Kliknij wizję → odtwarzacz przewinie do tego momentu
Polska, która intensywnie wspiera Ukrainę w wojnie, może zostać obarczona zarzutem podżegania Ukrainy do dalszych działań wojennych, gdy sytuacja się odwróci.
„pamiętam, jak Krzysztof Woźniak mówił, że przyjdzie czas, że Polska, która bardzo pomagała i pomaga Ukrainie w tej wojnie, może się koło obrócić i Polska będzie wręcz oskarżona o, nie wiem, podżeganie Ukrainy do wojny"
W przyszłości, w wyniku konfliktu, granice państw mogą zostać zamknięte, uniemożliwiając podróże obywatelom już po kilku miesiącach.
„a czy granice będą zamknięte, a czy w przyszłości, później, za parę miesięcy będę mógł wyjechać."
W razie wybuchu konfliktu z NATO, może dojść do globalnego lub kontynentalnego konfliktu zbrojnego, który będzie bardzo niebezpieczny dla świata.
„bo przecież, jeżeli zacząłby się konflikt z NATO, z państwami natowskimi, to mało prawdopodobne, żeby Rosja użyła tej samej broni, co używa w stosunku do Ukrainy. Ponieważ NATO dysponuje znacznie większym potencjałem możliwości bojowych i tu już by się mogła zacząć, tu by się mógł zacząć konflikt ba"
Światowe centrum finansowe i bogactwo przemieszcza się z Zachodu w kierunku Azji, co zmienia układ gospodarczy.
„biorąc pod uwagę te wszystkie przemiany jeszcze na świecie, czyli centrum finansjery, bogactwa, lokuje się w tej chwili o wiele bardziej w Azji, jak w Stanach"
W przypadku wybuchu wojny, waluty krajowe mogą stracić znaczną część wartości.
„no powiedzmy waluty rodzime, pieniądze, same przecież się stracą na wartości, jeżeli zacznie się konflikt"
Kryptowaluty mogą w sytuacji konfliktu stracić wartość lub całkowicie zniknąć.
„a czy uchronią się jakieś inne kryptowaluty? Trudno powiedzieć, ale raczej nie, raczej te, te, te nieraz horrendalne wartości kryptowalut mogą nie tylko spaść, a wręcz zniknąć."
Netanyahu i Izrael planują przeprowadzić bombardowanie Iranu, przy czym bomba ma wywołać potężny słup dymu widoczny w telewizji, po którym Izrael wystawi Iranowi ultimatum, a w razie nieposłuszeństwa nastąpią dalsze ataki, co może doprowadzić do eskalacji konfliktu na skalę globalną.
„On ma w głowie to, żeby zrzucić poważną bombę na Iran. I kojarzy mi się, że jeżeli to się stanie, to nad ranem telewizje z daleka będą pokazywały potężny słup dymu. Taki słup wielkiego dymu, ale taki wysoki słup, który będzie długo widać go. I to będą wszystkie stacje telewizyjne pokazywały."
Ukraina dostarcza broń, której celem jest prowokowanie Rosję, co może skłonić Moskwę do działań skierowanych przeciwko Europie.
„Prowokowanie Rosji przez Ukrainę. W ukraińskie ręce trafi broń. Albo już jest broń, która ma drażnić Rosję na tyle, żeby Rosja zaczęła działania związane po części z Europą."
Możliwe jest, że trzecia wojna światowa wybuchnie i będzie trwać do roku 2028.
„Jeżeli to się stanie, to ten wybuch może otworzyć oblicze trzeciej światowej, przed którym stoimy. Do 2028 będzie to wszystko trwało."
Najtrudniejszy okres może nastąpić w latach 2025‑2028, kiedy to Izrael pod przywództwem Netany przystąpi do brutalnego zniszczenia Strefy Gazy.
„Może się okazać, że najtrudniejszy czas, dopiero przed nami, zniszczenie strefy gazy, tak bezwzględne przez Netanyahu, przez Izrael"
Kliknij timestamp → odtwarzacz przewinie do tego momentu
⚠ Transkrypcja automatyczna może zawierać błędy — zawsze sprawdzaj oryginalny fragment w nagraniu.
Jak tak dalej pójdzie, to Jackowski będzie robił niedługo o 12 w nocy audycję.
Sorry, że tak późno, ale bywa i tak, nie wiem czy, ojej, muszę tylko ustawić, żebym widział czat, momencik.
Tak już jest bardziej cywilizowanie.
Witam Państwa. Dziękuję, że jesteście, mimo że jest już 21 po 21.
