coraz bardziej jestem pewny, że my tu przychodząc...
Ja to powtórzę po raz któryś.
My tu przychodząc na ten świat tkwimy w tamtym świecie.
To tak, jak gdybyśmy byli cały czas w domu,
a uważali, że jesteśmy gdzieś na zewnątrz.
W nas wyobraźnia...
Tylko rąbek tej wyobraźni cały czas mamy.
Wyobraźnia jest tamtym światem.
Tak naprawdę my go nie opuszczamy.
Tak naprawdę my tylko pewnymi zmysłami jesteśmy tu na zewnątrz.
A całym tułowiem jesteśmy tam.
W tej wyobraźni.
Tylko zaczynamy widzieć tu.
Realizm.
I to nas kompletnie oszukuje w tym momencie.
Że tu jest realizm.
Tam gdzieś w głowie są moje myśli.
A fantazja? Jaka fantazja?
Jaka wyobraźnia?
No wyobraźnia.
My ten świat budujemy wyobraźnią.
Wszystko co jest zbudowane...
Wszystko co stworzyliśmy tu na tym świecie.
Powstało w naszej wyobraźni.
Z tej jaźni idziesz ulicą.
Widzisz przepiękną kamienicę jakoś dwustuletnią.
Na przykład w Gdańsku na ulicy Długiej.
Cudowne kamienice połączone z sobą.
I weź pod uwagę, że najpierw to wszystko musiało zaistnieć w kogoś głowie.
W wyobraźni.
A potem spełniając warunki ekonomiczne, materialne.
Siły pracowników.
Myśli inżyniera, architekta.
To powstało i teraz to podziwiasz.
Ale to wyszło z wyobraźni.
I teraz zobacz.
Te wszystkie doznania jakie my tu mamy.
W tym rzekomo realnym świecie.
Trafiają do naszej wyobraźni.
Czyli to co tworzymy wypływa z naszej wyobraźni.
A to co przeżywamy trafia do naszej wyobraźni.
Ta kamienica, która powstała z cudzej wyobraźni.
Teraz wpływa do milionów ludzi.
Ich wyobraźni podziwiają jaka piękna architektura.
Jak ona jest pięknie zadbana i zbudowana.
Wyobraźnia.
A pamiętacie te słowa?
Kto jest ważniejszy?
Wszechświat czy ty?
Takie pytanie wam kiedyś zadałem.
I sobie.
I ja dochodzę do wniosku, że ty jesteś ważniejszy niż wszechświat.
Bo ty masz jaźń i wyobraźnię.
Logikę.
I ty nie widzisz całego wszechświata, ale widzisz jego rąbek.
Punkt, w którym jesteś uwięziony.
Ale ty wiesz, że to wszechświat.
Zdajesz sobie z tego sprawę i stwierdzasz, że on jest.
A wyobraź sobie, że nie ma we wszechświecie chociażby jednej logiki.
Jednej wyobraźni.
Jednego zrozumienia.
Co by stwierdziło, że on jest?
Jego by nie było.
Bo nikt by tego nie stwierdził.
Dlatego zwróćmy uwagę, że wyobraźnia jest najważniejsza.
Logika, wyobraźnia, jaźń.
Ponieważ.
Ona jest podstawą.
Wszelakiego istnienia.
Bytu.
Sensu.
Wszystko co żyje ma swoją jaźń.
Ale to jest skupiona energia.
Która się ciągle rozrasta.
I my to nazywamy.
Tu, w tym rzekomo realnym świecie.
My to nazywamy.
No ale co to tam, jakaś fantazja.
Dziecinna fantazja.
Dziecinna fantazja?
A skąd wiesz?
My nie opuszczamy tamtego świata.
My jesteśmy pewnymi czujkami na tym.
I odgrywamy rolę.
Ale cały czas.
My patrzymy w okno innej rzeczywistości.
Uczestniczymy w tej rzeczywistości.
Na czas życia w ciele.
Ale cały czas jesteśmy w salonie.
Naszego świata.
Tamtego świata.
Tylko na czas.
Obserwacji.
Tego co za oknem.
Zapominamy.
Że stoimy w oknie.
A za plecami mamy cały swój.
Potężny pokój.
Naszej wyobraźni.
Nie musimy.
Żadnej dalekiej drogi przejść.
Może ten tunel.
Którzy ludzie mówią.
Jak przeżywają śmierć kliniczną.
To jest właśnie.
Przejście.
Z tego.
Twój świat.
W którym właśnie jesteś.
Musisz tylko przejść przez ten tunel.
Już już.
Niech pan się skupi na tym tunelu.
No zobaczcie.
A miał być krach.
Diconstan 888.
Trochę mi dajecie wyzwanie.
Tunel to jest.
Ale ten tunel.
To.
W nim są różne postacie.
