Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
O, szybko dzisiaj. Dobry wieczór Państwu. Jest mikrofon, wszystko jest, przybliżę.
Drodzy Państwo, dzisiaj skupię się, zastanowię się, spróbuję zrobić wizję na temat poczucia,
co zrobi Williams, aktor, który odszedł przedwcześnie, odbierając sobie życie.
Okazało się, że żył w dużej depresji, mimo że odgrywał piękne role, bardzo różne role.
Pamiętam, Między piekłem a niebem, genialny film. Jeżeli nie oglądaliście, to warto.
Dla mnie jeden z wyjątkowych aktorów, aktorów, który wdzięk w oczach, w mimice, w charakterze
miał żyć.
I na pewno wiele dobra w nim było.
Dlaczego taka gorycz? Spróbuję się dzisiaj nad nim zastanowić, połączyć, poczuć.
Ale dzisiaj wszak niedziela, będę się też w drugiej części audycji starał skupić na najbliższy czas,
co jest normą tu na tym kanale.
Ale spokojnie, najpierw tradycyjnie.
Pierwszy Pepe, joł.
Marcin Stopka, hejka.
Bartolini, witam.
Tymek Sysak, eloł.
Hubl, hej.
Andrzej Jaworski, dory, czyli dobry.
Rolo Z, cześć.
Wojciech Tajmnywy, eloł.
Kaskor, hej.
Kowal Kowalowie, witaj Krzychu.
Windie2, hej.
Ktoś Ktoś, witam.
Iza Majinka, hej.
Carlos Schattan, hej.
Adrian020, tajemnica, witam.
Witam wszystkich Państwa.
Jest niedziela, więc postaram się też coś z parapsychologii.
W sensie poczucia czegoś bardziej duchowego.
Robi Williams.
Postaram się jego poczuć.
A właśnie, o Trumpie coś wam powiem, ale to w trakcie właśnie, już po tej głównej wizji.
Jak będę mówił na najbliższy czas, to co czuję.
Ja chcę Państwu powiedzieć, że w swoim życiu ja bardzo dużo wykonałem wizji.
Na temat właśnie poczucia osób, które już były poza ciałem.
Większość moich osiągnięć, to był kontakt z osobami, które już były poza ciałem.
Z osobami, których próbowałem wyjaśnić ich śmierć, czy powiedzmy znaleźć ich ciała.
Często z istotnym sukcesem.
Spektakularnym, dlatego wydaje mi się, że te wizje mogą mieć jakąś wartość.
Robi Williams dla mnie był jednym z wyjątkowych aktorów.
Człowiek, który na pewno był w sobie dobry.
I dlatego chyba tak cierpiał.
To trochę potrwa za nim.
Najpierw mówi mi coś takiego.
Pokazuje mi coś takiego, że jak był małym chłopcem, to lubiał trzymać coś w ręku, co było lepkie.
Okrągłe i lepkie.
I zawsze miał klejące ręce potem.
Taka jego głupota.
Nie wiem, co to było, ale mówi o tym.
Trafiłem do negatywu świata.
Jakby...
Kopii świata.
Negatywy.
To nie, że coś negującego.
Do negatywu świata.
I to mi się kojarzy czarno-białe.
Jest tam dużo zwierząt, psów.
Innych zwierząt, ale jest też dużo psów.
One są smutne.
Zwierzęta.
Odrzucone.
Im więcej radości, tym więcej koloru jest tam.
On trafił na początku w miejsce...
Jak negatyw.
W miejsce, w którym mało koloru było.
Dużo zwierząt.
Psy.
Wszystko smutne.
Niepotrzebne.
Mówię, że moje wibracje wpuściły mnie w taki świat.
Tylko tam mogłem wejść.
Panował tam ogólnie smutek.
Odrzucenie.
Na początku...
Poczuł tylko zagubienie.
Uważał, że to jest...
Że to jest jak gdyby piekło.
Smutek i odrzucenie.
A to stan ducha, który ma wielu.
Żebyś stamtąd wyszedł,
musisz kogoś z odrzuconych pokochać.