Albercik, znajdź swoje miejsce, tak? Idź tamtędy do Gasi.
Tradycyjnie, jako pierwsza osoba, Magdalena Wu, witam serdecznie.
Karolski przez YJ, witam.
Mamma Mia, witam.
Paweł Pastuszko, hej.
Vandie2, hej.
Filip, witam, jak zdrówko, jak zdrowie.
Piotr Sal, witam.
Gergo, hej.
Basik, heja.
Iza Majnka, hej.
Aleksandra, Aleksander, witam.
Kamil Konkol, hej.
Mateusz, witam.
I Diamonds Kriv, witam.
Witam wszystkich Państwa.
Trochę, znaczy, ja na ogół do audycji podchodzę w sposób, w sposób, w sposób taki kompletnie nieprzygotowany.
Dzisiaj także jest tak.
Ale, już dość dawno.
Od kogoś otrzymałem, ja to pokazywałem Państwu, ale chciałbym tutaj, bo dzisiaj chcę na ciekawy temat poruszyć tutaj właśnie swój monolog.
Ja, ktoś mi przysłał jakiś czas temu gazetę, Wieczór Warszawski, kosztowało 10 groszy.
Jest to wydana gazeta 31 sierpnia 1990 roku.
1939 roku.
Tak oto ta gazeta wygląda.
Zobaczcie.
Oj, ona się, no, jeszcze tak w miarę kupy trzyma.
Tu widzicie datę tej gazety.
31 sierpnia.
No i, jak widzicie, macie tutaj tytuł.
Tytuł.
Headerowi pozostaje do wyboru.
Cofnąć się albo rozpocząć wojnę.
I taki nadtytuł.
Polska czeka gotowa z bronią u nogi.
No i tu jest artykuł właśnie, który spekuluje.
Niecałe 24 godziny przed rozpoczęciem jednej z najstraszniejszych wojen na świecie.
Ten artykuł spekuluje o tym, czy w ogóle wojna będzie.
A już na drugi dzień, a właściwie trochę było nad ranem, tak?
Wojna z całym impetem wybuchła.
Zapas historii czasu.
Drodzy Państwo, Polska, nasz dom.
Dzisiaj do mnie napisał SMS-a mój serdeczny kolega, przyjaciel Krzysztof Woźniak, ator.
Napisał mi krótkiego SMS-a.
Przeczytam Państwu.
Ech, chociaż pamiętam na pamięć, ale dobrze, żeby nic nie skrzywić.
Napisał ator do mnie tak.
Teraz ja miałem rację.
Polska oskarżona o wybuch wojny na Ukrainie.
Ja nawet nie wiem do czego to piję, a nie miałem jeszcze okazji dzisiaj obejrzeć,
bo miałem dużo pracy, obejrzeć audycję Krzysztofa Woźniaka.
Zrobię to po tej audycji.
O co on chodzi?
Ale pamiętam, jak Krzysztof Woźniak mówił, że przyjdzie czas, że Polska, która bardzo pomagała i pomaga Ukrainie w tej wojnie,
może się koło obrócić i Polska będzie wręcz oskarżona o, nie wiem, podżeganie Ukrainy do wojny,
czy, powiedzmy, że przez polskie działania ta wojna jest.
Krzysztof mówił coś takiego, no i chyba nie bez powodu mi ten SMS wysłał.
Jutro, mam nadzieję, będę z nim rozmawiał osobiście, więc ciekawy jestem tego.
No właśnie Polska.
Proszę Państwa, piszecie do mnie różne maile typu
a mieszkam w takiej i takiej miejscowości, czy sprzedać.
Mieszkanie, sprzedać dom, czy się przenieść, czy się wynieść,
a czy granice będą zamknięte, a czy w przyszłości, później, za parę miesięcy będę mógł wyjechać.
Nawet była sytuacja, chyba się ten Pan nie obrazi na mnie, ponieważ ja nie mówię tutaj żadnych danych osobowych,
więc każdego to mogłoby spotkać.
Zadzwonił do mnie dzisiaj Pan z Turcji, który mieszka w Polsce na co dzień.
Był tam sobie wstawiać implanty, zęby, no i miał już mieć wstawiane te zęby,
ale częściowo mu je wstawiono, ponieważ jeden implant tam jakieś problemy robił,
no i musiano coś tam zrobić, że na dwa etapy mu podzielono tą naprawę uzębienia
i na drugi ma przyjechać za trzy miesiące.
Przepraszam, na tą sesję ma przyjechać za trzy miesiące, drugą.