Energie tych postaci.
Przechodzisz przez.
Tunel istot.
Albo to jest żywy tunel.
Jakieś.
Energie życia tam są.
My jesteśmy.
Istotami dwóch światów.
I każdy z tych dwóch światów.
Czyli każdy z tych światów.
Jest tak samo realny.
Bo duchowość nie jest jak próżnia.
To jest złudzenie.
Kiedy ty wejdziesz do wody.
Cały zanurkujesz.
Nawet gdybyś wziął dostęp do tlenu.
To ta woda będzie cię jednak ciążyć na tobie.
Tak.
Byś czuł większe ciśnienie na sobie.
Bo jesteś.
W cieczy.
Niedostosowanej do siebie.
Powietrze też jest pewną.
Pewnym.
Składnikiem.
Który powoduje ciśnienie.
I to wszystko.
Ale.
Ale my tego tak zbytnio nie czujemy.
My uważamy.
Że jesteśmy tutaj.
Wszystko jest w porządku.
A my jesteśmy w czymś.
Podobnie stan ducha.
To jest stan wyczuwalny.
To nie jest stan próżni.
Jak będziemy duchowością.
Możemy sobie obrać formę.
Wyobraźnią.
Możemy być tacy jacy jesteśmy.
A możemy być zupełnie inni.
A może mamy swoją ulubioną jakąś stałą postać.
Jesteśmy.
Tunel jest jak przy porodzie pęcherz.
Pępowina.
Dla każdego jest tunel osobny.
Jego własny.
Przy tym tunelu są.
Jakieś bliskie ci osoby.
Które odeszły.
Rodzina.
Ale to.
Nie jest stały twór ten tunel.
Dla każdego jest.
Inny tunel.
Tworzą go istoty.
Duchowe.
Które.
Wiedzą, że.
Przybywasz do nich.
I oni ten tunel tworzą.
Żebyś przeszedł tam.
Potem on się rozmywa.
To jest twój własny tunel.
Nie przechodzimy przez ten sam tunel.
Każdy przechodzi przez własny.
Bo.
Reinkarnacja nie polega na.
Rodzeniu się jednostkowym.
Reinkarnacja polega na tym, że.
Wiele istot się umawia z sobą.
Potem w różnych okresach one się pojawiają.
Niektóre już są.
Niektóre się pojawiają.
Na odegranie.
Relacji między sobą.
To życie tutaj.
To nie jest tylko twoje jednostkowe życie.
Ale życie zespołowe.
Z jakąś.
Pewną ilością dusz.
Jesteście umówieni na swoje życie.
Na te role, które odgrywacie.
Tunel jest czymś żywym.
Tunel składa się.
Z istot duchowych.
Witają.
I pomagają przejść.
To jest bardzo krótkie.
Ja czuję, że te.
To są osoby.
One tworzą tunel.
Żeby dusza, która.
Właśnie z ciała odchodzi.
Mogła przejść.
Do drugiego.
Z tych dwóch światów.
I to robią przyjaciele.
Bliscy.
Dusze to robią.
Odchodząc stąd.
Z nikim się nie żegnaj.
Bo gdy tam się znajdziesz.
Wszystkich ich ujrzysz.
Dwóch światy.
Tam są oceany.
Ziemia.
Pustynie.
I jeżeli tam idziesz duchowo.
To i tak widzisz to wszystko realnie.
Ty jesteś w tym samym stanie.
Co informacja.
Czyli jesteś.
W stanie.
Zobaczcie.
Wyobraźcie coś sobie.
Coś pięknego.
Piękne widoki.
Ale jeżeli będziecie w tym samym stanie.
Co wasza wyobraźnia.
W tym samym stanie skupienia.
To zacznie być dla was realne.
Bo będziecie w tym samym stanie.
Atom.
Prawie że pustka.
I energia.
Wokół.
Niego.
Protony neutrony.
Pomyślcie.
Jakie dziwne rzeczy z tego atomu są.
Zbudowane.
Ta kartka papieru.
Ta myszka.
Długopis.
Skała.
Woda.
Ocean.
Księżyc.
Rakieta.
Z tego samego małego budulca.
A jak wszystko jest różne.
Nie dziwi to nas.
Jeżeli.
Twój stan.
Stan.
Skupienia.
Jest taki sam.
Jak stan skupienia.
Wyobraźni.
Jeżeli jesteś energią.
Duszą.
A będziesz.
W swojej wyobraźni.
Te dwa stany energetyczne.
Spowodują.
Żebyś się czuł tam.
Materialnie.
W pewnym sensie.
Nie wiem.
Czy dobrze.
Jasno.
Powiedziałem.
Państwu.
Sorki.
Że tak by szło.
Dzisiaj.
Nie sorki.
Czasami.
Trzeba.
Pozdrawiam.