Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Witam Państwa, jeszcze mnie nie ma, jeszcze mnie nie ma, a już jestem, witam Państwa, dziś już wiemy dużo, dużo więcej, ja tą audycję robię w środę w noc, jest środa, noc, jest jeszcze czwartek, piątek, sobota, niedziela,
cztery, no właśnie trzy dni, bo czwarty dzień już będzie wiadomo. Drodzy Państwo, kiedy się zastanawiałem, jakkolwiek się potoczą wybory i jakimkolwiek będzie prezydent, ja czując, że obecny rząd się skonfliktuje,
będzie w pewnym sensie cichy, zamknięty.
Zamach na ten rząd, zamach w cudzysłowie, bo jakaś partia zdradzi obecny rząd, może nie od razu po wyborach już ostatecznych to się wydarzy, ale za jakiś czas.
I teraz tak, gdyby była sytuacja, że to...
kandydat tej koalicji, a głównie PO, gdyby przeszedł w wyborach, no to by raczej czegoś takiego nie doszło, bo wpływy były na przewagę Platformy, wpływy, natomiast ja czuję, robiąc to w środę, w środę, w godzinach późnych,
ja czuję, że nie będzie...
że będą konflikty, będą wielki konflikt Europy z Polską, na przykład taki tytuł dałem, ale to czułem przed audycją, a podobnie, że Polska pójdzie mniej więcej w kierunku Węgier, w sensie politycznym, tak.
Czyli prawdę mówiąc, chociaż to nie musi to oznaczać, przepraszam,
nie musi to oznaczać...
nie musi to oznaczać, że Polska zmieni całkowicie jakąś politykę swoją, tylko że będzie próba rozbicia obecnej koalicji i jedna z partii zdradzi obecną koalicję.
Albo przynajmniej będzie blisko, albo przynajmniej będzie blisko takiej zdrady.
Będą takie próby.
Także po tych wyborach, powiem Państwu, że zrodzi się pewien chaos w naszym kraju.
Ten spokój, który teraz jest polityczny, przestanie być.
Tak. Może to dziwnie zabrzmi.
Ale ja powiem Państwu, że...
Braun. Grzegorz Braun.
Człowiek, który na początku był odbierany ze śmiechem konkurencji politycznej.
Odbierano go jako awanturnika.
Odżegnywano się od niego.
Ale ja mam poczucie, że po tych wyborach...
Brauna zaczną się bać wszystkie partie.
Im większa, tym większy lęk będzie przed Braunem.
Braun będzie osobą, która będzie musiała się bardzo pilnować,
bo wiele partii, wielu polityków uzna Brauna za osobę,
która może mieć niebawem bardzo wielki wpływ w Polsce.
Wpływ polityczny.
To nieważne, nieważne ile on punktów procentowych zdobędzie w tych wyborach.
Ważne jest to, że od tych wyborów prezydenckich
Braun zacznie się stać przywódcą,
partii, która ma szansę w następnych wyborach odnieść potężny sukces.
I politycy szybko sobie po tych wyborach prezydenckich zdadzą z tego sprawę.
Ja sobie wydrukowałem jego zdjęcie.
Mam tu na kartce.
Polityka Brauna będzie opierała się jego przyszłej partii,
która będzie rosła mocno w siłę.
Do następnych wyborów parlamentarnych będzie to bardzo poważna siła w kraju.
On będzie walczył głównie z polityką Zielonego Ładu,
nierównością tej polityki, fałszywością tej polityki.
I bardzo dużo ludzi do siebie przekona.
W jego programie będzie służba zdrowia,
służba zdrowia, która będzie oskarżał polityków,
inne partie o to, że jest to celowy sabotaż,
też względem obywateli, żeby nie mogli się leczyć,
żeby Braun kandyduje na prezydenta,
kandydował na prezydenta,
tylko dlatego, żeby pokazać swoją twarz
jako twardy, nieugięty polityk, patriota.