I zadzwonił do mnie i mówi Panie Jackowski, niech Pan się skupi,
czy granice będą zamknięte, czy ja zdążę zrobić tą drugą część,
zwłaszcza, że no płacił tam chyba za całość już.
No tak. Co powiedzieć w takiej sytuacji? To nie jest takie proste.
Ponieważ, zwróćcie uwagę, ludzie w tamtych czasach, gdzie ta gazeta jeszcze dróg porządnie nie ostygł,
a wojna się zaczęła, ale przed II wojną światową spekulacji o wojnie było mnóstwo.
To trwało długo.
Trwały różne zdarzenia.
Poza Polską, które już były zdarzeniami okołowojennymi.
Były różne spekulacje. Pamiętam też w książce Krzysztofa Borunia
Zagadki jasnowidzenia, który tam dość szeroko opisywał też życie i doświadczenia
jasnowidza Stefana Osobieckiego.
Jak to Osobiecki w niektórych groniach, gremiach mówił,
że wojna, że Polska uniknie wojny, II wojny światowej.
A w innych gremiach podobno mówił, że właśnie był przerażony, że Polska będzie uczestniczyła w wojnie, będzie wojna.
Było bardzo podobnie jak teraz.
Ludzie w pewnym momencie byli znudzeni.
Takie artykuły, jak tutaj właśnie pokazywałem, były codziennością.
I słowo wojna było słowem wyświchtanym.
Było słowem bardzo często używanym,
przez co wydawało się to mniej groźne,
bo za dużo się o tym słyszało, a nic nie powstawało.
Musimy sobie uświadomić rzecz zasadniczą,
że istotą rzeczy jest to, że sama wojna jest czymś strasznym.
Ale wojna jako zdarzenie,
zaczyna się na ogół nagle,
zaczyna się na ogół bardzo niespodziewanie
i niesie za sobą mnóstwo natychmiastowych restrykcji dla obywateli typu
a to powoływanie do służby wojskowej, wręcz na front,
a to ogłoszenie stanów jakichś wyjątkowych czy wręcz wojennych,
a to powiedzmy raptem oszczędzanie życia,
oszczędzanie żywności, oszczędzanie energii,
a to, uwaga, przyciemienie miast,
mniej używania świateł,
tak przynajmniej za II Światowej było,
mnóstwo, mnóstwo rzeczy.
Tak się to zaczyna.
Mało tego, potem granice,
no tam były inne czasy, nie było Unii Europejskiej,
a granice były szczelne.
A to wszystko wraca
i przychodzi w ciągu paru chwil po zdarzeniu.
Dlatego musimy sobie zdawać sprawę,
że to nie jest tak, że my się przygotowujemy na to,
żyjąc, mieszkając w Polsce,
my się do tego przygotowujemy
i nam się wydaje, że uwaga, już jak przyjdzie ten moment,
no to jestem przygotowany i zacznę zaraz w tą albo w tą działać.
Nie.
Wtedy zrozumiesz, że możesz nie mieć internetu,
może być prąd na wydział,
może być ograniczenie podróżowania,
może być dużo, dużo rzeczy,
których w ogóle nie wziąłeś pod uwagę.
Na pewno, jeżeli by taki konflikt wyniknął,
to nie, że nasz kraj zamknie granice,
ale, ale, ale byłoby tak,
że to inne kraje momentalnie pilnowałyby,
żeby eksodusu ludzi zaraz nie podążały,
eksodusy w stosunku do tych państw.
Musimy zdać sobie sprawę,
że do tego absolutnie nie da się przygotować.
Oczywiście można się przygotować,
robiąc kroki radykalne, czyli typu, że tutaj, nie wiem,
człowiek się stąd wynosi, wyprowadzi się,
wyprowadza na czas niespokojny,
wynosi się do innego kraju,
w miarę bezpieczniejszego
i tam chce to przeczekać.
Ale też nie ma żadnej gwarancji,
bo przecież, jeżeli zacząłby się konflikt z NATO,
z państwami natowskimi,
to mało prawdopodobne,
żeby Rosja użyła tej samej broni,
co używa w stosunku do Ukrainy.
Ponieważ NATO dysponuje znacznie większym potencjałem możliwości bojowych
i tu już by się mogła zacząć,
tu by się mógł zacząć konflikt bardzo niebezpieczny,
konflikt, można by było powiedzieć,
światowy, kontynentalny lub światowy.
Więc czas jest niedobry
i biorąc pod uwagę te wszystkie przemiany jeszcze na świecie,
czyli centrum finansjery, bogactwa,
lokuje się w tej chwili o wiele bardziej w Azji,
jak w Stanach,
jak powiedzmy waluty.