Dać mu nadzieję.
Wsparcie.
Dostrzec go.
Mówi, że mi to krótko zajęło.
Czasu.
Szybko to zrozumiałem.
Albo to były jakieś podszepty.
Ten świat odrzuconych...
Na przemian przejawiał mi się ze światem obecnym.
Z bliskimi.
Że widział to, co się tu dzieje po jego śmierci.
Ale nad jednym i nad drugim nie panował.
Potem stał zdumiony.
Jak ludzie kwiaty przed jego domem stawiali.
Kartki z napisami.
Czytał je.
Przyglądał się.
I wtedy.
Zadawał sobie pytanie.
Czemu za życia tego nie widział.
Ile zrobił.
Jak to na ludzi działało.
Te kwiaty i te kartki.
Które on widział.
Które ludzie przynosili.
To mu szybko odbudowało wiarę.
Wiarę w siebie.
On miał od dziecka.
Taką nadwrażliwość.
Od dziecka.
Były takie momenty.
Że nie miał powodu.
A nagle.
Zaczął płakać.
Zdarzało mu się.
Bez powodu płakać.
Były takie nagłe.
Takie przepływy.
Jakiegoś smutku.
Że.
I to miał od dziecka.
To jak gdyby.
Jakaś jego.
Psychologia.
I on się wydarł z tego świata.
On tam był krótko.
Zaprzyjaźnił się z psem.
Z takim długim pyszczkiem.
Ten pies był też odrzucony.
I on wyszedł z tamtego świata.
Z tym psem.
I wrócił tu.
W ten świat nasz.
Trafiasz do tego świata.
W jakich wibracjach żyłeś.
W jakich wibracjach myślałeś.
Jakie wibracje mają twoje czyny.
Myśli.
Mówisz że.
Trafił do świata beznadziejnego.
Bo jego myśli były beznadziejne.
Ale szybko się z tego można wyzwolić.
I wyjść z tych wibracji.
Wychodząc stamtąd.
Będąc tam.
A tam jest dużo zwierząt.
Inne zwierzęta.
Istoty.
Ludzie.
Ja mam wrażenie że on.
Swoją akceptację.
Zbudował na.
Na szybkiej przyjaźni z psem.
Który czuł się odrzucony.
I wyszedł stamtąd z tym psem.
A ten pies.
Przemienił się w iskrę.
W.
Taką energię jak iskra.
Nie rozumiem tego co państwu mówię.
Ale tak jak czuję.
Ten nasz świat.
Jest też.
Światem wibracji i energii.
I ten nasz świat.
Jest jednym ze światów.
Które.
Do których trafiamy.
Niekoniecznie do wszystkich światów.
Trafiamy duchowo.
W sensie.
Samym duchem.
Są światy.
Do których samym duchem można wejść.
Ale.
Obieramy jakąś formę.
Z materii.
Które mogą żyć w samej duchowości.
Czyli bez materii.
On jeszcze raz mi.
Pokazuje takie coś.
Że jak jest dzieckiem.
To.
Bez przyczyny.
Nagle chce mu się płakać.
I on płacze.
Popłacze chwilę.
Jest to prawdziwy płacz.
I przestaje.
I wraca do normalności.
To było w jego naturze.
Świat niematerialny.
Jest przepiękny.
Świat materialny.
Jest ograniczony.
Niematerialny jest przepiękny.
Bo go sami malujemy.
Nie wiem czy.
Te wizje.
Mają jakiś głęboki sens.
Czy nie.
Też mam czasami wątpliwość.
Ale robię je podobnie.
Jak robiłem szereg spraw.
Dały swój rezultat.
A te osoby.
Już nie żyły.
A jak rozmawiamy przez telefon.
I ktoś jest daleko od nas.
I słyszy nas w słuchawce.
A my jego.
Nie dziwimy się.
Że to takie proste.
Nawet o tym nie myślimy.
Oczywiście ktoś powie.
To jest technologia.
A kto powiedział.
Że oprócz technologii.
W inny sposób.
Nie można się w sposób prosty.
Zobaczmy.
Pozdrawiam.