I od tego momentu
rodzi się partia, która w przyszłych wyborach parlamentarnych
wejdzie do Sejmu, jak weszła kiedyś samoobrona,
z tym, że akurat złym tu jest porównanie ruchu Brauna
w stosunku do ruchu Lepera,
ponieważ tam weszli rolnicy głównie,
ludzie, którzy właściwie tworzyli swój program wtedy,
jak weszli do Sejmu.
Oni być może nie mieli pomysłu, oprócz blokad dróg,
na uprawianie polityki w naszym kraju.
Partia Brauna wywodzi się,
przynajmniej tak to wygląda z zewnątrz,
z pewnej polityki niezależnej, patriotycznej.
To coś, to słowo patriotyzm,
które media spiłowały w naszym kraju do cna,
to Braun ma bardzo duże możliwości
na słowie patriotyzm,
zbudować wielką siłę polityczną
i właśnie ta siła polityczna spowoduje
wielkie przetasowania,
jeżeli chodzi o władzę w przyszłych wyborach.
Swoją drogą pomyślmy, jak to wygląda.
Reasumując całkowicie od polityki,
jak to się dzieje,
że właśnie żyjemy w kraju,
w którym ZUS płacimy ogromny,
bardzo poważne koszty,
zwłaszcza ludzi, którzy mają swoje działalności,
odprowadzają bardzo wysoką składkę zdrowotną
i bardzo wysoki ZUS.
Podatki.
I to państwo,
czy to rządzi lewa czy prawa strona,
to państwo absolutnie nie poczuwa się
tyle lat po wyjściu z komunizmu,
nie poczuwa się do tego,
żeby służbę zdrowia
rzeczywiście w sposób konkretny zreformować.
Ja pamiętam w kampanii wyborczej
padło chyba do męcena,
jakieś zdanie od jakiegoś drugiego kandydata
z takim zarzutem,
że męcen chciałby zrobić służbę zdrowia płatną.
Drodzy państwo,
a przecież to jest służba zdrowia płatna.
No przecież zwróćmy uwagę,
że żeby cokolwiek człowiek mógł pójść,
wybadać się, zbadać,
to jest skazany na prywatny kontakt z lekarzem.
No chyba,
że już jest umierający.
No wtedy tam łaskawie,
bo jest jakiś program,
jakiś tam onkologiczny,
czy jak to tam zwał,
ale przecież,
żeby człowiek mógł pilnować
i dbać o swoje zdrowie,
jest skazany iść tylko i wyłącznie prywatnie.
Zwróćmy uwagę,
jak to się dzieje.
Służba zdrowia,
na przykład stomatologia.
Zwróćcie państwo uwagę,
jakie potężne kliniki prywatne powstają,
ale oczywiście potężnie drogo płaci się
za leczenie zęba,
za wszelkie kwestie medyczne
pod względem stomatologicznym.
Są to często bardzo wielkie sumy za usługę.
Czy politycy widzą jakikolwiek sens w tym,
żeby stworzyć w przychodniach ludziom
stomatologa bezpłatnego?
To właśnie jest istotne,
że u nas za kłamanie się mówi,
że służba zdrowia jest,
bezpłatna,
w składce zdrowotnej płacimy
każdego miesiąca dużą sumę,
a pytanie,
a jak człowiek coś potrzebuje,
musi iść prywatnie.
Nawet zwykłe badania krwi
i innych wartości badanych
płaci się za to.
I to nie są małe pieniądze
w stosunku do średniej krajowej.
Zastanawiamy się nad tym,
czy,
czy warto zagłosować na człowieka,
który uprawia jakąś egzotykę polityczną.
Gdzieś skandaliczną chwilami
mamy polityków grzecznych,
z lewa i z prawa,
elokwentnych,
pomysłowych.
I pytam się, co z tego wynika.
Wałkowane są ciągle te same schematy
i nic się nie zmienia.
Od tych kwot wolnych od podatku,
od tych innych rzeczy,
przecież to się nic nie zmienia.
Nic z tego nie wynika.
Bajzer, jaki był,
taki jest nadal.