Zwróćmy uwagę,
wszyscy nastawiają się na kryptowaluty,
właśnie na to, co głównie wymyślił Zachód.
Różne giełdy,
powiedzmy różne,
a to wszystko może w jednej chwili uschnąć,
ponieważ zawsze, jak jest konflikt,
czyści się wiele rzeczy,
razem czyni, one po prostu się burzą.
Więc ktoś powie,
no dobrze, no ale mam,
no powiedzmy waluty rodzime, pieniądze,
same przecież się stracą na wartości,
jeżeli zacznie się konflikt,
a czy uchronią się jakieś inne kryptowaluty?
Trudno powiedzieć, ale raczej nie,
raczej te, te,
te nieraz horrendalne wartości kryptowalut
mogą nie tylko spaść,
a wręcz zniknąć.
Żyjemy w świecie pieniądza fiducjalnego,
który jest pieniądzem umownym,
pieniądzem polegającym na zasadzie wiary.
Jeżeli ludziom się mówiło,
że kryptowaluty są walutą niezależną,
że tam fiskus niewiele ma do powiedzenia
i wglądu, czy tam niezależne,
to, to nie znam się na tym,
może źle mówię, ale to jest legenda.
Ja jeszcze raz mówię,
jeżeli zgubisz kod na swoje bitcoiny załóżmy,
to w normalnym banku,
żebyś PIN zgubił,
to idziesz, okazujesz dowód osobisty
i otrzymujesz PIN zapasowy,
bo to jest twoje konto.
Zgubiłeś nie swoją wartość, tylko PIN.
A on jest do odzyskania,
bo jest instytucja, która pilnuje twoich pieniędzy.
Natomiast, jeżeli zgubisz szyfry na swoje bitcoiny
gdzieś w sieci, to je tracisz
i nigdzie nie zapukasz do żadnych drzwi.
Nikt ci tego PINu nie odda.
Więc zwróć uwagę,
że te kryptowaluty tak naprawdę nie mają,
nie pilnuje ich żadna administracja.
Nie mają, to jest, one są gdzieś.
I tylko twoje cyfry kodu
mogą, powiedzmy, dać ci do nich dostęp.
W momencie, jak je zgubisz,
gubisz wszystko.
Przynajmniej tak słyszałem.
Nie wiem, czy to jest do końca prawda.
Czyli, czy się można zabezpieczyć?
Raczej chyba nie do końca.
Dobra, tyle mojej gadki.
Tak mnie ta gazeta, bo tu robię mały porządek,
i ta gazeta zainspirowała,
żeby właśnie powiedzieć to Państwu,
bo wielu ludzi,
wielu ludzi właśnie w dzień,
kiedy ta gazeta była wydana,
czyli godziny przed wybuchem II Światowej,
wielu ludzi obawiało się wojny,
ale robiło swoje, żyło po swojemu,
miało swoje oszczędności.
Jedni trzymali w domu, drudzy w banku,
ktoś kupił złoto, ktoś kupił ziemię.
A jak się potem to wszystko potoczyło?
Sami widzicie, historycznie
zmiotło to wszystko,
zmiotł to wszystko totalny konflikt.
Nieludzki konflikt, który,
który przeobraził to wszystko
wielką traumę, która przez dziesięciolecia wisiała,
nadal w pomnikach i różnych miejscach kaźni
ta trauma tkwi.
Przed czymś takim stoimy.
I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia.
Ja się zastanawiam, czy my,
bo my jesteśmy,
my sobie nie zdajemy do końca sprawy,
czym jest konflikt?
Czym jest toczenie konfliktu?
Bo to jest tak,
jeżeli dziś za naszymi plecami dzieje się wojna,
to my wiemy tylko, że tam jest wojna,
ale nie bierzemy zbytnio pod uwagę,
że tam rzeczywiście codziennie giną ludzie,
że mnóstwo jest sprawiedliwości
i ten konflikt powoduje,
że ludność cywilna musiała opuścić jakieś swoje miejsca,
gdzie mieli domy, swoje ziemie.
Niesprawiedliwość to jest,
to bardzo obnaża naród i ludzi z osobna.
Konflikt to nie zabawa.
Konflikt to tragedia.
Ale dociera do nas dopiero wtedy,
jak zaczyna nas dotyczyć,
a nie jest gdzieś obok nas,
a my czekamy,
czekamy na to lub obawiamy się tego,
jak fajnego, sensacyjnego filmu.
O ciekawe, jak to będzie, jak ona wybuchnie.
Nie, wtedy to nie będzie nas ciekawiło.
Wtedy dopiero zrozumiemy,
że to, czego może taki konflikt dokonać,
to właśnie danie nam niesprawiedliwości
i danie nam krzywd i strat,
których nikt nam nie wróci.
Dobra.
Wizja Netanyahu.
Aj, ten Netanyahu.
Jest i Netanyahu.
A nie, Trump mi się wyszedł.
Dobrze, chociaż ktoś tak napisał.
Ja na to spojrzałem, niech tak będzie.
Dajcie mi tak na moce.
Z pełna pełnia
Netanyahu chce wykorzystać moment,
kiedy Tohama spróbuje się dogadać.
Ale dla Netanyahu Hamas właściwie już nie istnieje.
On w jego pojęciu jest rozbity.
A resztki trzeba dobić.
Tak myśli według mnie on.
Natomiast on chce odzyskać ludzi,
którzy jeszcze żyją,
a zostali uprowadzeni
przy tym dużym zamachu, który był.
Netanyahu się nie powstrzymał.
Netanyahu stoi przed obliczem dużej wojny
z Iranem.
Netanyahu.
Tam się ma zacząć
trzecia światowa.
Netanyahu uważa, że Chiny i Rosja
różnymi sposobami
dozbrajają
Iran.
On ma w głowie to,
żeby zrzucić
poważną bombę
na Iran.
I kojarzy mi się,
że jeżeli to się stanie,
to nad ranem
telewizje z daleka będą pokazywały
potężny słup
dymu.
Taki słup
wielkiego dymu, ale taki wysoki
słup, który będzie długo
widać go.
I to będą wszystkie stacje telewizyjne pokazywały.
Zobaczę, który dzisiaj jest.
Cyfra 7 mi się skojarzyła.
A dzisiaj jest 6.
Ale na pewno
nie musi chodzić o datę.
Ale cyfra 7.
Prowokowanie
Rosji
przez Ukrainę.
W ukraińskie ręce
trafi broń.
Albo już jest broń, która
ma drażnić
Rosję na tyle,
żeby Rosja
zaczęła działania
związane po części z Europą.
Chodzi o to,
żeby
zdaniem Netanyahu,
żeby Rosja popełniła błąd,
wdając się
w taką strzelankę już
z Europą.
Bo to zajmie
uwagę.
Żeby Rosja
nie miała w żadnym wypadku czasu
i energii na
Izrael razi
bombą
Część Iranu
będzie zdemolowana.
To, co planuje
Netanyahu,
to będzie chciał ranić
tą bombą
cały Iran,
żeby Iran nie mógł utrzymać się
twardo
na swoich nogach.
Nazwijmy to tak w cudzysłowie.
Zaraz po tym
Izrael będzie
dawał Iranowi
ultimatum.
Jeżeli Iran tego ultimatum nie spełni,
to będzie groził dalszym
atakiem, podobnie brutalnym.
Pamiętajcie, rano się
obudzimy
i media będą
pokazywały słup
w sporej odległości,
taki słup, nie wiem,
jakiegoś pyłu, dymu,
słup wielki. To będzie potężny wybuch.
I wtedy Izrael
postawi
krótkie ultimatum
Iranowi.
Grożąc.
Jeżeli to się stanie,
to krótko
po tym
mogą się zacząć
działać w różnych innych miejscach na świecie.
Najpierw
z samolotami,
różne
bombardowania.
to ten wybuch
może otworzyć
oblicze trzeciej światowej,
przed którym stoimy.
Do
2028
będzie to wszystko trwało.
A mamy, drodzy Państwo,
2025.
26,
27, 28.
Może się okazać, że najtrudniejszy
czas, dopiero przed nami,
zniszczenie strefy gazy,
tak bezwzględne
przez Netanyahu,
przez Izrael,
który kłodzie się
właściwie cieniem na
tym państwie.
Bo przecież
strefa gazy jest,
można powiedzieć,
w infrastrukturze,
zdemonowana kompletnie,
kompletnie zburzona.
O ludności się już nie wypowiem.
Netanyahu wie,
że ta bezwzględność
jego w stosunku
do strefy gazy utopiona zostanie
historycznie,
bo dziać się
będą jeszcze gorsze
rzeczy
i jeszcze więcej ludzi zginie.
Strefa gazy to jest tylko
zaprawka.
To przed nami,
drodzy Państwo.
Do jutra. Pozdrawiam Was.