Przecież my za to płacimy.
Polityk,
żaden polityk nie generuje pieniędzy.
Żaden polityk nie wytwarza pieniędzy.
Chociaż mówi dużo o pieniądzach
i o rozdawaniu tych pieniędzy.
Pieniądze, którymi dysponuje polityk,
to są nasze,
zarobione i zapłacone w podatkach
i innych daninach pieniądze.
Polityk mówi o pieniądzach naszych.
I teraz zwróćmy uwagę,
że instytucja taka jak ZUS,
twierdza ZUS, można powiedzieć,
bo tam do tego ZUS-u
to się podchodzi jak, nie wiem,
prawie do kancelarii prezydenta.
Są jakieś numerki, trzeba brać jakieś coś.
Jest pełno eleganckich pań w tym ZUS-ie,
które tam, tak, no...
To są instytucje.
To są instytucje, które właściwie
niewiele nam gwarantują,
a łupią w nas
i nie ma zmiłuj się.
Drodzy Państwo, czy to jest normalne?
Wielu z Was prowadzi jakąś działalność,
wielu z Was ma jakieś swoje działalności.
Powiedzcie mi jedno, czy to jest normalne,
że ZUS
ma prawo ściągnąć z ludzi pieniądze?
Zastanówcie się nad tym faktem.
Na przykład pracujesz,
masz jednoosobową działalność gospodarczą
i raptem, z jakichś przyczyn,
w danym miesiącu nie zarobiłeś nic.
I uwaga, ząb.
Musisz zapłacić ZUS.
Musisz ten ZUS zapłacić.
Mimo, że w danym miesiącu
nie zarobiłeś nic.
Mało tego, gdybyś przez następnych
pięć miesięcy nie zarabiał nic,
to i tak przez te pięć miesięcy
musisz zapłacić ZUS.
ZUS możesz nie płacić dopiero wtedy,
jeżeli zawiesisz działalność
lub ją zamkniesz.
Ten sam ZUS.
To jest też kwestia obywateli.
My jako obywatele
kompletnie nie jesteśmy zorganizowani.
W przypadku takim, że powiedzmy,
weźmy się, trzymajmy takiej stomatologii.
Stomatolodzy mają swoje prywatne kliniki
i łoją pacjentów na naprawdę bajerskie sumy.
A teraz weźmy coś takiego.
Dlaczego w konkretnej miejscowości,
nie musi to być duża miejscowość,
ludzie się nie zbiorą
i na przykład nie zrobią, nie wiem,
pozwu zbiorowego, społecznego do sądu
o to, że ZUS w ich miejscowości
nie zaniedbuje na przykład
zdrowie stomatologiczne
dzieci w tej miejscowości,
ponieważ nie można się dostać,
bo są szalenie długie kolejki
do stomatologii,
do droga państwowego.
Jeżeli my będziemy tolerowali to,
że ani rząd, ani ZUS,
ZUS, w którym jesteśmy ubezpieczeni,
nie gwarantuje nam tego,
no to dlaczego oczekujemy,
że oni w końcu się zlitują i to zrobią?
To jest nieprawda.
Oni tego nie zrobią, bo to jest biznes.
I dla lekarzy, i też dla rządu,
bo z tego wypływają podatki.
To jest biznes.
Natomiast ja się pytam,
jak długo można wierzyć
tym z lewa, czy z tym prawa,
że oni coś z tym zrobią?
A to jest tylko jeden problem.
Kwestia, kwestia ZUS-u
to jest tylko jeden problem.
Jest mnóstwo innych problemów
w naszym kraju.
Nikogo
to nie obchodzi.
My narzekamy.
Ludzie narzekają.
Prawdę mówiąc,
nic się nie zmieni.
Trzeba się modlić, żeby to się jeszcze nie pogorszyło.
I tak jest z wieloma kwestiami.
Następna audycja już będzie normalna.
Na żywo, z waszym czatem,
za czym bardzo tęsknię.
Wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam Państwa.
Zdrowie najważniejsze.